1. Home -
  2. Prawo -
  3. Pijany i naćpany kierowca zabił 3 osoby. W USA zgniłby w więzieniu, w Polsce zrobi rzeźbę, nauczy się grać w bilarda i odzyska wolność

Pijany i naćpany kierowca zabił 3 osoby. W USA zgniłby w więzieniu, w Polsce zrobi rzeźbę, nauczy się grać w bilarda i odzyska wolność

W głośnym wypadku drogowym z 18 sierpnia 2025 roku, do jakiego doszło w miejscowości Grochowe, zginęło trzech nastolatków. Po nieco niespełna 3 miesiącach prokuratura poinformowała, że we krwi podejrzanego wykryto zakazane substancje. Za doprowadzenie do wypadku ze skutkiem śmiertelnym grozi mu łącznie do 25 lat pozbawienia wolności.

Marcin Szermański09.11.2025 17:59
Prawo

Morderca za kółkiem

18 sierpnia 43-letni Artur C., poruszający się autolawetą, nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Podczas ucieczki przed policją, stracił panowanie nad pojazdem i zderzył się z samochodem osobowym, którym podróżowały trzy młode osoby w wieku 19, 18 oraz 12 lat. Niestety ich życia nie udało się uratować.

Na miejscu okazało się, że sprawca wypadku ze skutkiem śmiertelnym miał aż 1,5 promila alkoholu. Do dalszych badań pobrano próbkę krwi, a teraz poznaliśmy ich wyniki. Zostały one opublikowane 5 listopada w oficjalnym komunikacie prasowym wydanym przez Prokuraturę Okręgową w Tarnobrzegu.

Z opinii sporządzonej przez Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie wynika, że we krwi 43-letniego podejrzanego Artura C. stwierdzono obecność psychoaktywnego składnika THC w stężeniu wskazującym na to, że podejrzany w momencie spowodowania wypadku drogowego znajdował się pod wpływem środka odurzającego w postaci marihuany lub haszyszu.

Co prawda w powyższym komunikacie nie ma potwierdzenia obecności alkoholu, ale niewiele to zmienia. Ten kierowca nigdy nie powinien w takim stanie wsiadać za kółko. Niestety zrobił to, następnie nie zatrzymał się do kontroli policyjnej, a na końcu... Osobiście bardzo nie lubię sformułowania "przyczynił się do wypadku ze skutkiem śmiertelnym" czy "spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym". Powinniśmy mówić wprost: ten kierowca pod wpływem zakazanych substancji zabił na drodze 3 młode i niewinne osoby.

Jak możemy przeczytać w dalszej części oficjalnego komunikatu Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu:

Jak wynika z wywołanej opinii stwierdzony we krwi psychoaktywny składnik THC upośledza sprawność psychofizyczną, może ponadto zaburzać koordynację ruchów, koncentrację, wpływać na postrzeganie otoczenia, w tym na postrzeganie czasu i odległości oraz ma wpływ na spowolnienie czasu reakcji.

Co grozi Arturowi C.?

Skandalicznie niskie kary w Polsce

Za zarzucane przestępstwa Artur C. może być skazany na łączną karę w wysokości 25 lat pozbawienia wolności. Czy oznacza to, że życie każdej tragicznie zmarłej osoby było - w świetle obowiązującego prawa - warte jakieś 8,3 lata, gdyż 25 lat to maksymalny (podkreślam - maksymalny) wymiar czasu, w jakim spędzi za kratami Artur C.?

Niestety według prawa nawet mniej, bo na poczet 25 lat składa się nie tylko wyrok za 3 ofiary, ale też niezatrzymanie się i ucieczką przed policją oraz jazda pod wpływem zakazanych substancji. To kolejny przykład na to, jak polskie prawo jest bardzo łagodne wobec przestępców, w tym zabójców drogowych.

W wielu stanach USA kierujący za każdą osobę otrzymałby osobny wyrok i pewnie skończyłoby się na wyroku +100 lat, a więc bezwarunkowym dożywociem. Tymczasem sprawca całego nieszczęścia może wyjść na wolność w wieku maksymalnie 68 lat, a znając polski wymiar (nie)sprawiedliwości, zapewne wcześniej, choćby za tzw. "dobre zachowanie".

Wobec Artura C. zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi