Już pal licho wysokość. Mamy najgorzej zorganizowany system podatkowy w całej Europie

Firma Podatki dołącz do dyskusji (129) 15.11.2019
Już pal licho wysokość. Mamy najgorzej zorganizowany system podatkowy w całej Europie

Jakub Kralka

Wyżej są tylko Francuzi, ale nieznacznie. To palący problem, w którym szanse na porozumienie ma – jak ufam – nawet liberał z socjaldemokratą. 

Nawet socjaliści u władzy są w stanie wprowadzać reformy systemu podatkowego, którym chętnie przyklasnęliby wolnorynkowcy. Przynajmniej w teorii. Ponieważ problemem liberałów jest nie tylko redystrybucja majątku za pośrednictwem aparatu państwowego czy wysokość podatków, ale też stopień opresyjności państwa podczas ich poboru.

Kto wie zresztą, czy nie jest to nawet problem najbardziej palący i priorytetowy, ponieważ niekiedy koszty wydane na optymalizację, księgowość, doradztwo podatkowe i inne, przewyższają korzyści wynikające z podatku niższego o 1 czy 2 punkty procentowe.

Polska ma najgorzej zorganizowany system podatkowy w Europie

Kto zyskuje na tak złożonym systemie podatkowym? Uprzywilejowanych podmiotów jest kilka:

Natomiast traci na tym cały szereg innych organów, zjawisk, że wymienię tylko kilka z brzegu: uczciwi przedsiębiorcy, nieuczciwi przedsiębiorcy, gdy już powinie im się noga, obywatele, a wreszcie – gospodarka. Gospodarka, ponieważ system podatkowy jest niekonkurencyjny i odstrasza zagraniczny kapitał.

Kilkukrotnie na łamach Bezprawnika wspominałem o Estonii

Ilekroć rząd forsuje antyprzedsiębiorcze inicjatywy, wspominam o Estonii. Ten stosunkowo nieodległy od nas kraj jest rajem dla przedsiębiorców i to do tego stopnia, że moim zdaniem realna część działającego w Polsce biznesu po prostu pewnego dnia się tam przeniesie – nie tylko pozornie, co jest w stanie zakwestionować fiskus. Ale faktycznie, bo nawet z biurem i okazjonalnymi wizytami w Tallinie, wciąż będzie to znacznie tańsze, niż prowadzenie firmy w Polsce.

Tam Foundation opublikowała w swoim raporcie Międzynarodowy Wskaźnik Konkurencyjności Podatkowej. Najbardziej konkurencyjna jest tam Estonia i to nawet pomimo tego, że niektóre podatki ma wyższe. Uwzględniano jednak prostotę prowadzenia firmy i rozliczania się z fiskusem, konstrukcję systemu podatkowego, moment opodatkowania oraz racjonalność istniejących przepisów pod kątem ich realnego użycia w praktyce.

Polska niechlubnym liderem Europy

Pod względem obciążeń podatkowych, ich wysokości, stopnia skomplikowania i ogólnego pozbawienia racjonalnego sensu, gorzej od Polski wypada tylko Francja – sklasyfikowana na 36. miejscu. Przegraliśmy z absolutnie każdym, prócz Francuzów. Włochy są 34., Grecja 30., Wielka Brytania 25., Niemcy 16., Turcja 13., Czechy 10., a prym wiodą Bałtowie plasując się zgodnie w pierwszej czwórce (nawet przed Szwajcarią). 2. miejsce w zestawieniu przypadło Nowej Zelandii.

Natomiast, Tax Foundation wskazuje też, że kraje, które znalazły się na końcu tabeli (klasyfikowano tylko do 36. miejsca) generalnie cechuje wysoki podatek dochodowy dla przedsiębiorstw (we Francji wynosi 34 proc.). Tylko Polsce udało się wylądować w tym gronie z relatywnie niskim (ekhm) 19-procentowym, co tylko potęguje skalę upadku. Dlaczego Estonia wygrywa? To proste, Tax Foundation tłumaczy:

Po pierwsze, 20-procentowy podatek od zysku przedsiębiorstwa dotyczy tylko dywidendy. Po drugie, 20-procentowy podatek dochodowy nie zalicza się do zysków dywidendy (a więc unika się podwójnego opodatkowania – w Polsce jest to zrobione dokładnie na odwrót – dop. autora). Po trzecie – podatek od nieruchomości dotyczy tylko wartości gruntu, a nie tego co na nim się znajduje. Po czwarte – z pewnymi zastrzeżeniami, system podatkowy zwalnia od podatku 100 procent przychodów estońskich firm, uzyskanych za granicą.

Cóż za piękny sposób i zachęta do ściągania kapitału do kraju.

Staram się, by ostatnie akapity tekstu były zawsze ku pokrzepieniu serc. W tym jednak wypadku będzie trudno – od ubiegłego roku spadliśmy o trzy pozycje. Nasz system podatkowy jest fatalny i co gorsza nie ma widoków na poprawę. Ja się w tym wszystkim gubię, moi rewelacyjni księgowi się w tym wszystkim gubią, moi koledzy pracujący jako doradcy podatkowi dla międzynarodowych korporacji się w tym wszystkim gubią. Dwaj różni naczelnicy urzędów skarbowych się w tym wszystkim gubią i na samym końcu gubią się jeszcze sądy.Polski system podatkowy ma w sobie zapisany imperatyw opresyjności i konfliktu. Jak ma się w tym odnaleźć zagraniczny przedsiębiorca albo zwykły podatnik, który w ramach działalności robi zdjęcia?

Usłyszałem kiedyś – niestety nie jestem w stanie zweryfikować, bo nie pamiętam, o które państwo chodziło – że w jakimś kraju panuje zwyczaj legislacyjny polegający na tym, by zanim do ustawy doda się jeden przepis, dwa już istniejące z niego wykreślić. Nawet, gdyby takie rozwiązanie przyjąć w stosunku do polskiego prawa i np. ustawy o VAT, to wciąż by nie pomogło. Polski system prawny i podatkowy dramatycznie potrzebuje stworzenia zupełnie od nowa spójnych regulacji.

129 odpowiedzi na “Już pal licho wysokość. Mamy najgorzej zorganizowany system podatkowy w całej Europie”

  1. Np cóż, wybory prezydenckie już za chwilę, w związku z tym wyborcy oczekują: 15 i 16 emerytury (bo 13 i 14 Kaczyński już obiecał), 500+ na każde dziecko dopiero planowane (pod warunkiem że rodzice używają tylko kalendarzyka małżeńskiego zwanego przez niektórych „watykańską ruletką”) oraz 100+ na każdego królika w gospodarstwie rolnym. Jakoś to trzeba będzie sfinansować.

    • Następny co pamięta jak wspaniale było za rządów opozycji a teraz to jeden wielki Horror i żyć się nie da. Pocieszę cię ten rząd jest do dupy, poprzednie rządy były do dupy i następne też będą do dupy!

      • Mam wrażenie, że w dużej mierze przez takie podejście, obecnie jest jak jest. Zobacz raport ‚polityczny cynizm polaków’ – każdy głosuje na debili, bo jest przekonany, że wszyscy to debile i nic się nie zmienia

      • Oczywiście platforma jako członek bandy czworga nie różni się zasadniczo od obecnej władzy, jednak trzeba im przyznać że rządzili w warunkach światowego kryzysu gospodarczego.

  2. Rząd (czy ten czy tamten) w tym kraju ma w nosie taki ranking. Widzą tylko tabelkę z przychodami (sprawiedliwymi czy nie), a potem tylko patrzą za ile wybory. Dodatkowo aktualny rząd ma problem z budżetem, po przecież wybory dopiero minęły, a już pojawiają się propozycje ustaw na jakieś chore zawłaszczanie pieniędzy i to z wielu różnych źródeł (a jak mówi, już klasyk „wystarczy nie kraść” i na wszystko starczy – suchar, ale ludzie nadal w to wierzą).

  3. Mało że kapitał zagraniczny nie przypłynie to za granicę odpłynie również kapitał krajowy. Zaraz za nim uciekną ludzie, których nam przecież brakuje. W ogóle historia lubi się powtarzać. W starożytności i na początku średniowiecza jednym z głównym towarów eksportowych z krainy między Odrą a Bugiem byli niewolnicy. Teraz są to pracownicy, którym warunki życia tutaj często nie pozwalają na godne życie (np. koszt najmu mieszkania równa się często przeciętnej płacy). Nasze państwo zamiast powstrzymać ten exodus poprzez zapewnienie ludziom godnych warunki życia robi to co autor opisuje –> karze. Bo skoro już nie chcą tu żyć to niech zapłacą exitax. Z drugiej strony jak widzę, jak państwo pomaga to już życzyłbym sobie, żeby w ogóle przestało „pomagać”, a jedynie zaczęło nie przeszkadzać.

  4. Łapy opadają na to neoliberalne pierdolenie. A najbardziej mnie rozbawił fragment twierdzący jakoby zwolnienie z opodatkowania dochodu zagranicznego miało ściągać kapitał do kraju, no uśmiałam się przednio.

  5. Ktoś w końcu dojrzał że stawki podatku nie są najważniejsze skoro Szwecja jest na 8 miejscu a Rosja jest poza rankingiem ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *