- Bezprawnik -
- Codzienne -
- Pomorscy przedsiębiorcy protestują, bo przez rządowe zalecenia nie opłaca się otwierać biznesów
Pomorscy przedsiębiorcy protestują, bo przez rządowe zalecenia nie opłaca się otwierać biznesów
Pomorscy przedsiębiorcy protestują, bo nie są w stanie otwierać swoich biznesów. Okazuje się, że w wypadku niektórych branż koszta przywrócenia działalności są wyższe, niż koszta przestoju. Jak to możliwe?
Protest pomorskich przedsiębiorców
"Dziennik Bałtycki" opisuje, że kilkunastu pomorskich przedsiębiorców zaprotestowało pod biurem PiS w Gdyni. Chodzi o problemy wywołane działaniami władz - i to nie te wyimaginowane. Wprowadzenie dodatkowych obostrzeń, wespół z agresywną polityką medialną rządzących spowodowało, że wiele branż znajduje się w trudnej sytuacji z co najmniej dwóch powodów - ogólnej społecznej niechęci podbudowanej strachem do korzystania z niektórych usług i wysokich kosztów stosowania się do zaleceń i obowiązków.
Agnieszka Narewska, przedsiębiorca z branży taksówkarskiej i finansowej wskazuje:
Kolejny problem odnosi się do obostrzeń, do których dostosowanie się jest niezwykle kosztowne. Agnieszka Narewska w rozmowie z "DB", wskazuje też, że:
To nie koniec, bo problemów jest więcej.
Protest przedsiębiorców w Gdyni - mały, ale... faktycznie przedsiębiorców
Wśród protestujących znaleźli się także przedstawiciele innych branż, m.in. gastronomicznej i barowej. Jeden z uczestników protestu, cytowany przez "Dziennik Bałtycki" stwierdził, że:
Oczywiście, że wsparcie dla przedsiębiorców jakieś jest, natomiast nie można tej kwestii rozpatrywać w sposób "czarno-biały". Faktem jest - i podobne informacje słyszę nawet od znajomych przedsiębiorców - że wdrożenie wszelkich zasad bezpieczeństwa jest kosztowne, a w wypadku niektórych przedsiębiorstw - na przykład niewielkich powierzchniowo pubów - wręcz nieopłacalne.
Dochodzi do tego brak klarownego rozróżnienia obowiązkowych działań od niewiążących zaleceń. Część obowiązków nakładają na przedsiębiorców przepisy prawa powszechnie obowiązującego, natomiast znaczna większość to jedynie zalecenia - z czego i tutaj jest pewien chaos, bowiem zalecenia Ministerstwa Rozwoju wydane we współpracy z GIS nie są wiążące, natomiast same zalecenia GIS już mogą być.
Nietrudno dziwić się przedsiębiorcom, że protestują. I chodzi mi o tych przedsiębiorców, którzy mimo chęci i dobrej woli nie są w stanie prowadzić biznesów - mimo że teoretycznie "już można".
zobacz więcej:
