1. Bezprawnik -
  2. Dobre wiadomości -
  3. Każdy Polak dał średnio 7 złotych na zbiórkę Łatwoganga. Pobito nowy rekord

Każdy Polak dał średnio 7 złotych na zbiórkę Łatwoganga. Pobito nowy rekord

To było szalone w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Łatwogang, jeden z najbardziej znanych influencerów TikToka, zebrał podczas dziewięciodniowej transmisji na żywo ponad 251 milionów złotych, które trafią do Fundacji Cancer Fighters. Aż ćwierć miliarda złotych trafi na wsparcie dla dzieci chorujących na nowotwory.

Każdy Polak dał średnio 7 złotych na zbiórkę Łatwoganga

Jeszcze kilka dni temu Łatwogang był znany przede wszystkim przez użytkowników polskiego TikToka. Teraz przestał być anonimowy, a postać tę zna już chyba każdy Polak. Przyznaję, że sam nie korzystam z tej platformy i jeszcze niedawno zupełnie nie kojarzyłem, kim jest Łatwogang. Dopiero kilka dni temu zaczynało być głośno wokół akcji charytatywnej, która była przeprowadzana cały czas na żywo z kawalerki tego influencera.

Śledząc wydarzenia w Polsce i na świecie podczas niedzielnej porannej kawki, przeczytałem, że Łatwogang zebrał już ponad 80 mln złotych. Zaledwie parę godzin później, przy południowej kawce przeczytałem, że przekroczono próg 120 mln złotych. Ostatecznie późnym wieczorem, około godziny 22:00, licznik zamknął się na kwocie aż 251 mln złotych. To mniej więcej 7 złotych na każdego Polaka.

Jedno jest pewne: Polacy potrafią jednoczyć się w potrzebie jak mało który naród, a zjawisko społeczne, którego właśnie byliśmy świadkami – i którego jednym z symboli stało się golenie włosów – może być przedmiotem wielu prac naukowych.

Powrót do korzeni wielkich akcji charytatywnych

Dlaczego? To prawdziwy powrót do korzeni, praca u podstaw, a zbiórka swoją świeżością, zaangażowaniem i spontanicznością przypominała pierwsze edycje WOŚP z początku lat 90. XX wieku. Owszem, skala zebranych pieniędzy na leczenie dzieci jest nieporównywalnie większa niż ponad 30 lat temu, ale i czasy są całkowicie inne. Zresztą sam Jurek Owsiak pogratulował Łatwogangowi zebrania w tak nieoczywisty sposób tak wielkiej sumy pieniędzy. To dobry moment, by przypomnieć sobie również, na co idą pieniądze z WOŚP i jak ogromna machina stoi za każdym kolejnym finałem.

Zbiórka w kawalerce zamiast telewizyjnego show

Dlaczego nieoczywisty z dzisiejszego punktu widzenia? W przeciwieństwie do WOŚP, Świątecznej Paczki czy Caritas, gdzie za szerzeniem pomocy stoi cała mała armia ludzi dobrej woli, ochotników i wolontariuszy, tym razem cała zbiórka koncentrowała się wokół kawalerki Łatwoganga, z której prowadzona była transmisja live przez całe dziewięć dni. I to bez zbędnego telewizyjnego show, polityki czy propagandy – liczyła się tylko każda wpłacona złotówka na chore dzieci. Warto tu zaznaczyć, że na tle innych akcji w sieci, gdzie niektóre internetowe zrzutki zaskakują absurdalnymi celami lub wręcz oszustwami, transparentność tego streama była jego największym atutem.

Przez wspomnianą kawalerkę przewinęły się setki, jeśli nie tysiące gości, w tym wiele polskich gwiazd i celebrytów. Przy okazji Łatwogang pobił rekord Guinnessa w zebraniu największej sumy pieniędzy podczas transmisji na żywo, który wcześniej należał do YouTubera MrBeasta (ponad 12 mln $, ~43 mln zł). Najważniejsze jednak, że całość kwoty, a więc ponad ćwierć miliarda złotych, trafi do Fundacji Cancer Fighters.

Co dalej z zebranymi pieniędzmi i ulgą podatkową dla darczyńców

Zbiórka, która skończyła się w niedzielę o godz. 22:00 wieczorem, pokazuje, że nie musimy czekać na okres świąteczny czy noworoczny, aby chętnie nieść pomoc drugiej osobie. Polacy w każdej chwili są w stanie zjednoczyć się i pomagać innym. Wielka szkoda, że finału zbiórki nie doczekał tragicznie zmarły poseł Łukasz Litewka, znany m.in. z niezliczonych akcji charytatywnych, który na pewno byłby dumny z rodaków. Co istotne dla samych darczyńców – warto pamiętać, że popularne zbiórki charytatywne a podatek to temat, który w praktyce oznacza możliwość odliczenia darowizny przekazanej fundacji od dochodu w rocznym PIT.

Zbiórka Łatwoganga obnaża dziurę w finansowaniu ochrony zdrowia

Niestety, zbiórka uwypukla problemy w NFZ, gdzie w samym bieżącym roku ma brakować około 23 miliardów złotych. To niemal stukrotność tego, co w ciągu dziewięciu dni zebrał Łatwogang, a rekordowy deficyt państwa nie pomaga w łataniu tej dziury. Problemu nie rozwiążą też same składki – grupy zwolnione z płacenia składki zdrowotnej to obecnie ponad 20 kategorii ubezpieczonych, za których do systemu nie wpływa ani złotówka. Być może gdyby w systemie nie brakowało pieniędzy m.in. na leczenie dzieci, to takie akcje – choć piękne – nie byłyby aż tak bardzo potrzebne.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi