Sformułowanie „Polska to chory kraj” samo w sobie nie jest obraźliwe. Rada Języka Polskiego nie zgadza się z prezesem TVP Jackiem Kurskim

Codzienne Społeczeństwo dołącz do dyskusji (32) 06.12.2019
Sformułowanie „Polska to chory kraj” samo w sobie nie jest obraźliwe. Rada Języka Polskiego nie zgadza się z prezesem TVP Jackiem Kurskim

Udostępnij

Edyta Wara-Wąsowska

Przed wyborami prezes TVP Jacek Kurski odmówił wyemitowania na swojej antenie spotu reklamowego „Polska to chory kraj” autorstwa Okręgowej Izby Lekarskiej. Był zdania, że już sam tytuł jest obraźliwy dla kraju, w związku z czym – stoi to w sprzeczności z obowiązkami publicznego nadawcy. Jakby tego było mało, prezes Kurski stwierdził również, że przymiotnik „chory” jest wyrażeniem eufemistycznym wulgaryzmem. Na prośbę RPO ustosunkowała się do tego Rada Języka Polskiego.

„Polska to chory kraj”, czyli co to właściwie znaczy od strony językowej

Spot „Polska to chory kraj” autorstwa Okręgowej Izby Lekarskiej wywołał całkiem niedawno spore wzburzenie niektórych środowisk. Nic dziwnego – spot miał na celu wywarcie presji na politykach w zakresie reformy ochrony zdrowia.

Jacek Kurski odmówił emisji spotu na antenie TVP, zasłaniając się „obraźliwym charakterem sformułowania”. To z kolei wzbudziło sprzeciw Rzecznika Praw Obywatelskich.

Zdaniem Rady Języka Polskiego sformułowanie „Polska to chory kraj” można odczytywać w różny sposób. Może to wskazywać na złą sytuację zdrowotną Polaków, złe funkcjonowanie kraju lub to, że to funkcjonowanie odbiega od pewnej normy. Brakuje jednak kontekstu, czyli rozpatrywania przez pryzmat całego spotu.

Z kolei co do tego, że formułowanie „Polska to chory kraj” nosi znamiona agresji i jest eufemistycznym wulgaryzmem, Rada nie zgadza się z prezesem Kurskim. Dr hab. Katarzyna Kłosińska, wiceprzewodnicząca RJP, stwierdza, że na płaszczyźnie systemowej – czyli bez żadnego kontekstu – wypowiedź nie ma cech agresywnych.

Zastrzega jednocześnie, że oczywiście w pewnym kontekście można byłoby uznać takie sformułowanie za przejaw agresji językowej. Trzeba byłoby jednak jednocześnie udowodnić, że sformułowanie miałoby na celu wywołanie szkody u odbiorcy lub u przedmiotu wypowiedzi. Można byłoby to tak odebrać w momencie, gdyby zwrot odnosił się np. do wyznawanych przez Polaków poglądów („chory” jako „nienormalny”). Wiceprzewodnicząca RJP zwraca uwagę, że już szybciej można byłoby słowom „Polska to chory kraj” zarzucić generalizację.

Przymiotnik „chory” może być użyty na wiele sposobów. Znów – wszystko zależy od kontekstu

Wiceprzewodnicząca RJP odniosła się również do twierdzenia, że sformułowanie miałoby mieć charakter obraźliwy. Znowu – wszystko zależy od kontekstu. W języku polskim, bez osadzenia w kontekście, stosunkowo niewiele wyrazów ma charakter obraźliwy (przykłady: debil, idiota, kredyt itd.). Sam przymiotnik „chory” nie ma obraźliwego charakteru.

Czyli – właściwie nie da się zbyt wiele powiedzieć o sformułowaniu, które nie zostało osadzone w kontekście. Samo w sobie jest neutralne, ale może być wykorzystane na różne sposoby. Jednak z racji tego, że Jacek Kurski nie zdecydował się na emisję spotu, tego się nie dowiemy. To z kolei oznacza, że zablokowanie emisji tylko ze względu na tytuł było nadgorliwością ze strony prezesa TVP.

Chociaż akurat to nie powinno nikogo zdziwić.