Wystawił negatywny komentarz hotelowi. Teraz hotel urządził swojemu byłemu gościowi lincz w internecie

Codzienne Gorące tematy dołącz do dyskusji (195) 08.01.2018
Wystawił negatywny komentarz hotelowi. Teraz hotel urządził swojemu byłemu gościowi lincz w internecie

Udostępnij

Tomasz Laba

Internet z całą pewnością wpływa na postawy konsumenckie wśród naszych rodaków. Łatwość wystawienia komentarza czy recenzji po skorzystaniu z usługi w połączeniu z często roszczeniową, postawą to mieszanka iście wybuchowa. Usługodawcy zazwyczaj pokornie podchodzą do negatywnych opinii, a na przysłowiowe noże idą bardzo rzadko. Zazwyczaj jednak robią to dyskretnie. Otwarte wojny należą do rzadkości, ale wtedy to jest już niezłe widowisko.

Wykopowicz Sosnus opisał na łamach tego portalu historię, jaka miała miejsce w sylwestra, a jej uczestnikami byli członkowie jego rodziny. Wydaje się raczej nudna, można powiedzieć, że dość stereotypowa. Oto kilkuosobowa grupa rodziny i przyjaciół wybrała się na sylwestra do Zakopanego i w tym celu zarezerwowali pobyt w jednym z licznych pensjonatów w tym mieście. Niektórzy z nich zdecydowali się na uczestniczenie w sylwestrowej zabawie organizowanej w ośrodku. Jak się ostatecznie okazało, jej przebieg odbiegał od tego, co oferował ośrodek i za co zapłacili uczestnicy.

Okazało się, że sylwester organizowany przez ośrodek mijał się z tym co było podane w opisie, przede wszystkim ze względu na to, że nie było prawie jedzenia (w ofercie obiecywana była cała świnia i mnóstwo innych dań). Z oczywistych względów ciotka zdenerwowała się, bo w końcu zapłaciła za zabawę niemałe pieniądze. Z tego powodu postanowiła napisać komentarz dotyczący sylwestra w Karpatii i ocenić całą imprezę na 1.

 

Negatywny komentarz na stronie hotelu rozpoczął burzę i lawinę hejtu… właścicieli obiektu

Takie sytuacje zazwyczaj kończą się na oficjalnych przeprosinach, ładnym PR-owym komunikacie, ewentualnie propozycją zniżki na przyszłą wizytę, a w rzadkich przypadkach zwrotem części poniesionych kosztów. Ewentualne niesnaski powinny być rozwiązywane poprzez wymianę prywatnych wiadomości, a już naprawdę ekstremalne przypadki sporów powinny być rozpatrywane przez sądy. W tym wypadku osoba odpowiedzialna za prowadzenie facebookowego profilu ośrodka postanowiła odpowiedzieć na negatywny komentarz w iście brawurowy sposób.

negatywny komentarz hotel
Negatywny komentarz

Swojemu gościowi wypomniano pijaństwo, targowanie się o jak najniższą cenę pokoju „jak żebrak”, szczucie psem innych gości. Zasugerowali, że jej wymarzonym miejscem na spędzenie sylwestra zapewne jest klub Anonimowych Alkoholików z głośną muzyką disco polo. O upodobaniu tego typu zabaw ma świadczyć profilowe zdjęcie kobiety „z czerwonym nosem i resztą rodziny o podobnym wyglądzie”. Mało tego. Pod recenzją, jaką umieścił syn kobiety, pracownik hotelu napisał, że mężczyzna jest „nieślubnym synem, który nigdy nie był w tym ośrodku, a mimo tego zamieszcza negatywne recenzje obiektu”. To miał być dowód na to, że cała rodzina jest zdegenerowana. Nie omieszkali również poinformować, że o zachowaniu mężczyzny został powiadomiony jego pracodawca (notabene – z Japonii). Na końcu wyrazili nadzieję, że o ile japoński pracodawca nie jest wymysłem wyobraźni rodziny, to wyciągnie surowe konsekwencje wobec mężczyzny. Goście musieli zaleźć im głęboko za skórę, skoro, niczym stalker, śledzą ich w internecie.

Negatywny komentarz

Negatywny komentarz hotel zniósł bardzo kiepsko

W innych serwisach również można znaleźć odpowiedzi ośrodka na negatywne komentarza użytkowników. Co prawda nie są tak drastyczne, jak te powyżej, lecz po ich lekturze można wyciągnąć wniosek, że osoba odpowiedzialna za ich PR nie da sobie dmuchać w kaszę.

Negatywny komentarz

Postawmy jednak sprawę jasno. Przebieg wizyty gości w hotelu znamy jedynie z opowieści jednej strony. Jest całkiem możliwe, że  sami goście mają swoje za uszami. Z całą pewnością nie byłby to pierwszy taki przypadek w historii internetu. Nie mniej jednak  sposób komunikacji swoich racji, jakkolwiek słuszne by nie były, nie zasługuje na aprobatę.