1. Home -
  2. Na wesoło -
  3. BGŻ BNP Paribas oskarżony o to, że kura znosząca złote jaja została potraktowana w sposób przedmiotowy

BGŻ BNP Paribas oskarżony o to, że kura znosząca złote jaja została potraktowana w sposób przedmiotowy

Reklama, w której znajdują się zwierzęta jest niemoralna? Z takiego założenia wyszedł pewien internauta, który postanowił wysmarować skargę do Rady Reklamy, najwyraźniej sądząc, iż będą oni w stanie srodze pokarać twórców "nieetycznego" spotu, w którym wystąpiła kura znosząca złote jaja. 

BGŻ BNP Paribas dorobiło się hejtera - i to nie byle jakiego. Na Facebooku poluje na nich samotny wojownik, komentujący niemal każdego posta pytaniem, kiedy przestaną męczyć zwierzęta. A do Rady Reklamy wpłynęło pismo ze skargą, iż bank ten znęca się nad kurami, gdyż w ich reklamie pojawia się ten oto sympatyczny, domowy ptak. Nikt nie urywa mu głowy ani nie wrzuca go do dołu z wapnem, ale i tak ktoś uznał to za nieetyczne:

Chociaż bank na swoim Facebooku próbuje odpowiadać na oskarżenia i wyjaśnia, że w reklamie udział wzięło aż siedem kur, a każda miała swojego opiekuna i była dobrze traktowana, to i tak Rada musiała się nad skargą pochylić.

Zwierzęta w reklamie

Sama treść skargi jest urzekająca. Na początku autor zaznacza, że wykorzystywanie zwierząt w reklamie nie powinno mieć miejsca w ogóle. Nieważne, czy chodzi o słodkie kotki, puchate kurczaczki czy gnające przez łąkę żubry (biedna Żubrówka).

Kura staje się synonimem telefonu komórkowego, a to już zakrawa na odarcie jej z czci i godności. Szkoda, że nie zapytał, czy kurze zapłacono za udział w reklamie.

Autor uważa również, że zobrazowanie starego, polskiego frazeologizmu mogło się odbyć w inny sposób i ujawnia pokłady wielkiej wiary w ludzką wyobraźnię:

I powołuje się on na następujący punkt:

Kura znosząca złote jaja

Do Paribasu przyczepił się ktoś, kto najwyraźniej nie ma nic lepszego do roboty. Wszyscy pamiętają reklamy Atlasa z bocianem, Łaciatego z krowami czy wzmiankowanej już Żubrówki z żubrami. Zwierzęta niosą całkiem spory ładunek skojarzeń - pozytywnych lub negatywnych - a cechy z nimi związane są mocno zakorzenione w języku. Nic dziwnego, że Rada Reklamy nie potraktowała takiej skargi poważnie.

Takie przytomne spojrzenie to dobra wiadomość i bat na tych, którzy aż przesadnie wzięli się za polowanie na czarownice. Co prawda, Rada Reklamy jest tylko stowarzyszeniem, a jej "artykuły" to tylko zbiór wskazówek.

Maniakalnych obrońców zwierząt nie brakuje. Wegańscy aktywiści odwiedzili na przykład bar ze stekami, po czym zrobili w nim performance mający na celu obrzydzić mięso gościom. Innym razem, kiedy znany hollywoodzki aktor, Chris Pratt, wrzucił na swojego Instagrama zdjęcia świeżej jagnięciny, został odsądzony od czci i godności jako morderca. Z kolei, kiedy siedemnastolatka z Michigan, Anna del Rey, wrzuciła na swojego Facebooka przepis na indyka z tofu i przyznała się, że nie je mięsa, bo go nie lubi, została oskarżona o to, że próbuje być "cool", oraz, że kradnie jedzenie prawdziwym weganom.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi