Niemcy: „mowa nienawiści” na facebooku powodem odwiedzin policji

Gorące tematy Zagranica Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (144) 21.07.2016
Niemcy: „mowa nienawiści” na facebooku powodem odwiedzin policji

Maciej Lewczuk

Niemiecka policja kontroluje 60 narodowców – powodem mowa nienawiści na facebooku.

Fora dyskusyjne, youtube, facebook i inne portale społecznościowe pozwalają ludziom na wyrażanie swoich opinii i poglądów. Wiele dotyczy poruszanych tematów i przeprowadzana jest na temat i spokojnie. Niestety wielu internautów sądząc, że są w pełni anonimowi, generuje niewybredne komentarze i wdaje się w pyskówki. Hejt i mowa nienawiści na facebooku spowodowała, że u 60 niemieckich obywateli zjawiła się policja.

W14 niemieckich landach, do domów 60 osób weszła policja i dokonała przeszukań oraz zajęć sprzętu takiego jak komórki, laptopy, tablety. Podejrzanych przesłuchano, ale nie aresztowano. Wszystko to z powodu dokonywania przez nich ksenofobicznych, antyislamskich i antysemickich wpisów na facebooku.

BBC przekazało informację podaną przez Holgera Müncha z Federalnej Policji Kryminalnej Niemiec (Bundeskriminalamt), który powiedział, że niemiecki rząd jest zdeterminowany do walki z tego typu zachowaniami, mową nienawiści, hejtem, gdyż jest to prawnie zabronione.

Osoby, którym wydaje się, że internet zapewni im anonimowość i będą mogli folgować swoim skrajnie prawicowym zachowaniom, są w błędzie. Policja będzie ich ścigać, a sądy wymierzać sprawiedliwość. Radykalni skrajni prawicowcy i neonaziści zyskują w Niemczech coraz większą popularność, a to za sprawą wydarzeń, które niedawno dane nam było śledzić. Chodzi o zamachy bombowe, wjechanie ciężarówką w tłum świętujących ludzi, politykę imigracyjną.

Co ciekawe, wpisy dokonywane przez podejrzanych dokonywane były w 2015 roku w zamkniętej grupie na facebooku. Opieszałe działanie osób odpowiedzialnych za administrowanie portalem zostały skrytykowane przez niemieckiego Ministra Sprawiedliwości Heiko Maasa.

Władze Niemiec twierdzą, że takie wzajemne podżeganie na forach i portalach społecznościowych doprowadziło już do niejednej napaści na imigrantów, którzy mieszkają w Niemczech od lat, ale i tych, którzy znajdują się w schroniskach dla uchodźców.

Po fali krytyki, administracja facebooka zgodziła się na współpracę z dostawcami internetu w Niemczech, uruchomienie specjalnego zespołu do walki z mową nienawiści w portalu, a także na powołanie ekspertów, którzy będą próbowali rozwiązywać problemy z rasizmem poprzez dyskusje prowadzone w internecie.

Czy podobne akcje dotyczące hejtu, rasizmu i ksenofobii powinny także częściej pojawiać się w Polsce?

Jeśli masz problemy związane z hejtem, rasizmem, ksenofobią, atakami słownymi i fizycznymi, groźbami, a także związane z wszelkimi innymi sprawami, w których chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika, możesz skontaktować się z redakcją Bezprawnik.pl. Współpracuje z nią zespół osób specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.

144 odpowiedzi na “Niemcy: „mowa nienawiści” na facebooku powodem odwiedzin policji”

  1. Hitler był lewicowy, a nie prawicowy. Chciał totalnej kontroli nad społeczeństwem, zupełnie jak współczesne rządy EU, gospodarczo też miał bardzo podobne pomysły, tylko logo inne, bo więcej czerwieni.

    Naziści mieli specjalne służby, które odwiedzały ludzi sprzeciwiających się tej nowoczesnej i postępowej ideologii i namawiały ich do tego, aby zmienili zdanie.
    Do tego uważali, że są lepsi od innych i mogą decydować o tym jaki ustrój, politycy i poglądy są właściwe, a jakie nie, w całej Europie. Brzmi znajomo?

        • Albo zwyczajnie ma powodu do dyskusji ze zwykłą manipulacją historyczną. Jak najbardziej go rozumiem.
          Najpierw wiedza, rzetelna kolego, potem dyskusja.

          • To wykażcie się wiedzą i napiszcie, czy Hitler chciał kontrolować każdy aspekt życia, nawet dziedziczenie genów?
            Czy były służby, które zmuszały ludzi do popierania nazizmu?
            Czy niemcy wtedy chciały decydować o tym kto i w jaki sposób będzie rządził w całej Europie i czy narzucały swoje poglądy?
            I jakie mieli pomysły na gospodarkę, społeczeństwo i edukację?

          • Narodowy socjalizm to lewicowa ideologia z elementami prawicowymi. Twoja wiedza nt. historii polityki jest marna.

        • Demokracja i wolność nie są dane raz na zawsze. Trzeba te bezcenne wartości stale chronić. Państwo ma obowiązek eliminować niebezpieczeństwa które chcą je zniszczyć.

          Żyjemy w smutnych czasach. Wojna to dla twojego pokolenia nic wielkiego, Przecież wiele razy przechodziłeś COD.

          Porównywanie Unii do III Rzeszy jest absurdalne, a jednak trafia do pustych głów. Marzą wam się pochodnie i marsze w mundurach. Może od razu skocz z 10 piętra? Ja nie chcę umierać za czystość rasy.

          • O czym ty piszesz? Demokracja nie ma nic wspólnego z wolnością, bo demokracja to ustrój, a wolność to wartość. Demokracja opiera się o przekonanie, że większość ma rację nawet jeśli tym samym tworzy prawo niesprawiedliwe dla mniejszości. To właśnie dzięki demokracji i lewicowym obietnicom Hitler doszedł do władzy. A dzięki lewicowej pogardzie do życia i władzy dokonał tylu zniszczeń w Europie.

            „Porównywanie Unii do III Rzeszy jest absurdalne, a jednak trafia do pustych głów.” – i znow zero argumentów jedynie próba obrażania.

        • NSDAP – NARODOWO socjalistyczna partia Niemiec

          Socjalizm jest z definicji internacjonalistyczny.

          Swoją drogą, jak ja uwielbiam ten płytki argument odnośnie nazwy partii nazistowskiej. Hitler walczył o głosy robotników i biednej części społeczeństwa, dlatego się reklamował jako socjalista.
          Czy PO rzeczywiście jest partią obywatelską? Czy dla PiS-u najważniejsze są prawo i sprawiedliwość? Nazwa partii często nic nie znaczy, taka .Nowoczesna wcale nowoczesna nie jest…

          • Socjalizm nie musi być internacjonalistyczny. Chyba że uwierzyłeś w hasła typu: Proletariusze wszystkich krajów łączcie się.

          • Musi. Takie są podstawy ideologiczne. Socjalizmy nacjonalistyczne już z definicji nie są w pełni, a jedynie w jakiejś części socjalistyczne.

          • Ustrój Hitlera był odpowiedzią na komunizm. Lwia część gospodarki była taka sama jak u Stalina. Lewica.

          • Owszem. To osoby ustrój będący odpowiedzią na komunizm, składający się z elementów gospodarczo głównie komunizmu i socjalizmu, wsparty faszystowskim postrzeganiem świata.

      • Hitler opierał swój nacjonalizm o faszystowskie poglądy, a faszyzm to centrum. Nacjonalizm Hitlera to przekonanie, że Niemcy są lepsze od innych państw, a nacjonalizm jaki popiera prawica to przekonanie, że wszystkie państwa są sobie równe i w każdym ma prawo rządzić naród, który to państwo tworzy… więc w Polsce mają rządzić Polacy, w Niemczech Niemcy, a w Syrii Syryjczycy. Dostrzegasz różnicę, czy za trudne?

    • Już dobrze wiemy, że zdaniem prawactwa Hitler był lewakiem, ale Piłsudski i Orwell to pierwszorzędni prawicowcy… Nie ma to jak propaganda historyczna, nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością.

      Hitler rzeczywiście był socjalistą jeśli chodzi o gospodarkę, ale to nie interwencjonizm gospodarczy czy budowa autostrad zabiły miliony ludzi, a idee prawicowe, czyli przede wszystkim skrajny nacjonalizm. Do tego Hitler został kanclerzem dzięki poparciu prawicy (chadecji). Prawdziwa lewica (SPD i KPD) walczyły z nim do końca.

      • Ludzi zabiło przekonanie, że Niemcy są lepsi od innych, a nie nacjonalizm. Bo w nacjonaliźmie nie ma nic złego jeśli jest on oparty o podejście „interes mojej ojczyzny jest ważniejszy niż obcego państwa”, ale jeśli nacjonalizm opierasz o przekonanie „moja ojczyzna jest lepsza od reszty państw i mamy prawo decydować o tym jak inne narody mają żyć” to wtedy dążysz do zabijania ludzi.

        • To prawda, ale dlatego napisałem „skrajny” nacjonalizm. Bo przekonanie wielu Niemców o własnej wyższości wyrosło właśnie z błędnie pojmowanego nacjonalizmu i ksenofobii.

          • Tylko, że ten skrajny nacjonalizm nie jest ideą prawicową :)

            Bo prawica przede wszystkim kieruje się wolnością, a skrajny nacjonalizm kieruje się narzucaniem poglądów i ustroju przez kraj, który uważa się za lepszy.

          • Nacjonalizm nie jest prawicowy… Może jeszcze powiesz, że jest lewicowy :P

            Prawica niekoniecznie musi się kierować wolnością. To słowo pierwotnie oznaczało ludzi broniących interesów klas uprzywilejowanych, zwykle arystokracji i duchowieństwa, później również bogatych kapitalistów. Obecnie można podpiąć pod to określenie różne nurty, a nie każdy prawicowiec to libertarianin.

          • Narzucanie swoich poglądów to faszyzm, czyli centrum albo lewica.
            A skrajny nacjonalizm, jak pisałem wyżej, polega na narzucaniu, więc nie można go uznać za prawicowy.

          • Tylko że definicja prawicy wcale nie wyklucza narzucania swoich poglądów… Błędnie zakładasz, że libertarianie to modelowi prawicowcy, a wcale tak nie jest. To tylko jeden z odłamów prawicy.

          • Lewicowcy uwielbiają podziały, kategoryzację, rasy, nurty, odłamy i relatywizm.

            A świat tak nie działa, bo natura jest bardziej płynna i wszystko jest oparte o wartości, a nie relatywną poprzeczkę ustaloną przez człowieka.
            Prawica opiera się na wolności, a wszystkie skrajności to wymysły lewicy, która nie rozumie wartości i stara się wymyślać swoje relatywne definicje i na nich buduje takie potwory jak faszyzm, komunizm, anarchia, demokracja, socjalizm czy nazizm.

          • Ty tworzysz własną definicję słowa „prawica”, która nie ma nic wspólnego z prawdziwym pojęciem. To właśnie ty w tej chwili relatywizujesz, odchodząc od ustalonej wiele lat temu definicji. Nie wiem jaki jest sens dyskusji z tobą, jeśli opierasz się na własnych ubzduranych nie wiadomo gdzie definicjach…

          • Nic nie tworzę, poprostu nie przemyślałeś tego co sam napisałeś wcześniej…

            „Prawica niekoniecznie musi się kierować wolnością. To słowo pierwotnie oznaczało ludzi broniących interesów klas uprzywilejowanych, zwykle arystokracji i duchowieństwa, później również bogatych kapitalistów.” – duchowieństwo broni wartości takich jak wolność, arystokracja również, a kapitalizm to wolność sama w sobie, bo zapewnia wolny rynek, gdzie każdy ma równe szanse.

            Więc prawica opiera swoje idee na wolności od setek lat, a to, że ostatnio lewicowi „eksperci” zaczęli majstrować przy definicjach to już inna sprawa.

          • Ty tak serio? Arystokracja i duchowieństwo broniły wolności? Czyjej? Bo na pewno nie chłopów i mieszczan… Każdy ma równe szanse, o ile się dobrze urodził… Zresztą duchowieństwo często było podporą rządów absolutystycznych (patrz Cesarstwo Rzymskie lub Bizantyjskie). Jeśli swoboda w obrębie 1% społeczeństwa przy jednoczesnym ucisku reszty to dla ciebie prawdziwa wolność, to mogę się z tobą zgodzić, prawica rzeczywiście broni wolności…

          • Mylisz pojęcia wolności i hierarchi.

            Arystokracja broniła swojej pozycji „w stadzie” tak samo jak jej broni każdy samiec alfa :)
            Duchowieństwo opierało swoją władzę o Biblię, a Biblia jest oparta o wolność, więc nie mogli postępować inaczej i jednocześnie przekazywać tego co głosi Biblia.

            Może napisz jak rozumiesz wolność, bo mam wrażenie, że używasz jakiejś niezbyt przemyślanej definicji.

          • „Mylisz pojęcia wolności i hierarchi”

            Mam wrażenie, że to ty je mylisz. Arystokracja broniła właśnie hierarchii, a nie wolności. Ona ograniczała wolność innych. Naprawdę tego nie wiesz / nie rozumiesz?

            „Duchowieństwo opierało swoją władzę o Biblię, a Biblia jest oparta o wolność, więc nie mogli postępować inaczej i jednocześnie przekazywać tego co głosi Biblia.”

            Oj, nie znasz historii, nie znasz… Dla kościoła postępowanie wbrew biblii to był chleb powszedni.

            Dla mnie wolność nie powinna się ograniczać do jakiejś określonej grupy społecznej. Czy wedle twoich zasad, można uznać dyktaturę za wolność? W końcu jedna osoba cieszy się nieograniczoną wolnością…

          • Wolność
            1. «niezależność jednego państwa od innych państw w sprawach wewnętrznych i stosunkach zewnętrznych»
            2. «możliwość podejmowania decyzji zgodnie z własną wolą»
            3. «życie poza więzieniem, zamknięciem»
            4. «prawa obywateli wyznaczone przez dobro powszechne, interes narodowy i porządek prawny»

            W tym przypadku druga definicja jest najbardziej przydatna. Na jej przykładzie widać, że arystokracja i duchowieństwo wolnością (nie licząc oczywiście samych siebie) się nie przejmowała. Ci twoi „obrońcy wolności” niewolili większość społeczeństwa. A jeśli chcesz podważać ten podstawowy fakt historyczny, to oczekuję silnych argumentów.

          • Powtórzę się mylisz wolność z hierarchią i do tego korzystasz z płytkich i nieprzemyślanych lewicowych definicji. Zobacz nr 4 to wali po oczach lewicowością i sprzecznościami, że aż boli.

            Ale wracając do Twojej definicji nr 2… czyli jeśli Ty masz ochotę jeździć nowym mersedesem, a w salonie chcą Ci go wydać to ograniczają Twoje możliwości – Twoją wolność?
            Jeśli właściciel korporacji płaci Ci 2 tys., a Ty chcesz 10 tys. to on również ogranicza Twoje możliwości i tym samym wolność?

            Ta definicja, której użyłeś pozwala na pomieszanie wolności z hierarchią i wyciągnięcie błędnych wniosków. Dzisiaj arystokrację zastąpiły korporacje i gdyby przyjąć Twoją definicje wolności to trzeba by do szefów korpo strzelać, bo ograniczają Twoją wolność :)

            Z racji tego, że się urodziłeś nie należą Ci się żadne dobra, czy status społeczny to jest podejście arystokracji i to z najgorszych czasów, kiedy arystokracja uważała się za lepszych ludzi.
            Zajmujesz taką pozycję w hierarchi społecznej jaką sobie wywalczyłeś i nie licz na to, że konkurencja da Ci lepszy status, czy dobra jak to sugerują lewicowe poglądy :)

            Moja definicja wolności jest zupełnie inna:
            Wolność to możliwość do zarządzania i obrony mojego życia, mojej własności, to także możliwość rozwijania i posiadania własnych poglądów i wierzeń.

            Takie podejście do wolności zmienia wszystko, bo teraz chcąc mersedesa muszę na niego zapracować, a to, że w tej chwili mnie nie stać nie jest ograniczeniem mojej wolności. Wolność nie gwarantuje mi tego, że jakieś dobra, czy status społeczny mi się należy, tak jak to sugeruje lewicowa definicja.
            Wolność nie gwarantuje mi tego, że będę należał do arystokracji, ale daje mi możliwość walki o pozycję w hierarchi społecznej.

            Widzisz różnicę i podział pomiędzy wolnością, a hierarchią?

          • „Wolność to możliwość do zarządzania i obrony mojego życia, mojej własności, to także możliwość rozwijania i posiadania własnych poglądów i wierzeń”

            I nadal twierdzisz, że prawica (arystokracja i duchowieństwo) zawsze broniły wolności? Jeśli tak, to albo mamy do czynienia z jakąś formą dwójmyślenia, albo nie masz podstawowej wiedzy historycznej…

            Poza tym, chyba nie zrozumiałeś definicji nr. 2

          • Arystokracja nie była wszędzie tak zła jak we Francji i nie przez cały okres panowania uważali, że mają lepszy kolor krwi. Tak samo z duchowieństwem, nie wszędzie palili ludzi na stosach i nie wszędzie narzucali siłą swoje przekonania.
            Piszesz o wiedzy historycznej, ale wrzucasz całą historię i Europę do jednego worka i oceniasz co było dobre, a co złe na podstawie współczesnych tylko lewicowych definicji.

            Czego nie zrozumiałem w tej definicji nr 2? Podaj jakieś argumenty :)

          • To gdzie była dobra? Gdzie przejmowała się losem niższych warstw społecznych i nie dążyła do jak największego ograniczenia ich praw? Bo ja jeszcze nie słyszałem o kraju z altruistyczną szlachtą. Duchowieństwo nie wszędzie narzucało swoje przekonania, bo nie wszędzie mogli. Ale gdy mieli wolną rękę to przelewanie krwi w imię Pana nie było dla nich problemem. „Deus Vult!” było wystarczającym usprawiedliwieniem niejednej zbrodni dla twoich „obrońców wolności”.

            To podaj konkrety. Gdzie arystokracja i duchowieństwo broniły wolności? Swoją drogą, jestem ciekaw, czy lewica podczas rewolucji francuskiej twoim zdaniem walczyła przeciwko wolności…

            Podstawową zasadą jest „twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się moja” i w tym kontekście należy rozumieć tę definicję. Tak więc twoje przykłady są zupełnie nietrafione.

          • „Deus Vult!” – Ty tak na poważnie krytykujesz krycjaty i twierdzisz, że masz jakąś wiedzę historyczną? :)

            „To podaj konkrety. Gdzie arystokracja i duchowieństwo broniły wolności?” – Twoim lewicowym zdaniem to każdy powinien być arystokratą?
            Uważasz, że arystokracja powinna się podzielić majątkiem? Jak arystokracja miałaby działać, aby mieć wpływy i zasoby potrzebne do obrony kraju i jednocześnie przejmować się losem każdego człowieka?
            W jaki sposób według Ciebie powinno działać duchowieństwo, aby dalej spełniać swoją rolę i wypierać obce religie?

            Według Ciebie arystokracja powinna się przejmowac losem każdego mieszkańca bardziej niż wpływami obcych państw? Powinni dawać przywileje ludziom bez ambicji i umiejętności? Zobacz na youtube do czego takie podejście prowadzi… ludzie zajmują się głupotami zamiast zastanawiać się jak awansować w hierarchi społecznej. Czy tacy idioci też zasługują na jakieś względy? Czy należy im się tylko ciężka praca, bo ambicji i chęci do nauki nie mają?

            Hierarchia w państwie jest konieczna, aby ktoś był odpowiedzialny za cały ten bałagan, zobacz jak jest teraz w demokracjach. We Francji stan wojenny od kilku miesięcy, w Niemczech powoli się zaczyna to samo. I kto jest za to odpowiedzialny? Ci politycy, którzy rządzą dzisiaj, czy może ci którzy rządzili podczas poprzedniej kadencji?

            „Podstawową zasadą jest ” – Podałeś definicję, w której nie ma wpisanej tej zasady, więc możesz do niej dopowiedzieć co zechcesz. Ja podałem pełniejszą definicję wolności i korzystając z mojej definicji nie trzeba już nic dopowiadać, bo nawet masz informację o jakie wolności powineneś walczyć.
            Fakt, że cały czas mylisz hierarchię z wolnością świadczy o tym, że masz dużo do przemyślenia.

          • Ty popierasz krucjaty i twierdzisz, że masz jakąkolwiek wiedzę historyczną?

            Czyli nie masz konkretów? Tak myślałem… Ale po kolei:

            „Jak arystokracja miałaby działać, aby mieć wpływy i zasoby potrzebne do obrony kraju i jednocześnie przejmować się losem każdego człowieka”

            Błagam, zajrzyj czasem do książek historycznych… Arystokracja rzadko widziała więcej niż czubek własnego nosa. Słyszałeś o czymś takim jak I Rzeczpospolita? Wiesz, czemu upadła? Przez to, że dla szlachty ich interesy były ważniejsze niż los państwa. Ona osłabiała swój kraj, między innymi poprzez ograniczanie praw miast. I to wcale nie jest wyjątek. W całej Europie arystokracja uważała, że jej dobro równa się dobru państwa i na tej podstawie odmawiała ponoszenia jakichkolwiek kosztów np. płacenia podatków potrzebnych na utrzymanie wojska.

            „Powinni dawać przywileje ludziom bez ambicji i umiejętności?”

            To jest zdecydowanie najlepsze! Jakim prawem oceniasz, że wśród 95% społeczeństwa, którym arystokracja odmawiała praw, nie było ludzi ambitnych? Szlachta zawsze zwalczała wpływy miast, które były motorem rozwoju i centrami nauki. Uważasz, że prowincjonalna arystokracja miała większe ambicje i umiejętności niż miejscy lekarze, prawnicy, naukowcy? Argument, że nie powinno się dawać przywilejów ludziom bez umiejętności jest zabawny, zważywszy na to, że właśnie przez brak tych przywilejów nie byli oni w stanie posiąść wiedzy i umiejętności…

            „W jaki sposób według Ciebie powinno działać duchowieństwo, aby dalej spełniać swoją rolę i wypierać obce religie”

            Ja doskonale rozumiem ich działanie, ale nie zmienia to faktu, że obronie wolności ono nie sprzyjało. Jeśli twierdzisz inaczej, to czekam na jakieś rozsądne uzasadnienie. Czyżby wolność wyznania się nie mieściła w twojej definicji wolności? A przecież napisałeś „możliwość rozwijania i posiadania własnych poglądów i wierzeń”… Nie widzisz, że kościół właśnie tego zabraniał?

            „Hierarchia w państwie jest konieczna, aby ktoś był odpowiedzialny za cały ten bałagan, zobacz jak jest teraz w demokracjach”

            Po raz kolejny udowadniasz, że nie masz wiedzy historycznej. Twoim zdaniem świat przed rewolucją francuską był krainą mlekiem i miodem płynącą? O powstaniach bagaudów, rozruchach chłopskich, buntach miast i wielu innych rzeczach nie słyszałeś? Nie mówiąc o wojnach religijnych, które zawdzięczaliśmy głównie duchowieństwu. A w tych demokracjach jest tak źle, że od kilkudziesięciu lat nie było żadnych większych problemów społecznych.

            „Fakt, że cały czas mylisz hierarchię z wolnością świadczy o tym, że masz dużo do przemyślenia.”

            Fakt, że cały czas uważasz, że obrona hierarchii to obrona wolności, świadczy o tym, że masz dużo do przemyślenia…

          • To podasz wkońcu pełną definicję wolności?

            „Ty popierasz krucjaty i twierdzisz, że masz jakąkolwiek wiedzę historyczną?” – gdyby nie krucjaty to by cię tu nie było. Na twoim miejscu siedział by Ahmed i zastanawiał by się, którą trzynastolatkę wziąć za żonę.

            „Arystokracja rzadko widziała więcej niż czubek własnego nosa. Słyszałeś o
            czymś takim jak I Rzeczpospolita? Wiesz, czemu upadła? Przez to, że dla
            szlachty ich interesy były ważniejsze niż los państwa.” – dlatego napisałem o tym, że czasy schyłkowej arystokracji były złe? Rzeczpospolita upadła, bo szlachta zaczęła się bawić w demokrację i walczyć o swoje interesy, a nie o całe państwo. Dlatego silne państwa wyrastały tylko pod panowaniem silnych jednostek.

            „To jest zdecydowanie najlepsze! Jakim prawem oceniasz, że wśród 95%
            społeczeństwa, którym arystokracja odmawiała praw, nie było ludzi
            ambitnych?” – zobacz jak wygląda świat dzisiaj, 95% ludzi nie ma ambicji, aby cokolwiek osiągnąć. Sądzisz, że kiedyś te proporcje wyglądały inaczej? Na jakiej podstawie?

            „Uważasz, że prowincjonalna arystokracja miała większe ambicje i umiejętności niż miejscy lekarze, prawnicy, naukowcy?” – czy prezes korporacji ma większe umiejętności niż kierownik działu IT?
            Porównujesz ludzi, którzy zajmowali różne pozycje w hierarchii. Arystokrata, aby utrzymać przywileje i majątek musiał się wykazać innymi umiejętnościami niż miejski lekarz.
            Masz bardzo komunistyczne spojrzenie na ludzi bogatych, według ciebie jak oni zdobyli majątki? Gdyby byli idiotami to pracowali by dla ciebie, a nie ty dla nich :)

            „Argument, że nie powinno się dawać przywilejów ludziom bez umiejętności
            jest zabawny, zważywszy na to, że właśnie przez brak tych przywilejów
            nie byli oni w stanie posiąść wiedzy i umiejętności…” – zaprzeczasz sam sobie, wcześniej pisałeś, że lekarz miał większe umiejętności niż arystokrata. To jak je zdobył jak nie miał przywilejów i wolności, aby się rozwijać? :)

            „Czyżby wolność wyznania się nie mieściła w twojej definicji wolności?” – rozumiesz, że wtedy była wojna z Islamem? Czy Islam przewiduje wolność wyznania?

            „Twoim zdaniem świat przed rewolucją francuską był krainą mlekiem i miodem płynącą? ” – ile królestw miało dług publiczny? Ilu narodom narzucano, że ich interes jest mniej ważny niż interes wspólnoty? Rewolucje się brały z tego, że arystokracja przeginała… coś jak teraz w EU? :)

          • „gdyby nie krucjaty to by cię tu nie było. Na twoim miejscu siedział by Ahmed i zastanawiał by się, którą trzynastolatkę wziąć za żonę”

            Udowadniasz, że nie masz wiedzy historycznej. W momencie rozpoczęcia krucjat ekspansja islamu była już od ok. 300 stuleci zahamowana (a dokładniej od bitwy pod Poitiers w 732 i dwóch wcześniejszych udanych obron Konstantynopola) i Arabowie podejmowali już co najwyżej wyprawy łupieżcze. Krucjaty de facto doprowadziły do odnowienia muzułmańskich ataków. Zwłaszcza IV krucjata, która zniszczyła potęgę Bizancjum, głównej siły chrześcijańskiej na wschodzie.

            „Rzeczpospolita upadła, bo szlachta zaczęła się bawić w demokrację i walczyć o swoje interesy, a nie o całe państwo. Dlatego silne państwa wyrastały tylko pod panowaniem silnych jednostek.”

            To podaj konkretny przykład kraju, w którym dla arystokracji najważniejsze były nie ich własne interesy, a dobro państwa.

            „zobacz jak wygląda świat dzisiaj, 95% ludzi nie ma ambicji, aby cokolwiek osiągnąć. Sądzisz, że kiedyś te proporcje wyglądały inaczej? Na jakiej podstawie?”

            Na jakiej podstawie sądzisz, że akurat te 5% ludzi z ambicjami to była szlachta? Bo się dobrze urodzili? A wśród mieszczan nie było ludzi ambitnych? To jakim cudem większość dzieł sztuki i wynalazków nie zostało stworzonych przez arystokratów?

            „Porównujesz ludzi, którzy zajmowali różne pozycje w hierarchii. Arystokrata, aby utrzymać przywileje i majątek musiał się wykazać innymi umiejętnościami niż miejski lekarz.”

            Rzeczywiście, musiał się w końcu dobrze urodzić . Cóż za wspaniała umiejętność… Często nie musiał nawet dobrze gospodarować pieniędzmi, bo mógł wynająć od tego ludzi.

            „zaprzeczasz sam sobie, wcześniej pisałeś, że lekarz miał większe umiejętności niż arystokrata. To jak je zdobył jak nie miał przywilejów i wolności, aby się rozwijać?”

            Sposoby na to zawsze były. Tylko czemu twoim zdaniem jedni muszą wykonać ileś razy cięższą pracę, by osiągnąć to samo? Nie mówiąc już o tym, że nawet najbardziej ambitny i inteligentny chłop nie miał szans zostać np. lekarzem…

            „rozumiesz, że wtedy była wojna z Islamem? Czy Islam przewiduje wolność wyznania?”

            Że co? Czy w każdej sytuacji potrafisz nagle wyciągnąć islam? Co ma piernik do wiatraka? Duchowieństwo tępiło wolność niezależnie od islamu. Czy w VI wieku też wyrzynano pogan by się bronić przed muzułmanami? Poza tym, z islamem można walczyć nie będąc państwem złożonym z samych katolików…

          • To podasz w końcu definicję wolności, czy mam uznać, że nie wiesz o czym piszesz?

            „W momencie rozpoczęcia krucjat ekspansja islamu była już od ok. 300
            stuleci zahamowana (a dokładniej od bitwy pod Poitiers w 732 i dwóch
            wcześniejszych udanych obron Konstantynopola)” – sprawdziłeś na mapie gdzie jest Poitiers? Gdyby dzisiaj na kilkaset kilometrów od Paryża podeszła armia rosyjska to myślisz, że francuzi nie byliby przerażeni? Gdzie w tamtym okresie była Hiszpania? Sprawdź mapy, czy Hiszpania była pod władaniem islamistów? Nie przyszło ci do głowy, że jakiś mądry władca wymyślił, że łatwiej będzie się bronić przed islamem jeśli zepchną arabów za morze Śródziemne?

            „To podaj konkretny przykład kraju, w którym dla arystokracji najważniejsze były nie ich własne interesy, a dobro państwa.” – podałem, to Polska pod rządami mądrych królów. Bo monarchia doskonale się u nas sprawdzała, co nie znaczy, że taka hierarchia będzie równie dobra dla każdego kraju. Dlatego każdy kraj powinien pracować nad takim ustrojem jaki dla niego jest najkorzystniejszy.

            „Na jakiej podstawie sądzisz, że akurat te 5% ludzi z ambicjami to była
            szlachta? Bo się dobrze urodzili? A wśród mieszczan nie było ludzi
            ambitnych?” – i mieszczanie zostawali lekarzami i zdolnymi rzemieślnikami. Mogli się rozwijać, uczyć i gromadzić majątek dla swoich potomków. Jeśli jakiś mieszczanim był ambitny i bogaty to szukał okazji, aby dostać tytuł szlachecki. Według ciebie to zostanie arystokratą powinno być możliwe od tak, dla jednego pokolenia? Wtedy arystokracja nic by nie znaczyła.

            „Rzeczywiście, musiał się w końcu dobrze urodzić . Cóż za wspaniała
            umiejętność… Często nie musiał nawet dobrze gospodarować pieniędzmi,
            bo mógł wynająć od tego ludzi.” – zakłamujesz teraz rzeczywistość, bo rody arystokratów upadały i były przejmowane przez innych arystokratów. Między nimi toczyła się walka o wpływy i bogactwa, tak samo jak dzisiaj pomiędzy korporacjami.

            „Sposoby na to zawsze były. Tylko czemu twoim zdaniem jedni muszą wykonać ileś razy cięższą pracę, by osiągnąć to samo? ” – jesteś komunistą? Twoim zdaniem każdy powinien mieć w życiu równy start, taką samą ilość dóbr, rodziców którzy byli na tej samej pozycji w hierarchi społecznej? Wtedy byłoby sprawiedliwie według Ciebie?

            „Czy w VI wieku też wyrzynano pogan by się bronić przed muzułmanami?” – zabijano tych pogan dla których ich poglądy były ważniejsze niż życie. Religia tak samo jak każdy zdrowy organizm musi ekspandować, aby przetrwać, więc to naturalne, że Chrześcijaństwo musiało szukać nowych wiernych. Ale poszukaj map o tym jak się rozprzestrzeniały religie to zobaczysz różnicę pomiędzy Chrześcijaństwem, a nagłym wzrostem Islamu.

            „Niemal wszystkie. Większość władców prowadziło wojny na kredyt. Czemu
            Filip Piękny zajął majątek templariuszy? Bo tonął w długach.” – a tonął w długach, bo prowadził wojny i nie mógł tych wojen szybko zakończyć, bo musiałby spłacać długi, a jakby nie spłacił to by go powiesili i władzę przejąłby inny arystokrata.
            Jak sam pisałeś wyżej my żyjemy w spokojnych czasach, więc skąd te długi?

          • Twoja definicja jest nawet niezła, szkoda tylko, że sam się jej nie trzymasz i stosujesz ją bardzo wybiórczo…

            Mówiliśmy o krucjatach do Ziemi Świętej tłumoku… Deus Vult odnosi się przede wszystkim do nich. A one tylko osłabiły świat chrześcijański (Bizancjum). Poza tym nawet nie rozróżniasz pojęć muzułmanin i islamista. Mam tego wszystkiego dość.

            Unikasz odpowiedzi na niewygodne pytania, co chwila okazujesz brak wiedzy potrzebnej do dyskutowania na tematy historyczne i często przeczysz samemu sobie („duchowieństwo broniło wolności! Co z tego, że nie dopuszczało wolności poglądów?! Jeszcze wspomnę coś nie na temat o islamie, szach mat!” Sorry, ale dokładnie tak to wygląda). Nie mam chęci dalej prowadzić tej dyskusji w obronie HIERARCHII, bo cały czas udowadniasz, że własnie tego broniła ówczesna prawica. Jeśli zadowala cię wolność dla małego wycinka społeczeństwa, twoja sprawa. Nie będę się dalej wykłócał. Mam lepsze rzeczy do roboty. Tak więc żegnam i życzę miłego wieczoru.

          • „Twoja definicja jest nawet niezła” – ciekawe dlaczego w słowniku tworzonym przez lewicowych ekspertów jest taka słaba definicja? Przecież na definicji wolności opiera się całe nasze prawo i wiele innych twierdzeń, więc takie podstawowe wyrażenia jak wolność, czy sprawiedliwość powinny być opisane jednoznaczenie.

            „Mówiliśmy o krucjatach do Ziemi Świętej tłumoku…” – to Ty zacząłeś temat Poitiers i zachodniej części Europy. Z Bizancjum jest w zasadzie tak samo, patrz na mapę i określ gdzie armia rycerzy miała się łatwiej bronić.
            Do tego weź poprawkę na zyski, bo posiadanie portów na północnym brzegu morza Śródziemnego przynosiło zyski, ale posiadanie portów na całym wybrzeżu morza Śródziemnego było o wiele bardziej zyskowne :)

            „Unikasz odpowiedzi na niewygodne pytania” – to Ty nie odpowiadasz na pytania np dlaczego w czasach pokoju demokratyczne państwa mają zadłużenia?
            To, że królestwa toczące długie wojny były zadłużone jest logiczne, bo armia kosztuje, ale podczas pokoju odbudowywały swój majątek. Jesli demokracja jest zadłużona podczas pokoju to co się z nami stanie podczas wojny?

            „duchowieństwo broniło wolności! Co z tego, że nie dopuszczało wolności
            poglądów?! Jeszcze wspomnę coś nie na temat o islamie, szach mat!” – nie możesz rozpatrywać poczynań duchowieństwa w próżni, bo nikt nie ma takiego luksusu żeby działać w próżni. Poszczególni władcy, czy ugrupowania działają w realnym świecie i muszą stawiać czoła realnym zagrożeniom. Dlatego wspominałem o mapach rozprzestrzeniania się różnych religii w tamtym okresie. Zobacz jak szybko Islam podbijał nowe regiony? Duchowieństwem nie rządzili idioci, więc musieli podjąć decyzję, albo zaczynają naruszać czyjąś wolność i podbijają ludy siłą, albo wszyscy za 100 lat zostaną wyrżnięci przez agresywny islam.

            „Nie mam chęci dalej prowadzić tej dyskusji w obronie HIERARCHII” – stosujesz odpowiedzialność zbiorową dla arystokracji, monarchii i duchowieństwa i to na przestrzeni tysiąca lat.
            To tak jakby twierdzić, że królestwem, czy całym Kościołem Katolickim przez tysiąc lat rządził jeden człowiek! Wtedy Twoje oskarżenia miałyby sens, ale odpowiedzialność zbiorowa jest bez sensu.

            Przecież wystarczy spojrzeć na to co się działo w ciągu ostatnich 30 lat w Polsce… jak NATO dawało nam gwarancje bezpieczeństwa to ludzie pchali się do wojska na stanowiska oficerskie. I dzisiaj mamy dużo dobrze zarabiających oficerów, a mało żołnierzy, którzy biegają po poligonach, nawet jednostek wojskowych pilnują firmy ochroniarskie, bo nie ma ludzi do tego!
            Jak praca w urzędzie była, i nadal jest, opłacalna i nie ponosi się konsekwencji własnych błędów to ludzie się tam pchają na siłę. I tworzą się małe dynastie, bo rodziców zastępują dzieci.
            Tak samo w polityce, do sejmu pchają się różni ludzie, bo tam dobrze płacą. Od tysięcy lat to zysk przyciąga ludzi i to niekoniecznie uczciwych i takich, którzy robią coś dla innych, czy wyznają jakąś ideologię.
            Tak samo było z arystokracją, monarchią i duchowieństwem. Jak bycie arystokratą dawało zysk i przywileje to różni ludzie się tam pchali. Jak bycie biskupem, czy papieżem dawało wygodne życie, brak konsekwencji i zysk… to różni ludzie się tam pchali, czasami nawet tacy, którzy nie musieli wierzyć w Boga.

            Do tego różne rodziny szlacheckie, czy królewskie miały między sobą różne relacje, więc jak zmieniał się ród panujący w danym kraju to powstawały napięcia, która prowadziły do wojen. Bo ktoś chciał pozbyć się sąsiada, którego nie lubi, ale uważał, że jemu należą się te ziemie.

            Masz bardzo lewicowe i robotnicze spojrzenie na świat, bo uważasz, że każdy człowiek zasługuje na posiadanie tej samej pozycji w społeczeństwie. Tylko jak już wszyscy zostaniemy szlachcicami, czy właścicielami korporacji to kto wtedy będzie wywoził Twoje śmieci? Kto będzie naprawiał dziury w jezdni?
            Myślisz jak robotnik, bo według Ciebie bogactwo ma się wziąć z Twojej pracy… tymczasem właściciele korporacji, czy szlachta myśli inaczej. Bogactwo bierze się z pracy innych i mądrego zarządzania tych, którzy są wyżej w hierarchii społecznej.
            Zupełnie tak jak w stadzie, lew broni terytorium, a samice polują, bo mają taką hierarchię, która zapewnia im przetrwanie. Jeśli lew zostałby ranny podczas polowania to kto wtedy obroni tereny tego stada?

          • Jeszcze jedno… „Podstawową zasadą jest ” aby w definicji nie używać słowa, które definiujemy :D
            Żeby stwierdzić, że wolność gdzieś się kończy to najpierw musisz zdefiniować co to jest wolność, a Ty tworzysz definicję w stylu masło jest maślane.

            Jeśli moja wersja Ci się nie podoba to podaj mi pełną definicję wolności, taką, która będzie jednoznaczna dla każdego zagadnienia. Czyli abyś mógł na podstawie tej definicji wolności dalej definiować kolejne pojęcia dla różnych przypadków, w tym tego przypadku z mercedesem i hierarchią społeczną.

  2. Jeżeli potępiacie niemiecką policję, albo narzekacie na polityczna poprawność, to pragnę wam przypomnieć, że Polacy są kolejni na liście. A żyje ich tam kilkaset tysięcy.

    Wszyscy, którzy narzekają na Unię i NATO – (choć mi też się wiele nie podoba), niech pomyślą przez chwilę o Śląsku, czy Pomorzu itd.

    Bo nic nie jest dane raz na zawsze.

    • Polacy gdzies sie wysadzaja w powietrze? Serio? Obcinaja glowy? Wjezdzaja w ludzi ciezarowkami? Gwalca bo „taka maja kulture i nie wiedza za nie mozna”? Serio? Serio? Serio?

      • Widzę, że jesteś jednym z tych Polaków, którzy mieszkają w UK i cieszą się z Brexitu, ponieważ uważają, że są w oczach tubylców lepsi od muzułmanów. Przykro mi – nie są. Brytyjczyk ma więcej sympatii do obywatela dawnego imperium niz „dzikusa ze wschodu”.

        To samo jest w DE. Muzułmanów raczej nikt nie ruszy, sa za silni i tworzą zwartą grupę – kozłami ofiarnymi i grupą,która skupi na sobie niechęć będa Polacy – rozbici, skłóceni, oddzielający ich od lubianej i podziwianej Rosji, no i zajmujący spore tereny dawnych Niemiec.

        Serio.

      • Odpowiedzialność zbiorowa tylko u Hiltlera, Stalina oraz… bezmyślej części polskiego żałosne go prawactwa.

        • Zdaje się, że obecnie również działa odpowiedzialność zbiorowa. Dlatego prowadzi się statystyki i później poświęca większą uwagę na pewną grupę ludzi lub pewne zachowania, które statystycznie często prowadziły do problemów.
          Ale w przypadku islamistów nie prowadzimy statystyk, ciekawe dlaczego…

          • Statystyki nie służą odpowiedzialności zbiorowej. Mylisz pojęcia. Przynajmniej jeszcze nie. Patrząc jednak, jak zacietrzewienie oraz brak wiedzy zaczyna przyslaniac niektórym rozum, wierzę, że niestety może.sie to kiedyś zmienić.

          • To czemu służą? Jeśli ze statystyk wynika, że radia kradną biali mężczyźni w wieku 20-25 to policja w pierwszej kolejności sprawdza takich podejrzanych? To jest już odpowiedzialność grupowa.

            Jeśli część kierowców jeździ po alkoholu to robi się kontrole i zatrzymuje trzeźwych kierowców. To jest odpowiedzialność grupowa.

          • Oj myli się Pan wskazując, że statystyki nie służą odpowiedzialności zbiorowej. Służą i to często. Dlaczego nie możemy wjechać do Stanów Zjednoczonych bez wizy? Dlatego, że statystycznie większy niż dopuszczalny procent osób z Polski, przedłuża sobie nielegalnie pobyt na terenie USA. Dlatego chcąc wyjechać na wakacje czy konferencje, musimy odbyć krótkie przesłuchanie, i zapłacić za to kilkaset złotych. Wysokość składki ubezpieczeniowej czy udzielenie kredytu? Nikt w wieku 70 lat nie da Panu kredytu hipotecznego na 30 lat, gdyż statystycznie nie dożyje Pan tego wieku. Mimo, że Pan dożyć może. Więc dlaczego odpowiada Pan za słabsze geny, nie zdrowy tryb życia, innych osób? Więc jeżeli odpowiedzialność zbiorowa dotyka nas w takich sytuacjach, jak chociażby wyjazd do innego kraju, nie widzę powodu dla którego nie miałaby dotykać nas z powodu tego, że istnieje szansa, że weźmiemy karabin i zabijemy kilkadziesiąt osób, sami to deklarując. Nie uwzględnianie tutaj statystyki jest wręcz szaleństwem.

          • Jest tego nawet więcej niż napisałem wczesniej, bo:

            Jeśli kilku młodych kierowców spowodowało wypadek to przez odpowiedzialność grupową zmieniono prawo i teraz ukarani są wszyscy ludzie z tej grupy wiekowej.

            Jeśli urzędnik popełni błąd to korzystając z odpowiedzialności grupowej nakładamy karę na całe społeczeństwo, bo odszkodowanie jest wypłacane z podatków, na które składamy się wszyscy, a nie z prywatnych pieniędzy urzędnika.

            Jeśli trafiło się kilku psychopatów, którzy strzelali na ulicach, to korzystając z odpowiedzialności grupowej wszystkim utrudniono dostęp do broni.

            Co ciekawe te przepisy, które opierają się o odpowiedzialność grupową są niezgodne z konstytucją, ale KOD w tej sprawie milczy.

          • Zdefiniuj nienawiść, jak odróżnić ją od opinii negatywnej lub krytyki? Czy negatywna recenzja to już hejt? Czy źle wypowiadając się o przestępcy, popełnian tę zbrodnię? Proszę o jasną, prostą odpowiedź.

          • Te rzeczy definiuje kodeks karny, a wyrok wydaje sąd.

            „Czy źle wypowiadając się o przestępcy”.
            Jeżeli przestępstwo popełnił np. Czech, to możesz o nim pisać negatywnie, ale jeżeli napiszesz, że wszyscy Czesi to przestępcy, należy ich wygonić, to juz inna sprawa.

          • Dokładny punkt proszę. Lub własnymi słowami. Chyba, że nie wiesz ale się wypowiadasz.

          • Art. 256

            § 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny
            ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic
            narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

            A teraz daj mi już spokój.

          • To nie jest o mowie nienawiści tylko o ustrojach totalitarnych. Nie o to prosiłem. Znowu nie na temat.

          • Pytałem Cię o coś. Nie potrafisz podać chociaż definicji mowy nienawiści. Kto ma tu się douczyć? Bronisz czegoś, czego nie rozumiesz.

          • Kim ty k$$wa jesteś, żeby mnie wywoływać do odpowiedzi?
            Podałem ci odpowiedni paragraf. O tym czy coś jest mową nienawiści, czy nie decyduje sąd.
            A teraz spadaj.

          • Człowiekiem ciekawym. Sklep masz swoją opinię, chce poznać jej bazy. To, co podałeś nie ma związku z mowa nienawiści, a z propagowaniem ustrojów totalitarnych. Czyli – nie na temat. Ciągle czekam. Parafrazując – kim ty jesteś abym miał co wierzyć na słowo? Za kogo się masz? Mówisz o mowie nienawiści, ale nie wiesz jak ja nawet zdefiniować. Nie potrafisz pokazać mi prawa o niej mówiącego i definiującego ją. Więc kim jesteś? Na pieszy rzut oka – człowiekiem wyznającym poprawność polityczną jak religię. Zero faktów, tylko ogólniki. Teraz jeszcze starasz się że mnie idiotę zrobić bo zadaję „niewygodne” pytania „godzące” w twoją „wiarę”. Zapytam jeszcze raz – kim jesteś? Odwiedź w końcu na pytanie o definicję. Udowodnij, że się mylę co do ciebie.

          • „To, co podałeś nie ma związku z mowa nienawiści, a z propagowaniem ustrojów totalitarnych.”

            Mylisz się. art 256, 257

          • Mija tydzień, ciągle niema podanej definicji mowy nienawiści. Może… Nie masz takowej i teraz starasz się nie wyjść na ostatniego idiotę?

          • Więc dlaczego przez kilku terrorystów we Francji ukarano wszystkich obywateli i wszystkim utrudniono dostęp do broni palnej?

            To jest właśnie odpowiedzialność grupowa!
            I w dodatku wychodzi hipokryzja, bo arabów nie można pociągać do odpowiedzialności grupowej, a nas tak :)

          • Jak więc można uniknąć popełnienia przestępstwa jeśli jego definicja jest tak płynna? Kolega wyżej nie potrafi mi powiedzieć jasno czym jest mowa nienawiści i czym różni się od krytyki czy wyrażania własnego (nawet głupiego) zdania.

          • Wystarczy kierować się wartościami takmi jak wolność i przy pomocy tych wartości trzeba budować prawo. Wtedy będziemy pewnie, że to prawo jest sprawiedliwe i nikogo nie obraża.

          • Jednak prawo już jest egzekwowane (temat artykułu) i nikt nie potrafi pokazać jednej definicji mowy nienawiści. Jest zbyt płynne i uznaniowe. Bo czy jako homoseksualista mam prawo każdego kto się że mną nie zgadza oskarżyć o mowę nienawiści? Jasnego, zrozumiałego przepisu – brak.

          • O to chodzi lewicy, aby prawo było jak najbardziej uznaniowe. Wtedy będą skazywali tych, którzy ich krytykują, a ich koledzy zawsze się wybronią.

            Zamiast mowy nienawiści jest wolność. Wystarczy pamiętać, że twoja wolność kończy się tam gdzie zaczyna moja. Nie trzeba dodatkowych sztucznych definicji i praw, które wprowadzą tylko więcej zamieszania i będą próbowały wyciszyć krytyczne opinie na jakiś temat.

          • Wolność ograniczoną ;) nie jest źle, ale dobrze też nie. Zdejmij różowe okulary. Nie bez powodu prawica ma coraz więcej zwolenników – Unia popełnia poważne błędy i nie słucha obywateli. To nie wolność.

          • Gdyby miała słuchać obywateli, to musiałaby budować obozy koncentracyjne.
            Prawica/lewica (nie ma to znaczenia, zależy to tylko od tego kto akurat chce przejąć władzę) ma wielu zwolenników, bo udaje, że zna proste rozwiązania trudnych problemów. Niestety takie nie istnieją.
            A za wszystko i tak płacą zwykli ludzie.

          • Ze skrajności, wpadasz w skrajność. Hiperbolizacja mówi, że nie potrafisz się ustosunkować. Sorry, unia sama stworzyła sobie „tych złych” prawakôw piszesz swoje decyzje. Źle decyzje. Taki mamy klimat, tylko ślepy tego nie widzi.

          • „Prawica/lewica (nie ma to znaczenia” – w takim razie nie rozumiesz czym się różni prawica od lewicy.

          • Wolność czego? W Polsce nie mogą rządzić Polacy, bo wtrąca się komisja Wenecka i Niemieckie media.
            Nie możemy mieć takie ustroju jak nam się podoba, bo EU wymaga demokracji.
            Nie możemy mieć kary śmierci, bo EU narzuca nam prawo!
            Nie możemy handlować z kim chcemy, bo EU decyduje co, komu i za ile możemy sprzedać.

            Gdzie tu wolność?

          • W jaki sposób tracisz wolność? Co Ci zabierają?
            Podaj mi swoją definicję wolności, bo chyba nie wiesz o czym piszesz. I zobacz gdzies tutaj napisałem co to jest wolność, a w innym poście pokazuje jakie wolności nam zabiera EU.

          • Hitler nie mordował swoich? Niemieccy socjaliści, demokraci, czy homoseksualiści by powiedzieli coś innego…

          • Porównaj liczbę Niemców zgładzonych przez Hitlera z liczbą obywateli ZSRR zgładzonych przez Stalina.
            Na tym kończę dyskusję. Portal staje się polityczny, a ja szukam wiadomości IT których tu coraz mniej.
            Ponadto nie udzielam bezpłatnych korepetycji na odległość.
            Nikomu. A zwłaszcza zwolennikom zbrodniczej lewicy

          • Korepetycji od kogoś, kto nie ma podstawowej wiedzy polityczno – historycznej nie chcę i nie potrzebuję. Ciekaw jestem, ile książek na temat nazizmu lub komunizmu przeczytałeś, że się tak wymądrzasz… Bo ja chyba w przeciwieństwie do większości forumowiczów mówię o rzeczach, którym się wcześniej przyjrzałem.

    • Zastanawiam się, jakbyś piał, gdybym cię tu zbluzgał, następnie podał adres twoj oraz twojej rodziny, by dalej namawiać wprost do pobicia, gwałtu oraz zwyczajnie „neutralizacji robactwa”

      • Zastanów się jakbyś się czuł, gdyby jakiś cep rozjechał tirem twoją córkę, a twój syn dostawał po mordzie w szkole od nierodowitych mieszkańców niemiec (to, to już jest standard w wieli niemieckich placówkach). Islamiści robią sobie jak gdyby nigdy nic maskarę za masakrą, państwo nie zapewnia realnej ochrony, co ludzie mają robić?

        • Tego bełkotu w artykule nie da się czytać. Problemem w Zach. Europie nie jest żaden rasizm, srobia-fobia, czy inna etykietka „nienawistnika faszysty” tylko próba podpięcia pod nią jakiejkolwiek wpisującej się w ramy demokratycznego państwa krytyki skrajnie lewackiej polityki głównego nurtu. W Niemczech jakiekolwiek opinie właściwie diagnozujące i opisujące rzeczywistość i patologię związaną z islamizacją kraju, gdzie tzw. prawa i często plemienno- fundamentalistyczne obyczaje gościa/intruza stoją ponad obyczajami gospodarza skutkują działaniami jak w artykule- z inwigilacją policji, zwalnianiem z pracy itp. Zachodnie rządy zamiast determinacji w zwalczaniu szariatu w europejskich dzielnicach skupiają się na nękaniu coraz bardziej obsranych ze strachu tubylców.
          Wczoraj byłą szwedzka minister twierdziła an twitterze, że gwałty islamskich uchodźców na jej rodakach należy traktować pobłażliwie i wyrozumiale, bo ludzie ci mają swe potrzeby i pochodzą z innego kręgu kulturowego. Dziś francuski parlament odrzucił głosami lewicy propozycję zamknięcia najbardziej radykalnych salafickich meczetów, w których imamowie tworzą kolejne szeregi potencjalnych dżihadystów, także powodzenia …

          • no i co sie dziwisz, chca nas wnerwic i wywołac wojnę, na poczatku religijną bo w koncu nie wytrzymasz i zarżniesz niejednego a oni nas i tak się zacznie.To celowe mieszanie ma tylko jeden cel a władze europejskie do tego celu dązą.

      • Nie rozumiesz moich intencji. To, że coś mi się nie podoba nie jest równoznaczne z tym, że muszę to niszczyć. Nie lubię z wielu powodów islamu. Jestem nietolerancyjny?

      • Ale to jest naruszenie prywatności i pewnie godności osobistej, więc po co nazywać to „mową nienawiści”? To tutaj jest problem.

  3. Dla wszystkich posiadających choćby szczątkową zdolność do samodzielnego myślenia jest oczywiste, że z wszelką władzą, która wysyła służby, żeby te wytłumaczyły obywatelowi „właściwe poglądy” jest coś nie tak.

    • u nas to standard. PiS wysyła CBA do niepokornych o piątek rano. W ramach przerwy w represjach organizują nocny zamach stanu w parlamencie.

          • A jak nazwiesz bezzasadne wtargnięcie służb do redakcji celem ochrony własnych nielegalnych interesów? ;) może „pozytywnym działaniem przeciw wolności słowa”?

          • Było zasadne.
            Nikt nie chronił żadnych. interesów, ponieważ chodziło o śledztwo w sprawie podsłuchów, a nie śledztwo w sprawie tego co BYŁO na podsłuchach,

            A nie było tam niczego co wymagałoby interwencji prokuratora.
            Ludzie, którzy zostali zarejestrowani stracili coś dużo cenniejszego – wizerunek wsród tłuszczy, która rozumie tylko ile zje (stąd skandal z ośmiorniczkami).
            Niestety ta tłuszcza głosuje.

          • Rozmowy dotyczyły chociażby finansowania deficytu państwowego przez NBP, zlecenia podpalenia budki przy rosyjskiej ambasadzie na marszu niepodległości i prywatyzacji spółki CIECH S.A. Skandal z ośmiorniczkami i używaniem przekleństw został rozdmuchany przez samą platformę, żeby odwrócić uwagę od treści rozmów. Mało tego służby weszły do redakcji WPROST bez nakazu, czyli nielegalnie.
            „Niestety ta tłuszcza głosuje”, Twoje ostatnie zdanie idealnie obrazuje lewackie poszanowanie do demokracji i wolności ludzi.

          • Nie obrażaj lewicy. Mają idiotów jak prawica. To nie do uniknięcia. Jako liberał jestem nad tym i z tych idiotów się nabijam.

            RicharD Faramund – ciągle czekam na tę definicję mowy nienawiści. Jedyne co podałeś to ustawa o zakazie propagowania ustrojów totalitarnych. Nie na temat. To nie dyskusja o delegalizacji kiboli, partii razem czy antify, a o mowie nienawiści.

          • Zgadzam się, że po prawej stronie też są skrajni idioci, ale to lewica ponosi odpowiedzialność za to co dzieje się w Europie.
            RicharD Faramund nie poda Ci definicji mowy nienawiści, bo taka nie istnieje. Ten termin został stworzony właśnie po to żeby można było podpiąć pod niego każdą wypowiedź, która jest niezgodna z obecnie panującymi normami „tolerancji”. Co więcej termin ten odnosi się tylko do określonych grup społecznych. Mówienie o katolikach, że są „ciemnogrodem”, czy o patriotach, że są „faszystami” nie jest mową nienawiści.
            W tekście nie ma informacji o tym co konkretnie pisały osoby zatrzymane przez Policje. W Niemczech każda krytyka polityki migracyjnej i samych imigrantów to „mowa nienawiści”, więc te komentarze wcale nie musiały być ksenofobiczne.
            Problemem nie jest „mowa nienawiści”, czy to, że prawica rośnie w siłę. Problemem są gwałty i morderstwa dokonywane przez muzułmanów w Europie oraz to, że Europejczycy nie mogą się przed nimi bronić, bo są wtedy potępiani przez własne rządy.

          • Ja wiem o tym :) Dlatego zawsze w takich dyskusjach chcę aby osoba „tolerancyjna” udowodniła mi, że opiera się na czymś konkretnym zarzucając hejtowanie, a nie na swoich wyobrażeniach. Z resztą komentarza się zgadzam więc nie komentuję.

          • Człowieku, to było działanie czysto babdyckie, tak jak później wprowadzenie prawa o owocach zakazanego drzewa – zrobione na prędce tylko po to żeby ich nie skazać…

          • Ale co było bandyckie? Fakt, dowcipy były słabe, ale to (jeszcze) nie przestępstwo.
            Twoi idole od prawie troku mają władzę i jakoś nie ma wysypu postępowań prokuratorskich. Nieudolni, czy nie ma się do czego przyczepić?

          • Na razie została powołana komisja do sprawy Amber Gold, a były szef CBA, Paweł Wojtunik będzie się musiał bronić przed prokuraturą.

          • Co ma wspólnego Amber Gold z podsłuchami u Sowy? Poza tym dlaczego nikt nie zajmie się prawdziwym ciężkim przekrętem na grube miliardy – tzn. SKOK?

          • SKOK Wołomin był prowadzony przez ludzi z WSI we współpracy z niektórymi członkami poprzedniej władzy. Piotr P. i fundacja Pro Civili stoją za wyłudzeniami, a szczyt aktywności tej fundacji przypada akurat na czas kiedy Ministerstwem Obrony Narodowej kierował Komorowski, który najprawdopodobniej też jest zamieszany w tą sprawę. Mam nadzieje, że tą sprawą też PIS się zajmie, ale nie wszystko na raz. Póki co prokuratura postawiła 400 zarzutów Piotrowi P.

          • O Boże, z kim ja sie wdałem w dyskusję. Co za bełkot i kłamstwa. Do widzenia.

          • Widzę, że rozmówca operujący faktami Cię przerasta. Zarzucając komuś kłamstwo masz obowiązek to udowodnić.

      • A co jesteś dziennikarzem i kazali ci robić relację na żywo?
        Noc jest taką samą porą jak środek dnia, bo następnego dnia i tak przeczytasz co zrobili.

  4. W niemczech problem stanowi definicja „mowy nienawiści”. Niejednokrotnie wspominano że wszelka krytyka polityki imigracyjnej czy imigrantów jest już mową nienawiści. Pisano ostatnio o tym w Dziennik Gazeta Prawna, w wywiadzie z ludźmi którzy próbowali rozkręcić hotel w Niemczech. Ludzie boja się krytykować narzucanej polityki, ponieważ grozi za to oskarżenie i kara za mowę nienawiści.

    • Bo jak się tworzy sztuczne prawo to ciężko jest stworzyć sprawiedliwą definicję. Prawo powinno się opierać o wartości, a nie wymysły, dobre samopoczucie, czy zboczenia.

  5. Słusznie: mowa nienawiści karana, akty gwałtu w realu – już mniej. No i bez stygmatyzowania: nie Arab, tylko ktoś po ciemniejszej karnacji.

  6. Przewracają się w grobie widząc dzisiejszą bierność Europy. Przypominam, że w czasach sarmackich miała miejsce Bitwa pod Wiedniem.

  7. dzisiaj religia miłości i pokoju znowu pokazała swoje prawdziwe oblicze, cóż za zdziwienie

    • Przecież każdy wie, że to Chrześcijaństwo jest najgorszą religią, każdy ateista, satanista i homo Ci to powie.

  8. Sarmaci nie mieli poprawności politycznej. Dla nich wojna to nie była misja pokojowa. Złodziej był przestępcą i zasługiwał na karę i ciężkie roboty, a nie ciepłe pomieszczenie. Mieli liberum veto, zamiast głupiej demokracji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *