1. Home -
  2. Podatki -
  3. Koniec ulgowych stawek VAT na wybrane produkty. W 2026 r. podatek wzrośnie do maksymalnego poziomu

Koniec ulgowych stawek VAT na wybrane produkty. W 2026 r. podatek wzrośnie do maksymalnego poziomu

Rząd nie odpuszcza i próbuje forsować kolejne podwyżki na 2026 rok. W planach jest podwyższenie stawki VAT na wybrane produkty do maksymalnego poziomu, a więc do 23%. Które produkty wzięli sobie na celownik aktualnie rządzący politycy?

Planowany wzrost podatków w 2026 roku

Jak informuje między innymi portal forsal.pl, część produktów straci preferencyjne stawki VAT. Oznacza to przeskok z 5 i 8% na maksymalny poziom 23%. Nie trzeba mówić, że podwyższenie VAT-u spowoduje wzrost cen na półkach sklepowych. O które produkty konkretnie chodzi?

Według projektu ustawy wyższy podatek VAT ma dotyczyć:

  • moszczu gronowego, a więc świeżo wyciśniętego soku owocowego; jest on surowcem do wyrobu wina i półproduktem w cukiernictwie,
  • napojów zawierających minimum 20% soku owocowego lub warzywnego.

Te ostatnie obejmują bezalkoholowe piwa i wina 0% (w tym musujące, cydr, a także ich mieszaniny), a także popularne energetyki, a więc napoje zawierające kofeinę i taurynę. Można powiedzieć, że po ostatnim wecie ustawy dotyczącej podwyższenie m.in. opłaty cukrowej, rząd cały czas nie odpuszcza. Planowane stawki mają zostać podwyższone:

  • w sprzedaży detalicznej - z obowiązujących 5 do 23%,
  • w usługach gastronomicznych - z obowiązujących 8 do 23%.

23% to maksymalna stawka VAT, która obowiązuje w Polsce od niemal 15 lat. Z okazji okrągłej "rocznicy" podniesienia pułapu z 22 do 23% zastanawiano się, czy może wrócić stawka VAT 22%, ale niestety nie ma na co liczyć.

Dociskanie śruby trwa

Zadłużenie państwa rośnie, tak samo jak rozdmuchany socjal i biurokracja. Przelewamy na Ukrainę miliardy złotych, a rachunki za media rosną w zastraszającym tempie, a przecież ETS2 dopiero przed nami. Politycy powinni więc tym bardziej zadbać o polskie przedsiębiorstwa dające wpływy do budżetu i miejsca pracy, ale grzebanie i podwyższanie podatków to zupełnie odwrotne działanie.

Jeśli którykolwiek polityk powie, że producenci "wezmą na klatę" podwyżki VAT-u czy jakichkolwiek innych podatków, to wiedz, że nie mówi prawdy. Podwyższenie opłat i danin zawsze przerzuca się na konsumentów, a więc na nas. Jeśli ta ustawa przejdzie, to możemy liczyć się z wyższymi cenami w sklepach.

Gdy te jednak wzrosną za bardzo, to towar nie będzie sprzedawał się tak dobrze, a w efekcie straci na tym i producent, i budżet państwa - kłania się Krzywa Laffera. Trzeba po prostu wiedzieć (albo chcieć wiedzieć), że ciągłe podwyższanie podatków wcale nie musi oznaczać dalszy wzrost wpływów do budżetu, a może przy okazji dokonać zapaści niektórych rynków.

Tymczasem projekt ustawy, jak pisze forsal.pl, kolejny raz przewiduje wzrost opłaty cukrowej:

  • wzrost opłaty stałej z 0,50 zł do 0,70 zł,
  • wzrost opłaty zmiennej (za każdy gram cukru powyżej 5 g/100 ml) z 0,05 zł do 0,10 zł,
  • wzrost maksymalnej wysokości opłaty z 1,20 zł do 1,80 zł za 1 l napoju.

Zmiany mają wejść w życie za pół roku, tj. 1 lipca 2026 r.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji

zobacz więcej:

Najnowsze
Warte Uwagi