Nowa rządowa strona już działa, ale nie było na co czekać
Na łamach Bezprawnika informowałam już, że rządzący postanowili stworzyć zaawansowany kalkulator Polskiego Ładu i umieścić go na nowej stronie - razem z odpowiedziami na najczęściej zadawane pytania. Strona nie ruszyła jednak w poniedziałek (jak zapowiadał minister finansów), a ostatecznie - w środę.
Co możemy na niej znaleźć? Na stronie głównej - informację o tym, że rząd "przywraca system podatkowy do właściwych proporcji". Jak możemy przeczytać,
I dalej:
Pomijając jednak aspekt czysto propagandowy (który zwłaszcza na stronie głównej nie powinien znowu aż tak dziwić), dalej jest niewiele lepiej. Po pierwsze - faktycznie na stronie umieszczono kalkulator, ale skorzystają z niego tylko etatowcy. To zatem żadna istotna zmiana - bo taki sam kalkulator funkcjonował na stronie podatki.gov.pl od co najmniej października.
Z kolei szumnie zapowiadane odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania również zdają się nie wyczerpywać tematu. Q&A podzielono na cztery kategorie (Pracownik, Senior, Rodzina, Przedsiębiorca), już na starcie pomijając część kwestii (na przykład gwarancji kredytowych i domów do 70 mkw. bez formalności). Większość pytań i odpowiedzi koncentruje się na RKO, uldze dla klasy średniej (ale najbardziej podstawowych kwestiach), abolicji dla wracających z zagranicy, zwolnieniu z PIT czy nielicznych ulgach dla firm, które wprowadza Polski Ład.
Przedsiębiorcy w Polsce zarabiają 2-3 tys. zł "na rękę" - a przynajmniej takimi przykładami chce posługiwać się rząd
Szczególnie interesująca wydaje się zakładka poświęcona przedsiębiorcom. Czytając informacje na tej stronie można odnieść wrażenie, że rząd w międzyczasie opracował zupełnie nowy plan - i obok Polskiego Ładu wprowadza równoległe rozwiązania, na które przedsiębiorcy czekali od dawna. Jak czytamy,
Dalej jest równie ciekawie. Omówienie zmian dla przedsiębiorców rozpoczyna się od informacji o podniesieniu kwoty wolnej i progu podatkowego. Później pada stwierdzenie, że przedsiębiorcy "będą mogli wybrać najkorzystniejszą formę rozliczania się" - zupełnie tak, jakby nie mieli wcześniej prawa zmieniać formy opodatkowania co roku. Następnie pojawia się wreszcie wzmianka o składce zdrowotnej - ale nie o nowym sposobie jej wyliczania, a... zmianie terminu opłacania. Dopiero na końcu (po całym długim akapicie o "realnym wsparciu dla przedsiębiorców") pojawia się akapit zatytułowany "Fair play w składce zdrowotnej". Jak łatwo można się domyślić, wszystkie podane informacje są ogólne i nie rozwiewają żadnych wątpliwości omawianych przez media w ostatnim czasie.
Na końcu jednak przedsiębiorców czeka chyba najciekawsza część - czyli przykłady dla osob prowadzących działalność na skali podatkowej. Spośród trzech przykładowych osób najwięcej zarabia fryzjerka Justyna, która według rządowych wyliczeń przy miesięcznym dochodzie brutto w wysokości 5 tys. zł zarabia na rękę 3,3 tys. zł. Jak jest podkreślone, na zmianach w ramach Polskiego Ładu zaoszczędzi 1000 zł rocznie. Pozostali hipotetyczni przedsiębiorcy zarabiają jeszcze mniej - odpowiednio 2,5 tys. zł netto (ślusarz) i 1,6 tys. zł netto (kosmetyczka) - i dzięki zmianom zyskają jeszcze więcej. Oczywiście próżno szukać przykładów lepiej zarabiających przedsiębiorców i tego, jak zmienią się ich dochody.
Niestety - nowa strona, która mogłaby porządkować pewne kwestie i rozwiać wątpliwości dotyczące różnych zagadnień, nie wyjaśnia właściwie niczego. Z kalkulatora skorzystają tylko etatowcy. Przedsiębiorcy z kolei dowiedzą się, że otrzymują "realne wsparcie", a zmiany w składce zdrowotnej są "fair play".
Pomocne, prawda?