- Bezprawnik -
- Państwo -
- Minister chce kolejnych zmian w składce zdrowotnej. To byłoby odważne posunięcie
Minister chce kolejnych zmian w składce zdrowotnej. To byłoby odważne posunięcie
Nie wszyscy płacą składki zdrowotne. Mamy w Polsce ponad 20 grup, które są zwolnione z obowiązku ich opłacania. Nie podoba się to minister zdrowia, która zapowiada zmiany. Problem w tym, że trudno byłoby cokolwiek w tej sprawie zmienić bez wybuchu społecznego niezadowolenia.

Około 15 proc. wpływów do budżetu NFZ to dotacje bezpośrednio od państwa, a więc pochodzące z naszych podatków
Wielokrotnie narzekałem na łamach Bezprawnika na absurdy systemu ubezpieczenia zdrowotnego w Polsce. Teoretycznie wszyscy powinniśmy odprowadzać od naszych zarobków składkę zdrowotną w wysokości 9 proc. naszego dochodu.
W praktyce od tej zasady są liczne wyjątki. Przedsiębiorcy mają osobne reżimy oskładkowania zależne od formy opodatkowania – i wciąż nie wiadomo, jak będą wyglądać docelowe zmiany w ich składce. Osoby zatrudnione wyłącznie na umowie o dzieło muszą polegać na dobrowolnym ubezpieczeniu zdrowotnym w NFZ, które oferuje im wyjątkowo niekorzystne warunki, jeżeli zarabiają poniżej średniej krajowej. Mamy też ponad 20 grup, które są zwolnione z obowiązku odprowadzania składek zdrowotnych, ale zachowują prawo do ubezpieczenia.
Na bardzo szeroki zakres przywilejów składkowych zwróciła niedawno uwagę minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Siłą rzeczy skupia się przede wszystkim na problemie niedostatecznych wpływów do budżetu NFZ z tytułu składek zdrowotnych. Obecnie stanowią ok. 85 proc. potrzeb Funduszu, a pozostałe 15 proc. dopłaca budżet państwa. Jak stwierdziła szefowa resortu zdrowia:
Jestem zwolenniczką tego, by przejrzeć ten system i takiego przeglądu dokonujemy. Wspólnie z Ministerstwem Finansów poszukujemy rozwiązań, aby dotacja do budżetu NFZ wpływała w sposób stabilny.
[...]
Przychody NFZ w 2026 roku mają wynieść 217,4 mld zł. Wpływy ze składki zdrowotnej oszacowano na 184,3 mld zł, a dotację podmiotową z budżetu państwa na 26 mld zł. Mimo to deficyt NFZ w 2026 roku ma sięgnąć około 23 mld zł.
Siłą rzeczy rewizja systemu sprowadzałaby się zapewne do ograniczenia przywilejów składkowych niektórych grup. Problem jednak tkwi w tym, jakie grupy się nimi cieszą. Na liście znajdziemy między innymi: żołnierzy, policjantów, osoby służące w innych formacjach mundurowych, uczniów, studentów, doktorantów, duchownych, zakonników, kombatantów, kobiety na urlopie macierzyńskim i bezrobotnych.
Przypadek rolników i ich domowników jest nieco bardziej skomplikowany. Ubezpieczenie w KRUS rządzi się zupełnie innymi zasadami, ale jak najbardziej istnieje. Jeżeli ich gospodarstwo ma powierzchnię poniżej 6 hektarów przeliczeniowych, to składkę zdrowotną odprowadza za nich państwo. Przy większej powierzchni płacą 1 zł za każdy pełny hektar przeliczeniowy użytków rolnych. Do tego dochodzą specjalne zasady dla niektórych szczególnych rodzajów produkcji rolnej. Cały system KRUS od lat budzi kontrowersje ze względu na dysproporcję między składkami a świadczeniami.
Pieniądze za grupy zwolnione z płacenia składki zdrowotnej wyłoży państwo. Czy przypadkiem już teraz tak to nie działa?
Co w takim razie można zrobić z grupami zwolnionymi z opłacania składki zdrowotnej? Siłą rzeczy odpada nam rozwiązanie, w myśl którego nagle wszyscy będą musieli odprowadzać 9 proc. dochodu przy jakiejś minimalnej podstawie oskładkowania. O ile w przypadku służb mundurowych musimy się liczyć przede wszystkim z wybuchem społecznego niezadowolenia, o tyle studenci czy bezrobotni autentycznie nie mają źródeł dochodu pozwalających im na zapłatę takiej daniny. Owszem, jakoś nigdy to ustawodawcy nie przeszkadzało w przypadku osób pozbawionych statusu bezrobotnego i przywołanych już zatrudnionych na umowie o dzieło, ale w tym przypadku mielibyśmy do czynienia z masowym problemem.
Na szczęście minister zdrowia wcale nie proponuje nam zmuszenie setek tysięcy Polaków, jeśli nie milionów, do wykupienia sobie dobrowolnego ubezpieczenia w NFZ. Rozwiązanie okazuje się genialne w swojej prostocie: Jolanta Sobierańska-Grenda zwróciła uwagę, że NSZZ «Solidarność» na posiedzeniu trójstronnego zespołu do spraw ochrony zdrowia postulowała, aby za grupy zwolnione z płacenia składki zdrowotnej składkę opłacało państwo w formie dotacji dla NFZ.
Czy to rzeczywiście uzdrowi finansowanie opieki zdrowotnej w naszym kraju? I tak, i nie. Obecnie grupy zwolnione z płacenia składki zdrowotnej nie generują same z siebie przychodów NFZ. To znaczy: nikt tych składek za nie nie odprowadza. Jeżeli obowiązek ten przejdzie na budżet państwa, to przychody składkowe Funduszu zauważalnie wzrosną.
Ktoś mógłby w tym momencie stwierdzić, że przecież i tak te pieniądze do NFZ trafiłyby z budżetu państwa, który za pomocą dotacji łata dziurę w jego finansowaniu. Właśnie dlatego jestem sceptyczny co do rzeczywistej skuteczności tej metody.
Z bardziej rzeczywistych rozwiązań na uwagę zasługuje przede wszystkim nieskonkretyzowana sugestia podniesienia składek zdrowotnych rolnikom. Byłoby to odważne posunięcie, zważywszy na przyszłoroczne wybory parlamentarne, ale wciąż mielibyśmy do czynienia z półśrodkiem.
Tak naprawdę trwałe zwiększenie przychodów NFZ bez przerzucania kosztów na budżet państwa, na który i tak składamy się w podatkach, może przynieść jedynie podniesienie składki zdrowotnej. Rozwiązanie problemu grup zwolnionych z jej opłacania to z kolei zastąpienie składki pełnoprawnym podatkiem zdrowotnym włączonym do podatku dochodowego. Obydwie te metody z pewnością można jakoś ze sobą połączyć.
30.05.2026 6:39, Rafał Chabasiński
30.05.2026 2:34, Mariusz Lewandowski

„U mnie działa” to najdroższe zdanie w biznesie. Jak przestać być domorosłym informatykiem w swojej firmie?
29.05.2026 16:04, Aleksandra Smusz

Skarbówka masowo sprawdza paragony i wykrywa coraz więcej nadużyć. Tych przedsiębiorców kontroluje najczęściej
29.05.2026 15:11, Marek Śmigielski

Lokata w euro 2,5 proc. i limit 150 tys. EUR. Drugiej takiej oferty na polskim rynku raczej nie spotkacie
29.05.2026 14:34, Filip Dąbrowski
29.05.2026 14:26, Joanna Świba
29.05.2026 13:42, Marcin Szermański
29.05.2026 12:59, Joanna Świba
29.05.2026 12:23, Aleksandra Smusz
29.05.2026 11:52, Edyta Wara-Wąsowska
29.05.2026 11:19, Marek Śmigielski
29.05.2026 10:41, Edyta Wara-Wąsowska
29.05.2026 9:47, Mateusz Krakowski
29.05.2026 8:59, Rafał Chabasiński
29.05.2026 8:34, Marcin Szermański
29.05.2026 7:50, Mateusz Krakowski

43 proc. prezesów planuje zwolnienia wśród tej grupy pracowników. Sprawdź, czy się do nich zaliczasz
29.05.2026 7:07, Marek Śmigielski
28.05.2026 21:14, Piotr Janus
28.05.2026 16:02, Marek Śmigielski
28.05.2026 15:16, Mateusz Krakowski
28.05.2026 14:34, Piotr Janus

Szpital w Mławie nie ma już nawet na Aspirynę, tymczasem lokalny starosta buduje drogę do swojej rodzinnej wsi
28.05.2026 14:11, Mariusz Lewandowski
28.05.2026 13:47, Marcin Szermański
28.05.2026 13:15, Aleksandra Smusz

Nawet 16,5 tys. zł zasiłku macierzyńskiego miesięcznie. To możliwe, ale trzeba pamiętać o kilku rzeczach
28.05.2026 12:24, Marek Śmigielski

Tyle naprawdę kosztuje miesiąc życia z półrocznym dzieckiem. Tanio nie jest, ale nie ma co przesadzać
28.05.2026 11:27, Aleksandra Smusz
28.05.2026 10:40, Rafał Chabasiński
28.05.2026 10:32, Edyta Wara-Wąsowska
28.05.2026 10:01, Mateusz Krakowski






















