1. Home -
  2. Finanse -
  3. Nie, skarbówka nie będzie śledzić każdej twojej płatności. Ministerstwo Finansów dementuje doniesienia

Nie, skarbówka nie będzie śledzić każdej twojej płatności. Ministerstwo Finansów dementuje doniesienia

W internecie już od jakiegoś czasu krąży informacja, która okazała się fake newsem – chodzi o rzekome monitorowanie transakcji bezgotówkowych przez banki. Przepisy, które miały wejść w życie 1 stycznia 2026 roku, nakazywałyby bankom raportowanie urzędom skarbowym każdej transakcji kartą osób prowadzących działalność gospodarczą. Konsumenci mieliby być monitorowani po przekroczeniu progu 25 tys. euro rocznych wydatków. MF odniosło się jednak do tych doniesień.  

Ministerstwo Finansów mówi stop. To kolejny fake news 

Serwis cashless.pl donosi, że Ministerstwo Finansów nie prowadzi prac nad wprowadzeniem takich regulacji. Biuro prasowe resortu jednoznacznie zdementowało te doniesienia w odpowiedzi na zapytanie prasowe portalu, potwierdzając, że w Polsce nic w sprawie monitoringu transakcji kartowych w najbliższym czasie się nie zmienia. 

Prawnicy sugerują, że cała afera narodziła się na bazie zagranicznych doniesień medialnych, prawdopodobnie dotyczących planów wprowadzenia podobnych przepisów w Hiszpanii. W polskim internecie informacja została jednak skopiowana i podana jako pewnik. Krążące w sieci teksty szczegółowo opisywały, jakie dane miałyby być raportowane – od numeru karty i konta, aż po dane identyfikujące posiadacza. Brak podstaw prawnych dla tych działań jest jednak niezaprzeczalny. 

Prawdziwy nadzór a fałszywa wizja obciążeń 

Faktem jest, że fiskus już teraz dysponuje zaawansowanymi narzędziami kontroli. W Polsce działają systemy takie jak STIR (System Teleinformatyczny Izby Rozliczeniowej), który przetwarza miliardy raportów transakcyjnych rocznie. Banki mają również obowiązek zgłaszania do GIIF (Generalny Inspektor Informacji Finansowej) każdej podejrzanej operacji oraz transakcji przekraczającej 15 000 euro. 

Z fake newsa wynikało natomiast, że system kontroli i weryfikacji miałby stać się jeszcze bardziej restrykcyjny. Raportowane miałyby być wszystkie płatności kartą – debetową, kredytową, przedpłaconą czy wirtualną. 

Powtarzalny schemat dezinformacji. Oszuści idą na łatwiznę 

Jak zwraca uwagę cashless.pl, to kolejny tego typu fałszywy alarm na rynku obrotu bezgotówkowego. Schemat jest stały: wprowadza się łatwą do zapamiętania datę (1 stycznia 2026 r.) i konkretny próg finansowy (25 tys. euro), uwiarygadniając tym samym nieprawdziwy przekaz. 

Wcześniej media kolportowały już nieprawdziwe doniesienia o planowanej eliminacji tradycyjnych kart płatniczych przez Unię Europejską czy o zastąpieniu bankomatów maszynami "SmartKasa". Objęcie tym razem przedsiębiorców (raportowanie każdej transakcji) i konsumentów (limit 25 tys. euro) sprawiło, że zasięg fałszywej informacji był wyjątkowo duży. 

Polskie przepisy pozostają zatem niezmienione. Konsumenci i przedsiębiorcy mogą spać spokojnie – na razie nie ma mowy o masowym przesyłaniu danych o transakcjach kartowych do urzędów skarbowych. 

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi