Przemysław Czarnek – minister nauki i edukacji rodem z najgorszego koszmaru

Gorące tematy Państwo Społeczeństwo dołącz do dyskusji (441) 30.09.2020
Przemysław Czarnek – minister nauki i edukacji rodem z najgorszego koszmaru

Maciej Bąk

Idą czasy, w których zatęsknimy nie tylko za Dariuszem Piontkowskim, ale też za Anną Zalewską, a – kto wie – może i nawet Romanem Giertychem z czasów Ligi Polskich Rodzin. Na czele resortu edukacji (i przy okazji nauki) staje, w moim przekonaniu, najgorsza możliwa osoba. Przemysław Czarnek to minister rodem z najgorszego koszmaru. Prawo i Sprawiedliwość, forsując jego kandydaturę, sprzedaje milionom Polaków siarczysty policzek. W dodatku angażując w ten eksperyment dzieci.

Przemysław Czarnek – kim jest?

Mocne słowa? No niestety, nie da się inaczej skomentować tej kandydatury. Osobiście uważam, że w szeregach Prawa i Sprawiedliwości jest tylko jedna osoba bardziej podła i cyniczna od Przemysława Czarnka – to Dominik Tarczyński, który (może na szczęście) pojechał urządzać zadymy w Parlamencie Europejskim. Czarnek, mimo tego że jest profesorem prawa, jest emanacją pisowskich fobii. Przez ostatnie lata zasłynął przede wszystkim jako osoba szczująca na środowiska LGBT. Ale były wojewoda lubelski ma też średniowieczne poglądy na rolę kobiet w społeczeństwie i ortodoksyjną wizję wychowywania dzieci.

O Przemysławie Czarnku głośno zrobiło się za czasów, gdy na początku rządów PiS w 2015 roku został wojewodą lubelskim. Pełniąc tę funkcję próbował przeciwstawić się zorganizowaniu w Lublinie marszu równości. Nazwał go „zboczeniem, dewiacją i wynaturzeniem”. Za te słowa aktywista LGBT wytoczył Czarnkowi proces, który wojewoda przegrał. Przyszły minister edukacji zasłynął też nagrodzeniem specjalnymi medalami tych samorządów, które na Lubelszczyźnie ogłosiły się „wolnymi od ideologii LGBT”.

Na ścianie wschodniej takie gesty musiały się spodobać, dlatego Czarnek – ze świetnym wynikiem – dostał się z list PiS do Sejmu. I szybko okazało się, że jest idealnym materiałem na zastąpienie wyjeżdżającego z Polski wspomnianego Dominika Tarczyńskiego. Przemysław Czarnek zaczął być regularnie zapraszany do cotygodniowego patostreamu rządowej telewizji, czyli programu „Studio Polska”. To tam padły chyba najbardziej znane jego słowa o ludziach LGBT:

Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy wreszcie z tą dyskusją.

…mówił w TVP człowiek, który kilka miesięcy później obejmie stery resortu edukacji narodowej.

Zaczyna się koszmar polskiej oświaty

Polski system edukacji ma za sobą wiele kryzysów. Najpierw reforma edukacji, koślawo przeprowadzona przez minister Annę Zalewską. Potem strajk nauczycieli, który rozbił morale zarówno wśród belfrów jak i uczniów. A potem semestr-widmo w trakcie lockdownu, który skutkował między innymi gorszymi niż zwykle wynikami matur. I w takiej sytuacji na czele resortu edukacji staje człowiek, który jedyne co potrafi, to niszczyć.

Dziś rano w TVN24 poseł PiS Zbigniew Girzyński powiedział, że Czarnek zaczyna swoją kadencję z „czystą tablicą”. Bo, jego zdaniem, może się okazać że pozory mylą i że były wojewoda lubelski będzie świetnie wykonywał swoją funkcję. Nie zgadzam się. Człowiek, który w życiu dokonał tylu podłych rzeczy, będzie to kontynuował, być może ze zdwojoną siłą, mając tak szerokie kompetencje. Jak słusznie napisał na Twitterze Łukasz Pawłowski, „właściciele prywatnych szkół otwierają szampany”. Bo właśnie zaczyna się czas, w którym szkoły publiczne staną się siedliskami złej, zideologizowanej edukacji.

Ten tekst powstaje na kilka godzin przed oficjalnym ogłoszeniem przez Mateusza Morawieckiego nowego składu rządu. Informację o nominacji Czarnka potwierdziły już Onet i RMF FM. Wciąż jednak nie jest ona w pełni oficjalna. A to oznacza, że jeszcze mamy chwilę, by z tego koszmarnego snu się obudzić.

(źródło screena na górze: Twitter TVP Info)

441 odpowiedzi na “Przemysław Czarnek – minister nauki i edukacji rodem z najgorszego koszmaru”

  1. Nie bardzo rozumiem – przecież prof. Czarnek jest przykładem polskiego prawicowego nurtu myśli politycznej. Tej myśli którą wybrali Polacy w ostatnich czterech wyborach popierając PIS (czy jego przystawki) czy też Konfederację.
    Nomy Minister bez wątpienia skieruje polska edukacje na światłe tory walki z ideologia LGBT (cokolwiek to znaczy) i zapewne w najbliższych latach młodzi ludzie będą się uczyli specyficznego pojęcia patriotyzmu rodem z PRLu, będą rozumieli konieczność zamknięcia granic przed napływem zgnilizny moralnej z zachodu. .W dodatku wpojony zostanie jedyny, słuszny model moralności pani Dulskiej.

    • Cóz ciemne masy popierały tez Hitlera, Stalina, Gomółkę itp. Masom wystarczy obiecać socjal pokazać wroga którego mają o wszystko obwiniać i ciemne masy są zdolne poprzeć każdego.

          • Ale o czym piszesz – mowa jest o ideologizacji szkoły, a tutaj nie wiem czy to PIS czy Konfederacja ma lepsze wyniki. Obie formacje ścigają się tej idiologicznej głupocie.

            Natomiast bajki gospodarcze Konfederacji to populizm w czystej postaci.

          • Zdecyduj sie- najpierw piszesz o bajkach potem o podobnym programie do PIS.

            Wybacz ale po akcjach z kasowaniem konta i zakładaniem na nowo zostałeś rozpracowany jako lewicowy trolik :)

          • Program tzw. ideologiczny PIS i Konfederacji jest dokładnie ten sam. Rożnica polega na ściganiu się kto jest głupszy.

            Program gospodarczy Konfederacji jest tak głupi, ze nie warto o nim pisać. Notabene znany od lat pod rożnymi postaciami typu UPR itd.

          • Skoro twierdzisz, że nie ma programu to jak możesz mówić że jest identyczny jak Pisu :D Człowieku odrób lekcje :D

          • Napisałem wyraźnie – program tzw. ideologiczny Konfederacji i PIS jest identyczny, a ostatnio nawet w programie lewicowym Konfederacja przebija PIS – vide kopalnie.

    • PiS prawicą….. koń by się usmial…. partia która reliazuje gospodarcze marzenia lewicy jest nazywana prawicowa :) Dobry czlowieku Pis jest na lewo od SLD.

      PS. ostatnio nawypisywales głupot i szybko konto usunales. Czemu zawdzięczamy powrót? :)

      • Mamy PIS i Konfederacje i obie partie mają zbliżone pomysły i gospodarcze i ideologiczne. Bo obie opierają się zagospodarowaniu populizmu społecznego.
        Co do skuteczności Korwina to wiemy, że jego pomysły rodem z utopii UPR i tak nie maja związku z realną gospodarka.

        • PIS REALIZUJE POSTULATY Lewicy. Jaki postulat Konfederacji został zrealizowany przez PiS? Znów się klocisz i zaraz znów konto usuniesz? :)

          • ” Jaki postulat Konfederacji został zrealizowany przez PiS” – kto się ściąga w temacie największej głupoty o LGBT?

          • Eeeeeeee nie wiem czy zauważyłeś ale Konfederacja ignoruje ruchy anarchistyczne ( zwane dzisiaj LGBT)- program konfederacji generalnie nie skupia się na LGBT – zajmują się całkowicie innymi rzeczami- najbardziej LGBT zajmuje się Lewica oraz PiS. dlaczego ? Bo gospodarczo obydwa ugrupowania prezentują sie IDENTYCZNIE – różnią się jedynie na linii LGBT/Kościół- dlatego ten temat poruszają :) Pójdz w profile czołówki Konfederacji – Mentzen, Dziambor, Sośnierz- ile oni czasu faktycznie poświęcili tzw. „LGBT” (piszę tzw. bo LGBT ma więcej wspólnego z ruchem anarchistycznym niż z gejami i lesbijkami )

          • Ja wiem co opowiada mój „ulubieniec” z Konfederacji. Dobry żart, notabene wymieni przez ciebie to też nieźli komicy. A główny komi czyli JKM to już nie to, widać upływ czasu. A szkoda, bo zawsze lubiłem jego dowcipy gospodarcze.

          • komikiem jest człowiek który wbija na bezprawnika, troluje, po czym usuwa konto i za miesiąc tworzy kolejne w nadziei, ze nie zostanie zdemaskowany :D Strollowałeś – argumentu żadnego :)

  2. Idealny kandydat na Ministra Edukacji powinien:
    a) jeździć do pracy / po pracy na deskorolce
    b) zaczynać każde zdanie od „yo ziom”
    c) kończyć każde zdanie „xD”
    d) palić trawkę (ale jak Barack Obama się nie zaciągać)
    e) może nosić brodę (ale opcjonalnie powinien nosić kieckę, w ostateczności mieć nie mniej niż trzy w swojej szafie)
    f) w naturalnej i logicznej światopoglądowej opozycji do bycia gorliwym całowniczym biskupich pierścieni uczęszczać na każdą paradę
    g) w rytm puszczanego z techno-platformy „umpa, umpa” machać tęczową chorągiewką
    h) hasło przewodnie reformy edukacji – „R’u’bta co chceta”
    i) mieć choć minimalną wiedzę historyczną na temat „budzia” i „brajana”
    j) żuć gumę
    k) …
    ;-)

    • Idealny kandydat powinien być w stanie wyrwać z budżetu państwa pieniądze na edukację i stawać po stronie dzieci i nauczycieli, a nie nienawidzących ich katonazistów.
      Dla których dobre dziecko to eksterminowane na prawackich wojnach dziecko.

      • W tej wojnie są dwie strony. Jedni walczą o religię w szkołach, w liczbie godzin wyższej niż np fizyka. Inni walczą o wyrzucenie religii ze szkół, ale wrzucenie edukacji seksualnej i tęczowych piątków.
        Ja się zastanawiam czy ktokolwiek poruszy w końcu ten problem, że szkoła nie przygotowuje do funkcjonowania w społeczeństwie. WOS czy Podstawy Przedsiębiorczości, to zwykle bagatelizowane zapychacze czasu. A tymczasem porządna edukacja finansowa w przeciwieństwie do moralności/etyki/religii, to niekoniecznie coś co rodzina jest w stanie zapewnić.

        • W idealnej szkole powinny być i religia i nauka o seksualności. Przegięcie w każda ze stron jest ożanką choroby społecznej.

          Natomiast podstawy ekonomii, wiedza obywatelska itd. to są oczywistości.

          • A nie może być ani religii, ani nauki o seksualności, albo wyniesienie tego spoza programu nauczania, a ci, którzy zechcą, pójdą na kółko? Albo połączenie i tego i tego w jakąś dziką mieszankę przedmiotu „Edukacja obywatelska”, gdzie będzie łączone oprócz tego WoS, WoK, EdB i PP?

          • O ile nauka religii to kwestia wiary rodziców, czyli musi być dobrowolna, to podstawy nauki o seksie musza być obowiązkowe – zbyt dużo patologii i zagrożeń dziś czyha na młodych ludzi w tej sferze, aby pozostawić ich bezbronnymi. A niestety rodzice nie potrafią rozmawiać o tych sprawach, co potem jest jedną z przyczyn dramatów samobójstw młodych ludzi.
            Dokładnie tak samo jest z podstawami ekonomii – ile mnie dramatów byłoby gdyby młodzi ludzie wiedzieli ze pieniądze nie biorą się znikąd, a kuszące oferty finansowe szybkiego zarobku bez wysiłku to zawsze oszustwo.

          • W większości krajów szkoła jest świecka i nie ma w szkołach religii katolickiej. Jest religioznawstwo lub etyka. Wychowanie seksualne też powinno być w szkołach, chyba, że rodzice zadecydują inaczej, finanse również mogłyby się znaleźć w szkole średniej, umiejętności prezentacyjne ale też zajęcia z psychologii i radzenia sobie z własnymi emocjami, mogłabym tak wymieniać zamiast tego jest religia, żołnierze wyklęci i inne patriotyczne pranie mózgu

          • „W większości krajów szkoła jest świecka i nie ma w szkołach religii katolickiej.” – możesz wymienić kraje europejskie bez religii chrześcijańskiej w szkołach.

            Co do edukacji seksualnej – podstawy winny być obowiązkowe.

          • Czyli to jest ta większość o której pisała koleżanka – wiem, ze dziś jest bardzo niski poziom matematyki w szkołach, ale że aż tak?

          • Do idealnej szkoly religia nie mialaby wstępu. Nauka o seksualnosci to znow przekazywanie potrzebnej wiedzy

          • Idealna szkoła powinna przygotować do podjęcia pracy. Ani pranie mózgu religijne ani seksualne nie rozwiąże prawdziwych problemów edukacji.

        • Zapewne masz na myśli słynną grafikę, na której religia ma faktycznie dużo godzin. Tylko wiesz, że to się bierze z tego, że przyroda jest rozbijana po 4 klasie na fizykę, chemię, biologię i geografię? Po zsumowaniu wychodzi, że przyrody jest więcej od religii. Ponadto tam było liczone 8 lat podstawówki, a przedmioty inne niż religia zaczynają się później niż religia. Także twierdzenie o walce o religię, której jest więcej niż fizyki nie jest takie do końca trafne. Chyba, że nie masz na myśli stanu zastanego, a zmiany, o które ktoś walczy.

          • No to jest tej fizyki mniej niż religii, czy to stwierdzenie jest nieprawdziwe?
            Rozbicie na geografię, biologię, chemię jest ważne, bo przecież to nauki opisujące zupełnie inne elementy otaczającego nas świata. I każda z nich jest warta poznania chociaz w podstawowym stopniu. I każdej z nich powinno w szkole być więcej niż religii.

      • Dziękuję za odpowiedź, a który minister edukacji po 89 roku spełniał w/w wymagania?
        Kolejne pytanie – dlaczego w takim razie Autor artykułu, skreślił, a priori, kandydata?
        Skąd przekonanie, że o wszystkim decydują pieniądze? Bo ja mając 16 lat wypożyczałem z biblioteki gdzie pracowała moja babcia, podręczniki akademickie i wyprzedzałem lata świetlne moją klasę w drugiej szkoły średniej zajmując się równaniami różniczkowymi stanów nieustalonych. Chciałoby się powiedzieć za Obamą, trawersując jego wypowiedź – „pasja głupcze!”. Oczywiście z należną pokorą mówię – „wiem, że nic nie wiem”.
        Aby sprawa była jasna – w żaden sposób nie identyfikuję się z jego wypowiedziami i światopoglądem.

          • To oczywiste. Na dodatek jeszcze dwoma książkami do algebr Banacha i przestrzeni Hilberta Żelazki i Maurina. Złej baletnicy przeszkadza rąbek spódnicy, dla chcącego zaś nic trudnego.
            Czekam na odpowiedź.

          • Obie wersje są poprawne. Zanim kogoś na siłę poprawiasz, sprawdź przynajmniej czy masz rację.

          • Stylistycznie „dwiema” jest lepsza. Ale ok, nie czepiam się. Za to „trawersując wypowiedź” to śmieszny koszmarek.

          • Z ręką na sercu, użyłem oczywiście, powszechnie funkcjonującego u nas, lokalnych prostaków zanurzonych w ostrym cieniu mgły, błędnego jak się okazuje, aż się boję tego napisać, „potoc(z)yzmu”. Takim dramatem kończy się trójka z pisemnej matury z polskiego i czwórka z ustnego.
            Czyli jednak dobrze mieć pokorę.

          • No tak, twoje komentarze i ich, ekm specyficzny charakter, są żywym przejawieniem edukacji co najmniej na poziomie Oxfordu :-)

          • Przykro mi, że nie rozumiesz tego czego czytasz, ale tak jak wielokrotnie podkreślałem, nie trzeba budzić tego kto nie śpi, można obudzić tego kto śpi, ale nie da się obudzić tego kto udaje że śpi.
            Na zasadzie prostej analogii ty właśnie cały czas udajesz, że śpisz. Twoja absolutnie zła interpretacyjna wola, nieskrywana nienawistna zaciętość i wrogość, kompletny brak poczucia humoru, luzu i dystansu, komentarzowego przymrużenia oka i tym podobne braki, równie absolutnie dyskwalifikują cię, co oczywiste, jako poważnego rozmówcę.
            Nigdy nie pisałem czy też twierdziłem, ze 5G jest dziełem szatana, co za nonsens. Może kiedyś rzuciło ci się w oczy iż używam internetu mobilnego od czasów GprsManiak w Idei, jednak daleki byłbym od odsądzania od czci i wiary tych którzy twierdzą iż może to jednak nie być neutralne. Określenie „elektroniczny smog” i konsekwencje z tego wynikające mogą jednak nie być pozbawione podstaw.
            Ale rozmowa z tobą to rzucanie grochem o ścianę.

          • Kolejne wodolejstwo mające udawać mądrą wypowiedź. Swietnie pokazaleś w dyskusji o 5G że kolo nauki nawet nie stałeś nie mówiąc o tym że o ile dobrze pamiętam mylisz pojęcie teorii naukowej z pojęciem potocznym

        • Tylu ministrów się przewinęło przez naszą edukację, że już wszystkich nie pamiętam. Więc na pierwsze pytanie nie odpowiem.

          Co do drugiego. Urzędnik państwowy NIE MA PRAWA do osobistych poglądów na temat obywateli z tego bardzo prozaicznego powodu, że ma dbać o WSZYSTKICH BEZ WYJĄTKU. Niezależnie od ich przekonań czy skłonności. Właśnie w okresie szkolnym dzieciaki przekonują się, że interesują płcią swoją albo przeciwną. Zadaniem państwa jest zaoferowanie im w tym pierwszym przypadku pomocy aby wiedziały, że wszystko jest z nimi w porządku i nic złego się z nimi nie dzieje.
          Ten facet i jego partia stoją natomiast na stanowisku, że z dziećmi i dorosłymi, którzy nie są hetero jest mówiąc delikatnie coś bardzo nie tak. Stanowią one zagrożenie i zasadniczo są oni źli z samego swojego faktu istnienia. Więc trzeba ich zwalczać i ich nienawidzić.

          Z takimi poglądami niczego dobrego dla dzieci nie można zrobić. Jest to fizycznie wykluczone.
          Już w tej chwili pomijam fakt, że rząd patologicznie nienawidzi szkolnictwa, nauczycieli – a rodzice mają znaczenie tylko o tyle o ile głosują na pis. Więc oni dostaną swoje 500+ a w zamian za to zamkną swoje bezwartościowe ryje i przestaną twierdzić, że czegoś chcą.

          W kwestii trzeciej. Posiadanie pasji jest oczywiście pozytywnym zjawiskiem.
          Ale radziłbym nie korzystać z tego argumentu w sklepie kupując sobie coś na śniadanie, albo szukając nowej pary butów. Po prostu jeśli spróbujesz wyjść bez płacenia – bo przecież masz PASJĘ – to koniec końców zgarnie cię policja za kradzież. Całkowicie zasłużenie.
          Pasja jest raczej kwestią osobistego wyboru i zainteresowań.
          Ale absolutnie nie istnieje w kontaktach pomiędzy państwem i obywatelami. Po prostu w takim przypadku jest to synonim NIEWOLNICTWA, kiedy oczekuje się zrobienia czegoś ZA DARMO.
          Tak więc pieniądze decydują o wszystkim z tego bardzo prozaicznego powodu, że pracownicy edukacji mają w umowach zapisane wypłatę wynagrodzeń. To one decydują o podjęciu pracy w zawodzie. I też bez nich nie da zapłacić za niezbędne usługi czy towary.
          Obecnie państwo faktycznie NIE PŁACI za edukację a nauczyciele są uważani za wrogów.
          Nic dobrego z tego wyjść nie może.

          • No właśnie tak myślałem, że nie wiesz, stąd to pytanie, szkoda więc, że wymagasz od kogoś czegoś czemu nikt wedle Twojej wiedzy, czy raczej niewiedzy, jeszcze nigdy nie był w stanie sprostać. Ale już krytyka. To nie jest cechą ludzi rozsądnych, tym bardziej wymagających hałaśliwie tego od innych.
            Aby była sprawa jasna – ja jestem apolityczny o tyle, że na nikogo nie głosuję, nie jestem stroną, lubię sobie pożartować, podroczyć się, ponabijać, mam się za osobę pozytywnie obojętną.
            Zawsze mi się dobrze rozmawiało z moim kolegą ze szkoły średniej, który aktualnie jest … posłem PO. I tu taka ciekawostka dla Ciebie – był on znacznie zradykalizowany jako zwolennik ówczesnej Konfederacji Polski Niepodległej. W przeciwieństwie do mnie. Jego zamiłowanie od polityki doprowadziło go tam gdzie go doprowadziło, czyli na Sejmową salę z ramienia PO. I nie opowiadaj mi bajek o jakichś apolitycznych urzędnikach, „urzędnik „nie ma prawa”” i tym podobnych. Mówienie tego co myśli i czuje jest wręcz jego obowiązkiem, bo powinien być wierny ideom które uważa za słuszne. Jednakowoż idee (?) Czarnka , przynajmniej ta która przybrała postać niewybrednego ataku jest bez wątpliwości zbyt daleko idąca i nieakceptowalna.
            Oczywiście znacząco, celowo przeceniasz wagę (bo nie wartość) jego wypowiedzi. Mam miarodajny przykład, nie będę precyzował, uwierz mi na słowo. Jest to tylko polityczne paliwo dla pożaru jaki płonie w głowie politycznie narwanych, podobnych jemu jego oponentów.
            Zapewniam Cię także, że tak myślących osób i to bynajmniej nie z prawicy, nie musisz szukać na tym forum daleko. Że nie są wysokimi urzędnikami? Tak, ale są kołem zamachowym polityki jako wyborcy.
            Po trzecie – znasz powiedzenie „z niewolnika nie ma pracownika”? Pieniądze są niewątpliwie ważne, ale jeśli ktoś nie ma ułożonej w dany sposób „klepki” to jest tylko i wyłącznie kiepskim wyrobnikiem i takież same kiepskie będą efekty jego pracy. Stąd ukierunkowana pasja jest punktem wyjścia i esencją, a nie pieniądze.
            Kolejna sprawa, że nikt nikogo nigdzie na siłę nie trzyma. Nie wiem ile zarabiają nauczyciele teraz, nie jestem w stanie powiedzieć więc czy są to kwoty satysfakcjonujące czy też nie, zapewne głosy będą podzielone.
            Niemniej jednak ja darzę ich szacunkiem i życzę im wszelkiego możliwego powodzenia zawodowego i finansowego także, zasługują na to.

          • Super jest mieć pasję, ale super jest też ją zmieniać. Szczególnie tam, gdzie występuje tzw. wypalenie zawodowe.
            Do tego dochodzi w wielu zawodach oczywista konieczność nieustannego samouczenia, czego nie uczy ani nasza szkoła ani nasze uczelnie.
            I potem spotykam ludzi tuż po trzydziestce – zgorzkniałych, wypalonych zawodowo i działających jedynie w rutynie tego czego raz się nauczyli.
            I spotykam pasjonatów przed emeryturą, z błyskiem w oku szukających wyzwań. I tutaj w pełni masz racje – ci drudzy mają pasje a potem pieniądze.

          • Aha. Oczekiwanie, że minister edukacji zajmie się dobrem dzieci jest „nierealne”, więc nie ma sensu na to liczyć i wymagać. To nazywasz „krytyką”.

            Nie rozumiem przedstawionej tutaj logiki.
            Z jednej strony piszesz, że atak Czarnka na naszych obywateli był „zbyt daleko idący i nieakceptowalny” – a z drugiej twierdzisz, że przecież miał prawo do przedstawienia podobnych opinii. Coś mi się kojarzy o dawania Bogu świeczki a diabłu ogarka…
            Te dwie postawy jak dla mnie wzajemnie się znoszą i faktycznie nie mają żadnej wartości.

            A pasjonaci nie żyją w jakiejś alternatywnej rzeczywistości w której mogą się oddać swoim hobby i nie martwić o środki na czynsz, rachunki czy służbę zdrowia. Mają zupełnie zwyczajne potrzeby i rodziny na utrzymaniu. Jeśli państwo chce aby dla niego pracowali – to ONO musi im złożyć odpowiednią ofertę wynagrodzeń, a nie oni pracować wykorzystując swoje zainteresowania.
            Jeżeli z powodu biedy nie będą w stanie zadbać o swoich bliskich, to zwyczajnie nie ma szans się udać.

          • Jak Adrian Zandberg zostanie Ministrem Finansów, to każdorazowo przy wejściu do ministerstwa swoje poglądy będzie zostawiał w sejfie, a urocza Minister Edukacji, Marcelina Zawisza, będzie je codzień chować do swojej równie eleganckiej zapewne torebki.
            A potem się obudziłem.
            Bądźmy poważni, tego typu oczekiwania to jak wiara w zapewnienia wilka, że z najwyższą troską zajmie się stadem owieczek. Takie czy inne poglądy takiego czy innego polityka, zawsze odcisną piętno na jego pracy. Ale w niczym to nie koliduje z faktem, że może być naprawdę dobry i profesjonalny w tym co robi.
            Miło było porozmawiać, proszę o branie poprawki na moje żarty, nie są one pisane w żadnych złych intencjach.
            Jak mówiłem lubię się pośmiać z przezabawnych cykorów którzy przy półtorej tysiąca zakażeń już by przybijali deski na wejścia do sklepów i zamykali kraj na głucho, jest przecież rzeczą oczywistą, że 0.2 (2)% chorych ma znaczącą przewagę na 99.8 (98)% zdrowych, trochę podroczyć z totalnym przymrużeniem oka z gorącogłowymi, lewicowymi świętoszkami, którzy, zapewniam i co napisałem powyżej, na pewno nie są tym kim im się wydaje że są. Z prawicowych wycieczek po mięsnych w San Francisco także ;-) mimo iż oczywiście kompletnie mnie nie interesuje kto z kim chadza na lody :-)
            Miłego dnia i dużo zdrowia dla każdego.

          • A jeszcze taka mała dygresja – ja jedyny z całej klasy w szkole średniej nie chodziłem na religię. Mam naturalną umiejętność do płynięcia środkiem i zachowania trzeźwego osądu, inna sprawa, że często jak pisałem często nabijam się w komentarzach i troszkę wkładam kij w mrowisko ;-)
            Co do poglądów i ich wpływie na życie powiem Ci taką historię (analogię) – kiedy książę Siddhartha (przyszły Buddha) poddawał się ekstremalnym wyrzeczeniom, leżąc już niemalże martwym na brzegu rzeki, na tejże pojawiła się łódź z której usłyszał słowa – „Jeśli za bardzo naciągniesz strunę, pęknie, jeśli zbyt poluźnisz, nie wyda żadnego dźwięku”. To był kolejny przełomowy punkt w jego życiu, zrozumiał jak, choć w dobrej, najwyższej wierze, błądził.
            Kto ma uszy do słuchania niechaj słucha.

          • A ja jako jeden z nielicznych ukończyłem religię na poziomie tzw. matury z religii (była kiedyś takowa). I bardzo mnie to cieszy, tak samo jak cieszy mnie, ze księża katecheci którzy nas uczyli byli pasjonatami, potrafili wiedzę religijną przekazać. Co owocuje do dziś bo udaje mi się uniknąć religijnego pogaństwa jakie jest niestety obecne w naszych kościołach. W dodatku nieustannie spotykam pasjonatów religijnych w postaci księży czy zakonników, co genialnie pomaga żyć wiarą i być krytycznym wobec fałszu religijnego choćby obecnego w polityce.

          • Oczywiście że urzędnik nie powinien okazywać poglądów politycznych. Stąd założenie było, że minister jest politykiem, ale urzędnicy na szczeblu wiceministrów są fachowcami z tzw. korpusu pracowników administracji. Ale taj dziś nie jest i jest to dramat także dla edukacji.

          • Wszystko się sprowadza do tego, że głupim narodem łatwiej sterować. Teraz dodatkowo zorientowano się, że trzeba stworzyć modelowego Polaka głosującego na PiS, bo młodzi ich nie lubią a zaraz demografia będzie nieubłagana i zostaną odsunięci.

          • Tak, wypicie 5 kaw dziennie które zajmuje sumarycznie pół godziny, oznacza picie kawy bez przerwy.
            Żebyś ty choć nie był takim ignorantem rozróżniając ciągłość od dyskretności. Ale cóż… ;-)

  3. Sądząc z tym co PIS zrobił z polską szkołą w ostatnich kilku latach nie sposób pozbyć się myśli, czy celem nie jest utrudnienie szansy na awans społeczny jak największej ilości dzieci? W ten sposób elity wciągną za sobą drabinę, po której się wspięły i znacząco utrudnią ich wymianę.

    W sumie to nie nowina- takiego mechanizmu używano w 2RP.

      • I dlatego na prowincji panował analfabetyzm (na rubieżach Mazowsza na wsiach niepiśmienne było nawet 25% mieszkańców). Dlatego też na uniwersytetach dominowały dzieci arystokratów i przemysłowców. Dlatego też przemysłowcy zatrudniali zagraniczny management żeby nie miała szansy wytworzyć się polska konkurencja dla ich pozycji.

        • W II RP spadł akurat z 40 do tych wlasnie 20 kilku %. Na uniwerkach zas dominowały dzieci mieszczan i oczywiście artstokratów bo jakie mialy dominować skoro dopiero 1 pokolenie powarznie walczono o edukację społeczeństwa. Najlepiej bylo w byłym zaborze pruskim. Przemysłowcy zatrudniali zas zagranicznych specjalistów bo Polskich bylo malo. Status edukacji wyższej to akurat zniszczyła komuna punktami za pochodzenie przez co znacznie obniżono ich poziom

        • A na Polesiu nawet 60%, i co z tego wynika? Szkolnictwo w II RP nie jest żadnym odniesieniem do obecnej edukacji chociażby ze względu na zupełnie inne założenia i zasięg.

  4. Jak ktoś bardzo chce dostać lepszą oświatę, to może samodzielnie siedzieć po bibliotekach. Nauczyciele naprowadzają, owszem, ale większość i tak daje uczeń. Nie popieram Czarnka, ale cokolwiek by się stało, jak masz chęci, to się uczysz i coś osiągasz. I zły minister nie jest do tego przeszkodą.

    • System edukacji powinien wspierać jak największą ilość uczniów a nie niedużą populację tych z największym zaparciem (i możliwościami).

      ps.: lektura ogłoszeń o pracę przekonuje, że niekoniecznie warto. Ot: pracownik do pracy w dziale eksportu z wymogiem perfekcyjnej znajomości angielskiego. Proponowane wynagrodzenie: minimalna krajowa. A są lepsze kwiatki jak darmowe staże.

      • System powinien promować najlepszych a nie miernych i biernych. Już teraz polska ma niby wielu magistrów ale miernej jakości nasze uczelnie ciągną sie za uczelniami z Afryki. Odnośnie ofert o pracę jeśli jedynym wymogiem pracy jest znajomość języka która jest w miarę powszechna to nie licz na cuda liczą się umiejętności których nie ma co druga osoba w kraju.

      • System powinien wspierać każdego odpowiednio do jego zdolności i możliwości. Urawniłowka dziś stosowana daje efekty marnie wykształconych przeciętniaków i zniszczenia potencjału wielu wybitnych talentów.
        Co więcej, często dzieci są zmuszane realizować niespełnione nadmierne ambicje rodziców z jednej strony, a z drugiej zdolni uczniowie otrzymują łatki leniów i obiboków, bo się nudzą na lekcjach.

  5. dla mnie nie ma znaczenie jakie poglądy odnośnie LGBT ma minister. Racjonalny program nauczania, posiadanie rzeczywistych, przydatnych umiejętności po szkole, przygotowanie do dalszej edukacji na studiach, to mnie zdecydowanie bardziej interesuje niż 10 godzin tygodniowo nauk o tym co znaczy L, Q, T, itd.

      • Może stworzyć normalny, jeśli nie jest fundamentalistą religijnym i potrafi uwzględnić, że nie tylko wierzący w tym kraju żyją.

        • Jacy nie tylko wierzący? Oficjalnie w przestrzeni publicznej ich nie ma. Inne wyznania chowają się po kątach ze strachu przed KK albo są zbyt małe, żeby brzmieć poważnie. O ateistach nie ma co wspominać, do dzisiaj nie potrafią sklecić porządnej organizacji lobbyingowej (może dlatego, że gdzie dwóch Polaków, tam trzy opinie, więc sami nie mogą się dogadać czego chcą). To po co minister ma się nimi przejmować?

          • Normalni, nie tylko wierzący – nie żeby wierzący byli nienormalni. Jeśli uważasz, że w naszym kraju jest tylko KK to gratuluję.

          • W naszym kraju widać tylko KK. Kiedy ostatnio widziałeś w mediach jakiegoś protestanta, prawosławnego czy żyda wypowiadającego się w istotnych dla państwa kwestiach?

    • chyba żyjemy w jakiś alternatywnych rzeczywistościach :D Od kiedy polska szkoła miała racjonalny program nauczania i uczyła rzeczywistych i przydatnych umiejętności. Profil nowego ministra wskazuje, że będzie podtrzymywał „pruski system edukacji” i co gorsza wprowadzi tam jeszcze więcej dyskryminujących część grup społecznych kwestii, od których szkoła powinna być wolna

      • a gdzie powiedziałem że tak kiedyś było? napisałem co mnie interesuje z punktu widzenia reformy edukacji i tyle. jak widać obecnie szkoła nie uczy już nawet czytania ze zrozumieniem.

  6. Sorry to jest jeszcze blog prawny, czy może już prywatne wpisy na temat sympatii czy antypatii politycznych?

  7. Jeśli nawet ultra katolicki Terlikowski pisze, że facet jest „interesujący” i będzie zabawnie, to z tym gościem jest musi być rzeczywiście coś nie tak.

    • Terlikowski ostatnio zdaje się być odrobinę mniej ultrakatolicki niż kiedyś, bo potrafi zmienić zdanie i przemówić od czasu do czasu ludzkim głosem, dlatego krytykował Czarnka.

      • Ja może bym powiedział raczej, że Terlikowski jest ultrakatolicki, ale jednocześnie nie jest ślepy. Zawróć uwagę, że pojawił się w Zabawie w Chowanego Sekielskich i otwarcie krytykuje podejście polskiego kościoła do kwestii pedofilii wśród księży i wytyka zbytnie wchodzenie kościoła w politykę. On akurat dobrze widzi i diagnozuje dlaczego ludzie odchodzą od kościoła, to jest w przeważającej mierze wina samych polskich hierarchów i wielu zwykłych księży, czegoś co kościół na zachodzie w wielu krajach już przeszedł i obudził się z ręką w nocniku, również w uważanej jeszcze niedawno za mocno katolicką Hiszpanii, a teraz prezentuje zupełnie inny kierunek, bliższy temu o czym mówi Papież Franciszek.

        • Dla niektórych sama umiejętność diagnozy już sprawia, że przesunął się w lewo. Zgadza się, najlepsze że jak to w Polsce musimy na własnej skórze przejść przez to, co przeszedł zachód zamiast się z tego uczyć i działać zawczasu (nie tylko w sprawie Kościoła, ale inne kwestie u nas podobnie wyglądają).

          • Tak samo jak na lewicy sama umiejętność diagnozy tego jak wpływają działania środowisk LGBT na postrzeganie tej mniejszości w Polsce stawia cię na pozycji PISowca, katola i homofoba. A prawda jest taka, że u większości społeczeństwa nie ma przyzwolenia na stosowanie przemocy, dewastację mienia, ataki na osoby, które nie chcą ich wesprzeć, drwienie z czyjejś wiary tylko dlatego, że ktoś nie zgadza się z ich poglądami. Tutaj w ciągu 2 lat zaprzepaszczono tak naprawdę robotę, jaką latami robiło wiele organizacji, które rzeczywiście starały się zmienić wizerunek osoby homoseksualnej czy transseksualnej w naszym kraju, co wykazywały z roku na rok wyniki badań.
            Teraz LGBT w oczach przeciętnego Polaka będzie miało długo twarz „Margot” i ludzi z „cipkomaryjkami” oraz skaczących po radiowozie, a nie twarz Jacka Poniedziałka, Tomasza Raczka, Macieja Nowaka, Roberta Biedronia, Michała Piróga, Tomasza Jacykowa czy Witolda Gombrowicza, jeśli pójść w dawniejsze czasy.

          • myślę, że właśnie dlatego PiS skorzystał z okazji i dopuścił do takiego a nie dyskretnego aresztowania Margot, żeby osiągnąć taki efekt. Zresztą Margot to pół biedy. Gorzej, że część działaczy wyciągnęło Margot na piedestał w efekcie pomagając PiSowi. No, ale są tacy co wiedzą lepiej i uważają że tylko przemocą można wywalczyć swoje, bo inaczej nikt nie zauważy. Ja sądzę, że zauważenie może mieć efekt odwrotny do zamierzonego, ale co ja tam wiem. W końcu jestem tym złym białym mężczyzną hetero.

          • Nic dodać nic ująć. W sumie smutnym jest tylko, że od 5 lat każdy, ale to absolutnie każdy problem staje się areną nie rzeczowej dyskusji, ale politycznych przepychanek czy to niepełnosprawni, czy pensje lekarzy i nauczycieli…

  8. Jak śmiesz lewaku oskarzac Czarnka, ze „angazuje w eksperyment dzieci”, kiedy caly wasz plugawy eksperyment LGBT+ jest ukierunkowany na pranie mozgow dzieci. Co za monumentalna hipokryzja homoterrorysty.

      • Lewaku ty na serio jeszcze probujesz lansowac idiotyczna i bezsensowna teorie, ze oni tacy od urodzenia ? Doprawdy musisz miec ludzi za debili. Albo sam jestes debilem.

        • Zamiast mnie obrażać idź przeczytać dowolną publikację naukową, wszyscy naukowcy są zgodni, że nie nie da się nabyć homoseksualizmu.

        • Tak. Gdyby nie byli tacy od urodzenia to by znaczyło że dałoby się wyjść z homoseksualizmu. A tak nie jest, czego dowodem są zamierzchłe czasy kiedy próbowano „leczyć” homoseksualizm elektrowstrząsami.
          Zamiast obrażać innych poczytałbyś artykuły naukowe o homoseksualizmie.

          • Da sie wyleczyc z homoseksualizmu i jest na to wiele dowodow. Teoria jakoby sie nei dalo nie ma potwierdzenia w faktach. Poza tym sa rozne poziomy homoseksualizmu. Tych urodzonych homosiow jest znikomy procent. Dzisiaj ogromna wiekszosc to wydaje sie ludzie wmanewrowani w homoseksualizm, zindoktynowani, zmanipulowani, naiwni. Promocja tego zboczenia dziala tak samo jak reklama proszku do prania.

          • Mogę prosić o link albo artykuł naukowy o tych wielu dowodach na leczenie homoseksualizmu? No fakty są takie, że z homoseksualizmu wyjść się nie da.

          • Kiedy lewackie homolobby zdejmie zakaz prowadzenia badan nad homoseksualizmem to bedziesz mial rzetelne badania. Do tego czasu musza ci wystarczyc dowody anegdotyczne jak np historia zony burmistrza nowego jorku de blasio, byla lesbijka

          • A więc wszystko wina „lewackiego homolobby”. Jeśli nie masz dowodów na to że nie można leczyć to napisz wprost, a nie się ośmieszasz z dowodami anegdotycznymi.

          • Dobrze , że przyznajesz, że sugestia, jakoby tego schorzenia psychicznego nie można leczyć, jest śmieszna.

          • To nie jest schorzenie psychiczne, wszyscy psycholodzy są zgodni że to prawidłowy wariant orientacji seksualnej.

  9. „Zaczyna się koszmar polskiej oświaty” – śmiem twierdzić, że on już dawno dawno się zaczął. Teraz schodzimy po prostu głębiej i głębiej. Kolejni ministrowie mają jeden talent. Wydaje się, że gorszych ludzi nie da się na to stanowisko znaleźć. Oni udowadniają z każdym kolejnym, że jednak się da. Strach myśleć kto przyjdzie po Czarnku (zwłaszcza jeśli dalej będzie rządzić PiS).

  10. Koszmaru? A co to koszmar? Byłem ostatnio w PUP-ie (Powiatowy Urząd Pracy) bo mi firma ogłosiła upadłość. Więc byłem tam i siedziałem na ławce. A koło mnie stanęła para młodych ludków (tak z 25-27 lat). Stanęli i on zaczął dukać ogłoszenia o pracy. POWTARZAM – D.U.K.A.Ć!!!!! Ja się kształciłem jeszcze w PRL-u i gdybym nie umiał czytać to bym na kopach wyleciał do szkoły dla „specjalnych” (czytaj – idiotów). A tych dwoje (wypełniali jakieś papiery, więc rzuciłem okiem) byli abiturientami jakiejś szkoły średniej! Po tym co zobaczyłem postuluję wszystkich ministrów „od edukacji” z ostatnich 20 lat wsadzić do pierdla za przestępstwo popsucia dorobku wielu, wielu pokoleń. A biurwy i urzędoli z ME posłać do kopania rowów

  11. Kaczyński, czy ty zdajesz sobie sprawę, jakie Demony wypuszczasz na zewnątrz ?
    Jeżeli tak, to jesteś jednym z nich.
    Pochodzenie, otchłań.

  12. Przez mnogość tekstów w obronie LGBT zaczynam coraz bardziej doceniać homogeniczność i konserwatyzm Polski. Dzięki temu nie muszę teraz klęczeć przed murzynami a wychodząc z domu mam pewność że zastanę tam niespalony samochód.

  13. Koszmarem to jest panoszące się wszędzie pedalstwo za parawanem „edukacji seksualnej”, „równości” itp. Na zachodzie pełno jest spedalonych dzieci, bo przeżyły zawód miłosny i wmówiono im, że powinny spróbować ze swoja płcią.

  14. Problem polega na tym, że pis walczy Z LGBT a nie PRZECIWKO.
    Wy się domagacie głaskania po swoich oszczanych dupskach, a tymczasem wasz fantomowy gnębiciel sprzedał polską niepodległość USA.
    Odsyłam do s.p. Stanisława Krajskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *