Jedna z największych turystycznych atrakcji świata – Wieża Eiffla. Prawdziwym grzechem byłoby nieuwiecznienie spotkania z nią na zdjęciu. Uważajcie jednak, ponieważ jeżeli fotografia zostanie wykonana nocą, pokazując ją szerszej publice możecie naruszyć prawo autorskie. 

Oczywiście nie dotyczy to zdjęć wykonanych do rodzinnego albumu, który pokazujemy tylko najbliższym i znajomym. Mieści się to w granicach dozwolonego użytku prywatnego. Jeżeli jednak zdecydujemy się rozpowszechnić takie zdjęcie na przykład na stronie internetowej, to w tej sytuacji dochodzi do bardzo ciekawej sytuacji, którą sygnalizował jakiś czas temu serwis TorrentFreak. Czemu jednak do naruszenia dochodzi tylko nocą?

Architektura a prawo autorskie

Prawo autorskie obejmuje swoją ochroną obiekty architektoniczne. W świetle obowiązującego prawa robiąc zdjęcie jakiemuś budynkowi, a następnie rozpowszechniając je, można by było założyć, że dokonujemy ingerencji w prawa przysługujące jego projektantowi. Polski ustawodawca przewidział jednak taką dość ryzykowną ewentualność i na szczęście zabezpieczył nas przed sytuacją, która w praktyce paraliżowałaby fotografię w mieście. Dlatego też w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych czytamy:

Art. 33. Wolno rozpowszechniać:
1)  utwory wystawione na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach lub w ogrodach, jednakże nie do tego samego użytku;

To (w dużym uproszczeniu) rozwiewa część naszych wątpliwości, choć kwestia prawnoautorskiej ochrony utworów architektonicznych jest generalnie problemem bardzo złożonym i należałoby go rozpatrywać na wielu płaszczyznach (np. w sytuacji, gdyby ktoś zechciał masowo produkować i sprzedawać fototapetę z Wieżą Eiffla).

Natomiast to, że Wieża Eiffla nie jest już objęta restrykcyjną prawnoautorską ochroną determinuje ponadto czynnik w tej sytuacji o wiele bardziej oczywisty – czas. W Polsce majątkowe prawa autorskie wygasają w ciągu 70 lat od śmierci twórcy. We Francji, będącej bohaterem niniejszego wpisu, sytuacja wygląda podobnie: 70 lat od śmierci twórcy lub – ciekawostka – 100 lat, jeżeli zginął on „za Francję” (Mort pour la France).

building-cars-city-1126-550x550

Wedle danych encyklopedycznych Wieża Eiffla miała wprawdzie aż trzech głównych architektów (w związku z czym każdemu z nich powinny przysługiwać stosowne prawa), a ostatni z nich zmarł dopiero w 1946 roku (a więc 68 lat temu). Jednakże w 1884 roku, na kilka lat przed rozpoczęciem budowy, Gustav Eiffel odkupił prawa autorskie od swoich partnerów i w ten sposób stał się jedynym dysponentem własności intelektualnej związanej z projektem słynnego budynku. Jednocześnie znany inżynier zmarł w 1923 roku, w spokoju i w swoim domu w Paryżu, słuchając V symfonii Beethovena, w związku z czym majątkowe prawa autorskie do Wieży Eiffela można uznać za wygasłe.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Swoją drogą, takiego szczęścia nie ma kilka nowszych budynków, jak chociażby brukselskie Atomium, którego fotografie usunięto z Wikipedii (w polskiej wersji też podziwiać możemy jedynie panoramę okolicy widzianą z tej budowli). Wprawdzie w samej Belgii nie istnieje odpowiednik naszego art. 33, ale z punktu widzenia samej Wikipedii nie ma to większego znaczenia. Nie rozumiem też do końca tej praktyki, gdyż w mojej ocenie w takiej sytuacji wręcz wzorcowo zastosowanie znajduje prawo cytatu.

Dlaczego więc trzeba uważać na nocne zdjęcia Wieży Eiffla?

W świetle powyższych kilku akapitów domyśliliście się już zapewne, że prawnoautorska ochrona wcale nie dotyczy samej konstrukcji.Potwierdza to zresztą oficjalna strona Tour Eiffel, podkreślając jednocześnie, że m.in. nazwa samej wieży, kilka związanych z nią atrakcji turystycznych, jak i stosowne domeny internetowe są chronionymi znakami towarowymi. Czego więc dotyczy ochrona? Otóż… pojawiających się w nocy pokazów świetlnych, traktowanych jako przedstawienie artystyczne, a więc utwór w rozumieniu prawa autorskiego (być może i to można by było kwestionować, choć tutaj niezbędne byłoby ustalenie jaki w tym wszystkim jest wkład laserów i komputerów, a jaki człowieka). W każdym razie na stronie wieży czytamy:

Daytime views from the Eiffel Tower are rights-free. However, its various illuminations are subject to author’s rights as well as brand rights. Usage of these images is subject to prior request from the Société d’Exploitation de la Tour Eiffel.

Teoretycznie więc wrzucając do sieci nocną fotografię (nawet nie materiał filmowy) Wieży Eiffla, na której znalazł się fragment pokazu świetlnego, naruszamy prawa jego twórców. Czy to prawo jest w praktyce respektowane? Prawdopodobnie nie. A w każdym razie mam taką nadzieję…

Wpis pierwotnie ukazał się na blogu techlaw.pl