1. Home -
  2. Finanse -
  3. Polacy są coraz bogatsi, ale stać nas na mniej butelek Coca-Coli niż 18 lat temu

Polacy są coraz bogatsi, ale stać nas na mniej butelek Coca-Coli niż 18 lat temu

Powszechnie mówi się o bogacącym się polskim społeczeństwie, choć to tylko część prawdy. Owszem, standard życia nieporównywalnie się poprawił od przełomu wieków, ale czy oznacza to, że stać nas na więcej niż wcześniej? Przykład nieruchomości pokazuje, że niekoniecznie. Podobnie może być z... Coca-Colą.

"Kiedyś to było"

Robiąc wczoraj zakupy w miejscowym markecie, moją uwagę przykuła cena dwulitrowej butelki Coca-Coli. Wynosiła ona 9,89 zł, ale z obowiązującą kaucją za butelki było to 10,39 zł. Pomyślałem sobie: "ale drogo", mając w pamięci dawne ceny nie tylko Coca-Coli, ale także innych słodzonych napojów.

Pamiętam, gdy w okolicach 2008 roku butelka Coca-Coli o dość niestandardowej pojemności 1,75 l kosztowała w Biedronce jedyne 2,99 zł. W tamtym czasie dość często piłem słodzone gazowane napoje i chyba dlatego zapamiętałem tak dokładnie cenę.

Czy to mniej, czy więcej niż dziś? Jak prezentowała się wówczas siła nabywcza pieniądza?

Mniejszy zarobek, więcej w kieszeni

Nie mówię, że w 2008 roku było nam lżej niż dziś, ale przynajmniej niektóre produkty mogły być relatywnie tańsze niż obecnie. 18 lat temu średnia pensja krajowa wynosiła ok. 2200 złotych netto, a dziś jest to ok. 6300 zł netto, a więc niemal trzykrotnie więcej. Czy oznacza to, że w skali miesiąca stać na 3x więcej Coca-Coli?

No właśnie nie, a nawet stać nas na mniej dwulitrowych butelek tego trunku. Jeśli 1,75 l Coli kosztowało 2,99 zł, to w przeliczeniu 2 litry były warte około 3,42 zł. Oznacza to, że za przeciętną krajową pensję można było kupić:

  • w 2008 roku - 645 butelek Coca-Coli,
  • w 2025 roku - 637 butelek Coca-Coli.

Jeśli założymy, że ktoś w ogóle nie będzie oddawał butelki za kaucję (50 groszy za sztukę), to dzisiejsza przeciętna siła nabywcza spada do ok. 606 dwulitrowych opakowań Coca-Coli. Oczywiście pewnie można znaleźć nieco niższe ceny niż 9,89 zł, ale z drugiej strony widywałem już kwoty powyżej 10, a nawet 11 złotych.

Tanio już było?

To oczywiście wyjątek od reguły, bo większość usług i towarów jest teraz tańsza niż na początku XXI wieku, ale nie w porównaniu do cen sprzed pandemii COVID-19. Przypomnijmy sobie ceny nieruchomości czy fabrycznie nowych samochodów w 2019 roku. Ceny podskoczyły o kilkadziesiąt procent, a w wielu przypadkach nie jest to ok. 20%, lecz nawet 80-90%.

Pandemia, szalejąca inflacja, wojna na Ukrainie, niegospodarność kolejnych rządów - wszystko to sprawia, że wzrost płac nie nadąża za niektórymi produktami, których ceny "uciekają" milionom Polaków.

Czasami wzrost cen wynika też z dodatkowego opodatkowania, jak to miało miejsce z opłatą cukrową nałożoną na napoje słodzone, w tym właśnie Coca-Colę. W 2026 roku byłyby one jeszcze droższe, ale ostatecznie kolejny wzrost podatków został zablokowany prezydenckim weto.

Niestety dane wskazują na to, że klasa średnia w Polsce (i nie tylko w Polsce, choć coraz więcej osób wpada w drugi próg podatkowy) zanika i jednocześnie przebywa ludzi żyjących w biedzie i nędzy.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi