Nie ma gwarancji, że wszyscy spadkobiercy wskazani w testamencie dożyją otwarcia spadku. Można jednak ustanowić osoby, które w takiej sytuacji zajmą ich miejsce

Prawo Rodzina dołącz do dyskusji (10) 18.01.2021
Nie ma gwarancji, że wszyscy spadkobiercy wskazani w testamencie dożyją otwarcia spadku. Można jednak ustanowić osoby, które w takiej sytuacji zajmą ich miejsce

Joanna Majkowska

Przy sporządzaniu testamentu trudno przewidzieć, jak dokładnie będzie wyglądać dziedziczenie. Niektórzy spadkobiercy mogą odrzucić spadek czy chociażby nie dożyć jego otwarcia. Na wypadek takiej sytuacji spadkodawca może zdecydować się na podstawienie w testamencie. Polega ono na wskazaniu osoby, która wejdzie w miejsce spadkobiercy, gdy ten nie będzie chciał lub nie będzie mógł dziedziczyć.

Kiedy spadkobierca nie otrzyma spadku?

Osoba teoretycznie powołana do dziedziczenia może nie otrzymać spadku z kilku powodów. Po pierwsze, zdarza się, że po prostu nie dożyje jego otwarcia albo nie będzie zainteresowana majątkiem po zmarłym i spadek odrzuci. Poza tym sąd może stwierdzić niegodność dziedziczenia, jeśli taki spadkobierca popełnił jeden z czynów wymienionych w art. 928 Kodeksu cywilnego – na przykład zniszczył testament czy dopuścił się umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciw spadkodawcy.

Kiedy spadkobierca testamentowy nie żyje, zwykle stosuje się tzw. przyrost. W takim wypadku udział przypadający spadkobiercy, który nie chce lub nie może dziedziczyć, rozdziela się stosownie do udziałów pomiędzy pozostałych spadkobierców. Spadkodawca może chcieć jednak uregulować tę sytuację w inny sposób. I taką możliwość daje mu właśnie podstawienie w testamencie.

Na czym polega podstawienie w testamencie?

Podstawienie w testamencie daje spadkodawcy możliwość dokładniejszego określenia porządku dziedziczenia. W swojej ostatniej woli wskazuje bowiem substytuta. To osoba, która odziedziczy spadek w miejsce spadkobiercy, gdy ten nie będzie mógł lub nie będzie chciał dziedziczyć. Przepisy przewidują możliwość ustanowienia wielu substytutów. Dopuszcza się także podstawienie wielostopniowe. Polega ono na wskazaniu kolejnych osób, które będą dziedziczyć, w miejsce pierwszego substytuta.

Obowiązują przy tym dokładnie te same zasady co w przypadku dziedziczenia przez pozostałych spadkobierców. Po pierwsze, substytut nie ma obowiązku przyjęcia spadku. Dokładnie tak jak pozostali spadkobiercy ma prawo go odrzucić. Poza tym zastosowanie znajdą wszystkie powody wyłączające możliwość otrzymania spadku. Tym samym substytutem nie może być osoba, która nie dożyje otwarcia spadku. Możliwość otrzymania majątku po zmarłym wyłącza także stwierdzenie przez sąd niegodności dziedziczenia, zrzeczenie się dziedziczenia w formie umowy zawartej za życia spadkodawcy albo skuteczne wydziedziczenie takiej osoby w testamencie.

Podstawienie powiernicze

Opisane wyżej podstawienie to tzw. podstawienie zwykłe. Oprócz niego istnieje jeszcze podstawienie powiernicze. W teorii polega ono na ustanowieniu osoby, która ma spadek przyjąć, a następnie wydać go wskazanej osobie, która z jakiegoś powodu nie chce lub nie może od razu być powołana do spadku. Taki substytut do momentu wydania spadku może z niego korzystać. Ciąży jednak na nim obowiązek zachowania majątku i przekazania na rzecz określonej osoby. W odróżnieniu do spadkobierców nie ma więc możliwości swobodnego decydowania o spadku.

Powyższe uregulowanie kwestii dziedziczenia pozostaje jednak sprzeczne z art. 962 Kodeksu cywilnego. Przepis ten wprowadza zakaz powoływania spadkobiercy pod warunkiem lub terminem. Z tego powodu podstawienie powiernicze wywołuje właściwie ten sam skutek co podstawienie zwykłe. W praktyce więc zobowiązanie spadkobiercy do zachowania nabytego spadku i przekazania go innej osobie  prowadzi tylko do tego, że ta inna osoba uznawana jest za substytuta spadkobiercy. Otrzyma więc spadek jedynie, gdy spadkobierca nie chciał lub nie mógł dziedziczyć. Jeśli jednak z treści testamentu albo z okoliczności wynika, że bez takiego ograniczenia spadkobierca nie zostałby powołany, powołanie to będzie nieważne.