Polskie sądy – mniej lub bardziej słusznie – są uważane za instytucje powolne i niewydolne. Aby obywatele nie cierpieli nadmiernie z powodu długiego terminu rozpoznawania spraw, od ponad dekady można składać skargi na przewlekłość postępowania – i otrzymać odszkodowanie. Ale okazuje się, że skarga nie zawsze przysługuje. Dlaczego?

W 2004 r., na fali licznych skarg na polski wymiar sprawiedliwości do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dotyczących przewlekłości postępowań sądowych, uchwalono ustawę o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki. Prawo do sprawnego sądu wynika z Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, w której zapisano (art. 6):

Każdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie (…)

Skargę składa się do sądu wyższego szczebla niż sąd rozpoznający sprawę, a jeśli skargi dotyczy postępowania przygotowawczego (śledztwa lub dochodzenia) – do sądu, który rozpoznawałby sprawę. Jeśli skarga okaże się zasadna, skarżący może otrzymać odszkodowanie w wysokości od 2 000 do 20 000 złotych.

Przewlekłość postępowania sądowego nie dotyczy klauzul

Okazuje się jednak, że nie każdy rodzaj postępowania sądowego podlega ocenie pod względem ewentualnej przewlekłości. 4 sierpnia 2016 r. Sąd Najwyższy orzekł (sygn. III SPZP 1/16), że

niedopuszczalna jest skarga na przewlekłość postępowania, której przedmiot stanowi zwłoka w nadaniu klauzuli wykonalności prawomocnemu nakazowi zapłaty wydanemu przez sąd rejonowy w postępowaniu upominawczym

Z tzw. postępowaniem klauzulowym mamy do czynienia, kiedy dłużnik nie wywiązał się z nałożonego na niego przez sąd obowiązku – np. zapłaty określonej sumy pieniężnej. Aby wierzyciel mógł skierować sprawę do komornika, by ten wyegzekwował pieniądze od dłużnika, niezbędne jest zaopatrzenie orzeczenia sądowego w klauzulę wykonalności – akt wskazujący, że dane orzeczenie jest tytułem wykonawczym, podlegającym egzekucji sądowej.

W ocenie Sąd Najwyższego skarga na przewlekłość dotyczy tylko fazy rozpoznawczej postępowania sądowego. Wynikać to ma z faktu, że to ten etap stanowi „rozpoznanie sprawy” przez sąd. Postępowanie klauzulowe, będące etapem pośrednim między postępowaniem sądowym a egzekucyjnym, ma charakter uboczny, i nie podlega ochronie na podstawie przywołanej wyżej ustawy.

Nie oznacza to co prawda, że strona, która doznaje szkody z uwagi na powolność wymiaru sprawiedliwości, jest pozbawiona jakiejkolwiek ochrony – może ona skorzystać z innych środków, takich jak „zwykłe” powództwo o odszkodowanie albo skarga do prezesa sądu (rozdział 5a ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych).

Jeśli masz problemy związane z działaniem wymiaru sprawiedliwości, a także z wszelkimi innymi sprawami, w których chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika, możesz skontaktować się z redakcją Bezprawnik.pl. Współpracuje z nią zespół osób specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.