Pracodawca domaga się przemytu paliwa od kierowców. I uważa to za wyraz lojalności
Przemyt paliwa w pracy - tego oczekuje jedna z firm, której pracownicy wyjeżdżają do Rosji. Jeśli nie przywiozą rzeczonej benzyny, będą obciążeni dodatkowymi kosztami. I nie można się tłumaczyć, że zostało się okradzionym. A mandat zapłaci "Arek".

Dość dużym echem w Internecie odbiła się sprawa jednej z firm, której pracownicy jeżdżą TIR-ami do Rosji. Pracodawca zażądał, żeby kierowcy przywozili ze sobą 600l paliwa w baku, a jeśli tego nie zrobią, zostaną obciążeni kosztami. Dodatkowo, jeśli będą się tłumaczyć, że im ukradziono, to "im" ukradziono, a nie pracodawcy. I tak muszą zapłacić. 2 złote za każdy brakujący litr, bo taka jest różnica w cenach.
Jeśli na granicy celnik przyczepi się do ilości paliwa w baku, kierowcy mają zadzwonić po "Arka", który przyjedzie z pieniędzmi i załatwi sprawę tak, żeby mogli przejechać. Pracodawca uważa, że jest to ze strony kierowcy rodzaj lojalności.
Teraz pytanie: czy kierowcy sami kradli paliwo, które przywieźli z Rosji, czy też chodzi o wykorzystywanie ludzi do tego, by dla swojego pracodawcy przemycali paliwo? O sprawie donosi fanpage "Polska w dużych dawkach".
Przemyt paliwa
Obecne prawo pozwala na przewóz tylko 200l paliwa w baku z krajów spoza Unii Europejskiej oraz 200l w zbiorniku specjalnego przeznaczenia. Najwyraźniej pracodawca chce jednak obejść przepisy, ewidentnie pragnie wręczać celnikom łapówki lub płacić mandaty.
Najwyraźniej kierowca, który nie będzie stosował się do "zasad", zostanie zwolniony. Pozostaje zastanowić się, jak wyglądają ceny paliwa w Unii, że ludzie uciekają się do oszustwa i bezczelnie wykorzystują swoich kierowców do tego, by dla nich przemycali paliwo, łamiąc prawo. Te mandaty będą potem widniały w ich historii, co najwyraźniej pracodawcy już nie obchodzi.
Kierowcy powinni więc zwrócić się do Państwowej Inspekcji Pracy, chociaż raczej tego nie zrobią, bo zaraz zaczną się zwolnienia. Mogliby również iść na policję, ale sytuacja skończy się tak samo, trudno tu o anonimowość. Z drugiej strony sam ten "regulamin" jest podstawą do tego, by pracodawca słono zapłacił za zmuszanie pracowników do machlojek.
zobacz więcej:
29.03.2026 12:19, Mateusz Krakowski

Seniorka miała zapłacić 93 zł za paczkę. Obca kobieta w kolejce powiedziała jedno zdanie i zaoszczędziła jej 28 zł
29.03.2026 11:37, Aleksandra Smusz
29.03.2026 10:15, Mateusz Krakowski

Przedszkola każą rodzicom podpisywać zgodę na wezwanie karetki. Co się stanie, gdy jej nie podpiszesz?
29.03.2026 9:01, Miłosz Magrzyk
29.03.2026 8:21, Miłosz Magrzyk
29.03.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 6:22, Mateusz Krakowski
29.03.2026 5:33, Rafał Chabasiński
28.03.2026 20:09, Marcin Szermański
28.03.2026 19:19, Rafał Chabasiński
28.03.2026 18:14, Rafał Chabasiński
28.03.2026 17:03, Rafał Chabasiński
28.03.2026 16:02, Marcin Szermański
28.03.2026 15:10, Miłosz Magrzyk
28.03.2026 14:29, Rafał Chabasiński
28.03.2026 13:24, Piotr Janus
28.03.2026 12:22, Piotr Janus
28.03.2026 10:36, Rafał Chabasiński
28.03.2026 9:24, Marcin Szermański
28.03.2026 8:26, Rafał Chabasiński
28.03.2026 8:16, Mariusz Lewandowski

„Proszę zatrzymać zepsuty produkt". Sklep tylko udaje, że jest miły i tak naprawdę wpuszcza cię w pułapkę
28.03.2026 7:20, Piotr Janus

Właściciele mieszkań w blokach masowo kupują panele na farmach. Rachunki za prąd spadają im o kilkadziesiąt procent
28.03.2026 6:42, Aleksandra Smusz
28.03.2026 4:30, Aleksandra Smusz
27.03.2026 21:47, Aleksandra Smusz
27.03.2026 19:12, Marcin Szermański

























