Miał być o 13.00, czekam już ponad dwie godziny. Wszystkie wady kurierów, którzy uważają się za lepszą wersję poczty

Codzienne Gorące tematy Zakupy dołącz do dyskusji (125) 08.11.2016
Miał być o 13.00, czekam już ponad dwie godziny. Wszystkie wady kurierów, którzy uważają się za lepszą wersję poczty

Maja Werner

Jak księżniczka uwięziona w wieży, czekam na swoje księcia kuriera. A miało być tak doskonale, miało być tak amerykańsko, z samego rana dostałam e-mail i SMS-a, że na pewno będzie między 12.30 a 13.30. 

Kurier to niby fajna jest usługa, niektórzy uważają go za takie „premium” w stosunku do staromodnej, nienowoczesnej, zaściankowej Poczty Polskiej, ale ja już sama nie wiem czy jednak nie jestem mentalnie bardziej staromodna, nienowoczesna i zaściankowa. No bo co z tego, że kurierzy mają te wszystkie fajne opcje, skoro i tak notorycznie się na nich zawodzę?

Protokół przesyłki sporządzony w obecności kuriera

Kluczowa kwestia przy reklamacjach – spisanie protokołu wraz z kurierem. No niby powinien być to święty obowiązek, zresztą dość mocno osadzony wymogami różnych przepisów prawa, dostawcy, a jednak ci ostatni migają się, nie mają czasu i generalnie rzadko im się uśmiecha, by dokonać weryfikacji stanu przesyłki. A przecież to przewoźnik, nie sprzedawca, odpowiada za to, co stanie się z nią w trakcie przewozu.

Umowa z operatorem zawarta za pośrednictwem kuriera

Druga kwestia – podpisywanie umów. Próbowałam kiedyś przekonać kuriera, żeby dał mi czas na przeczytanie umowy, którą podpisuję. Absolutnie nie przewidywał takich możliwości, cmokając, stękając i popędzając. A przecież z punktu widzenia klienta ma tylko jedno zadanie: zawrzeć z klientem umowę w imieniu przedsiębiorcy i zweryfikować jego dane. Nie wiem jak kurierzy dokładnie wyobrażają sobie swoją pracę, ale chyba widzą siebie jako takich Wilków z Wall Street, którzy nakłaniają klientów do zawierania umów, których nie przeczytali. Rozumiem, że kurier się spieszy, ale w takim razie coś tu jest nie tak instytucjonalnie.

Kurier nie chce wnieść przesyłki

Wbrew powszechnej opinii kurier nie zawsze ma obowiązek wnieść przesyłkę pod same drzwi, jednak tego typu kwestie regulowane są przez regulamin konkretnego przewoźnika. Natomiast zdarzają się sytuacje, kiedy przewoźnik zapewnia dostarczenie przesyłki o określonej wadze pod drzwi lokalu, a tymczasem kurier pracuje w pojedynkę i mówi, że sobie z tym nie poradzi. W takiej sytuacji trzeba mu pomóc, co jednak nie jest zawsze rozwiązaniem komfortowym – szczególnie dla kobiety czy nawet mężczyzny, który na przykład ma problemy zdrowotne.

Kurier zostawił awizo, odbiór na jakimś za…piu

Z całym szacunkiem i przepraszam za słownictwo. Kiedyś przesyłkę kurierską awizowano mi w kwiaciarni i to jeszcze nie był problem. Ale innym razem moje awizo zostało zostawione kilka kilometrów za miastem, w jakimś przedziwnym hangarze, do którego trzeba było się udać. A do mojej placówki pocztowej mam tylko dwieście metrów…

Śledzenie przesyłki – trochę działa, a trochę nie

Niby istnieje ten proces śledzenia przesyłki i bardzo go sobie chwalę, a jednak stale są z nim jakieś problemy. Zdarzają się historie przesyłek, które z powodu bliżej niezrozumiałej logiki krążą po całej Polsce, a nawet potrafią z miasta do miasta kroczyć bardzo okrężną drogą. Pewien mój znajomy zamówił kiedyś przesyłkę z Warszawy do Warszawy, która z niewiadomych przyczyn szła do niego przez Wrocław. Zdarzają się też historie kiedy te statusy są aktualizowane z opóźnieniem lub o nieludzkich porach, w rezultacie o tym, że dziś otrzymamy przesyłkę dowiadujemy się na przykład będąc na samym środku budynku sądu.

Doręczenie przesyłki przez kuriera – fikcyjna utopia, która nie działa

Dostaję SMS-a o tym, że kurier pojawi się po 15.00, a tymczasem o 9.30 rano dzwoni do mnie ten właśnie kurier z pretensjami, że on czeka pod moimi drzwiami i jak ja w ogóle śmiałam wyjść z domu?!

Albo, tak jak teraz, dostaję SMS-a z precyzyjnym wskazaniem widełek czasowych, a tymczasem kuriera ani widu, ani słychu. Z tego wszystkiego zdążyłam nawet wyrzucić z siebie wszystkie żale i pretensje względem świata zawodowych spedytorów na Bezprawniku.

125 odpowiedzi na “Miał być o 13.00, czekam już ponad dwie godziny. Wszystkie wady kurierów, którzy uważają się za lepszą wersję poczty”

      • „A przecież z punktu widzenia klienta ma tylko jedno zadanie: zawrzeć z klientem umowę w imieniu przedsiębiorcy i zweryfikować jego dane. ”

        No być może z punktu widzenia klienta tak jest. Nikt jednak nie powiedział że punkt widzenia klienta jest właściwy. Kurier to nie pracownik operatora ani jego przedstawiciel handlowy. On ma dostarczyć przesyłkę jaka jest umowa i ew telefon i odebrać kopie podpisanej umowy. Koniec. On nie ma obowiązku czekać aż ktoś przeczyta umowę. Inna sprawa że niejednokrotnie jest to niemało stron, regulaminów itp. Dodaj do tego babcie która by potrzebowała na to 4 razy więcej czasu i się okaże że kurier u klienta by zabawil godzinę. A przecież u Ciebie miał być o 13 i guzik Cie obchodzi że babinka musiała umowę przeczytać. Poza tym po to jest 14 dni na odstąpienie byś się z umową zapoznala na spokojnie. No chyba że jesteś firma. No ale to jeśli zamawiasz przez www które jest kanałem samoobsługowym to sobie regulaminy przeczytaj przed zamówieniem a potem przy kurierze sprawdź czy to jest ta sama promocja. Tyle w temacie.

        • A jak zamawiając przez telefon przeczytasz umowę?
          Poza tym skąd pewność, że przyjedzie dokładnie taka sama umowa. Zawsze trzeba przeczytać to, co się podpisuje.
          Piszesz, że przeczytanie umowy dużo czasu zajmuje, ale ten właśnie czas powinien być wliczony w czas dostawy. W końcu kurier wie, że jedzie z umową, a nie otrzymuje takiej niespodzianki dopiero po dojeździe pod wskazany adres.

          A bywa, że kurier przyjedzie o całkiem innej godzinie niż miał przyjechać, nie zastanie osoby, która miała to podpisać, tylko małżonka i będzie naciskał „podpisz pan jako żona!”, nie będę czekać 5 minut aż wróci ze sklepu.

          • Powiem krótko. To nie jego brocha. Masz 14 dni na odstąpienie od umowy. Takich umów może mieć dziennie kilkanaście na swoim rewirze. Kto miałby za niego rozwieźć resztę przesyłek?

          • Oczywiście że może Cie nie obchodzić ale wymaganie od sprzedawcy mięsa tego żeby Ci sprzedał krzesło nie jest zbyt mądre. Wymagasz od człowieka który ma swoje obowiązki żeby robił cos co nie należy do jego obowiązków i nie jest częścią jego pracy. Powtarzam. On ma dostarczyć umowę i odebrać podpisany dokument. Ty możesz ta umowę podpisać lub nie. Twój wybór. W żadnym wypadku jednak on nie ma obowiązku czekać aż Ty ja sobie poczytasz. Nie odpowiada Ci taka forma zawierania umowy na odległość to z niej nie korzystaj i idź do salonu. To jest tak proste jak to. Serio nie rozumiem dlaczego ludzie traktują kuriera w tym wypadku jak przedstawiciela handlowego operatora. Jak kupisz załóżmy tv i kurier Ci go dostarczy to też wymagasz żeby poczekal aż go rozpakujesz, podłączysz i sprawdzisz że wszystkie jego funkcje działają prawidłowo? Nie, sprawdzasz co najwyżej czy przesyłka nie nosi śladów uszkodzenia, odbierasz i część. Jak co Ci nie pasuje to reklamujesz u sprzedawcy i tyle.

          • Podpisanie umowy a dokładne wybadanie towaru, czy wszystko jest z nim ok to dwie różne rzeczy.
            Wiesz, że nie ze wszystkich umów podpisanych w ten sposób można zrezygnować?

          • Ale dlaczego ma to obchodzić kuriera? Serio. Nie rozumiem. Ktoś mu za to płaci? On ma dostarczyc umowę i odebrać podpisany egzemplarz. Tu się kończy jego zakres obowiązków co uparcie ignorujesz. To nie jest pracownik operatora. To Ty się zdecydowałeś na taką formę zawarcia umowy a nie inna więc się licz z plusami i minusami takiej formy. Albo to akceptujesz albo nie. Ty natomiast tak jak mówiłem wymagasz od sprzedawcy w mięsnym by ci pieczywo sprzedał.

          • Teraz mam więcej czasu to się ustosunkuje. Piszesz ze ten czas powinien być wliczony w czas dostawy. Ok, załóżmy że świat jest idealny i ten kurier nie ma nic do roboty tylko rozwozic umowy. Więc jaki czas powinien być wliczony? Ja potrzebuje minute, żeby odebrać umowę. Ty ja chcesz czytać dokładnie co zajmie Ci 20 minut, Twoją Babcia potrzebuje na to 40 minut a Twój sąsiad to w sumie chce ta umowę skonsultować z radca prawnym. Więc ile czasu ma być zarezerwowane dla każdej z tych osób?

            Co do pracy kuriera to rozumiem że nie masz pojęcia jak wygląda taka praca od kulis. Kurier ma swój rewir i zazwyczaj spora ilość paczek. Dostarczanie ich planuje się wg logicznego schematu by na jednej trasie mieć jak najwięcej punktów odbioru bo co zrozumiałe mija się z celem kursowania w tą i we wtorek bo by mu dnia brakło na dostarczenie wszystkiego. A są jeszcze odbiory i paczki ktore muszą być dostarczone do 12. Jeśli jesteś w stanie zaplanować swój długi dzień, przewidując wszystkie okoliczności takie jak korki, opóźnienia, nieobecność klienta pod adresem, prośby by podjechać za pół godziny bo „ja już za sekundę wychodze od fryzjera”, odbiory paczek które potrafią się przeciągac i jeszcze pogodzić to z tym, żeby odjechać klientów tak, żeby paczki kolejno wypakowac z samochodu bu nie było problemu ze masz pełen samochód a paczka klienta A jest na samym dnie po środku samochodu to szacunek. Będziesz gwiazda kurierki. Tak więc uwierz mi, świadomość że masz 4 umowy do dostarczenia tego dnia podczas kiedy na samochodzie masz 120-200 paczek naprawdę niewiele zmienia. No i tak jak mówiłem. On ma święte prawo mieć w nosie że Ty chcesz czytać umowę. Umowa na dostarczenie umowy nie obliguje go do czekania aż ja przeczytasz.

            To że kurier mówi żebyś Ty podpisał umowę za żonę natomiast to jest jego spory problem i nie wiem czemu się na to decyduje. Tak grozi mu paragraf za poświadczenie nieprawdy, dyscyplinarne, Tobie za sfałszowanie podpisu też mogą dać zawiasy. Generalnie wolałbym odznaczyc że nie zastałem osoby uprawnionej i odesłać przesyłkę niż się narażać na takie nieprzyjemności. Bo czekać to też bym nie czekał aż małżonka wróci.

            To co natomiast kurierce mogę zarzucić to te wszystkie usługi które niby maja zapewnić Ci dostarczenie umowy na konkretną godzinę bo to jest po prosty awykonalne. No bo jak dostarczyć 3 paczki na tym samym rejonie przez jednego kuriera gdy każdy sobie zamówił dostawę na 13?

          • Ile czasu? Wystarczająco. Idąc za Twoim tokiem rozumowania – nie obchodzi mnie to w jak sposób to wyliczą. Inne rzeczy się wylicza, więc to też można. Wiesz, statystyka itp.

            Znam zagadnienia związane z logistyką. Ale tutaj również za Twoim tokiem rozumowania – nie obchodzi mnie to jak to sobie zorganizują.

            Ale w praktyce mi wystarczy sprawdzić tylko jakie są warunki odstąpienia od takiej umowy. Zwykle tylko ten fragment, a resztę już na spokojnie bez kuriera.

            Zawiasy za takie sfałszowanie podpisu? No nieźle. W praktyce – duży problem, by unieważnić taką umowę, bo co z tego, że podpis kogoś innego, a części danych, które miały być uzupełnione (np. PESEL) nie ma? Otóż… nic.

          • Chcesz mi powiedzieć że umowy od operatorów telekomunikacyjnych przychodza in blanco? Umowa jest na osobę A więc jak ja podpisze osoba B to nic nie stoi na przeszkodzie by i kurier i osoba podpisująca się miały z tego tytułu problemy. Wystarczy że np. żona Cie podwali bo Cie przyłapany na zdradzie z sąsiadka, wystarczy że żona wyśle odstąpienie od tej umowy i podpis będzie diametralnie inny od tego na umowie i kogoś to zainteresuje. Ju pomijam fakt, że ze strony kuriera to zerowy instynkt samozachowawczy. Gdy nie ma odbiorcy w domu takiej umowy to wydając ja komuś innemu nic nie zyskuje. Natomiast mocno się naraża. Bo skąd może wiedzieć że z żoną np nie jesteście skonfliktowani. Generalnie głupota.

            Ps. Wracając do samego początku. Może Cie to nie obchodzić jako klienta. Tylko problem w tym że wymagasz od kuriera by był kimś kom z definicji nie jest. Dzięki temu on to może mieć naprawdę głęboko w dupie. Możesz się upierac żeby czekał, możesz zadać żeby Ci zrobił herbatę, żeby posprzątać mieszkanie czy co Ci się tam zamarzy. Ale to się nie stanie.

            Ps. A po co Ci poznać warunki odstąpienia? To reguluje ustawa. Zaś prawo nakłada dodatkowo obowiązek przesłania wraz z umową pouczenia o tym jak skutecznie odstąpić od umowy. Dalej nie widzę powodu by zawracać dupe kurierowi.

  1. Na Śląsku jak piszą/mówią, że będą to są. Warszawa jak zawsze ma problem ze wszystkim. Przeprowadź się do Aglomeracji Śląskiej i po problemie…

      • Wbrew powszechnej opinii, która jest już nieaktualna i fałszywa Katowice mają czystsze powietrze od Krakowa, że o miastach w górach zdzierających opłatę klimatyczną nie wspomnę. A to że dziś toksyny przekroczyły 300% dopuszczalnych norm to wina pogody i braku halnego z Beskidu Śląskiego.

        • Każde miasto ma swoje plusy i minusy. Mam nadzieję, że rozwijających miast w Polsce będzie jak najwięcej. Trzeba przyznać w mapach zanieczyszczeni powietrza Warszawa wypada lepiej od Katowic.
          Jak już odnoszę się do statystyk, to dla przeciwwagi dodam, że średnia prędkość poruszani się na drogach w Katowicach jest jedna z najwyższych w Polsce. Warszawę w tym temacie jako-tako jedynie ratuję niezła komunikacja miejska.

  2. Kiedys zamówiliśmy koledze prezent który miał przyjechać do pewnego ośrodka wypoczynkowego, miał przyjechać w piątek, specjalnie dopłacaliśmy kilka zł po to aby przyjechał z samego rana …… i co ?, nie przyjechal w ogóle !!:) wiec dzwonię do firmy kurierskiej i dowiaduje się ze kurieir przyjedzie dopiero w poniedziałek :) … czyli cały misterny plan w pi…u. Po wielkiej awanturze z wielka łaska kurier przyjechał w sobotę, paczkę zostawił na recepcji, bez słowa. Druga historia była równie fajna:) dzwoni kurier i pyta czy może być o 9, wiec mówię ze nie bo mnie nie ma, a on, czy ktoś będzie, odpowiadam ze tak, żona, ale mimo wszystko proszę aby Pan przyjechał po 15 bo żona nie wniesie paczki która wazy 70kg. Kurier powiedział ze wniesie do domu. Zgodziłem się, to był błąd, kurier zostawił 70 kg grzejnik na ulicy i do tego nawracając przestawił krawężniki :). Założę się ze każdy z nas ma jakaś przygodę z kurierem :)

    • Wiesz, jak mogę, to wybieram gdzie się da 1 firmę(nie będę robił reklamy), bo po prostu znajomy rodziców, zaufany człowiek tam robi i czy jest to drobnostka poniżej 0.5kg, czy cos 50kg, to i tak mam to pod drzwi i zawsze dogadaną godzinkę odbioru.
      Ale historyjkę i tak miałem, choć z kurierem od operatora. Zamówiona była nowa umowa + nowy tel. dla mamy, więc aktualizacje późniejsze i tak nie były -, a oferta była ok finansowo, więc wzięliśmy. Kurier miał być albo na wieczór u nas, albo nast. dnia. Ale okazało się, że mu nast. dnia nie pasuje i trzeba było zjechać do najbliższego miasta(kilka km) i pod sklepem się z nim spotkać, bo on już robotę kończył i nie będzie po kniejach jeździć. Mam jednak raczej pozytywną opinię o tym zawodzie.

    • Trochę głupoty piszesz, bo 70 kilo nikt nie będzie wnosił ani przenosił. Cięższe wagowo przesyłki są zawsze na paletach.

      • Czy napisałem gdziekolwiek czy była paletą czy tez nie. Mimo wszystko, co za różnica czy na palecie czy bez palety, zostawił przed domem i odjechał a żona musiała sobie radzić sama, paleciaka nie posiadam, dla kuriera nie był to problem aby wjechać paleciakiem nawet do pokoju. Oczywiście zadzwoniłem do firmy kurierskiej w celu złożenia reklamacji, niestety, Pani po drugiej stronie skutecznie mnie zniechęciła. Jedyna forma, list ;)

    • Dobre to w Empiku jest, bo zamówionko z odbiorem w salonie ma darmową dostawę, a mijam ich salon 2 razy dziennie – w drodze z i do szkoły.

      • wolę nawet specjalnie podjechać
        z resztą gral, esc, x-kom, punkt odbioru morele, saturn, komputronik, empik i pewnie coś jeszcze są oddalone od siebie o jakieś 15 min piechotą i 10-15min tramwajem ode mnie, więc szkoda nie korzystać
        paczkomaty też wydają się ok, ale wolę płacić przy odbiorze
        choć zdecydowaną zaletą jest to, że teoretycznie mogę podejść do niego w środku nocy i też odbiorę

        • Dokładnie, ja nie umiałbym kupić tel. z neta bez oględzin w sklepie. Stacjonarne jeszcze jakiś czas nie wymrą.

  3. Idealnie w porę.
    Dzisiaj po raz pierwszy wysłałem paczkę za pośrednictwem kuriera. Prawdopodobnie też ostatni.
    W poniedziałek zamówiłem kuriera po odbiór przesyłki przez SendIt.pl. Patrze, ze cena 14,50 i myślę: „wow, jak paczka na poczcie”. Była godzina 10, więc spodziewałem się kuriera u mnie po południu. Tymczasem w mailu napisali: „jutro, między 12 a 16”. Cholera.
    No trudno, postaram się wrócić wcześniej do domu. Kurier zjawia się 17:10. Cholera 2.
    Gdybym wysłał po drodze priorytetem na poczcie w poniedziałek o tej 10 rano, to prawdopodobnie by już była u odbiorcy. Cholera 3.
    Podsumowując – tylko PP i Paczkomaty.

    • Z Paczkomatami ostatnio tez różnie bywa. Mi ostatnio przekierowaliz paczkomaty czynnego 24h do punktu odbioru czynnego od 8-18 czyli dokładnie w godzinach mojej pracy ;-)

  4. umowę przeczytaj wcześniej, lub później, bo masz bodajże 10 dni na odstąpienie od niej – szanuj cudzy czas. tak, kurierzy bywają chamscy, klienci też. ja korzystam z dwóch przewoźników, bo ich kurierzy którzy do mnie jeżdżą, są uprzejmi i uśmiechnięci.

  5. Pierd**enie.
    Pracuję w firmie wysyłającej mnóstwo paczek i napiszę jedno – chcecie, aby kurier przyjeżdżał punktualnie, to bądźcie przygotowani na jego wizytę. Ot, tyle.
    Spóźnia się złośliwie? Nie spóźnia się, bo:
    – „O, pan paczkę przywiózł? Pobranie? Gotówką? To pan poczeka, ja tylko do bankomatu skoczę 3 ulice dalej…”
    – „Po paczkę? Tak, już gotowa… prawie, pan poczeka chwileczkę, kwadransik jakiś…”
    Itede, itepe, a czas leci i plan doręczeń *uj strzela..

  6. jest tez chyba w GLS idiotyczny zapis o najbliżsyzm sąsiedztwie. kurier wg ich regulaminu zostawia przesylke u sasiada i traktuje jako oebrana. Powinien zostawic awizo, ale jak sasiad jest nieuczciwy to wezmie paczke, wyrzuci awizo i zostaje przepychanie

  7. Ja kurierem zamawiałam dziesiątki paczek i zawsze był wtedy, kiedy obiecywał. Ale może to urok małych miejscowości. Natomiast z pocztą miałam ostatnio przejścia – zostawili awizo na paczkę, chociaż dom był pełen ludzi (nikt nie dzwonił) i na dodatek okazało się, że paczkę mam odebrać w innym mieście niż przez ostatnich 27 lat. Bo „była zmiana jakiś czas temu”. Zmiana, o której poczta nie uznała za stosowne poinformować mieszkańców. Innym razem na paczkę nawet awizo nie zostawili, zadzwoniłam po dwóch tygodniach czekania z pytaniem czy może gdzieś nie ma. Okazało się, że leżała na poczcie od tygodnia, ale nikt nie potrafił wyjaśnić dlaczego. Więcej, dostałam ochrzan, że moje paczki im miejsce blokują.

    • Co do poczty to nie zawsze doreczyciel ma paczke, i czasami tylko awizo zostawia.

      a co do braku awizo to czesto wlasnie ” Ale może to urok małych miejscowości.”

      • Jednym słowem coś za coś :) aczkolwiek u mnie z pocztą nie było problemu przez ponad 20 lat jak mieszkam gdzie mieszkam. Dopiero ostatnie dwa lata przyniosły znaczne pogorszenie usług, stąd moje rozczarowanie.

  8. Są lepsze firmy kurierskie, gorsze i fatalne. Minimalne
    rozeznanie pozwala zaoszczędzić sporo kłopotów. Mam nadzieję, że jesteście świadomi, że kierując
    się tylko ceną (co oczywiście dla wielu z nas jest elementem kluczowym) możecie
    narazić się na dużo stresu. Patrz chociażby ostatnie zachowania impostu, gdzie
    nawet nie włożyli przesyłek do paczkomatu, ludzi na ziemi szukali swoich paczek…
    Albo wymaganie od poczty polskiej, że płacąc 8 zeta za kuriera będzie to usługa
    luksusowa. W normalnych firmach kurierskich kurierzy nie pracują na etat a mają
    własne działalności (ma to swoje złe i dobre strony), przez co pracują na
    siebie. Każda paczka, odebrana, dostarczona to jest kasa dla nich. Zniszczona
    paczka / reklamacja / zwrot to nie jest kasa dla nich. Dlatego w normalnych
    firmach dbają o te przesyłki. A to, że Pani Jadzi potłukli XVII zestaw porcelany
    to przecież wina kuriera!!! Ona przecież to opakowała solidnie! Zawinęła w
    torebkę i włożyła do kartonu!

    Paczka przecież też jest na sortowni a wystarczy jeden fatalny pracownik, żeby
    paczki które sortował całą zmianę były uszkodzone. Oczywiście długo miejsca tam
    nie zabawi ale co poniszczył to już poniszczone. Jak w każdym zawodzie i w
    kurierce znajdzie się matoł. Nie ma reguły.

    I polecam patrzeć czasem dalej niż koniec własnego nosa. Pracując na
    jakimkolwiek stanowisku, świadcząc usługi (czy jako sprzedawca za ladą, czy
    jako ziomek w contact center czy handlowiec), człowiek uczy się, że często nie
    jest wina ludzi którzy stoją „na pierwszej linii frontu”, uczy się, że ta druga
    osoba też może mieć gorszy dzień, być zmęczona 9 godzinną zmianą, paradoksalnie
    użerając się z różnymi ludzi, człowiek uczy się szacunku do innych ludzi. Więc
    polecam czasem wyjąc głowę z własnej dupy, i ze zrozumieniem podejść do drugiej
    osoby. Bo czasem wystarczy normalnie pogadać, a nie od razu z pretensjami
    wyskakiwać. Owszem są przypadki gdzie i uprzejmością się nic nie wskóra, ale co
    szkodzi spróbować?

  9. No niestety. Nagminne jest zostawianie przesyłki pod drzwiami, podrabianie podpisów, zostawianie awiza bez sprawdzenia czy ktoś jest w domu. Zdarza się też, że kurier dzwoni, bo ma paczkę. Odbieram telefon i chcę ustalić jakąś inną godzinę, bo jestem za miastem. On mówi, że pracuje do 16 i potem mogę sobie paczkę sam odebrać w siedzibie firmy.

  10. Mam regularnie problem z kurierami. Często zamawiam coś do pracy, bo tak jest wygodniej dla obu stron. Kurier nie musi dzwonić dowiadywać się, bo w godzinach jego pracy jestem na miejscu. A ja nie muszę myśleć czy akurat uda mi się być o 15 w domu. Zawsze podaje dokładny adres, razem z numerkiem pokoju. Nigdy w adresie nie podaje nazwy firmy, gdyż nie chce aby się sugerował. I co? Zawsze zostawi na recepcji. Ostatnio już przeszedł samego siebie. Zamawiałem dość drogi obiektyw (bez mała 5 tysięcy) z jednego z popularnych elektromarketów. Klikam śledzenie przesyłki, i okazuje się że odebrana. Nie miałem możliwości sprawdzenia czy dość drogi i delikatny sprzęt został mi dostarczony w takim stanie jak być dostarczony powinien. Teraz już zamawiam wszystko do domu, jak nie dostarczy jego strata.

  11. Kurier ZAWSZE się spieszy. Kurier ZAWSZE ma cię w dupie, bo robi zazwyczaj na zlecenie, a jaka płaca, taka praca. Kurier rzuca twoją paczką, bo ma ją w dupie. Kurier każe ci przyjść na drugi koniec miasta „bo nie da rady dojechać bo korki” albo „nie wie gdzie to jest”. Kurier ZAWSZE kłamie. Łajza powie że był ale nikogo nie było. Albo zostawi twojego Macbooka za 15tys zł sąsiadowi narkomanowi. Albo powie że będzie ponownie za 3 dni. Nie będzie. Paczka do odbioru w centrali. Tylko 50km.

    POCZTA POLSKA. Zawsze sumiennie, na czas, paczka czysta, nienaruszona, grzecznie i bez fochów. W każdym mieście a nawet wiosce punkt odbioru z awizo. Od 2006 roku wysyłam paczki z Allegro tylko Pocztą. Zniknęło paczek: 0. 100% pozytywnych komentarzy. Ktoś kto twierdzi że Poczta ma złą jakość usług, albo nie umie zaadresować druku, albo maże jak kura pazurem, albo wysyła diamenty listem zwykłym. Rodzaj wysyłki musi być ustalony uczciwie na podstawie wartości zawartości. Zapłacisz, będzie doskonale. Bo chytry dwa razy traci.

    • wszelkie skargi na PP wiążą się z kolejkami (1 okienko na 5 z czego 4 panie liczą znaczki i chodzą od okienka do okienka i nic z punktu widzenia klienta w kolejce nie robią), z listonoszami co podobnie jak kurierzy zrobią wszystko żeby paczki nie dać do rąk i z podejściem pań w okienku na poczcie do klientów.
      paczki pierwszorzędnie zabezpieczone, z czystością trochę gorzej ogólnie podobnie jak z paczkomatami

  12. Proponuję komentującym popracować chociaż kilka dni jako kurier. Zapewniam, że po pierwszej dniówce stracicie ochotę do życia. Kurier jest w pracy od 6 rano, sam musi posortować paczki, na swój rejon jedzie często kilkanaście kilometrów, a dziennie ma do rozwiezienia 70 – 100 paczek pod różnymi adresami. Nie trudno policzyć, że po prostu fizycznie nie ma szans na poczekanie aż klient łaskawie przeczyta umowę przed podpisaniem, bo nie chciało mu się zajrzeć do niej gdy dostał ją na maila, albo aż rozpakuje paczkę i sprawdzi, czy zamówiony sprzęt działa. W obecności kuriera sprawdza się jedynie, czy opakowanie (karton) nie jest uszkodzone. I najważniejsze: NIE LICZCIE, ŻE KURIER BĘDZIE ŁASKAWIE PRZYJEŻDŻAŁ PO GODZ. 18:00 ŻEBY PRZYWIEŹĆ WAM PACZKĘ. SKORO NIE MA JEJ NIK JAK ODEBRAĆ, TO ZAMÓWCIE JĄ DO PRACY!! Kurier też ma rodzinę, w domu czeka na niego żona i dzieci.

    • mnie nie interesuje, że kurier ma dzieci i żonę, ja mam przeczytać fizycznie ten papier który podpisuje, tak samo mam prawo sprawdzić czy sprzęt działa lub zgadza się z tym co ja mam na fakturze lub paragonie, bo tylko w tym wypadku mam prawo do złożenia reklamacji. Spieszno Ci to się kwalifikuj na kierowcę autobusu czy tramwaju, bo tam mają sztywne godziny pracy.

  13. Pierwszego dnia złożyłem przez Sendit zamówienie na kuriera o godzinie 15:11, zgodnie z informacjami zwrotnymi w mailu oczekiwałem cały czas do godziny 18 na kuriera. Niestety ten się nie pojawił. Z informacji uzyskanych z infolinii DPD kurier był i mnie nie zastał o 15:19 – bardzo mnie to zdziwiło i nie wiedziałem, że mnie nie ma tam gdzie byłem … Nie składałem zamówienia na dzień kolejny. W dniu następnym zabrałem przesyłkę ze sobą w nadziei nadania w punkcie paczki, niestety mimo obwieszczonej w internecie i drzwiach godzinie otwarcia do 16, to po 15:40 już nikogo nie zastałem. W związku z tym jadąc przez miasto spotkałem kuriera na jednym z osiedli po drodze, który odmówił wzięcia ode mnie przesyłki ponieważ nie ma zlecenia odbioru, z dyspozytornią również nie mógł się połączyć i takiego zlecenia załatwić. W kolejnym dniu ponowiłem zlecenie przez Sendit i została wyświetlony termin odbioru między 15 a 18 tego samego dnia. Nie doczekując się kuriera do godziny 17:50 zadzwoniłem ponownie na infolinię DPD i uzyskałem informację, że firma nie otrzymała zlecenia od Sendit. Następnie 6 dnia kolejny raz ponowiłem zlecenie o 14:50. Ustalony termin odbioru paczki to godziny 15-18 tego samego dnia. O godzinie 17:30 zaniepokojony zadzwoniłem ponownie do firmy DPD z pytaniem czy aby na pewno dojedzie do mnie kurier. Pan zapewnił mnie, że spokojnie ma czas do godziny 18. O godzinie 18:20 znowu kolejny raz zadzwoniłem na infolinię DPD i otrzymałem informację zwrotną, że kurier ma wyłączony telefon i została ustalona kolejna godzina odbioru do godziny 19 jeszcze tego samego dnia. O 19:10 zadzwoniłem kolejny raz z zapytaniem co jest grane. Pani niestety nie umiała mi pomóc, ponieważ dalej telefon do kuriera był wyłączony, również nie mogła dodzwonić się do oddziału w moiim mieście. Byłem gotowy nawet dostarczyć przesyłkę do oddziału oddalonego prawie 10km od domu tylko po to aby została nadana no ale nie było po co. Dnia następnego stały klient zadzwonił, że rezygnuje bo to jest niepoważne i na nic się zdały moje tłumaczenia. I niestety do tej pory już się nie odezwał.

  14. Ja na przesyłkę (produkt spożywczy) czekałem prawie tydzień. Kurier miał być w godzinach 13-21, nie dzwonił więc się mijaliśmy…

  15. Kurierzy i spedycja? Byłem na dniu pracy DPD (nie podpisywałem NDA, więc mogę). Tam bierzesz paczkę z „twoich” ulic, skanujesz ją i wrzucasz na pakę. Jak kogoś nie ma a często zamawia to możesz mu rzucić za płot. Tak, za płot. Nie dawaj do podpisu, bo nie masz czasu na to. O paczki się nie dba. Kopie się nimi, rzuca. Nie raz coś pękało na sortowni ze środka paczek. Na pytanie czy tak można usłyszałem „Czy to twoja paczka? Jak coś to nie masz czasu na spisanie protokołu i niech się martwi. Ważne ze zapłaci”.
    Po całym chamstwie pracowników i oracodawcy a nawet szacunki firmy kurierskiej do paczek odpuściłem sobie tą pracę. Jeszcze w połowie dnia zrezygnowałem bo dostałem od DPD samochód bez hamulców, z dziurawym tłumikiem, bez kierunkowskazów i świateł. Kilka razy zgasł podczas jazdy. Podziękowałem po pierwszych trzech rozwiedzionych paczkach. Potem się okazało, że samochód nie miał dowodu rejestracyjnego, przeglądu i ubezpieczenia. Nigdy więcej kurierów a na pewno nie DPD.

  16. Zapomniałem o początku. Spedytorów tam nie ma. Co sobie znajdziesz z twoich ulic i trafi na pakę dowieziesz. Ja dostałem 3 telefony czy mam paczkę, bo nie ma jej w sortowni nie zabierałem i powinna być tam.
    Porządek w DPD jest taki, że do dziś do mnie ludzie dzwonią z pytaniami czy mam ich paczkę… Na mój prywatny numer…

  17. Hm..ja jeszcze osobiście nie miałam tak negatywnych wspomnień z kurierami. Fakt może też nie często korzystam z takich usług ale u mnie osobiście wszystko zawsze było na czas :)

  18. Warunki umowy zawieranej z nadawcą koperty z „tajemniczą” umową powinna być przesłana np na maila aby się z nią zapoznać, a przy przyjeździe kuriera tylko się sprawnie weryfikuje czy się zgadza. Na odstąpienie od umowy jest 14 dni. To czy kurier poprawnie przewidzi o której godzinie bedzie w danym miejscu to juz tylko zależy od jego doświadczenia na rejonie. Lecz nawet najbardziej doświadczony kurier nie jest w stanie zagwarantować podjechania pod adres dokładnie w wyznaczonych przez siebie godzinach przy przyjmowaniu paczek na magazynie. Dzień jest długi, a przypadków losowych sporo.

  19. Przez kilka lat chętnie kupowałam przez Internet kosmetyki, które nie były dostępne w sklepach stacjonarnych. Po kilku numerach ze strony kuriera i dwóch zaginionych (lecz wcześniej opłaconych) przesyłkach skutecznie oduczyłam się jakichkolwiek zakupów przez Internet. Kosmetyki, odzież, bibeloty do mieszkania, to wszystko mogę znaleźć na miejscu i nie użeram się już z niesolidnymi dostawcami. Tylko mam to szczęście, że mieszkam w Warszawie gdzie w sklepach jest duży wybór towarów. Współczuję natomiast osobom z malutkich miejscowości, dla których sklep internetowy to często jedyna droga, aby kupić coś konkretnego trochę taniej.

  20. Witam.moja przesyłka trafiła do firmy kurierskiej wg aplikacji o 6.00 rano wydano kurierowi o 10.00 i nie dotarł a jeszcze do 16.00 czekam dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *