1. Home -
  2. Prawo -
  3. Lekarze umieszczają w gabinetach kamery. Ministerstwo Zdrowia nie widzi problemu

Lekarze umieszczają w gabinetach kamery. Ministerstwo Zdrowia nie widzi problemu

Monitoring w gabinetach lekarskich to dopuszczona przez prawo forma ochrony, zarówno lekarza, jak i pacjenta. Wizyta u lekarza dotyczy jednak często kwestii intymnych, wiele osób uznaje więc, że kamera w gabinecie narusza ich prywatność. I nie sposób się z nimi nie zgodzić. Sprawą zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich, Ministerstwo Zdrowia uważa jednak, że nic złego się nie dzieje.

Joanna Świba02.05.2025 18:25
Prawo

Przychodnia ma prawo wiedzieć, co się dzieje, nawet za zamkniętymi drzwiami

Temat, jakim jest monitoring w gabinetach lekarskich i kontrowersje z nim związane nie są niczym nowym. Wielu pacjentów, którzy zauważyli kamery w przychodniach i to nawet w miejscach, gdzie powinni mieć zapewnioną maksymalną prywatność, zgłosiło się z problemem do Rzecznika Praw Obywatelskich. Ten zgodził się, że taki stan rzeczy może naruszać prawo:

Monitoring w gabinetach lekarskich to godna z prawem przesada

Taki monitoring w gabinetach lekarskich nie jest jednak samowolką danych placówek opieki zdrowotnej, a prawem, który daje im art. 23a ust. 1 pkt 3 ustawy o działalności leczniczej. Zgodnie z nim, kierownik podmiotu wykonującego działalność leczniczą (czyli na przykład przychodni) może określić w regulaminie placówki sposób obserwacji pomieszczeń, w których udzielane są świadczenia zdrowotne, jeżeli jest to konieczne z punktu widzenia medycyny, lub zapewnienia pacjentom bezpieczeństwa.

I właśnie koniecznością zapewnienia pacjentom bezpieczeństwa placówki medyczne argumentują zakładanie kamer w gabinetach lekarskich, czy zabiegowych. Pacjentom jednak się to nie podoba, chociaż nie mają na to wpływu. Zgodnie z przepisami bowiem umożliwiają placówkom medycznym nie tylko zamontowanie kamer w miejscach, gdzie pacjent powinien mieć zapewnioną intymność, ale również nagranie obrazu uzyskanego w wyniku monitoringu zawierającego dane osobowe i określają okres ich przechowywania nie dłuższy niż 3 miesiące od dnia nagrania.

Ministerstwo Zdrowia nie widzi problemu

Do tych kontrowersji jeszcze w 2024 roku odniosło się Ministerstwo Zdrowia, które problemu nie widziało. Argumentowało, że monitoring pozwala na lepszą kontrolę stanu zdrowia pacjenta, szybszą reakcję w razie wystąpienia jakichkolwiek problemów, a także… być środkiem prewencyjnym absencji personelu medycznego, czy też służyć kontroli przestrzegania zasad profilaktyki i higieny przez personel medyczny. Jak podkreślało MZ:

Monitoring w gabinetach lekarskich jest nadużywany

O tym, że monitoring w gabinetach lekarskich może stwarzać problemy, informował już nawet NIK – w raporcie z września 2024 roku. Zdaniem organu kontrolnego, kamer jest zbyt dużo a ich usytuowanie, faktycznie może prowadzić do naruszenia intymności u pacjentów. Co więcej, kamery były obecne w gabinetach lekarskich i zabiegowych jeszcze zanim weszła w życie nowelizacja przepisów, która to umożliwiała. Jak czytamy w raporcie:

Monitoringiem wizyjnym obejmowano pomieszczenia, w których obowiązujące w okresie objętym kontrolą przepisy nie przewidywały obecności kamer, a regulaminy wewnętrzne dotyczące monitoringu wizyjnego były niekiedy sporządzane nierzetelnie. Nieprawidłowości w tym zakresie stwierdzono w przypadku 18% podmiotów.

Rzecznik Praw Obywatelskich uważa, że stanowisko Ministerstwa Zdrowia w tej sprawie jest błędne, a monitoring w gabinetach lekarskich może być obecny tylko wtedy, gdy jest to faktycznie zasadne. Obecnie bowiem placówki medyczne mają w tym zakresie dosyć dużą dowolność, co prowadzi do naruszenia prawa pacjenta do poszanowania jego intymności i godności. Jak podkreśla RPO w kolejnym piśmie do Ministerstwa Zdrowia:

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi