Wiadomo już, jakie obostrzenia będą obowiązywać od 1 lutego. Ważna wiadomość dla dwóch branży

Codzienne Zdrowie dołącz do dyskusji (23) 28.01.2021
Wiadomo już, jakie obostrzenia będą obowiązywać od 1 lutego. Ważna wiadomość dla dwóch branży

Edyta Wara-Wąsowska

Jakie obostrzenia będą obowiązywać na terenie Polski od 1 lutego? Okazuje się, że rząd zdecydował się jedynie na minimalne luzowanie obostrzeń. 

Obostrzenia w Polsce od 1 lutego. Od początku wiadomo było, że nie ma mowy o dużym luzowaniu restrykcji

Od co najmniej kilku dni trwa dyskusja dotycząca tego, jak będą wyglądać obostrzenia w Polsce od 1 lutego. Od początku rządzący dawali do zrozumienia, że najbardziej prawdopodobny scenariusz, jeśli chodzi o luzowanie obostrzeń od 1 lutego, obejmuje otwarcie galerii handlowych i – ewentualnie – powrót starszych uczniów do szkoły (mowa była głównie o klasach IV-VIII szkoły podstawowej). Minister Niedzielski już wcześniej zresztą zaznaczał, że to właśnie odmrożenie handlu i przywrócenie nauki stacjonarnej to obecnie priorytety rządu.

Ostatnio rząd miał rozważać jeszcze jedną koncepcję – częściowe otwarcie hoteli od 1 lutego. Jednocześnie obawiano się jednak, że mogłoby to doprowadzić do wzmożonej mobilności całych rodzin – i to mimo zakończenia ferii zimowych.

Wiadomo było już też wcześniej, że rząd niechętnie podchodzi do otwierania restauracji czy siłowni. Prezes PFR wczoraj wprost przyznał, że najbardziej prawdopodobne jest otwarcie restauracji w maju. I to mimo tego, że wiele lokali już się otworzyło (w ramach akcji #otwieraMY) – według szacunków na terenie kraju może działać w tym momencie nawet 20 tys. lokali gastronomicznych, które przyjmują klientów mimo obowiązujących obostrzeń.

Luzowanie obostrzeń: konferencja ministra zdrowia

Na dzisiejszej konferencji minister zdrowia rozpoczął od podsumowania sytuacji epidemicznej – nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Minister Niedzielski poinformował o stopniowym spadku liczby zakażeń w ostatnim tygodniu; jak twierdzi, jest to głównie zasługa zachowania dyscypliny społecznej m.in. w trakcie ferii. Jak zaznaczył, spadła również średnia liczba dziennych zgonów i liczba hospitalizacji (obecnie zajętych jest ok. 47 proc. dostępnych łóżek i 49 proc. dostępnych respiratorów).

Minister stwierdził, że sytuacja w Polsce wydaje się ustabilizowana na ten moment, ale jak podkreślił, są dwa nowe zagrożenia – związane z sytuacją międzynarodową i nowymi mutacjami koronawirusa. Minister odniósł się również do wskaźników, na podstawie których rząd miał wprowadzać/znosić obostrzenia. Jak stwierdził, pod uwagę nie można jednak brać jedynie średniej liczby zakażeń, ale właśnie – także nowe ryzyka.

Przywołał też aktualną sytuację Wielkiej Brytanii i obostrzenia, które tam obowiązują. Minister krótko opisał również obostrzenia we Francji czy Niemczech – powołując się na te kraje, chciał ukazać, że tam również zdecydowano się na wprowadzenie dość rygorystycznych obostrzeń, a sytuacja epidemiczna na ten moment jest ciężka. W związku z tym minister stwierdził, że trudno uznać, że Polska będzie „zieloną wyspą” na mapie Europy, jeśli chodzi o zakażenia, a rząd musi brać uwagę sytuację w innych krajach.

Ostatecznie minister ogłosił, jakie obostrzenia będą obowiązywać od 1 lutego. Rząd zdecydował się na przedłużenie „etapu odpowiedzialności” do 14 lutego – czyli na utrzymanie obecnych obostrzeń. Zamknięte pozostaną stoki narciarskie, gastronomia, hotele i infrastruktura sportowa. Nie ma również powrotu do nauki stacjonarnej uczniów starszych – w drugim tygodniu lutego zostaną ponownie wykonane testy przesiewowe u nauczycieli.

Co się zatem zmienia? Rząd otwiera galerie handlowe – z zachowaniem reżimu sanitarnego. Co interesujące – otworzą się również galerie sztuki i muzea, także z zachowaniem reżimu.

Zaskakująca jest jeszcze jedna decyzja – rząd zdecydował się na zniesienie godzin dla seniorów.

Reszta obostrzeń pozostaje bez zmian do 14 lutego.

23 odpowiedzi na “Wiadomo już, jakie obostrzenia będą obowiązywać od 1 lutego. Ważna wiadomość dla dwóch branży”

  1. Czyli państwo udaje, że restrykcje są, a my udajemy, że ich przestrzegamy?

    Żyjemy w państwie, które jest memem :D

  2. WRESZCIE znieśli godziny dla seniorów! Seniorzy i tak robili zakupy, kiedy im pasowało, a reszta miała z tego powodu kłopoty. Jednocześnie w Soboty „godziny” nie obowiązywały i wielkich tłoków w sklepach nie widywałem – co dowodzi, że w dni powszednie też nie były potrzebne.
    Pozdrawiam.

  3. Restauratorzy mogli się tego spodziewać, rząd szykuje sobie kolejnego po strajkujących wroga publicznego. Będzie bitwa o gastronomię jak o handel za Bieruta.

    • Nie tylko gastronomia. Doliczyłbym jeszcze siłownie i hotelarstwo. Dla niektórych to będzie tylko ostateczny dowód, że nie ma co czekać na rząd. Jeżeli jeszcze się nie otworzyli, to po tej informacji na pewno większość to zrobi (pewnie na początku lutego).

  4. Cooo, to jednak nie 100 dni solidarności? :-)
    Zróbmy taki eksperyment myślowy – mamy 38 mln respiratorów, 38 mln lekarzy, 38 milionów łóżek, 38 milionów pielęgniarek, wszystkie lekarstwa – a mimo to niektórzy umierają, inni nie – kto wtedy ponosi za to winę? Dualnie kogo to zasługa? Jaka jest odpowiedź?
    Co do meritum – możecie się cmoknąć w trąbkę. Nic już nie zatrzyma otwierania się, przekroczona zostanie masa krytyczna i rozpocznie się reakcja łańcuchowa. Swoją obłudną troskę o seniorów (z całym szacunkiem dla nich) możecie sobie…
    Dla mnie jesteście (nie)skończonymi głupcami – aż się prosi o badania statystyczne na nieobciążonej próbce w których można by było oszacować miarodajnie poziom przeciwciał, czyli ilu seniorów w istocie już przeszło chorobę. Jacy seniorzy są, tacy są – są niepokorni, troszkę zakręceni, czasem egoistyczni, bujają we własnych obłokach, żyją własnym życiem – ale za odpowiednim wynagrodzeniem, mielibyśmy mega wiarygodne informacje dotyczące realnego przebiegu pandemii w Polsce, bez zamykania, otwierania, straszenia, przekupywania – po prostu uczciwie, naukowo, obiektywnie i przejrzyście.
    Co dalej – u nas się śmieją, że pewne numery rejestracyjne to kolejna dzielnica naszego miasta, rozsądni ludzie, rozsądnie kalkulujący ZNIKOME ryzyko problematycznego przebiegu choroby, nie mówiąc już o śmierci i tak zrobią swoje, póki co w weekendy.
    A PiSowi przysięgam na niebo i ziemię to co powiedziałem w listopadzie zeszłego roku. Po tym co zobaczyłem i usłyszałem z waszych ust cyniczne i obłudne dziady i gnoje (dość już dyplomacji i okrągłych słówek) zawrzałem straszliwym, ale to straszliwym gniewem i choćbyście nawet sypali z helikopterów pieniędzmi to się rozliczymy. Nie istnieje taka możliwość bym nie dotrzymał słowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *