Problem z RODO pojawia się nawet wtedy, gdy ksiądz udziela ostatniego namaszczenia

Zdrowie dołącz do dyskusji (36) 29.03.2019
Problem z RODO pojawia się nawet wtedy, gdy ksiądz udziela ostatniego namaszczenia

Udostępnij

Justyna Bieniek

Absurdy RODO wcale nie odeszły już do lamusa, mimo że wydawało się, że całe to zamieszanie wokół ochrony danych osobowych w ostatnim czasie lekko opadło. W dalszym ciągu na wierzch wypływają nowe problemy. Tym razem związane z ostatnią posługą w szpitalu, do której (co warto przypomnieć) każdy ma prawo.

Ostatnie namaszczenie a RODO

Na problem z ochroną danych osobowych przy udzielaniu ostatniej posługi zwrócili uwagę przedstawiciele Kościoła katolickiego i innych związków wyznaniowych. Udzielając ostatniego namaszczenia, kapłan często musi dokonać tego wobec osoby nieprzytomnej, od której nie jest w stanie odebrać danych osobowych. A fakt udzielenia takiej posługi musi odnotować w swojej dokumentacji. Jeżeli pacjent sam nie poda takich danych, duchowny nie może ich uzyskać od personelu, gdyż tego zabraniają przepisy, m.in. zawarte w ustawie o prawach pacjenta.

Brak danych rodzi problem natury administracyjnej i formalnej. Dlatego też przedstawiciele kościoła zwrócili się do przewodniczącego Rady do spraw współpracy z Kościołami i związkami wyznaniowymi w sprawach przetwarzania przez nie danych osobowych o pomoc w rozwiązaniu tej sytuacji.

Prawo do opieki duszpasterskiej

Zgodnie z ustawą o prawach pacjenta, każdemu pacjentowi przysługuje prawo do opieki duszpasterskiej. Polega ono nie tylko na możliwości uzyskania, tzw. ostatniego namaszczenia, ale również na szeroko pojętym dostępie do praktyk religijnych w czasie hospitalizacji. Opieka duszpasterska jest niezależna od wyznania. Oznacza to, że pacjent może poprosić o dowolnego duchownego, zgodnie z wiarą, którą wyznaje. Ma do tego prawo w szczególności w sytuacji zagrożeni życia lub znaczącego pogorszenia stanu zdrowia.

Prawo pacjenta w tym zakresie jest bezpłatne. To oznacza, że zorganizowanie takiej opieki, a w szczególności jej koszt, leży po stronie placówki, czyli szpitala. Pacjent nie może ponosić żadnych wydatków z tym związanych.

Jednocześnie przyjmuje się, że zwrócenie się o taką pomoc przysługuje nie tylko samemu pacjentowi, ale również jego rodzinie, rodzicom, małżonkowi. W szczególności, jeżeli pacjent sam nie może o nią poprosić. Interpretując prawa pacjenta w tym zakresie zwraca się uwagę na to, że kontakt z kapłanem musi być swobodny i bezpośredni, a  wykonywanie praktyk w miarę możliwości intymne i poufne. Szpital powinien udostępnić odpowiednie miejsce, gwarantujące te zasady. Jeśli nie dysponuje kaplicą szpitalną, personel powinien przewieźć pacjenta do innego pomieszczenia lub przynajmniej ustawić parawan. Chodzi o sytuację, gdy jest to pacjent leżący i ruch jest dla niego niewskazany lub niemożliwy.

Korzystając z prawa do pomocy duszpasterskiej, warto pamiętać, że odmowa lub utrudnienia w tym zakresie są naruszeniem praw pacjenta. Odpowiedzialny jest wtedy kierownik placówki. Pacjentowi przysługuje w takim wypadku odszkodowanie.