Klimatyczni aktywiści przerobili reklamy PKO BP zarzucając bankowi sponsorowanie niszczenia klimatu

Finanse Społeczeństwo dołącz do dyskusji (56) 23.10.2019
Klimatyczni aktywiści przerobili reklamy PKO BP zarzucając bankowi sponsorowanie niszczenia klimatu

Udostępnij

Rafał Chabasiński

Zmiany klimatyczne stanowią obecnie jeden z bardziej żywotnych przedmiotów zainteresowania opinii publicznej. Także w Polsce, kraju o energetyce opartej głównie o szkodliwe dla środowiska spalanie węgla. Właśnie dlatego ekologiczni aktywiści przerobili reklamy PKO BP, największego polskiego banku – zarzucając mu przy okazji wspieranie dewastacji środowiska.

Przerobione reklamy PKO BP formą protestu przeciwko polskiej polityce energetycznej?

Globalne ocieplenie przeradza się na naszych oczach w katastrofę klimatyczną, przynajmniej w coraz bardziej powszechnym odbiorze ze strony opinii publicznej. Wiele rządów zastanawia się, jak by tu powstrzymać groźne i niekorzystne zmiany, zmniejszyć możliwie emisję gazów cieplarnianych. Można by wręcz powiedzieć, że ochrona środowiska stała się bardzo modna. Tymczasem Polska węglem stoi. Trzeba przyznać, że to nie do końca tak, że nasi rządzący upierają się przy węglu i już. Owszem, istnieją plany stopniowej dywersyfikacji także źródeł energii. Polska chciałaby jednak w końcu doczekać się elektrowni jądrowej. Pomimo patologicznej wręcz awersji do wiatraków, także odnawialne źródła energii są w naszym kraju czymś w zasadzie mile widzianym.

Problemem w jakimś stopniu jest oczywiście czynnik polityczny. Zamykanie kopalń kiepsko wygląda, kiedy związkowcy są jednym z twoich głównych sojuszników. Obecność wiatraków może zaniżać wartość sąsiednich nieruchomości – a wiadomo, że najlepiej kiedy jakiekolwiek koszty czegokolwiek ponosi ktoś inny. Przede wszystkim jednak, co tu dużo gadać, Polski nie stać za bardzo na błyskawiczne realizowanie szczytnych założeń spod znaku neutralności klimatycznej. Nie każdemu musi się taki stan rzeczy podobać. Dlatego nikogo nie powinno dziwić, że i u nas pojawią się kolejne protesty przeciwko kierunkowi, w jakim nasz kraj podąża. Tym razem przejawem takiego protestu są przerobione reklamy PKO BP – największego banku w Polsce.

Aktywiści zarzucają bankowi finansowanie budowy bloku elektrowni węglowej, ten stanowczo zaprzecza

Jak podaje Gazeta.pl, w Poznaniu pojawiły się bilbordy łudząco przypominające zwyczajne reklamy PKO BP. Przynajmniej jeśli chodzi o szatę graficzną, użytą czcionkę, czy logo samego banku. Różnicą jednak były zdjęcia w tle oraz wykorzystane slogany. Na tle rozległej elektrowni węglowej, oraz kopalni odkrywkowej, pojawiają się hasła w rodzaju: „Zmiany klimatu – masz to jak w banku!„, „Finansujemy katastrofę„, czy „Katastrofa ekologiczna nadchodzi nieubłaganie… Nie zrobimy nic, by temu zapobiec, lecz oferujemy kredyt odnawialny na dowolny cel związany z energetyką„.

Dlaczego aktywiści przerobili reklamy PKO BP? Przede wszystkim, bank jest kontrolowany przez Skarb Państwa. Co więcej, pomysłodawcy całej akcji zarzucają mu udzielenie ponad 800 mln zł kredytów na budowę nowego bloku elektrowni węglowej w Ostrołęce. Przedstawiciele banku zaprzeczają. W wystosowanym w tej sprawie komunikacie prasowym przekonują, że przerobione reklamy PKO BP zawierają szereg nieprawdziwych informacji.

Zapowiadają także podjęcie kroków prawnych przeciwko „jednej z organizacji”, która to przyznała się do przeprowadzenia akcji. PKO BP uważa przy tym, że „Niedopuszczalne, wręcz skandaliczne jest podszywanie się pod bank poprzez użycie m.in. jego logo i czcionki, wprowadzające opinię publiczną w błąd i szkalujące dobre imię PKO Banku Polskiego„.

Dobra osobiste osoby prawnej także podlegają ochronie – należy do nich chociażby renoma przedsiębiorstwa

Dobre imię banku podlega oczywiście prawnej ochronie. Przepisy kodeksu cywilnego przewidują, że dobra osobiste przynależą co do zasady istotom ludzkim.  Nie oznacza to jednak, że osoby prawne nie mogą liczyć na analogiczną ochronę. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, „dobra osobiste osób prawnych zostały zdefiniowane jako wartości niemajątkowe, dzięki którym osoba prawna może funkcjonować zgodnie ze swym zakresem działań„. Naczelny Sąd Administracyjny z kolei w jednym z wyroków wskazał, co może się na nie składać. „Za jedno z podstawowych dóbr osobistych osoby prawnej uznaje się renomę (dobre imię, prestiż) przedsiębiorstwa rozumianą jako ogół pozytywnych wyobrażeń i ocen konsumentów odpowiadających czci osoby fizycznej„.

To z kolei oznacza, że bank może skorzystać chociażby z przepisów art. 24 kodeksu cywilnego. W grę wchodzi, rzecz jasna, usunięcie skutków naruszenia przez sprawcę. Co więcej, PKO BP może domagać się także zadośćuczynienia, bądź zapłaty odpowiedniej sumy pieniędzy na wskazany cel społeczny. W razie wykazania poniesienia przez bank konkretnej sumy majątkowej, może on żądać od aktywistów także odszkodowania.

56 odpowiedzi na “Klimatyczni aktywiści przerobili reklamy PKO BP zarzucając bankowi sponsorowanie niszczenia klimatu”

  1. >Polacy likwidują cały przemysł
    >Emisja CO2 spada globalnie o 0,89%
    Jak na razie cała ochrona środowiska opiera się na handlu prawami do emisji. Poza przelewaniem olbrzymich sum nie zmienia się nic. Więc skąd zdziwienie, że coraz mniej ludzi traktuje ekologów poważnie? Największymi syfiarzami są między innymi Indie czy Chiny, więc polski przemysł jest jednym z najmniejszych problemów. Potrzebne są realne działania, a nie robienie cyrku i przewalanie kasy.

    • Ok, czyli niech „oni” się poprawiają, bo my jesteśmy tacy super. Polecę truizmem, ale jeśli sami nie wprowadzimy jakichś zmian, to inni nie poczują się do tego zobowiązani.

      • Nie zrozumiałeś mojego komentarza albo zignorowałeś to, co chciałem przekazać. Zmiany są konieczne, ale podnoszenie stawek za tonę CO2 nie zmienia nic, poza tym, że wielkie firmy stać na wzrost cen. Problem jest o wiele bardziej złożony i nie da się go rozwiązać jedną regulacją czy walcząc z drobnostkami. Polska jest podrzędnym i nic nie znaczącym państwem. Wprowadzenie zmian wyłącznie w Polsce niczego nie da, potrzebne jest działanie globalne, a dopóki ktoś nie weźmie Chin pod but, dopóty UE może sobie regulować do woli.

        • owszem ale jak chcesz cos wymusic na Indiach czy Chinach to trzeba ograniczyc Co2 w krajach rozwiniętych jak UE czy USA…potem mozna wymagac/prosić/negocjowac podobne działania w innych krajach. Uważasz ze podnoszenie stawek za tone CO2 nic nie da ? Cena prądu brudnego bedzie coraz wyzsza wiec kraje beda musiały się przestawiac na czystą energie OZE czy EJ. A Niemcy na krajach UE to wymuszą…

          • A Chiny i Indie eksportują do…? OZE na dzień dzisiejszy to buzzword, idea słuszna, ale nie działa. Jak wygląda sprawa niebezpiecznych odpadów w UE? Bardzo prosto, wywozi się je do Etiopii. Urzędnicy zadowoleni, ekolodzy dostali w łapę, by siedzieć cicho. Podobnie jest z ochroną środowiska i klimatu – mało kto chce rozwiązać problem, więc produkcję przenosi się do Chin, a na papierze wygląda to dobrze, bo UE nie emituje już CO2. Niemcy mają konflikt interesów, bo sporo firm niemieckich produkuje między innymi wiatraki. Ja rozumiem, że według niektórych Polska emituje kwadryliony ton CO2, każdy Polak produkuje 20 ton śmieci dziennie, a każda fabryka spuszcza do rzek miliardy litrów radioaktywnych ścieków. Tylko jakoś źródeł brak. Bo zatrute pewnie.

          • zgadzam sie stąd trzeba przestać chować głowe w piasek i zając sie na powaznie ekologią, ochrona klimatu, emisjami CO2 itd. Albo za kilkadziesiąt lat zostawimy dzieciom i wnukom świat jak w Mad Max. Oczywiscie mozna to olać i tanczyc do muzyki Titanica jeszcze kilkadziesiąt lat….

        • Polska emituje rocznie tyle CO2 co wszystkie wulkany.
          Może to i mało (1% emisji) ale jednak znacząco dużo biorąc pod uwagę ilość mieszkańców Polski.
          Poza tym, elektrownie węglowe są zwyczajnie nieopłacalne i znacznie zmniejszają naszą niezależność energetyczną – węgiel trzeba importować głównie z Rosji.

          • Modernizacja naszej energetyki jest niewątpliwie potrzebna, ale wcale nie musi wiązać się z większą ekologicznością, wystarczy że będzie taniej i korzystniej dla gospodarki, a zatruwać możemy nawet jeszcze bardziej:)

          • Nie możemy.
            Jeśli chcemy przynależeć do cywilizowanego świata musimy dostosować się do cywilizowanych zachowań.
            Jeśli zdecydujemy przynależeć do wschodniej dziczy będziemy mogli zatruwać „nawet jeszcze bardziej”.
            Póki co jesteśmy członkami cywilizowanej UE, produkujemy prąd z nieefektywnych finansowo i bardzo nieekologicznych paliw kopalnych, do tego uzależniając się od dostaw ze wschodu.

          • 1. A kto określa, co to znaczy „cywilizowane zachowania”? Zmurszała, rozhisteryzowana Europa, która rzekomo w imię „dbania o środowisko” de facto wymusza przeniesienie produkcji do „wschodniej dziczy”, gdzie nie obowiązują żadne normy?

            2. Nieprawdą jest, jakoby produkcja prądu z paliw kopalnych była nieefektywna finansowo. Gdyby tak było, właściciele elektrowni sami by je już dawno pozamykali, bo ich utrzymywanie byłoby nieopłacalne. To dopiero parapodatek zwany dla niepoznaki „certyfikatami emisji” czyni ją mało efektywną. A został wprowadzony tylko po to, żeby energia z węgla stała się droższa od energii z OZE, bo dopiero taki sztuczny bodziec jest w stanie wymusić wdrażanie OZE. A i tak jego skuteczność jest niewielka, bo OZE muszą mieć zaplecze w postaci bloków gazowych – a tych u nas jest na lekarstwo. Ergo: za drożejący prąd podziękuj Prodiemu.

            3. Z tego, co pamiętam, nawet tańszy od rosyjskiego jest węgiel z Australii wydobywany metodą odkrywkową, bez kopania szybów.

          • A.d.1
            Produkcja przemysłowa w UE w ciągu ostatnich 10 lat wzrosła o prawie 1/5 (20%) .
            W dziczy wschodniej = Rosji = spadła o prawie tyle samo.

            A.d. 2
            Prawda. Gdyby nie monopol energetyczny w Polsce (spółki skarbu państwa niszczące konkurencję i zatrudniające polityków) znacznie wzrosłaby możliwość wytwarzania energii przez prosumentów.

            W USA ilość energii produkowanej przez OZE wynosi 19.5% ogółu zużywanej. Jest to praktycznie tyle samo co energetyki jądrowej.
            W USA nie ma podatku od emisji CO2.

            A.d. 3
            Najtaniej jest kupować od kradnących ukraiński węgiel Rosjan.
            W handlu kradziony węglem specjalizuje się w Polsce PiS blisko związany z wywiadem rosyjskim.

          • W USA produkcja energii z OZE wynosi około 20% ogólnej.

            W tym roku ilość energii w USA wytworzonej z OZE (prawdziwego OZE a nie współspalania jak u nas) wyniesie 21% i będzie wyższa niż ilość energii wytworzonej w USA z węgla a porównywalna z ilością wytworzoną przez elektrownie jądrowe.

            W USA nie ma podatku od emisji CO2.

          • Co ma piernik do wiatraka? Co ma procent energii pochodzącej z OZE do ogólnej ilości CO2 emitowanej przez państwo? USA podobnie, jak Chiny są tak duże, z tak dużą ilością fabryk i obywateli, że mogłyby i połowę energii mieć z OZE a wciąż będą truły bardziej niż Polska

          • To odpowiedź na Twoje argumenty dotyczące rzekomo możliwości wzorowania się na zachodzie po to by truć jeszcze bardziej.
            Otóż USA trują MNIEJ niż my.
            Po to ktoś wymyślił ocenę procentową żeby takie czynniki jak wielkość kraju/ilość obywateli można było do pewnego stopnia pominąć.

          • Nie wolno pomijać takiego czynnika jak wielkość…
            Polska jest tak mała w porównaniu do Chin czy USA, że w skali Globu nie znaczenia czy i jakie zanieczyszczenia emituje… dlatego cokolwiek zrobimy w sprawie zmian klimatu, nic to nie zmieni

    • „Największymi syfiarzami są między innymi Indie czy Chiny,”

      1. Wywalaj śmieci do sąsiada.
      2. Chwal jak to u ciebie jest czysto, a u sąsiada syf.

      inaczej:

      1. Przenoś produkcję do Chin.
      2. Zużywaj tyle samo co wcześniej.
      3. Gań Chińczyków za to że produkują to co ty zużywasz.

      • To kłamstwo.
        1. Udział OZE zarówno w Chinach jak i w Europie (cywilizowanej) rośnie.
        2. Nikt nie przenosi produkcji po to by mieć „czyściej”. W Unii Europejskiej produkuje się więcej niż 10 lat temu przy tym robi się to czyściej.
        3. Rozwój OZE prócz tego, że zabezpiecza nas przed popełnieniem samobójstwa, wpływa na rozwój technologii, którą można sprzedać.
        Co udowadnia przykład Europy vs Rosji znacznie lepiej zarabia się sprzedając technologie i wysoko przetworzone produkty niż węgiel.

  2. „Polski nie stać za bardzo na błyskawiczne realizowanie szczytnych założeń spod znaku neutralności energetycznej” A czy rzeczywiście nie jesteśmy neutralni klimatycznie? Może są wiarygodne obliczenia? Mamy przecież lasy i to dużo i do tego są to w dużej części lasy w fazie wzrostu (te podobno pochłaniają b. dużo CO2). Elektrownie węglowe nie są szkodliwe z definicji, tylko dlatego, ze obecne technologie spalania węgla powodują większą niż inne źródła energii, emisję CO2. Odejść od węgla nie możemy, bo się uzależnimy politycznie od innych państw (czy przypadkiem ekologistom nie o to chodzi?). Sadźmy lasy, udoskonalajmy technologię pozyskiwania energii z węgla – to powinien być kierunek naszego działania w zakresie tzw. neutralności

    • Tkwienie przy węglu oznacza uzależnienie ekonomiczne od innych państw.
      W Polsce NIE MA tyle węgla żeby starczyło dla energetyki węglowej i trzeba go importować (głównie z Rosji).
      Sadzenie lasów nie zrównoważy emisji CO2. W Polsce emituje się tyle CO2 rocznie co emitują wszystkie ziemskie wulkany – czyli około 1% emisji światowej.

        • Niestety, już nie ma, poszedł z dymem. To znaczy trochę jeszcze zostało, ale w przypadku większości zasobów wydobycie byłoby tak drogie, że taniej jest go importować.

        • Tak, głębinowy, kompletnie nieopłacalny w wydobyciu.

          No ale kogo obchodzi i kiedy obchodziła opłacalność, gdy szło o kopalnie ?
          Tutaj ważne żeby ludzie pracę mieli, jak za PRL.

          • Taniej i lepiej dla całej Polski będzie płacić im za przesypywanie piasku z jednej kupki na drugą niż za wydobywanie węgla z głębokości kilometra.

          • Nie przechodzą tutaj linki – nie ukazuje się komentarz.
            Google i zapytanie „ilość CO2 wytwarzana przez wulkany”
            Pierwszy link z naukaoklimacie. Tam prócz podsumowania linki do artykułów z Science.

          • Czyli nie dysponujesz żadnymi źródłami. To tak nie działa, wiesz? Jak wysuwasz tezę, to ty ją udowadniasz, ja nie muszę niczego szukać.

          • Przecież napisałem Tobie jak szukać i gdzie są dowody.
            Jeszcze raz napiszę – TU NIE PRZECHODZĄ LINKI.

          • „Znajdź sobie” jest raczej słabe, a nazwy witryn nie są cenzurowane. Na razie to się pultasz.

          • Przecież napisałem nazwę witryny.
            Naukaoklimacie. Tam w prawym rogu masz wyszukiwarkę. Wpisz wulkany. Pierwszy artykuł.
            Mam Ci wkleić zrzuty ekranu ?

  3. autor artykulu nie zrozumial tego co napisal sad. Sad napisal wyraznie ze wyobrazenia musza odpowiadac czci osoby fizycznej. Oznacza to, ze te wyobrazenia ktore nie odpowiadaja faktycznym dzialaniom podmiotow NIE PODLEGAJA OCHRONIE.

    Czyli jesli uwazasz ze bank jest proekologiczny bo pelno reklam o tym mowilo ale w rzeczywistosci bank nie jest proekologiczny to dobre imie banku w zakresie ekologii nie podlega ochronie z tego artykulu.

  4. Dlaczego autor tekstu nazywa terrorystów aktywistami!? Przecież ci kretyni siłą wymuszają podjęcie określonych działań, których oczekują od organizacji uznanych za wrogie. Nie różnią się niczym od innych organizacji terrorystycznych prócz dosłownego zabijania. Jeszcze nie strzelają do prezesów spółek czy ministrów ale kiedy stwierdzą, że okłamywanie na plakatach nie działa to pewnie wpadną na pomysł, że czas przypomnieć sobie jak to robili Baader i Meinhof. Chociaż już to co zrobili – bo przecież debile się przyznali – wystarczyć powinno na wieloletnie wyroki i kary pieniężne liczone w dziesiątkach milionów. Po pierwsze ukradli i posłużyli się elementami, których nie mieli prawa użyć. Po drugie narobili ogromnych szkód wizerunkowych liczonych w milionach złotych. Po trzecie kłamali co do faktów. No po prostu gang Olsena bawi się w ekoterror. Efekt końcowy jest taki, że obsrali wizerunek banku i nic więcej nie uzyskali. Bo jak każdy lewicowy pomiot, mózgu nie ma, więc nie potrafi estymować efektów swojego działania.

    • „Przecież ci kretyni siłą….”

      Dobrze, że mamy jeszcze mądrych ludzi którzy świadomie pchają nas w przepaść.
      A jedyny argument tych mądrych jest taki, że…. a mnie już i tak wtedy nie będzie. Moje dzieci będą się o to martwić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *