1. Home -
  2. Państwo -
  3. Prezydent zawetował także reformę, która mogła uratować niewinnych przed więzieniem bez wyroku

Prezydent zawetował także reformę, która mogła uratować niewinnych przed więzieniem bez wyroku

Tydzień temu Karol Nawrocki zawetował SAFE - unijne fundusze na zbrojenia, które zdaniem jednych miały wzmocnić polską armię a zdaniem drugich zadłużyć nasz kraj. Media się zagotowały, politycy się pokłócili, wszyscy mówili o suwerenności i miliardach euro. A dzień później, niemal bez echa, prezydent złożył kolejny podpis ale tym razem pod odmową. Odmową podpisania ustawy o prawach każdego Polaka w starciu z wymiarem sprawiedliwości. Ustawy, która ma więcej wspólnego z twoją wolnością niż jakikolwiek fundusz zbrojeniowy.

Igor Czabaj18.03.2026 19:56
Państwo

Weto wobec SAFE to polityka i pieniądze. Weto wobec tej ustawy to coś znacznie ważniejszego niż może się wam wydawać, ponieważ to decyzja, która może dotknąć dosłownie każdego z nas. Nie jako abstrakcyjny przykład, nie jako marginalny podmiot prawa ale jako człowiek, który pewnego ranka może usłyszeć pukanie do drzwi.

Zanim przejdę dalej to chcę zaznaczyć, że nie głosowałem na partie tworzące obecną koalicję i nie zamierzam bronić nikogo z jej polityków. Ale fakty są faktami, a prawo jest prawem i o tym jest ten tekst. Nie o sympatiach politycznych a o tym, co ta ustawa zawierała i dlaczego jej brak uderza w każdego obywatela niezależnie od tego, na kogo głosuje.

Wyobraź sobie, że jesteś podejrzany

Jest czwartek rano. Do drzwi pukają funkcjonariusze. Mają konkretny powód, żeby się tu pojawić, przynajmniej tak twierdzą. Nie wiesz jeszcze, co dokładnie mają na ciebie w aktach, bo nikt nie ma obowiązku ci tego powiedzieć na tym etapie. Wiesz jedno: jesteś niewinny, nie zrobiłeś nic złego.

Pierwsza rzecz, o którą prosisz, to adwokat. To uzasadniony odruch bo masz do tego prawo. Problem polega na tym, że w tej chwili, o świcie, żaden adwokat nie pełni dyżuru, do którego mógłbyś zadzwonić i który przyjedzie w ciągu godziny. Taki system dyżurów, opłacanych przez Skarb Państwa, nie istnieje bo przepis, który go wprowadzał, jest właśnie w zawetowanej ustawie. Masz prawo zadzwonić do dowolnego adwokata ze swojej listy kontaktów - właściwie to funkcjonariusze dzwonią za ciebie bo to nie USA - o ile z jakiegoś powodu masz jakiegoś w kontaktach, ale masz też czwartek, szóstą rano, i mały procent szans, że ktoś odbierze. Chyba, że jesteś profesjonalnym przestępcą przygotowanym na taką sytuację, który ma równie przygotowanych adwokatów na liście kontaktów. Ale nie jesteś.

Zanim jednak do tego dojdzie i w ogóle będziesz mógł zaproponować aby zadzwoniono do twojego prawnika to jeden z funkcjonariuszy siada naprzeciwko i zaczyna rozmawiać. Nieformalnie. "Panie, tak szczerze, bez protokołu, niech pan wyjaśni jak to było." To się nazywa rozpytywanie i jest powszechną praktyką. Nie jest przesłuchaniem bo nie ma protokołu, nie ma zarzutów, nie ma formalnych gwarancji. Jest za to notatka służbowa, którą funkcjonariusz sporządzi potem sam, z pamięci, i która może trafić do akt sprawy i sugerować sądowi co powiedziałeś. Co powiedziałeś, a dokładniej co funkcjonariusz zapamiętał, albo co uznał za istotne.

Po kilku godzinach na dołku twój adwokat w końcu przyjeżdża. Chce z tobą porozmawiać. Ma do tego prawo - ale przez pierwsze 14 dni aresztu organ prowadzący postępowanie może zastrzec swoją obecność podczas tej rozmowy. Funkcjonariusz siada obok. Twój adwokat i ty doskonale wiecie, że każde słowo jest monitorowane. Rozmawiasz więc ostrożnie, niekonkretnie, omijasz szczegóły, które mogłyby pomóc w obronie - bo te szczegóły trafią prosto do prokuratora. Taki kontakt z obrońcą to nie jest kontakt z obrońcą. To przesłuchanie z pośrednikiem. Przepis, który eliminował tę obecność i gwarantował pełną tajemnicę rozmowy od pierwszej minuty, był w zawetowanej ustawie.

Na następny dzień doprowadzają cię na pierwsze formalne przesłuchanie. Prosisz, żeby poczekano na adwokata ale... nikt nie ma obowiązku czekać. Przepis gwarantujący co najmniej trzygodzinne odroczenie przesłuchania na czas stawienia się obrońcy, a po jego przyjeździe - gwarantowaną godzinę rozmowy w cztery oczy - był w zawetowanej ustawie. Teraz nie ma go nigdzie. Przesłuchanie zaczyna się bez obrońcy.

A może nie mówisz wystarczająco biegle po polsku? Przysługuje ci tłumacz - ale zakres tego uprawnienia jest wręcz komiczny. Tłumacz będzie na przesłuchaniu, ale już niekoniecznie podczas rozmowy z adwokatem, niekoniecznie przy tłumaczeniu kluczowych dokumentów, niekoniecznie przy sporządzaniu wniosków. Rozszerzenie tych praw - gwarantujące tłumacza we wszystkich momentach postępowania, nie tylko na sali - było w zawetowanej ustawie.

Prokuratura składa wniosek o tymczasowe aresztowanie. Nie wiesz, jakie dowody dołączyła do wniosku - bo do tej pory nie masz wglądu w akta dotyczące podstaw zatrzymania. Nowy art. 246 § 1a, który przyznawał ci i twojemu adwokatowi prawo do natychmiastowego wglądu w tę część akt, był w zawetowanej ustawie. Twój obrońca jedzie na posiedzenie sądu nie wiedząc, przeciwko czemu ma się bronić.

Na posiedzeniu o zastosowanie aresztu prokurator powołuje się na materiały z tajnego załącznika. Sąd je widzi, twój obrońca już nie. Możliwość oparcia decyzji o areszt na materiałach niedostępnych dla obrony - art. 249a § 1 pkt 2 - była przez zawetowaną ustawę uchylona. Teraz nadal obowiązuje.

Sąd wydaje postanowienie. Podstawą jest zarzut dotyczy przestępstwa zagrożonego karą powyżej 8 lat pozbawienia wolności, co samo w sobie bez żadnych dodatkowych okoliczności wskazujących na ryzyko ucieczki lub mataczenia i wystarczy jako przesłanka aresztu. Ustawa miała podnieść ten próg do 10 lat i - co ważniejsze - sprawić, że surowa kara nie może być jedyną podstawą decyzji. Sąd musiałby wykazać coś konkretnego poza samą groźbą wysokiej kary. Ten przepis był w zawetowanej ustawie.

Tak, możesz trafić do więzienia w ramach aresztu bo zostałeś uznany za podejrzanego, czyli w sumie już można cię posadzić jak winnego tylko dlatego, że czysto teoretycznie grozi ci wysoka kara.

Ale wracając, twój adwokat proponuje, żebyś wpłacił kaucję - poręczenie majątkowe - i wyszedł na wolność do czasu procesu. Sąd się zgadza. Prokurator składa sprzeciw. I - zgodnie z art. 257 § 3, który miał być uchylony, ale nie został - sprzeciw prokuratora jest wiążący. Sąd nie może go zlekceważyć. Wychodzisz nie na wolność za kaucją, tylko z sali sądowej do celi.

Trafiasz do aresztu. Jeśli masz mniej niż 18 lat - nikt nie ma obowiązku zapewnić ci adwokata podczas przesłuchania przez sąd w sprawie aresztu. Obowiązek ten, wynikający z nowego art. 249 § 3b, był w zawetowanej ustawie. Podobnie obowiązkowe nagranie audio-wideo całego przesłuchania nieletniego - art. 147 § 2a w nowym brzmieniu.

Mijają trzy miesiące. Prokuratura składa wniosek o przedłużenie. Nie musi wykazywać, że śledztwo posuwa się sprawnie - że zabezpieczyła planowane dowody, że realizuje zapowiadane czynności procesowe. Sąd nie ma obowiązku badać tempa postępowania, bo przepis nakładający ten obowiązek - nowe brzmienie art. 263 § 2 - był w zawetowanej ustawie. Sąd pyta tylko: czy przesłanki aresztu nadal istnieją? Odpowiedź: tak, nadal grozi ci surowa kara. Areszt przedłużony.

Po kolejnych trzech miesiącach... znowu. I znowu. Nie ma limitu czasu stosowania aresztu na podstawie samej surowości kary przed wyrokiem pierwszej instancji. Art. 263 § 4c, wprowadzający maksymalny 12-miesięczny limit dla aresztu z tej przesłanki, był w zawetowanej ustawie jako zupełnie nowy przepis. Teraz nie ma go nigdzie.

Po roku siedzisz w areszcie, twoja firma nie istnieje, twoja rodzina pożyczyła na życie, twój adwokat składa kolejne zażalenia. Skuteczność zażaleń na areszt? 3,59% w sądach okręgowych, 0,05% w apelacyjnych. Czysto matematycznie twoje szanse są bliskie zeru.

Wychodzisz po roku (i tak dobrze, bo mogło być po dwóch, albo i dłużej!). Uniewinniony. Prokurator, który przez rok wnioskował o przedłużanie aresztu na podstawie jednej przesłanki, bez wykazywania sprawności śledztwa, bez dostępnych ci dowodów, z tajnym załącznikiem i sprzeciwem wobec kaucji - nie ponosi żadnych konsekwencji. Dostaniesz odszkodowanie. Zapłaci je podatnik.

To nie jest scenariusz z dystopijnego filmu. To jest obowiązujące prawo, skonstruowane w konkretnych latach, przez konkretnych ludzi. W 2016 roku ustawa z 11 marca (Dz.U. poz. 437) odwróciła dotychczasową zasadę: przywróciła surową karę jako samodzielną przesłankę aresztu, obniżyła dolny próg możliwości aresztowania z 2 lat do 1 roku (ale w praktyce i tak została furtka na 2 lata a nawet dłużej) i zalegalizowała dowody zdobyte nielegalnie. W 2019 roku kolejna ustawa (Dz.U. poz. 1694) dała prokuratorowi wiążące veto przy zamianie aresztu na kaucję. W 2020 roku, przemycony w ustawie covidowej bez żadnego uzasadnienia, pojawił się również art. 258a nakładający na sąd i prokuratora obowiązek zaostrzenia środka zapobiegawczego wobec osoby naruszającej jego warunki, co w praktyce oznacza dodatkową presję w stronę aresztu nawet za drobne naruszenie.

7 kazusów    Tak wygląda na przykładach konkretnych osób

Tomasz Komenda  18 lat

Zarzut:zbrodnia, której nie popełnił
Uniewinniony:2018 r. – Sąd Najwyższy
Odszkodowanie:12,8 mln zł (SO Opole, 8.02.2021)
Prokuratorzy:śledztwo umorzone 28.12.2023 – „brak znamion czynu zabronionego"
Śmierć:21.02.2024, wiek 46 lat, nowotwór płuc

Sprawa sprzed rządów Ziobry – ale dowód na to, czym kończy się system bez realnych gwarancji obrony. Prawdziwi sprawcy: Ireneusz Matuszak i Norbert Basiura – skazani dopiero w 2020 r.

Maciej Dobrowolski  3 lata i 4 miesiące

Podstawa:zeznania jednego świadka koronnego
Wynik:zwolniony – nic mu nie udowodniono

Źródło: Rzecznik Praw Obywatelskich

Marek Dochnal  3,5 roku

Status:ponad 3,5 roku aresztu bez wyroku
Kim był:lobbysta, jedna z najbardziej znanych spraw aresztu wydobywczego w Polsce

Mateusz Piskorski  3 lata

Zarzut:szpiegostwo na rzecz Rosji i Chin
Wynik:wyszedł za kaucją po 3 latach – sprawa wlokła się latami bez wyroku
Prokuratorzy:bez konsekwencji

Włodzimierz Karpiński  8 miesięcy

Kim był:były minister administracji i cyfryzacji
Warunki:praktycznie odcięty od rodziny przez większość czasu aresztu – kontakt z bliskimi dopiero po wielu miesiącach

Sprawa dot. Amber Gold (ETPC)  8,5 roku

Naruszenia:art. 5 ust. 3 EKPC (wolność) + art. 8 EKPC (prywatność)
Zasądzono:6 500 EUR + 1 500 EUR

Źródło: wyrok ETPC z 30.10.2023

Ryszard Gasparski  4 miesiące

Kim był:właściciel szwalni, Kołuszki – 40 pracowników, eksport
Aresztowany:marzec 2000 przez UOP – rzekome oszustwa podatkowe
▶</tZarzuty:nigdy formalnie nie postawione
Skutki:firma upadła, 40 osób straciło pracę
Odszkodowanie:25 000 zł – odmówiono rekompensaty za upadek firmy
Po wyjściu:renta 800 zł miesięcznie, zachorował na raka

Źródło: Polsat News Interwencja, 05.08.2019

To tylko wybrane, udokumentowane przypadki. W 2022 roku w areszcie tymczasowym przebywało 8 453 osób – ponad 11% wszystkich osadzonych. Polska nie zbiera oficjalnych statystyk dotyczących odsetka uniewinnionych wśród tymczasowo aresztowanych. Wiadomo tylko, że w 2025 roku Skarb Państwa wypłacił rekordowe 10,16 mln zł odszkodowań za niesłuszne areszty, a żaden prokurator nie poniósł z tego tytułu żadnych konsekwencji finansowych.

Rozwiń

System który przyklepuje wszystko

Można uznać powyższe za wyjątki. Można powiedzieć, że takie rzeczy zdarzają się wszędzie. Można - dopóki nie spojrzy się na liczby.

W 2016 roku, gdy wchodziły przepisy Ziobry, liczba tymczasowo aresztowanych w Polsce wynosiła 4917 - historyczne minimum, efekt lat stopniowego ograniczania nadużyć. Do 2022 roku liczba ta wzrosła do 8453, o ponad 60% według raportu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. W 2023 roku prokuratorzy złożyli 22 949 wniosków o tymczasowe aresztowanie ustanawiając tym swoisty rekord. Podczas gdy jeszczce w 2015 roku było ich 13 665. Sądy uwzględniły blisko 90% z nich. Wnioski o przedłużenie aresztu uwzględniają w 95% przypadków.

Jak już wcześniej wspomniałem jeśli chcesz zaskarżyć decyzję o areszcie masz do tego prawo. Ale jeszcze raz przypomnę: w 2021 roku 3,59% takich zażaleń było skutecznych przed sądem okręgowym. Przed sądem apelacyjnym - 0,05%. To nie jest kontrola instancyjna. To jest teatr kontroli.

Liczba aresztów trwających ponad 12 miesięcy wzrosła między 2017 a 2022 rokiem z 103 do 291. Areszty przekraczające 2 lata na etapie postępowania przygotowawczego z 2 przypadków w 2014 roku do 51 w 2022. Wzrost 25-krotny. Polska jest dziś liderem umieszczania ludzi w więzieniach w Unii Europejskiej: 203 więźniów na 100 tysięcy mieszkańców, przy unijnej średniej 111. Pierwsze miejsce w rankingu, którego nikt nie chciał wygrać.

Naczelna Rada Adwokacka w raporcie z badania przeprowadzonego w 2023 roku wśród 514 czynnych adwokatów ustaliła, że prawie 70% z nich oceniała stan prawny regulujący tymczasowe aresztowanie jako niezadowalający. Prawie trzy czwarte widziało potrzebę pilnej zmiany przepisów.

Przepisów, które mogły zostać zmienione gdyby nie weto Nawrockiego.

Ustawa dla przestępców?

Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, na konferencji z 16 marca 2026 roku bronił weta słowami:

Gdyby te przepisy weszły w życie, organy ścigania nie mogłyby w sposób odpowiedni reagować na czyny haniebne, na czyny, które bulwersują opinię publiczną

Jako konkretny przykład padł grooming - przestępstwo zagrożone do 2 lat pozbawienia wolności, wobec którego ustawa uniemożliwiałaby areszt tymczasowy. Argument skutecznie chwyta za gardło...

Dlatego warto sprawdzić, co ustawa faktycznie zawierała.

Po pierwsze, zakaz aresztu przy karze do 2 lat nie oznacza bezkarności. Prokurator nadal dysponuje całym arsenałem środków wolnościowych. Dozorem policji, zakazem opuszczania kraju, poręczeniem majątkowym, zakazem kontaktowania się z pokrzywdzonym. Areszt tymczasowy, jak przypomina NRA, "jest najdotkliwszym spośród środków zapobiegawczych" i "nie jest karą" - ma zabezpieczać prawidłowy tok postępowania, nie zastępować wyrok jak to ma miejsce dotychczas.

Po drugie ustawa podnosiłaby próg "surowej kary" z 8 do 10 lat i co ważniejsze, nawet przy spełnieniu tego progu groźba surowej kary nie mogłaby być jedyną podstawą aresztu. Sąd musiałby wykazać inne konkretne okoliczności. To właśnie eliminuje areszt wydobywczy, nie areszt w ogóle.

Po trzecie - i tu lobby prokuratorskie milczy - ustawa zawierała przepisy, które uderzają w przestępczość zorganizowaną znacznie skuteczniej niż obecny stan. Nowy art. 116c Kodeksu karnego wykonawczego, zawarty w tej samej ustawie, wprowadzał wyraźną i twardą regulację dotyczącą subkultury więziennej. Skazani deklarujący przynależność do "grypsery" mieliby być izolowani od pozostałych więźniów wyłącznie w zakładach zamkniętych, pozbawieniu praw do warunkowego przedterminowego zwolnienia oraz szeregu przywilejów. Ci, którzy stosowali zasady subkultury bez formalnej deklaracji, czyli po prostu np. używali gwary przestępczej i zachowywali się zgodnie z jej kodeksem mieliby być objęci co najmniej 12-godzinną obserwacją z nagrywaniem głosu. Ustawa przewidywała też powrót możliwości ubiegania się o warunkowe zwolnienie po 30 latach dla skazanych na dożywocie, co nie jest żadnym "prezentem dla morderców" a twardym wymogiem ETPC, ponieważ brak jakiejkolwiek perspektywy wyjścia na wolność trybunał traktuje jako nieludzkie traktowanie i tortury.

Ustawa zawierała też zmianę w nadawaniu statusu "małego świadeka koronnego" - sąd mógłby nagradzać złagodzeniem kary oskarżonego, który ujawnił informacje o przestępstwie i wspólnikach, bez konieczności zgody prokuratora. Wzmocnienie narzędzia do rozbijania grup przestępczych.

✕ Jak jest teraz ✓ Po reformie KPK
1. Zatrzymanie i pierwsze minuty
Brak obowiązku dyżuru adwokackiego – nie ma gwarancji, że ktokolwiek przyjedzie do zatrzymanego. Obowiązkowe dyżury adwokackie 24/7 opłacane przez Skarb Państwa.
art. 245 § 2
2. Kontakt z adwokatem
Przez pierwsze 14 dni organ może zastrzec swoją obecność podczas rozmowy z obrońcą. Korespondencja kontrolowana i cenzurowana. Pełna poufność od pierwszej minuty. Zakaz obecności funkcjonariusza przy rozmowie z obrońcą.
uchylenie art. 73 § 2–4
3. Pierwsze przesłuchanie
Brak gwarantowanego odroczenia na czas stawienia się obrońcy. Przesłuchanie może ruszyć natychmiast. Min. 3 godziny na stawienie się obrońcy + min. 1 godzina rozmowy w cztery oczy przed przesłuchaniem.
art. 301 § 3
4. Dostęp do akt przy wniosku o areszt
Obrona nie ma wglądu w materiały dołączone do wniosku o areszt. Prokurator może dołączyć tajny załącznik niewidoczny dla obrońcy. Obowiązkowe udostępnienie akt obronie w części dotyczącej wniosku o areszt. Tajny załącznik uchylony.
art. 156 § 5a, art. 246 § 1a
5. Podstawa aresztu – „surowa kara"
Sama groźba kary powyżej 8 lat wystarczy jako jedyna podstawa aresztu. Sąd nie musi wykazywać niczego więcej. Próg podniesiony do 10 lat. Surowa kara nie może być jedyną podstawą – sąd musi wykazać dodatkowe, konkretne okoliczności.
art. 258 § 2
6. Zamiana aresztu na kaucję
Prokurator może złożyć wiążący sprzeciw i zablokować wyjście – nawet jeśli sąd chce zamienić areszt na kaucję. Decyzja wyłącznie w gestii sądu. Wiążący sprzeciw prokuratora uchylony.
uchylenie art. 257 § 3
7. Czas trwania aresztu
Brak limitu czasu aresztu opartego na przesłance „surowej kary" przed wyrokiem I instancji. W praktyce – latami. Maks. 12 miesięcy aresztu z tej przesłanki do wyroku I instancji.
nowy art. 263 § 4c
Źródło: druk sejmowy 1600, sejm.gov.pl
Rozwiń

Na koniec: art. 168a, czyli bezwarunkowy zakaz korzystania z dowodów zdobytych za pomocą przestępstwa. Polskie sądy od 2016 roku mogły opierać wyroki na nielegalnych podsłuchach czy dowodach zebranych z rażącym naruszeniem prawa. NRA komentowała to jednoznacznie:

Nie jest możliwe zaakceptowanie stanu, w którym funkcjonariusze państwa, a więc władzy publicznej, mogliby gromadzić materiał dowodowy wbrew obowiązującemu prawu, a zgodnie z prawem, na podstawie tego materiału, obywatele mieliby ponosić odpowiedzialność karną

Przy okazji warto odnotować, że Barbara Skrzypek - sekretarka Jarosława Kaczyńskiego - 12 marca 2025 roku została przesłuchana przez prokuratorkę Ewę Wrzosek jako świadek w sprawie tzw. "dwóch wież". Prokurator na podstawie przepisów wprowadzonych przez Ziobrę odmówiła dopuszczenia jej pełnomocnika do przesłuchania. Przesłuchanie trwało ponad 4 godziny. Trzy dni później Skrzypek zmarła na zawał serca. Śledztwo w tej sprawie umorzono. Partia Kaczyńskiego, która te przepisy popierała i chroni je dziś wetami - ta sama partia straciła własną pracownicę w warunkach, które reforma miała zmienić. Tego Pałac Prezydencki nie skomentował.

Rachunek, który płacisz Ty

W 2009 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok w sprawie Kauczor przeciwko Polsce - obywatel spędził w areszcie blisko 8 lat. ETPC stwierdził problem strukturalny i wezwał Polskę do jego rozwiązania. Polska problem uznała. I przez następne 17 lat nie rozwiązała.

W 2018 roku wyrok w sprawie Burża przeciwko Polsce: 3 lata, 2 miesiące i 9 dni aresztu. Trybunał napisał wprost, że "we wszystkich postanowieniach przedłużających pozbawienie wolności skarżącego nie pojawił się żaden inny konkretny dowód na to, że skarżący będzie mataczył, skłaniał inne osoby do składania zeznań na jego korzyść, ucieknie lub w inny sposób będzie zakłócał przebieg postępowania." W 2023 roku NRA i HFPC we wspólnym stanowisku do Komitetu Ministrów Rady Europy stwierdziły, że wyroki grupy Burża nadal nie zostały wykonane przez Polskę.

W 2023 roku, w sprawie dotyczącej osoby powiązanej ze sprawą Amber Gold, ETPC zasądził 6500 euro za 8,5 roku aresztu.

Dla jasności - kto płaci te kwoty? Nie prokuratorzy. W ciągu 10 lat przebadano 15 prokuratur okręgowych pod kątem regresów od prokuratorów, których błędy doprowadziły do wypłaty odszkodowań. Na 196 decyzji prokuratorskich skutkujących odszkodowaniami liczba postępowań regresowych wyniosła zero. Natomiast kwoty wypłacone przez Skarb Państwa wyglądają następująco: 2023 - 5 mln zł, 2024 - 8,68 mln zł, 2025 - 10,16 mln zł - rekord dekady. Łącznie przez 10 lat: około 111 mln złotych. Zapłaconych przez podatników za błędy, za które prokuratorzy nie odpowiadają.

Wymiar sprawiedliwości
Odszkodowania za niesłuszne aresztowania
2025 — rekord dekady
10,16 mln zł
łącznie 10 lat
~111 mln zł
regresu od prokuratorów
0 zł
mln zł
2015
2,1
2016
2,4 ◄ reformy Ziobry
2017
2,9
2018
3,2
2019
3,8
2020
4,1
2021
4,6
2022
4,9
2023
5,0
2024
8,68
2025
10,16 — rekord
Źródło: Ministerstwo Sprawiedliwości, rp.pl 05.03.2026. Dane 2015–2022 szacunkowe.
Rozwiń

Oprócz tego Polska od 9 lat i 4 miesięcy nie wdrożyła dyrektywy UE 2013/48/UE o prawie do adwokata. Termin minął 27 listopada 2016 roku, nieprzypadkowo kilka miesięcy po reformach Ziobry. Grozi nam postępowanie przed Trybunałem Sprawiedliwości UE. Na podstawie doktryny Francovich z 1991 roku obywatele mogą dochodzić odszkodowań bezpośrednio od państwa za brak implementacji dyrektyw. Polska ignoruje też dyrektywy 2016/343/UE (domniemanie niewinności, termin: kwiecień 2018) i 2016/1919/UE (pomoc prawna z urzędu, termin: maj 2019).

Reforma miała to naprostować... ale została zawetowana.

No właśnie, dlaczego to zawetował?

Oficjalna narracja mówi o trosce o bezpieczeństwo i walce z przestępczością. Bogucki dodał wcześniej już wspomniany argument o groomingu. Skala argumentacji nie odpowiada skali decyzji, dosłownie zawetowano reformę mającą 1700 stron, powołując się na jeden przepis, który i tak nie oznaczał bezkarności sprawców.

Ale jest też odpowiedź nieoficjalna, dużo bardziej konkretna.

Jacek Skała, przewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury, na posiedzeniu komisji senackiej 17 lutego 2026 roku powiedział, że ta ustawa to wybicie prokuratorom zębów w walce z przestępczością, zniszczenie narzędzi pozwalających na łamanie zmowy milczenia w zorganizowanych grupach przestępczych. Kim jest Jacek Skała? Prokuratorem, który znalazł się na niesławnej liście "prokuratorów ziobry" opracowanej przez oko.press. Figurują tam osoby, których bezstronność, kompetencje oraz wątpliwe powiązania budziły szczególne obawy.

Jacek Skała - awans w szczególnym trybie bez wymaganego stażu pracy

W dniu 18 kwietnia 2016 roku uzyskał tytuł prokuratora Prokuratury Okręgowej w Krakowie; w dniu 20 kwietnia 2016 roku delegowany do Prokuratury Krajowej; w kwietniu 2018 roku uzyskał tytuł prokuratora Prokuratury Regionalnej w Krakowie.

Powszechnie znany jako apologeta „dobrej zmiany” w prokuraturze i autor przepisów nakazujących wszystkim prokuratorom prowadzenie postępowań. Od momentu delegacji do Prokuratury Krajowej nie wykonuje żadnych czynności prokuratorskich. W 2017 r. został ponownie wybrany Przewodniczącym Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury. Uczestnikom zebrania wyborczego zarekomendował go listownie Zbigniew Ziobro. W piśmie tym Prokurator Generalny przywoływał wspólne ustalania z roku 2015 r. Zdecydowaną większość członków Związku stanowią urzędnicy zatrudnieni w prokuraturze, natomiast w jego władzach przeważają prokuratorzy.

W 2016 roku otrzymał nagrodę finansową w wysokości 6.000 zł.

źródło: https://oko.press/prokuratorzy-zbigniewa-ziobry-awanse-nagrody-watpliwe-sledztwa-lista

To Skała i środowisko które reprezentuje lobbowało przeciwko ustawie. I to właśnie to lobby rzecznik Nawrockiego wymienił wprost jako jedno z uzasadnień weta, mówiąc, że poważne uwagi wobec ustawy zgłaszały środowiska prokuratorskie.

Warto jednak zapytać, dlaczego akurat to środowisko tak zaciekle walczyło z tą konkretną reformą? Odpowiedź jest mniej dramatyczna niż mogłoby się wydawać, ale za to bardzo konkretna.

Ustawa odebrałaby prokuratorom narzędzia, które przez ostatnią dekadę stały się ich standardowym wyposażeniem. Wiążący sprzeciw przy zamianie aresztu na kaucję - uchylony. Możliwość oparcia wniosku aresztowego o tajny załącznik niedostępny dla obrony - uchylona. Prawo do obecności przy rozmowie podejrzanego z adwokatem - uchylone. Surowa kara jako jedyna podstawa aresztu - uchylona. Brak obowiązku wykazywania sprawności śledztwa przy wniosku o przedłużenie - uchylony.

Skała artykułował też wprost argument o kosztach i wyliczał, że zapewnienie obrońców z urzędu od pierwszej czynności procesowej wygeneruje dla prokuratury dziesiątki milionów złotych dodatkowych kosztów, a nowa definicja podejrzanego spowoduje masowe podważanie czynności podjętych w postępowaniu przygotowawczym. Innymi słowy, reforma oznaczałaby nie tylko ograniczenie uprawnień, ale też lawinę wniosków i zażaleń kwestionujących dotychczasową praktykę. Dla instytucji, która od lat przyzwyczajona jest do tego, że 90% jej wniosków sąd zatwierdza bez głębszej analizy, perspektywa realnej kontroli jest po prostu organizacyjnie niewygodna.

To zwykła logika instytucjonalna. Każda organizacja broni narzędzi, do których się przyzwyczaiła. Problem w tym, że w tym przypadku tymi narzędziami są uprawnienia, które - jak pokazały statystyki i wyroki ETPC - od lat służą do pozbawiania wolności ludzi, którym nic nie udowodniono.

Inna kwestia to powiązania personalne, partyjne i obawy przed rozliczeniem.

Nawrocki zawetował ustawę, która miała odwrócić legislacyjne dziedzictwo Zbigniewa Ziobry. Ziobry, człowieka, którego prokuratura oskarża o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i który wyjechał z Polski. To dziedzictwo - konkretne artykuły w konkretnych ustawach - nadal obowiązuje. Prezydent właśnie je ochronił.

Co dalej?

Sejm może odrzucić weto większością 3/5 głosów przy kworum. Koalicja rządząca dysponuje ok. 248 mandatami. Potrzeba 276. Brakuje 28 głosów. PiS i Konfederacja konsekwentnie popierają wszystkie weta Nawrockiego. Nie udało się dotychczas odrzucić żadnego prezydenckiego weta.

Rząd przygotował "plan B", projekt tzw. Lex Skrzypek, przyjęty 17 marca 2026 roku, dotyczący wyłącznie art. 87 KPK, czyli prawa do pełnomocnika dla świadka. RPO, Sąd Najwyższy i NRA skrytykowały go jako niewystarczający bo "wyjątek sytuacji niecierpiących zwłoki" pozwala prokuratorowi w praktyce obejść kontrolę sądową. Zamiast kompleksowej reformy możliwy jest wyłącznie jeden przepis, i to z dziurą.

Tymczasem statystyki nadal będą rosły, więcej aresztów, więcej skarg do ETPC, więcej odszkodowań płaconych przez podatników za błędy niepociągające prokuratorów do odpowiedzialności.

Sondaż IBRIS dla "Rzeczpospolitej" wskazuje, że około 70% Polaków popiera regresu (odpowiedzialności finansowej) od prokuratorów, których decyzje doprowadziły do niesłusznych aresztowań. Ten przepis istnieje ale przy obowiązującym prawie jest uznany za martwy. Reforma mogła to zmienić.

Mogła to zmienić tak jak wiele innych opisanych patologii w tym artykule oraz całą rzesze nieopisanych a zawartych w ustawie.

Gdzieś w Polsce jest teraz człowiek w areszcie tymczasowym. Może jest winny. Może nie. Jego adwokat właśnie dowiedział się o kolejnym wniosku o przedłużenie aresztu z tego samego dokumentu co on czyli żadnego lub marnego kopiuj wklej jednej przesłanki o grożącej wysokiej karze. Prokurator wnioskował, sąd zatwierdził, statystyki idą w górę. Za rok lub dwa (albo nawet i dłuzej), jeśli wyjdzie uniewinniony albo dostanie niski bądź wolnościowy wyrok to za te wszystkie dni spędzone w areszcie wydobywczym dostanie parę tysięcy, dziesiątek tysięcy, setek a w skrajnych przypadkach nawet milionów polskich złotych od Skarbu Państwa, które każdy z nas będzie spłacać. Prokurator nie poniesie żadnej odpowiedzialności i dalej będzie masowo aresztować każdego kogo może uda się tym zmusić do przyznania się do winy. A to czy faktycznie jest w ogóle jakaś wina to oczywiście w świetle aktualnego, obronionego przez Nawrockiego, systemu jest mało istotne.

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki zawetował ustawę, która mogła to zmienić. Podpisał się pod porządkiem prawnym człowieka oskarżonego o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, który uciekł z Polski. Ten porządek nadal obowiązuje. I będzie obowiązywał jeszcze długo skoro opinia publiczna woli kłócić się o unijne programy zamiast skierować uwagę na coś od czego może zależeć wolność każdego z nas. Bo jesteśmy tylko szarymi obywatelami.

A każdy szary obywatel może paść ofiarą tego systemu. A inni szarzy obywatele za to zapłacą.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi