Kupujesz stoliczek na Allegro, a na paragonie to „opakowanie zwrotne” – kolejny sposób na niższy VAT?

Zakupy dołącz do dyskusji (37) 05.05.2018
Kupujesz stoliczek na Allegro, a na paragonie to „opakowanie zwrotne” – kolejny sposób na niższy VAT?

Udostępnij

Marek Krześnicki

Na Allegro swoich właścicieli zmieniają towary warte miliardy złotych. Na zawieranych w serwisie umowach sprzedaży zarabiają nie tylko sprzedawcy i portal, ale też i państwo polskie – w postaci należnych podatków, takich jak VAT czy PCC. Ale niektórzy próbują to ominąć – np. sprzedając opakowanie zwrotne zamiast właściwego towaru.

Paragonem fiskalnym o intrygującej treści podzielił się użytkownik portalu Wykop.pl:

paragon z allegro

Jak dobrze widać, nie ma na nim kluczowego elementu: zakupionego produktu. Sądząc z opisu nabywcy, chodzi o stolik podróżny do wózka lub fotelika dziecięcego – w każdym razie taki produkt, w cenie 60 zł, oferuje sprzedawca – wystawca paragonu. No ale właśnie: dlaczego na paragonie nie widnieje towar, lecz pozycja „opakowanie zwrotne”?

Opakowanie zwrotne na paragonie zamiast towaru – genialny pomysł na unikanie VAT? No nie do końca

Oczywiście istnieje możliwość, że to efekt pomyłki. Ale może też chodzić o zmniejszenie obciążeń podatkowych. Dlaczego? Opakowania zwrotne w ogóle nie podlegają podatkowi VAT – o ile podlega kaucji. Stąd osobna pozycja na paragonie. Jest jednak jedno „ale”, które psuje potencjalny, misterny plan dla ewentualnych naśladowców. Owszem, zgodnie z art. 29a ust. 11 ustawy o podatku od towarów i usług:

Do podstawy opodatkowania nie wlicza się wartości opakowania, jeżeli podatnik dokonał dostawy towaru w opakowaniu zwrotnym, pobierając kaucję za to opakowanie lub określając taką kaucję w umowie dotyczącej dostawy towaru.

W omawianej sytuacji kwestia, czy faktycznie mamy do czynienia z opakowaniem zwrotnym, jest dyskusyjna. Przede wszystkim dlatego, że opakowanie z reguły służy do zabezpieczenia towaru – a w tym wypadku żaden towar nie widnieje na paragonie. Opakowanie samo w sobie jest zaś normalnym produktem – takim, jak choćby plastikowe pojemniki sprzedawane w marketach. Idea zwolnienia opakowań zwrotnych z podatku VAT jest taka, że – zgodnie z nazwą – powinny one wrócić do sprzedawcy. Pieniądze z tytułu kaucji za opakowanie nie są zatem własnością sprzedawcy, ale stanowią zabezpieczenie zwrotu opakowania.

A co się stanie, jeśli nabywca nie zwróci opakowania? To jest właśnie to „ale”. Zgodnie z ust. 12:

W przypadku niezwrócenia przez nabywcę opakowania, o którym mowa w ust. 11, podstawę opodatkowania podwyższa się o wartość tego opakowania:
1) w dniu następującym po dniu, w którym umowa przewidywała zwrot opakowania – jeżeli tego opakowania nie zwrócono w terminie określonym w umowie;
2) 60. dnia od dnia wydania opakowania – jeżeli w umowie nie określono terminu zwrotu tego opakowania.

Opakowanie zwrotne to nie towar, o czym warto pamiętać w kontekście kar grożących za nierzetelne paragony czy faktury

Jeśli więc w danym momencie faktycznie sprzedawca unika konieczności uiszczenia należnego podatku VAT, to obowiązek ten i tak prędzej czy później powstanie. Pomijam przy tym fakt, że taki paragon, jaki widnieje na zdjęciu, zawiera treść niezgodną ze stanem faktycznym. A to może zostać uznane nawet za naruszenie kodeksu karnego skarbowego. Zgodnie z art. 62 §2a:

Kto fakturę lub rachunek wystawia w sposób nierzetelny albo takim dokumentem się posługuje, a kwota podatku wynikająca z faktury albo suma kwot podatku wynikających z faktur jest małej wartości, podlega karze grzywny do 720 stawek dziennych albo karze pozbawienia wolności, albo obu tym karom łącznie.

Mówiąc krótko: takie unikanie podatku VAT nie dość, że wielkich korzyści sprzedawcy nie przysporzy, to jeszcze może narazić na zupełnie niepotrzebne, ale dotkliwe kary.