Podwyżki cen prądu w 2020 roku zwalą nas wszystkich z nóg. Nie da się dłużej sztucznie utrzymywać ich poziomu

Codzienne Gorące tematy Państwo dołącz do dyskusji (389) 03.08.2019
Podwyżki cen prądu w 2020 roku zwalą nas wszystkich z nóg. Nie da się dłużej sztucznie utrzymywać ich poziomu

Udostępnij

Tomasz Laba

Ceny prądu w 2020 roku będą nie lada wyzwaniem dla rządu, który przyzwyczaił obywateli do rozdawnictwa i rozwiązywania wszystkich problemów za pomocą ustawy. Podwyżki są bowiem nieuniknione, a wraz ze wzrostem cen prądu, wzrosną ceny praktycznie wszystkiego.

Zamieszanie w związku z cenami prądu jest idealną ilustracją tego, jak działał poprzedni system. Rząd sprawia wrażenie, że ustawami i rozporządzeniami będzie w stanie zapobiec katastrofie. Tymczasem za podwyżki cen prądu odpowiadają lata fatalnej polityki energetycznej i opieranie gospodarki na przestarzałym węglu. Kolejne ruchy rządu sprawiają, że sytuacja jest w istocie coraz bardziej dramatyczna. Już na początku 2020 roku ceny prądu dosłownie zwalą nas z nóg. Jeżeli więc wzrosną ceny prądu, to wzrosną ceny absolutnie wszystkich towarów na rynku.

Sytuacja jest w zasadzie prosta. Za podwyżki odpowiedzialne jest opieranie naszej energetyki na węglu. Wzrosty cen samego surowca są już wystarczające do podwyżek. Dodajmy do tego drastyczny wzrost kosztów emisji dwutlenku węgla i katastrofę mamy gotową. Tak długo, jak nasza energetyka będzie opierała się na węglu, tak będziemy za to ponosić ogromną cenę (dosłownie). Oczywiście, zamiast wziąć byka za rogi i postawić na alternatywne źródła energii, nasz rząd postanowił korzystać z metod, jakich nie powstydziliby się członkowie PZPR. Oto ceny prądu uregulowano ustawą.

Podwyżki cen prądu 2020 są nieuniknione

Oczywiście tymczasowo, bo mimo najszczerszych chęci politycy nie zmienią tego, że ceny prądu podlegają regułom rynku, a za ich kaprysy ktoś musi płacić. Tymczasowo populistyczne zachcianki realizowane są na koszt spółek energetycznych. Przedsiębiorcy mogli skorzystać z możliwości chwilowego zamrożenia cen na ubiegłorocznym poziomie. W tym celu wymagane było jednak złożenie odpowiednich dokumentów. Oczywiście i tym razem zamieszanie było tak wielkie, że pomimo początkowego terminu do 27 lipca zdecydowano się go przesunąć. Przedłużony termin składania oświadczeń upływa 13 sierpnia. To jednak gra na zwłokę, bo umożliwia płacenie niższych rachunków tylko do końca roku. Jestem bardzo ciekaw, jak rząd planuje ukryć podwyżki prądu w 2020 roku.

Eksperci zapowiadają, że w 2020 roku nie będzie już żadnej możliwości na sztuczne kształtowanie cen prądu. Przede wszystkim dlatego, że ceny w dalszym ciągu będą rosnąć, a budżety spółek energetycznych nie są z gumy. Dalsze centralne ustalanie cen prądu, tak jak ma to miejsce obecnie, doprowadzi zwyczajnie do bankructwa tych spółek. Już na początku 2020 roku wyższe rachunku za prąd zapłacą wszyscy jego odbiorcy. W głównej mierze przedsiębiorcy i samorządy. Wzrosty trzeba będzie jednak rozłożyć na wszystkich odbiorców. Wyższe ceny prądu z kolei przełożą się na wyższe ceny niemal wszystkich innych towarów na rynku. Wyższe ceny prądu to wyższe koszty transportu, produkcji czy w końcu żywności. Ceny warzyw i owoców już teraz są skandalicznie wysokie, a co dopiero po podwyżkach cen prądu.

Ceny prądu w 2020 roku będą nie lada wyzwaniem dla rządu, który przyzwyczaił obywateli do rozdawnictwa i rozwiązywania wszystkich problemów za pomocą ustawy.