1. Home -
  2. Firma -
  3. Niedługo zniknie kolejny powód, by prowadzić działalność nierejestrowaną

Niedługo zniknie kolejny powód, by prowadzić działalność nierejestrowaną

Najważniejszą zaletą działalności nierejestrowanej zawsze było ograniczenie do minimum obowiązków natury biurokratycznej. To się jednak zmieni dla niektórych przedsiębiorców wraz z wejściem w życie KSeF.

KSeF na działalności nierejestrowanej przybliża ją jeszcze bardziej do normalnej zarejestrowanej firmy

Na początku miesiąca zastanawiałem się, jaki właściwie w dzisiejszych realiach prawnych jest sens prowadzenia działalności nierejestrowanej. Odpowiedź nie napawa optymizmem. Praktycznie zawsze założenie pełnoprawnej działalności gospodarczej będzie się opłacało bardziej. W najgorszym wypadku nie dostrzeżemy większej różnicy, w najlepszym skorzystamy z udogodnień i przywilejów zadedykowanych pełnoprawnym przedsiębiorcom.

Wciąż się jednak istnieje jedna korzyść: brak obowiązków księgowo-sprawozdawczych, które towarzyszą zarejestrowanym firmom. Dotyczy to w szczególności tych najbardziej skomplikowanych, które najczęściej mają mniejszy lub większy związek z podatkiem VAT. Jeżeli prowadzimy działalność nierejestrowaną, to siłą rzeczy obejmie nas zwolnienie do momentu, w którym wartość naszej sprzedaży przekroczy kwotę 200 tys. zł. Nie musimy się jednak tym martwić, bo zanim to nastąpi i tak przekroczymy miesięczny limit przychodów wynoszący 3499,50 zł. Wówczas będziemy musieli zarejestrować firmę.

Teraz okazuje się, że nawet ta zaleta działalności nierejestrowanej może zniknąć w przypadku części osób, które je wykonują. Mam na myśli obowiązek korzystania z Krajowego Systemu e-Faktur, który najwyraźniej nie ominie także tych przedsiębiorców, co do których nawet nie ma pewności, czy w ogóle można w stosunku do nich korzystać z tego określenia. KSeF na działalności nierejestrowanej prowadzi także do powstania jeszcze jednego nieoczywistego obowiązku.

Prawdopodobnie jako pierwszy o problemie napisał portal poradnikprzedsiebiorcy.pl. Chodzi o konieczność uzyskania numeru NIP przez osoby prowadzące działalność nierejestrowanej, którym zdarzy się wystawienie albo przyjęcie faktury. Zgodnie z obowiązującymi przepisami co do zasady posługują się swoim numerem PESEL. O NIP mogą wystąpić, jeśli jest im do czegoś akurat potrzebny, za pośrednictwem formularza NIP-7. Niestety KSeF najwyraźniej nie uwzględnia takiej możliwości.

Po co nam właściwie w dzisiejszych czasach instytucja działalności niezarejestrowanej?

Wydawać by się mogło, że mamy do czynienia ze zjawiskiem marginalnym. Działalność nierejestrowaną prowadzi ok. 80 tys. osób. Z pewnością nie wszystkie z nich wystawiają faktury, ale równocześnie w toku prowadzenia działalności najprawdopodobniej jakaś zostanie wystawiona im. Trudno w dzisiejszych czasach całkowicie uniknąć relacji z innymi przedsiębiorcami.

KSeF dla dużych podatników stanie się obowiązkowy od 1 lutego 2026 r. Większość przedsiębiorców zostanie objęta systemem od 1 kwietnia 2026 r. Nas jednak interesuje specjalna kategoria, którą Ministerstwo Finansów wyróżniło w swoich wyjaśnieniach opublikowanych w rządowym portalu gov.pl.

od 1 kwietnia 2026 r. dla pozostałych przedsiębiorców, z wyjątkiem najmniejszych podatników „wykluczonych cyfrowo”, których transakcje obejmują niewielkie kwoty (do 450 zł dla pojedynczej faktury i do łącznej wartości sprzedaży do 10 tys. zł miesięcznie) i którzy będą objęci tym obowiązkiem od 1 stycznia 2027 r.

Nie ulega wątpliwości, że KSeF na działalności nierejestrowanej rzeczywiście będzie obowiązkowy. Nie ma przy tym znaczenia nieobjęcie jej definicją działalności gospodarczej z ustawy prawa przedsiębiorców. Dla celów podatkowych liczy się to, co znajdziemy w ustawie o VAT. Prawdę mówiąc, konieczność uzyskania NIP nie jest jednak czymś szalenie istotnym. Nie jest to w końcu czynność trudna czy kosztowna. Sprawę można przecież załatwić przez internet na platformie Biznes.gov.pl. O wiele ważniejsze jest to, że różnica pomiędzy działalnością nierejestrowaną a pełnoprawnym mikroprzedsiębiorcą zaciera się coraz bardziej.

Wielokrotnie narzekałem na łamach Bezprawnika, że w obecnym stanie prawnym nie ma już za bardzo miejsca na maciupkie firmy, których właściciele są przedsiębiorcami jedynie na słowo honoru. Straciliśmy kartę podatkową. Teraz włączamy działalność nierejestrowaną do obowiązków związanych z uszczelnianiem systemu VAT.

Czy nie lepiej byłoby wyłączyć działalności nierejestrowanej z KSeF? Z pewnością usłyszymy w odpowiedzi, że przecież istnieje szansa, że nagle taka działalność zostanie wykorzystana do jakichś kreatywnych oszustw vatowskich, a tak w ogóle to z dobrym programem księgowym nie będzie to takie trudne. Samo w sobie narzucanie przedsiębiorcom coraz to nowych obowiązków sprawozdawczych jest niepokojącym trendem. Nie spodziewam się jednak, że ustawodawca nagle się opamięta. Nawet tegoroczna deregulacja nie była w stanie odwrócić tego zjawiska.

Być może w ogóle powinniśmy w takim razie zrezygnować z działalności nierejestrowanej? Wspominałem na początku, że i tak przegrywa już na każdym polu z zarejestrowaniem firmy. Podwyższenie limitu i rozliczanie go kwartalnie niewiele zmienia. Spodziewam się, że prędzej czy później działalność nierejestrowana podzieli los karty podatkowej. Po co bowiem utrzymywać fikcję?

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi