Walka z piratami drogowymi trwa w najlepsze. Na naszych drogach dzielnie porządku strzeże policyjna drogówka. Nie ma dnia, żebyśmy w wiadomościach nie słyszeli o ilości zatrzymanych piratów a przy okazji ważniejszych świąt – o kolejnych akcjach drogówki. Polska policja jest nieubłagana. Właśnie odebrała prawo jazdy włoskiemu kierowcy Formuły 1.

Od maja 2015 roku za przekroczenie prędkości o 50 km/h w terenie zabudowanym policja zatrzymuje prawo jazdy na 3 miesiące

Kojarzycie zapewne „The Italian Job” z Markiem Wahlbergiem, Charlize Theron i Jasonem Stathamem. Świadkami podobnej ucieczki zgrabnym Mini byli policjanci drogówki w okolicach Skarżyska-Kamiennej. Różnica polegała na tym, że kierowca nie uciekał  samochodem wypełnionym sztabkami złota, a z Radomia (co może poniekąd wiele tłumaczyć). Uwagę kontrolujących policjantów przykuł pędzący z prędkością 117 km/h Mini Cooper. Co ważne – w tym miejscu obowiązywało ograniczenie prędkości do 50 km/h.

Za bezpieczny weekend Władziu

zapewne powiedzieli funkcjonariusze po czym zatrzymali kierowcę do kontroli. Okazało się, że samochodem kieruje 49-letni Włoch, który z miejsca pochwalił się że jest kierowcą rajdowym. Jego temperament nie dał za wygraną i miał się chwalić swoimi osiągnięciami w Formule 1 i Formule 3.

Pokazywał nawet zdjęcia pucharów, licząc najwidoczniej na przychylność drogówki. Argumentował również że jechał owszem – szybko lecz bezpiecznie. Policjanci nie odpuścili a kierowca dalej nie protestował – grzecznie zapłacił mandat w wysokości 400 zł i przyjął do wiadomości, że na 3 miesiące będzie musiał pożegnać się z prawem jazdy.

Naśladowcom Włocha przypominamy brzmienie art. 135 prawa o ruchu drogowym:

Policjant: 1a) zatrzyma prawo jazdy za pokwitowaniem w przypadku ujawnienia czynu polegającego na:
a) kierowaniu pojazdem z prędkością przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym lub

Konstytucyjność tego przepisu jest poddawana w wątpliwość przez wielu kierowców a w internecie można przeczytać wiele „porad” jak uniknąć straty dowodu. Najbezpieczniejszą poradą jest jednak zdjęcie nogi z gazu.

To już nie do końca problem Włocha, ale wiele osób, które do egzaminu podchodziły po raz pierwszy często zastanawia się czy po jego zdaniu, ale przed wydaniem prawa jazdy, mogą prowadzić pojazd. Wyjaśniliśmy to zagadnienie w osobnym wpisie.