Pełne składki ZUS także od umowy o dzieło? „Rząd i związkowcy są oderwani od realiów, w jakich funkcjonują pracodawcy i pracownicy”

Finanse Praca dołącz do dyskusji (16) 24.09.2020
Pełne składki ZUS także od umowy o dzieło? „Rząd i związkowcy są oderwani od realiów, w jakich funkcjonują pracodawcy i pracownicy”

Edyta Wara-Wąsowska

W ostatnim czasie wyszło na jaw, że rządzący nadal planują pełne oskładkowanie umów cywilnoprawnych. Teoretycznie jednak w pełni miały być oskładkowane tylko umowy zlecenia. Teraz jednak okazuje się, że prawdopodobnie ten sam los podzielą umowy o dzieło. 

Pełne oskładkowanie także w przypadku umowy o dzieło?

O pełnym „ozusowaniu” umów cywilnoprawnych mówi się już od jakiegoś czasu. Mogło się jednak wydawać – zwłaszcza w trakcie pandemii – że rządzący (przynajmniej na jakiś czas) zrezygnowali z tego pomysłu. Okazuje się jednak, że jest wręcz odwrotnie.

Kilkanaście dni temu do mediów wyciekły informacje, że możliwe jest pełne ozusowanie umów zleceń – wszystkich, a dodatkowo na zasadach analogicznych do oskładkowania umów o pracę. Wszystko wskazywały jednak na to, że oskładkowanie miałoby nie dotyczyć umowy o dzieło – miał podobno zabiegać o to m.in. minister Gliński. Chodzi o fakt, że wielu artystów, którzy już teraz znajdują się w trudnej sytuacji, wykonuje swoją pracę właśnie na podstawie umów o dzieło.

Jak podaje Business Insider, w rządzie mają jednak dyskutować właśnie nad pełnym oskładkowaniem wszystkich umów cywilnoprawnych. Taki pomysł ma być omawiany w podzespole Rady Dialogu Społecznego. Jak twierdzi Business Centre Club, który do „BI” przesłał list, za pełnym oskładkowaniem wszystkich umów cywilnoprawnych mają opowiadać się zarówno rządzący jak i związkowcy. I zdaniem BCC – ich propozycje są kompletnie oderwane od realiów, w jakich funkcjonują pracodawcy i pracownicy.

Wysokie koszty pracy? „To obłudne”

Pracodawcy RP popierają stanowisko BCC i uważają, że podnoszenie kosztów pracy w tym momencie to zły ruch ze strony rządu. Warto przecież pamiętać, że wciąż trwa pandemia koronawirusa, środki z tarcz antykryzysowych wkrótce się wyczerpią, a nie wiadomo, co przyniosą najbliższe miesiące. W dodatku wyższe koszty pracy dla zleceniodawcy czy zamawiającego przełożą się też prawdopodobnie na niższe wypłaty „na rękę” dla wykonawców i zleceniobiorców. Może to też zaowocować rozwiązaniem współpracy z niektórymi zatrudnionymi lub – rozrostem szarej strefy.

Co jednak znamienne, rzecznik prasowy Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” uważa, że pracodawcy nie powinni narzekać, bo to… obłudne. Jego zdaniem pracodawcy podnoszący argument o wysokich kosztach pracy mają zwrócić uwagę na fakt, że godzina pracy w Polsce to „zaledwie 11 euro” podczas gdy w Niemczech – 35 euro, a w Holandii 50. Najwidoczniej jednak rzecznikowi nie przeszkadza wybiórcze posługiwanie się danymi – bez uwzględniania jakiegokolwiek kontekstu (obciążeń pracodawców w poszczególnych krajach, środowiska prawnego, ale i np. kosztów życia).

Konieczna reforma systemu emerytalnego, ale nie w taki sposób

Nie ma wątpliwości, że faktycznie konieczna jest reforma systemu emerytalnego – w taki sposób, by umowy cywilnoprawne w większym stopniu wpływały na końcową wysokość emerytury. Problem polega jednak na tym, że pełne oskładkowanie umowy o dzieło czy umowy zlecenia bez przeprowadzenia innych reform może przynieść odwrotne skutki (powiększanie się szarej strefy). Być może lepiej byłoby zastanowić się, jak przy okazji zmniejszyć obciążenia pracodawców czy jakie rozwiązania stworzyć, by opłacało im się nie tylko zatrudniać w większym stopniu na UoP, ale także – by mogli bez przeszkód zaoferować wyższe stawki.

Oczywiście zdarza się, że pracodawca nie wynagradza w odpowiedni sposób swoich pracowników nie dlatego, że go na to nie stać, ale dlatego, że… może. To jednak tylko część przypadków. Rządzący powinni zatem raczej opracowywać kompleksowe projekty zmian, a obecne problemy rozpatrywać w szerszym kontekście. W innym wypadku każda pojedyncza, nie do końca przemyślana zmiana może przypominać wyjęcie elementu ze środka skomplikowanej układanki – co może grozić jej kompletnym zawaleniem.