Skarga do Komisji Etyki Reklamy na PKP Intercity: powiela stereotyp o tym, że mężczyźni są głupsi od kobiet

Codzienne Gorące tematy Na wesoło dołącz do dyskusji (150) 21.07.2018
Skarga do Komisji Etyki Reklamy na PKP Intercity: powiela stereotyp o tym, że mężczyźni są głupsi od kobiet

Jakub Kralka

W bezprawnikowej galerii ludzi po prostu zakręconych, generalnie – mugoli, kolejny ananas z naprawdę górnej półki. Tym razem chodzi o skargę na majową reklamę PKP Intercity. 

Czołówka, przypominamy, jest bardzo silna. Moim prywatnym faworytem jest gość od skargi na uprzedmiotowianie kur w reklamie BGŻ o kurze znoszącej złote jaja.

Autor dzisiejszej skargi prawdopodobnie twórców „Tata, a Marcin powiedział” najchętniej zamknąłby w obozie pracy, a serialu „Rodzinka.pl” od razu postawił przed plutonem egzekucyjnym, skoro bardzo sympatyczna reklama PKP Intercity doprowadziła do napisania takiej skargi.

Jeżeli ludzie odpowiedzialni za redakcję Księgi Rekordów Guinessa mają tam rubrykę pod tytułem „największy kij”, to moim zdaniem podążanie po ulicy za (ważne – za, nie przed) autorem tej skargi najprawdopodobniej pozwoli im na poprawienie obecnego tam rezultatu.

Przejdźmy do sedna, oto przedmiotowa reklama PKP Intercity:

https://www.youtube.com/watch?v=-YGuJl-PxNQ

Fajna? Trochę sucha? Obojętnie, czy wam się podoba, czy nie, ponieważ absolutnie nikt normalny nie doszedłby do następujących wniosków (treść skargi w oryginalne):

„Rodzina z dziećmi podróżuje pociągiem. Prowadzi rozmowę w którą «wtrąca» się współpasażerka.

1) Reklama zawiera treści dyskryminujące ze względu na płeć. Powiela stereotyp, często wykorzystywany w przekazach reklamowych, wg którego kobiety, w tym przypadku matki, dominują ważnymi i pozytywnymi cechami nad mężczyznami i co smuci tym bardziej, miesza do tego dzieci. Z deprecjonującej panów treści filmu wynika, że to mama jest nosicielem inteligencji i to ona przekazuje ją dziecku, co w dodatku nie jest prawdą.

2) Film ustami chłopca powołuje się bez podania źródła na «amerykańskich naukowców». Gwoli ścisłości, dużo źródeł wyznaje pogląd przeciwny, zaś ogromna większość nie przypisuje przekazywania «inteligencji» ani matkom, ani ojcom.

3) Ponadto skarżona treść nie ma nic wspólnego oferowanym produktem. Wydaje się że została tam umieszczona z braku innego pomysłu na film. Ostrze «żartu» oczywiście skierowane jest w ojca, obowiązujący trend podpowiada że tylko z panów można sobie dworować. Zakładam że reklama z odwróconymi rolami nie ujrzałaby światła dziennego. Dziękuję za rozpatrzenie skargi.”

Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus, a PKP Intercity i tak ma opóźnienie w okolicy Saturna

W działalności Komisji Etyki Reklamy najgorszy jest fakt, że oni naprawdę muszą marnować tam czas na tego typu uwagi. Jednak jeszcze gorszy jest fakt, że na ogół zostaje podniesiony dział prawny skarżonego, który musi udowadaniać, że nie jest wielbłądem.

Biedni są ci państwo, bo w tym wypadku muszą robić to, czego chyba wszyscy wyjątkowo nienawidzimy robić… tłumaczyć ŻARTY.

Nie można oprzeć się wrażeniu, iż komentowany fragment zaskarżonej reklamy przedstawia więc standardową scenkę, która bardzo często pojawia się w codziennym życiu. Częste są, bowiem sytuacje, podczas których rodzice czy dziadkowie przechwalają się tym, co dziecko odziedziczyło lub miałoby odziedziczyć właśnie po nich. Taka treść rozmowy jest też typowa dla nawiązywania kontaktów – humor i dystans pozwala na szybsze i łatwiejsze nawiązanie relacji.

(…)

Zaskarżona reklama nie powołuje się na badania, które dowiodłyby faktu, iż inteligencja jest dziedziczona po mamie, bowiem należy ten fragment uznać za przykład dozwolonej przesady reklamowej. Reklamy zawsze należy oceniać pod kątem ich odbioru przez przeciętnego konsumenta. Jak wielokrotnie stwierdzano w wyrokach Sądu Najwyższego, w tym w szczególności w wyrokach z dnia 3 grudnia 2003 r. (sygn. akt I CK 358/02) oraz w wyroku z dnia 2 stycznia 2007 r. (sygn. akt V CSK 311/06) w celu ustalenia, w jaki sposób konsument może odebrać i zinterpretować treść reklamy przyjąć należy model konsumenta rozsądnie krytycznego, który jest osobą należycie poinformowaną oraz przezorną i uważną. Konsumenci są świadomi tego, jakie zabiegi – które mają na celu zwrócić ich uwagę – są stosowane w reklamach. Należy przyjąć, iż przeciętny konsument to osoba, która jest należycie poinformowana, rozsądna, świadoma pewnej dozy przesady, gier słownych, gier sytuacyjnych, które występują w przekazach reklamowych.

Zespół Orzekający Komisji Etyki Reklamy w skardze Mugol vs PKP Intercity zdecydował się dać wiarę argumentom popularnego przewoźnika i nie dopatrzył się naruszeń zasad etyki reklamy, w tym dyskryminacji mężczyzn.

Ja również w przedmiotowej reklamie nie dopatrzyłem się dyskryminacji mężczyzn oraz – co ciekawe – nie dopatrzył się jej także żaden z moich redakcyjnych kolegów. Bardzo możliwe, że skarżący nie czuje się zbyt pewnie i swoje obawy ekstrapoluje na reklamy PKP Intercity. Tak przynajmniej mogliby powiedzieć amerykańscy naukowcy.

150 odpowiedzi na “Skarga do Komisji Etyki Reklamy na PKP Intercity: powiela stereotyp o tym, że mężczyźni są głupsi od kobiet”

  1. Reklama jest tragiczna, podobnie jak wymyślone przez PKP „zamiłowanie do wygody”, bo akurat pociąg to przedostatni środek transportu jaki kojarzy się z wygodą (zaraz przed autokarem) ale JAKIE trzeba mieć kompleksy żeby się oburzyć o ten spot.

  2. Bardzo zasadna skarga. Bo nie jest to pierwsza reklama w której z facetów robi się niedorobionych połgłówków. Nie rozumiem dlaczego jest ta skarga wyśmiewana przez autora artykułu, który przecież sam jest mężczyzną.

      • Ale tu nie chodzi o wyśmiewanie facetów, kobiet, czy niezrozumienie żartów. Chodzi o to, że ktoś trolluje obecny klimat autocenzury opartej o źle rozumianą poprawność polityczną, co jest moim zdaniem działaniem godnym poparcia!

    • Ty pewnie z tych co skarżą producentów papieru toaletowego że za szary, za wąski i za mocno wchłania, czyli mówiąc wprost: filozof i naukowiec dzielący gówno na atomy.

  3. A ja zgadzam się z opinią skarżącego. Gdyby tak odwrócić role to od razu środowiska lewacko feministyczne podniosłyby larum, że reklama jest seksistowska i powiela stereotypy. Ja jako szowinista mam tak jak feministki prawo walczyć o dobre imię mężczyzn i liczę, że reklama zniknie z anteny.

    • Właśnie miałem coś podobnego napisać… pkt. 3. skargi wyraźnie wskazuje na to, że nie jest to skarga na samą treść tylko właśnie na to, że (źle rozumiana) poprawność polityczna obecnych autocenzorów nie pozwoliłaby na publikację reklamy z odwróconymi rolami. A pkt. 1 i 2 są dokładnie takimi samymi argumentami, jakich użyłaby „druga strona” w analogicznej sytuacji.

    • Ojej. Czyli wychodzi na to, że niczym się od tych „środowisk lewacko feministycznych” nie różnisz. To dopiero zwrot akcji.

  4. Widzę po komentarzach że kabarety też powinni zaskarżyć, bo występują w nich głównie mężczyźni i udawanie półgłówków jakoś dziwnie dobrze im wychodzi… Hahahaha :-D
    Jeśli młodzież trochę wydorośleje to zrozumie, dlaczefo kobietom czasem warto przyznać rację ;-)

  5. Reklama głupawa, ale z logicznego pktu widzenia było powiedziane tylko tyle, że „inteligencję dziedziczy się po matce”. Mowy nie było o tym, jakoby ojciec z tego powodu był głupi czy upośledzony umysłowo. Nie mam dzieci, więc nikt po mnie niczego nie dziedziczy, co w żaden sposób nie świadczy o mojej inteligencji.

  6. Ja bym chyba na PKP tak bardzo nie narzekała. Na co dzień to racjonalny srodek transportu. Przede wszystkim planowy. Nic tak nie pomaga żyć jak rozklad z czytelnymi datami i godzinami. Czasem podróż prszaśna i uboga ale zawsze można na PKP liczyć. W sytuacji wariackiego życia, kiedy trzeba wszystko ogarnąć na raz pewność odjazdu pociągu i to że na chwilę przysiadziesz w kącie i odetchniesz od biegu ma znaczenie rzekłabym najistotniejsze. No bo wyobraź sobie sytuację kiedy nie ma pociąów wcale. A Ty musisz się codziennie przemieszczać w milion miejsc najlepiej naraz. I co? Dzwonisz po kumplach, kombinujesz, wystawiasz kolanko na STOPA – byle dojechać na czas. To też jeszcze nic. Ale wyobraź sobie że tych pociągów nie ma rok, dwa trzy i więcej.Mysle że można sfiksowac. Przychodzą do głowy pomysły, że moze by tak rakietą do celu. Opowiadasz kumplowi, że od jutra pieprzysz te rowery i chcesz latać sputnikiem. Dziwnie patrzy. Murowane. Wygląda jednak na to ze reguly ponad wszystko są najważniejsze. To jak z tym prawem szło po łacinie, że twarde? Ale zawsze? I dla każdej Kobiety do rąk ? Super.
    No i co z tą reklamą ? Ze dziwna raz kiedyś na pociągu? Z reklama czy bez, nie ważne. Kobiety lubią wiedzieć że coś jest stale i twarde jak reguła prawa. A cała reszta ma znaczenie drugoplanowe. Małolaty zawsze ufają temu kto się nimi zaopiekuje.

  7. Oj Jakubie… dla mnie sens skargi jest oczywisty: „uderzyć” metodą stosowaną przez feminazistki, tylko w drugą stronę. Grupa wariatek często i gęsto wszczyna alarmy, że reklama, książka, program telewizyjny czy też podręcznik nie jest zgodny z ich wizją świata, kultury i relacji społecznych. No to ktoś uderzył w ten sam sposób – tym razem jednak to mężczyźni są „poszkodowani”. Całkiem fajna zagrywka :)

    • Ewidentnie skarga to trolling. Ok, może niezbyt wyrafinowany, ale może punkt o „odwróceniu ról” da komuś do myślenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *