Chyba każdy korzystający z usług Poczty Polskiej miał z nią przynajmniej raz mniejsze lub większe utarczki. W szczególności odbiorcy przesyłek skarżą się na ich niedostarczanie i zostawianie awizo. Czy można winić za to listonosza?

Cała sprawa dotycząca Poczty Polskiej jest o tyle zawiła, że można do niej podejść z dwóch stron – prawnej i moralnej. Każdy kto często kupuje przez internet wie chyba jak to jest, kiedy czeka się przez cały dzień na list lub paczkę, a pod wieczór w akcie ostatecznej desperacji wędruje się do skrzynki, aby sprawdzić czy polecona przesyłka przypadkiem nie znalazła tam swojego miejsca. Często czeka tam jedynie kartka-niespodzianka mówiąca że „nie było nas w domu”, mimo faktu że spędziliśmy w nim ostatnich kilka godzin. Skrajnym przypadkiem tego schematu działania jest zapukanie przez listonosza do drzwi i wręczenie z uśmiechem na ustach awizo z adnotacją, że odbiorca nie został zastany.

W przypadku takim jak opisywany, niejeden korzystający z usług Poczty Polskiej chciałby w trybie ekspresowym zwrócić awizo listonoszowi, prawdopodobnie w formie rzuconej, zgniecionej kulki, w akompaniamencie wyzwisk. Należy sobie jednak zdać sprawę z kilku aspektów. Po pierwsze, duży procent tego typu „błędów” jest wywołany poprzez kiepską organizację pracy spółki. Biorąc pod uwagę ilość przesyłek przypadających na jednego doręczyciela oraz ich nierzadko spore gabaryty oraz wagę (nawet zwykłe listy potrafią mocno zaciążyć na ramieniu), może nas najść zrozumienie dla listonosza, który przez cały dzień pracy ugania po osiedlu, wyposażony jedynie w pojemną torbę. Poza tym, pamiętajmy że ten człowiek obsługuje nas na co dzień i będzie to prawdopodobnie robił przez dłuższy czas, więc wypowiadanie mu wojny może skutkować wieloma przykrościami.

Nawet, jeśli nie ruszyło nas sumienie, warto rozpatrzyć problem od strony prawnej, ponieważ często mamy pretensje o coś, co zgodnie z rozporządzeniami się nam nie należy. Po pierwsze, musimy zauważyć różnicę między przesyłkami rejestrowanymi, a nierejestrowanymi. Rejestrowane to mówiąc prostym językiem te, które mają nadany odpowiedni numer, możemy sprawdzić ich status za pomocą serwisu internetowego lub aplikacji oraz które zostały objęte dodatkową opłatą. Są to na przykład paczki wartościowe lub listy polecone.

Jeżeli nasza przesyłka nie ma takiego statusu, bo jest wysłana np. jako list ekonomiczny – wtedy zostanie nam dostarczona tylko wtedy, kiedy wejdzie do szczeliny w skrzynce. W przeciwnym wypadku, listonosz nie ma obowiązku donosić nam jej do rąk i zostawi awizo. Jeśli natomiast zależy nam żeby np. zamówiona książka przyszła bezpośrednio do drzwi mieszkania i zadbamy o wysyłkę przy pomocy usługi rejestrowanej, także istnieją sytuacje, w których będziemy musieli odebrać ją z placówki pocztowej. Mówi o tym m.in. rozporządzenie ministra infrastruktury w sprawie warunków wykonywania powszechnych usług pocztowych. W myśl art. 16, jeśli paczka waży więcej niż 2000g (2kg), listonosz nie ma obowiązku jej dostarczania.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Co w przypadku, kiedy otrzymaliśmy awizo, mimo że zamówiliśmy rzecz lekką i małą? Wtedy ewidentnie winę ponosi Poczta Polska i/lub jej pracownicy. Zdarza się, że listonosz fizycznie nie jest w stanie zabrać wszystkich przesyłek, jednak to nie konsumenta powinna interesować odpowiednia organizacja pracy w spółce transportowej. W związku z tym, możemy złożyć skargę w urzędzie pocztowym. Nie liczmy jednak na odszkodowania, chyba że termin dostarczenia wydłużył się przez tego typu zaniedbania poza deklarowany przy opisie usługi, a my ponieśliśmy z tego tytułu wymierne straty. Tylko w sytuacjach, w których jesteśmy w stanie udowodnić, że opieszałość dostawy wynikająca z błędu poczty wpłynęła na poniesione przez nas dodatkowe koszty, możemy walczyć o rekompensatę. W przeciwnym wypadku, wszelkie skargi mogą w najlepszym wypadku zaowocować poprawą dyscypliny listonoszy i szczególne traktowanie konkretnie naszej skrzynki.

Jeśli zależy nam na konkretnych przesyłkach i ich szybkim dostarczeniu, warto porównać także usługi alternatywnych opcji, takich jak firmy kurierskie. Jeśli jednak z jakichkolwiek powodów czujemy, że spółki którym powierzyliśmy nasze przesyłki nie spełniły swojego zadania w sposób znaczny, możemy całość kierować na drogę prawną. W takich skrajnych przypadkach warto najpierw poradzić się specjalisty z tego zakresu. Współpracujący z naszym serwisem prawnicy z chęcią przyjrzą się każdej sprawie i doradzą dalsze działania. Czekamy na wiadomości kierowane na adres kontakt@bezprawnik.pl .

Zdjęcia pochodzą z shutterstock.com