1. Home -
  2. Państwo -
  3. Pornografię oglądają regularnie już 7-latki. A państwo nic z tym nie robi

Pornografię oglądają regularnie już 7-latki. A państwo nic z tym nie robi

Hasło „seksualizacja dzieci” wybrzmiewa głośno w przestrzeni publicznej. Często jest ono łączone ze szkołą, a konkretnie edukacją zdrowotną. Nie będziemy wchodzić w szczegóły tego sporu, ale jedno jest pewne – seksualizacja dzieci odbywa się codziennie za sprawą szerokiego dostępu do pornografii w internecie.

Pornografię oglądają regularnie już 7-latki. Mamy do czynienia z epidemią uzależnienia dzieci od tego typu treści

O tym, jak dużym problemem jest dostęp do pornografii wśród dzieci w Polsce, mówił w rozmowie z PAP pedagog seksualny Wojciech Ronatowicz. Komentował on raport „Internet dzieci 2025/2”, przygotowany przez Państwową Komisję do spraw przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15.

Wynika z niego, że w II kwartale 2025 r. serwisy pornograficzne znalazły się w dziesiątce najczęściej odwiedzanych domen przez dzieci w wieku 7-14 lat. Trzeba przyznać, że są to zatrważające dane, o których mało kto z nas mówi. Ekspert mówił także o tym, jak łatwo dzieci mogą mieć dostęp do pornografii w obecnych czasach:

Jesteśmy winni tego, że nasze dzieci mają zbyt łatwy dostęp do materiałów pornograficznych, gdzie wystarczy nacisnąć "tak" przy pytaniu, czy masz 18 lat.

Oczywiście proces weryfikacji wieku na tego typu stronach to typowa fikcja, ale to nie wszystko. Dzieci i młodzież może łatwo wyszukać w internecie nie tylko tradycyjne treści erotyczne, ale także filmy i zdjęcia np. o charakterze zoofilskim.

W wywiadzie przytaczane są także dane Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, z których wynika, że ponad połowa dzieci (58 proc.), które miały kontakt z treściami pornograficznymi, twierdzi, że trafiła na nie przypadkiem.

Niestety, w naszym kraju nadal zajmujemy się tylko pozorowanymi działaniami, mającymi rzekomo chronić dzieci przed seksualizacją - podczas gdy ma ona miejsce codziennie, tylko my jej nie widzimy (lub nie chcemy widzieć).

Nie jest też tajemnicą, że tego typu treści wpływają w destrukcyjny sposób na mózg młodego człowieka, wykrzywiając mu obraz relacji damsko-męskich, co może mieć katastrofalne efekty w jego późniejszym życiu.

Państwo oczywiście jest bierne w tej sprawie, a może zrobić bardzo dużo

Pedagog seksualny Wojciech Ronatowicz mówił dla PAP o roli państwa w zapobieganiu dalszej seksualizacji dzieci poprzez treści erotyczne w internecie.

Na tym polu nie tyle dzieci potrzebują edukacji, ile rodzice powinni być uświadamiani na temat tego, w jaki sposób podnosić swoją wiedzę na temat edukacji psychoseksualnej.

Pedagog zaznaczył, że dzieci, które nie otrzymują odpowiedniego wsparcia w okresie dojrzewania, mogą w późniejszych latach odczuć to bardzo silnie w relacjach i całym dorosłym życiu.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi