1. Home -
  2. Codzienne -
  3. Zakaz pełnienia funkcji w instytucjach międzynarodowych przez 10 lat po zakończeniu kadencji w Polsce. Lex Tusk to jeszcze większe kuriozum niż lex TVN

Zakaz pełnienia funkcji w instytucjach międzynarodowych przez 10 lat po zakończeniu kadencji w Polsce. Lex Tusk to jeszcze większe kuriozum niż lex TVN

Janusz Kowalski oraz Jarosław Sachajko proponują prawo, które zabroni rządzącym pełnienia funkcji m.in. w UE. Jest to tak bardzo abstrakcyjny i sprzeczny w zasadzie ze wszystkim projekt, że nie nadawałby się nawet na prima aprilis. Robocza nazwa, a jakże, "lex Tusk".

Paweł Mering09.07.2021 8:59
Codzienne

Lex Tusk to większe kuriozum, niż lex TVN

Janusz Kowalski - dodając, że za niniejszym pomysłem stoi także Jarosław Sachajko - na swoim Twitterze opublikował zaproponowane przez siebie przepisy, które nazwane zostały - w obliczu tego, jak bardzo opcja rządząca nie przejmuje się powrotem Donalda Tuska - lex Tusk.

Zmiana, postulowana jako poprawka do nowelizacji Kodeksu karnego, ma na celu dodanie do ustawy o Radzie Ministrów przepisu art. 38a, zgodnie z którym:

Kowalski postuluje także dodanie do ustawy o służbie cywilnej przepisu, zgodnie z którym

Poseł Kowalski zawarł także ratio legis propozycji. Chodzi o "zakaz konkurencji" eliminujący konflikt interesów.

Lex Tusk... Zaraz, co?

Projekt jest zupełnie irracjonalny i trudno mi nawet zastanowić się, od czego tu zacząć. Nie wspominając o zupełnie kuriozalnej sytuacji, w której polską ustawą regulowano by funkcjonowanie instytucji międzynarodowych. Sama proponowana przez posła Kowalskiego nazwa - lex Tusk - wydaje się odnosić do Unii Europejskiej. Ta nie jest organizacją międzynarodową, a ponadnarodową - przy czym chcę w tym miejscu zwrócić szczególną uwagę na jej charakter.

Poseł J. Kowalski planuje zatem regulować prawo unijne (które jest ponad krajowym, także konstytucyjnym) w drodze ustawy. Nie mówiąc już nawet o samej faktyczności - bo co miałoby się stać, gdyby polski polityk zaczął pełnić funkcję w jakiejś instytucji międzynarodowej? Poprawka - mam nadzieję - nie ma szansy na przekucie jej w finalny projekt, a następnie w obowiązujące prawo i ma ona wymiar jedynie symboliczny - ot, by móc jeszcze raz użyć gdzieś słowa "Tusk".

Warto jednak monitorować tego rodzaju pomysły. Każda tego rodzaju inwencja wynika z chęci przekucia pewnych ogólnych zasad w konkretne reguły. Można zatem - przyglądając się przedmiotowej poprawce - wyodrębnić ogólne poglądy, przynajmniej Janusza Kowalskiego, na relację pomiędzy państwem a otoczeniem między-, czy też ponadnarodowym. Poseł wydaje się - choćby teoretycznie - widzieć rzeczoną relację w sferze konkurencji. "Albo my, albo oni".

Sama idea (choć to tylko propozycja poprawki, więc nie należy temu poświęcać szczególnej uwagi) wydaje się być jeszcze bardziej kuriozalna, niż projekt nowelizacji ustawy o RTV, czyli lex TVN. Ten drugi ma jakieś - mocno nadmuchane - podstawy.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi