Od 8 października 2015 rowerzyści otrzymują nowy znak „sierżanta”. Wkrótce będą bezpiecznie jeździć także pod prąd.

Moda na poruszanie się po miastach rowerem nie słabnie. Dzieje się tak przynajmniej z kilku powodów. Jest to część ogólnego trendu na zdrowy tryb życia, ale też ułatwia codzienną komunikację. Choć można w ten sposób łatwo uniknąć korków, należy pamiętać, że miłośnicy dwóch kółek również muszą przestrzegać przepisów drogowych. Często zapomina się o ustępowaniu pierwszeństwa na chodniku czy braku możliwości przejazdu przez przejście dla pieszych.

Obecnie w życie wchodzą nowe przepisy, które pozwolą na dopuszczenie ruchu rowerów pod prąd na ulicach jednokierunkowych. Do tej pory było to rozwiązanie stosowane w kilku polskich miastach – wiele takiego rodzaju uliczek miał na przykład Gdańsk. Stosowane także były kontrapasy, jak w Słupsku gdzie na wąskiej, jednokierunkowej drodze, rowerzyści mieli wydzielony niewielki tor do poruszania się w przeciwnym kierunku, niż samochody.

Wprowadzenie nowych oznaczeń sprawia jednak, że nie trzeba tworzyć dodatkowych pasów, śluz czy oznaczać jezdni. Wystarczy przy zakazie wjazdu w ulicę jednokierunkową postawić dodatkową tabliczkę z adnotacją, że obostrzenie nie dotyczy rowerów. Możliwe to będzie jednak tylko na tych drogach, na których obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h. Tam, gdzie jezdnia jest zbyt wąska, żeby ją dodatkowo dzielić, będzie można zastosować nowy znak, P-27, czyli tzw. sierżanta rowerowego. Informuje on w jakim kierunku mogą w danym miejscu poruszać się cykliści.

p-27-sierant-rowerowy

Jak nowe przepisy mają wpływać na bezpieczeństwo? Przede wszystkim, rowerzyści otrzymają możliwość przejazdu mało ruchliwymi ulicami, dzięki czemu ominą główne arterie, gdzie najczęściej dochodzi do wypadków. Dodatkowo, jak twierdzą eksperci, kierowcy prowadzący samochód, wjeżdżając w drogę jednokierunkową i widząc jadący pod prąd pojazd, zwiększają swoją czujność i odstęp, dzięki czemu praktycznie nie występują kolizje.

Jedyna wątpliwość jaka nasuwa się przy nowych znakach dla rowerzystów to pytanie, czy będą one w ogóle przestrzegane. O ile moda na dwa kółka jest coraz większa, to świadomość cyklistów i respektowanie przez nich praw drogowych są niestety często kwestią marginalną. Pozostaje mieć nadzieję, że dbałość o własne bezpieczeństwo lub chociaż chęć uniknięcia mandatu ukróci nagminne łamanie przepisów. Do tych należą brak odpowiednich odblasków, nieustępowanie pierwszeństwa pieszym podczas jazdy na chodniku, ignorowanie sygnalizacji świetlnej czy przejeżdżanie po przejściach dla pieszych.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Miałeś wypadek komunikacyjny lub otrzymałeś niesłuszny mandat, potrzebujesz pomocy prawnika? Z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.