1. Home -
  2. Prywatność i bezpieczeństwo -
  3. Polacy masowo przestali odbierać telefony. Państwo ma technologię, żeby to zmienić, ale jej nie używa

Polacy masowo przestali odbierać telefony. Państwo ma technologię, żeby to zmienić, ale jej nie używa

Ktoś do ciebie dzwoni. Na wyświetlaczu twojego telefonu pojawił się nieznany numer. Odbierasz? Istnieje spore ryzyko, że dzwoni do ciebie jakiś naciągacz, albo – co gorsza – oszust. Przydałoby się jakieś narzędzie, pozwalające z całą pewnością ustalić, z kim dokładnie mamy do czynienia.

Nieznany numer telefonu to dziś zwiastun kłopotów, nie rozmowy

Kiedyś, wcale nie tak dawno temu, rozmowy telefoniczne stanowiły główny sposób międzyludzkiej komunikacji na odległość. Później zaczęły konkurować o uwagę z SMS-ami, a z czasem także z internetem wraz ze wszystkimi jego dobrodziejstwami. Wydawać by się mogło, że rozmowa z drugim człowiekiem bez pośrednictwa tekstu to najwygodniejszy sposób na swobodną komunikację. Żyjemy jednak w czasach, w których młodzi wolą wysyłać sobie nawzajem krótkie nagrania tekstowe.

Jak do tego doszło? Zapewne mamy do czynienia z kombinacją wielu złożonych czynników. Wśród nich znajdzie się z pewnością miejsce dla tego, jak bardzo ryzykowne stało się odbieranie połączeń z nieznanych numerów.

Nie ma się co oszukiwać: istnieje spore ryzyko, że za nieznanym numerem telefonu kryje się marketer albo przestępca. W obydwu przypadkach taka osoba skądś ma nasz numer. Być może sami zgodziliśmy się na kontakt telefoniczny także z partnerami przedsiębiorcy, z którym akurat zawarliśmy naszą umowę. Możliwe, że nasze dane zostały po prostu sprzedane i trafiły tam, gdzie nie powinny. Warto wiedzieć, że telemarketerzy a RODO to temat, w którym teoria z praktyką nadal się rozmijają – firmy potrafią obchodzić przepisy, zasłaniając się zewnętrznymi pośrednikami.

Prawdopodobnie dzwoni ktoś, kto chce naszych pieniędzy

Marketerzy próbują nam coś sprzedać. Może to być fotowoltaika, różnego rodzaju usługi telekomunikacyjne, ubezpieczenia, prenumeraty czasopism papierowych oraz internetowych. Część z nich prowadzi sprzedaż w sposób wręcz agresywny. Oni tu mają "targety" do wyrobienia, a ci wredni rozmówcy nie chcą współpracować. Jeśli irytują cię takie połączenia, warto wiedzieć, jak uwolnić się od telemarketerów – istnieją sprawdzone sposoby, by ograniczyć liczbę niechcianych telefonów.

Oszuści z kolei będą próbowali dobrać się do naszych pieniędzy na różne sposoby. Niektórzy oferują "inwestycje życia", inni podszywają się pod znane firmy, instytucje, albo właśnie marketerów. Właśnie dlatego paranoja stała się przyjacielem posiadaczy smartfonów.

Wielu Polaków najzwyczajniej w świecie przestało odbierać połączenia z nieznanych numerów telefonu, jeśli akurat nie spodziewają się, że w danym momencie ktoś konkretny może do nich zadzwonić. Nie ma się co dziwić, bo możliwości weryfikacji naszego rozmówcy przed odebraniem połączenia praktycznie nie ma. Z książek telefonicznych już dawno przestaliśmy korzystać, bo liczba numerów telefonów w użyciu praktycznie ciąży ku nieskończoności. Owszem, dzisiejsze telefony starają się oznaczać te podejrzane jako spam. Niekiedy do konkretnego numeru telefonu bywa przypisane miejsce albo nawet nazwa konkretnej firmy. To ostatnie rozwiązanie to dobry punkt wyjścia.

Aplikacje mobilne nie rozwiązują problemu weryfikacji rozmówcy

Rozmowy telefoniczne jako wygodne narzędzie da się uratować. Musimy tylko rozwiązać opisany wyżej problem uprzedniej weryfikacji rozmówcy. Jak już wspomniałem, już dzisiaj jest to możliwe. Wyświetlanie nazwy firmy zamiast albo obok numeru telefonu jest funkcją już dostępną na smartfonach. Przykładem może być funkcjonalność dostępna w oficjalnej aplikacji telefonicznej Google, która jest przecież tą domyślną w urządzeniach z systemem Android. Nie jest to jednak rozwiązanie idealne.

Wciąż zdarzają się pomyłki. Niewłaściwa nazwa firmy może być przypisana do niewłaściwego numeru. Nie mamy też żadnej urzędowej gwarancji, że rzeczywiście wyświetlona nam nazwa ma pokrycie w rzeczywistości. Być może więc potrzebujemy nie tyle funkcji tworzonych oddolnie, ile jakiegoś oficjalnego narzędzia wspieranego przez powagę państwa.

Podpis elektroniczny jako wzorzec weryfikacji tożsamości dzwoniącego

Cyfrowe potwierdzenie tożsamości jest przecież możliwe od dawna. Dysponujemy mDowodem, z którego korzystamy za pomocą państwowej aplikacji mObywatel. Za pomocą kwalifikowanych podpisów elektronicznych możemy – jak sama nazwa wskazuje – podpisać cyfrowy dokument w sposób wywierający takie same skutki jak jego wersja papierowa z naszym odręcznym podpisem. Możliwości mObywatela stale się poszerzają – niedawno okazało się, że możesz wyrzucić drukarkę do śmieci, bo mObywatel pozamiatał, oferując darmowy podpis kwalifikowany.

Warto także wspomnieć o aplikacjach bankowych oferujących rozwiązania w rodzaju BLIK-a zbliżeniowego, który pozwala dzięki modułowi NFC płacić za zakupy niczym kartą kredytową bez takiej karty.

Jak mogłaby wyglądać weryfikacja tożsamości dzwoniącego?

Technologia istnieje już dzisiaj. Jak więc mogłoby wyglądać weryfikowanie tożsamości dzwoniącego z nieznanego numeru telefonu? Dobrym punktem wyjścia są podpisy kwalifikowane. Żeby podpisać dokument, najpierw musimy się zalogować do właściwej aplikacji, co może wymagać na przykład wygenerowania i wprowadzenia tokenu. Następnie uzyskujemy dostęp do właściwego certyfikatu, za pomocą którego podpisujemy dokument. Brzmi skomplikowanie, ale w praktyce zajmuje mniej niż minutę.

Na urzędowej weryfikacji zyskałby także biznes

W podobny sposób – za pomocą oficjalnych certyfikatów potwierdzających naszą tożsamość – moglibyśmy oznaczać wykonywane przez nas połączenia telefoniczne. Oczywiście byłoby to rozwiązanie całkowicie fakultatywne. Dawałoby jednak gwarancje odbiorcy, że rzeczywiście ma do czynienia z nami. Byłoby więc nieocenione zarówno w połączeniach biznesowych, jak i w ochronie seniorów przed złodziejami. Skala problemu jest ogromna – metoda na wnuczka nigdy nie była tak popularna, a seniorzy tracą z tego powodu dziesiątki milionów złotych rocznie. Weryfikacja tożsamości dzwoniącego chroniłaby też nas wszystkich przed AI udającym żywego rozmówcę.

Konieczność wykonania kilku dodatkowych kroków przed wykonaniem połączenia skomplikowałaby co prawda życie telemarketerom, ale nie na tyle, by całkowicie przekreślić sens ich pracy. Równocześnie istnieje spora szansa, że większa liczba osób byłaby skłonna odebrać od nich telefon, gdyby wiedziała, że po drugiej stronie nie czai się przestępca. Tym bardziej że przestępcy wymyślają coraz bardziej wyrafinowane metody – przykładem jest chociażby oszustwo na numer BLIK, w którym złodzieje wykorzystują cudze numery telefonów do prania pieniędzy.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi