Po Covidzie przyjedzie czas na epidemię niezdiagnozowanych na czas nowotworów

Zdrowie dołącz do dyskusji (20) 04.02.2021
Po Covidzie przyjedzie czas na epidemię niezdiagnozowanych na czas nowotworów

Adrian Boguski

Narodowa Strategia Onkologiczna to dziesięcioletni program, którego celem jest polepszenie jakości diagnostyki i leczenia chorób nowotworowych, które w konsekwencji przyczynią się do zmniejszenia umieralności na raka. Pandemia COVID-19 nie pozwoliła zrealizować wszystkich założeń NSO na 2020, a wielu z nas unikało profilaktycznych badań. Lekarze ostrzegają, że wzrośnie liczba pacjentów z zaawansowanymi nowotworami, których nie rozpoznano w zeszłym roku. NSO zaś musi nadrabiać zaległości i czekać na decyzje MZ dotyczące harmonogramu i budżetu.

Narodowa Strategia Onkologiczna

To dziesięcioletni program (2020-2030), który na celu ma przede wszystkim polepszenie wykrywalności raka we wczesnym stadium, poprawę jakości życia pacjentów w czasie leczenia i po przebyciu terapii oraz wzrost odsetka osób, które po zakończeniu leczenia onkologicznego przeżyją 5 lat.

Wszystkie z wymienionych założeń NSO ma osiągnąć dzięki inwestycjom m.in. w kształcenie kadr medycznych, podwyżki dla lekarzy, rozbudowanie programów naukowych i innowacji medycznych, sprzęt diagnostyczny, rozszerzenie zakresu badań przesiewowych, badania profilaktyczne w POZ i medycynie pracy, edukację o zdrowym stylu życia (wprowadzenie do szkół „wiedza o zdrowiu”), Narodowy Portal Onkologiczny, zwiększenie ilości ośrodków badań wczesnych faz choroby, sieć biobanków, centra wsparcia badań klinicznych, ośrodki opieki rehabilitacyjnej i paliatywnej dla pacjentów onkologicznych, pomoc psychoonkologia dla każdego pacjenta i wsparcie doradcy społecznego, większą skuteczność w uśmierzaniu bólu, czy refundację najnowszych terapii onkologicznych.

To nie wszystkie z zaplanowanych na dziesięciolecie działań. Według postanowień „ustawy 6 proc.”, w 2024 roku finansowanie ochrony zdrowia wyniesie nie mniej niż 6 proc PKB. Wobec tego planowane nakłady z państwowego budżetu na dziesięcioletnią realizację założeń Strategii nie mogą być niższe niż w 2020 roku – 250,3 mln zł, w latach 2021-2023 – 451,2 mln zł, a w okresie 2024-2030 – 501,5 mln zł.

Narodowa Strategia Onkologiczna. Jak jest z realizacją

2020 szczególnie w służbie zdrowia upłynął na walce z pandemią COVID-19. W związku z tym również i harmonogram prac Narodowej Strategii Onkologicznej uległ zmianom. MZ w sierpniu zeszłego roku przesłało Zespołowi ds. NSO plany do zaopiniowania, w których realizację większości zadań przesunięto z 2020 na 2021. Według prof. Piotra Rutkowskiego, przewodniczącego Zespołu, mimo zmian i niezatwierdzonej do grudnia przez MZ aktualizacji harmonogramu na 2020 z uwagami Zespołu, udało się zrealizować „znaczną część założeń”.

Wydaje się jednak, że realizacja strategii w 2020 wypełniała raczej teoretyczne punkty planów.  Jak ustalił puls medycyny.pl, według przewidywań rozwija się realizacja wdrożenia standardów akredytacyjnych w patomorfologii. Rozstrzygnięto również konkursy na zakup sprzętów do rehabilitacji onkologicznej, akceleratorów czy mammografów. Departament Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia aktualizuje wykaz refundowanych w terapiach onkologicznych lekarstw. Uchwalono ustawę o Funduszu Medycznym, w ramach którego powstanie subfundusz terapeutyczno-innowacyjny. Biuro Komunikacji Ministerstwa Zdrowia wraz z MEN i MS realizują społeczne kampanie prozdrowotne i opracowują program edukacji zdrowotnej dla dzieci z klas 0-3.

Założenia, których niestety nie udało się wdrożyć w 2020, mają jednak bardziej realny wpływ na walkę z chorobami nowotworowymi. Według informacji medycznego portalu nadal trwają pracę nad nowymi modelami opieki (Cancer units) nad pacjentami chorymi na najczęstsze nowotwory – raka płuca, jelita grubego, nowotwory ginekologiczne i urologiczne. Z kolei planowane wdrożenie zmian w rozporządzeniu o Lekarskim Egzaminie Końcowym i Lekarsko-Dentystycznym Egzaminie Końcowym, które rozszerzają ich zakres o zagadnienia onkologiczne, zostało przesunięte do lutego 2022 roku. Do tej pory nie przedstawiono również propozycji planowanych 20 dodatkowych kompetencji z zakresu onkologii, które składałby się na katalog umiejętności.

W kwestii zaś prowadzonego od początku Strategii pilotażu Krajowej Sieci Onkologicznej w czterech województwach USK w Białymstoku nie potwierdził rozpoczęcia biobankowania (pobierania materiału biologicznego od osób zdrowych i cierpiących z powodu raka) w ośrodkach współpracujących w woj. podlaskim.

Krajowa Sieć Onkologiczna i światowy dzień walki z rakiem

Dzisiaj zaś, podczas konferencji z okazji światowego dnia walki z rakiem premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski, zapewnili, że pilotaż Krajowej Sieci Onkologicznej przekształcą w działanie systemowe, które od 1 stycznia 2022 roku obejmie całe państwo. Projekt ustawy zobowiązali się przygotować do końca przyszłego miesiąca. Do czasu wejścia w życie ustawy ośrodki wytypowane do sieci będą musiały odpowiednio przygotować się do realizacji projektu.

To bardzo ważna wiadomość dla polskiej onkologii. Dzięki wytwarzaniu biobanków wszędzie tam, gdzie zakłada Narodowa Strategia Onkologiczna i pobieraniu materiału biologicznego od zdrowych i chorych osób, ośrodki będą mogły wymieniać się danymi, co zwiększy możliwości szerokiej konsultacji i pozytywnie wpłynie na naukowy, technologiczny i w konsekwencji diagnostyczny rozwój każdej z placówek. Dzięki funkcjonowaniu sieci onkologicznej pacjent z rozpoznanym nowotworem będzie konsultowany nie tylko w mniejszym ośrodku, w którym podjął badania, lecz także w większym ośrodku referencyjnym. Takie placówki powstaną w każdym województwie – mówił Niedzielski.

Każdy pacjent onkologiczny będzie pod opieką swojego koordynatora leczenia, który przeprowadzi go przez wszystkie etapy – od diagnozy po zakończenie rehabilitacji, którą zapowiadana ustawa włączy jako integralny element procesu leczenie onkologicznego. Aby koordynator mógł poświęcić pacjentowi tyle uwagi, ile będą wymagały nowe przepisy, zdecydowano, że może opiekować się maksymalnie 40 osobami.

Diagnostyka nowotworu a COVID-19

Mimo że działania przede wszystkim Ministerstwa Zdrowia i całego systemu musiały w zeszłym roku całkowicie podporządkować się zwalczaniu pandemii, to największym problemem onkologów nie jest brak realizacji większości założeń Strategii. Jak powiedział w wywiadzie z medonet.pl, Prof. Rutkowski, najbardziej ucierpiała profilaktyka nowotworów. Skupienie się przede wszystkim na koronawirusie i strach ludzi przed badaniami w czasie epidemii, sprawią, że 2021 może upłynąć pod znakiem innej epidemii – ogromnej liczby przypadków zaawansowanych stadiów nowotworów.

Bardzo istotnym elementem minimalizującym ryzyko późnego odkrycia nowotworu jest kontakt z lekarzem rodzinnym. Plany zakładają powołanie zespołu ds. profilaktyki onkologicznej, składających się również z lekarzy POZ i uruchomienie Internetowego Konta Pacjenta, dzięki któremu kontakt z lekarzem będzie łatwiejszy, co zwiększy szansę na szybkie wykrycie choroby.

W pandemii wielu z nas unikało nawet lekarzy rodzinnych w obawie przed zakażeniem COVID-19. Według dr. Michała Sutkowskiego, prezesa Warszawskich Lekarzy Rodzinnych, w 1/3 swoich potrzeb nie zgłaszaliśmy się podczas ostatniego roku do lekarzy pierwszego kontaktu czy lekarzy specjalistów z różnego rodzaju objawami, które mogłyby wskazywać na choroby nowotworowe czy metaboliczne. Statystyki wskazują, że w ciągu następnych 10 lat nastąpi wzrost zachorowań na raka aż o 28 proc. Choć cel Narodowej Strategii Onkologicznej to szybsza profilaktyka, lepsze leczenie i opieka, a w ich konsekwencji zmniejszenie umieralności, szczególnie dziś – w światowy dzień walki z rakiem – warto przypomnieć, że nic i nikt tak bardzo nie wpłynie na szybką diagnostykę i leczenie, jak nasze podejście do okresowych badań. Nasz lekarz pierwszego kontaktu będzie najlepszym doradcą od tego, kiedy i jakie badania powinniśmy wykonać.