Pracodawcy nagminnie nie przestrzegają przepisów BHP, co przyznaje nawet PIP

Praca dołącz do dyskusji (115) 20.05.2019
Pracodawcy nagminnie nie przestrzegają przepisów BHP, co przyznaje nawet PIP

Udostępnij

Edyta Wara-Wąsowska

Pracownicy często nie zdają sobie nawet sprawy z tego, że pracodawcy nagminnie łamią ich prawa. Chodzi przede wszystkim o nieprzestrzeganie przepisów BHP. Ostatnio przyznała to nawet Państwowa Inspekcja Pracy, która wskazała najczęstsze problemy. 

Pracownicy rzadko zdają sobie sprawę z tego, jakie prawa faktycznie im przysługują

W Kodeksie pracy, stosownych ustawach i rozporządzeniach możemy znaleźć mnóstwo przepisów, które nie tylko przyznają pracownikom odpowiednią ochronę, ale także zobowiązują pracodawców do zapewnienia pracownikom odpowiednich warunków pracy. Co najważniejsze – wiele z tych praw przysługuje także osobom zatrudnionym np. na podstawie umów cywilnoprawnych.

Mimo tego pracownicy często nie wiedzą nawet, czego mogą wymagać od pracodawcy, co z kolei bez skrupułów wykorzystują nieuczciwi przedsiębiorcy. Na ostatnim posiedzeniu Rady Ochrony Pracy PIP przedstawiła najczęstsze formy łamania prawa przez pracodawców, jeśli chodzi o nieprzestrzeganie przepisów BHP. Bardzo często pokrzywdzone są osoby zatrudnione nie na podstawie umowy o pracę, a np. umowy zlecenia czy w ramach outsourcingu pracowniczego. Prawdopodobnie wynika to z faktu, że te osoby mają zazwyczaj najmniejszą świadomość przysługujących im praw. Częściowo przyczyną są jednak także nieprecyzyjne przepisy.

Nieprzestrzeganie przepisów BHP jest nagminne

Niektórzy mogliby stwierdzić, że zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy jest wyłącznie obowiązkiem pracodawcy, czyli osoby, która zatrudnia osoby na podstawie umowy o pracę. Tymczasem art. 66 Konstytucji przewiduje, że prawo pracy w odpowiednich warunkach przysługuje wszystkim – niezależnie od typu umowy. Osoby wykonujące swoje obowiązki służbowe w ramach umów cywilnoprawnych czy osoby zatrudnione mogą ponadto liczyć na ochronę wynikającą z art. 304 Kodeksu pracy. Jak przyznaje PIP, rzeczywistość jednak odbiega od wyobrażeń ustawodawcy.

Wirtualne biura? To o jakich warunkach pracy mówimy?

Innym zagadnieniem jest chociażby rejestrowanie siedzib firm w wirtualnych biurach. PIP nie może wtedy właściwie przeprowadzić kontroli – bo jak ustalić miejsce wykonywania pracy przez pracowników? W ten sposób pracodawcy mają problem z głowy. Oczywiście w części przypadków rejestracja siedziby firmy w takim biurze ma swoje uzasadnione przyczyny. Czasem jednak jest sposobem na obejście przepisów.

PIP ma utrudnione zadanie także, jeśli chodzi o osoby wykonujące pracę zdalną, nawet, jeśli firma ma realną siedzibę i część osób wykonuje swoje obowiązki w biurze. W niezbyt komfortowej sytuacji znajdują się również osoby zatrudnione w ramach outsourcingu pracowniczego. Wtedy najczęściej mamy bowiem do czynienia z przerzucaniem się odpowiedzialnością za zapewnienie warunków pracy między agencją outsourcingową a pracodawcą.

Konieczne jest doprecyzowanie przepisów. Krok po kroku

O tym, że konieczne są zmiany w Kodeksie pracy, chyba nikt nie ma wątpliwości. Opcje są dwie – albo całkowicie zmienić niektóre zapisy i wprowadzić nowe, albo doprecyzować już istniejące. Wydaje się jednak, że druga opcja, przynajmniej w tym momencie, jest korzystniejsza – i to dla wszystkich stron. Kodeks pracy nie jest bowiem sam w sobie źle napisaną ustawą, chociaż niewątpliwie ustawodawca nie przewidział wielu prób omijania prawa. Z tego względu w przypadku niektórych kwestii mogłoby wystarczyć zwykłe dopracowanie konkretnych zapisów. Tak, by odpowiedzialność pracodawców nie była rozmyta, tylko wyrażona wprost oraz by większą ochronę zyskały osoby zatrudnione np. w ramach umowy cywilnoprawnej.