Jeśli twój kontrahent opłacił fakturę z opóźnieniem, to teraz będzie musiał wypłacić ci rekompensatę – nawet kilkaset złotych

Finanse Firma dołącz do dyskusji (6) 18.02.2021
Jeśli twój kontrahent opłacił fakturę z opóźnieniem, to teraz będzie musiał wypłacić ci rekompensatę – nawet kilkaset złotych

Edyta Wara-Wąsowska

Przedsiębiorcy – zwłaszcza ci mniejsi – wciąż zmagają się z nieterminowymi kontrahentami. Nie wszyscy jednak wiedzą, że jeśli kontrahent spóźni się z opłaceniem faktury, to przysługuje im z tego tytułu specjalna rekompensata za nieterminową zapłatę. 

Rekompensata za nieterminową zapłatę. Na co mogą liczyć przedsiębiorcy?

Zatory płatnicze nadal są dużym problemem wśród przedsiębiorców – zwłaszcza tych mniejszych. Więksi kontrahenci o mocnej pozycji, nierzadko nadużywają jej, spóźniając się z płatnościami. Mimo ustawy antyzatorowej wprowadzonej w 2020 r. problem nadal występuje. Nie wszyscy przedsiębiorcy zdają sobie jednak sprawę z faktu, że przepisy, które weszły w życie w zeszłym roku, pociągnęły za sobą korzystne zmiany w rekompensatach za opóźnienie w płatnościach.

Rekompensata za nieterminową zapłatę przysługuje wszystkim przedsiębiorcom, którzy po pierwsze – spełnili świadczenie, za które należy im się zapłata, a po drugie – nie otrzymali zapłaty w terminie wynikającym z faktury VAT lub innego stosownego dokumentu. Ubieganie się o rekompensatę jest możliwe na podstawie art. 10 ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych.

Ile rekompensaty może otrzymać poszkodowany przedsiębiorca?

Wcześniej rekompensata za nieterminową zapłatę wynosiła maksymalnie 40 euro i nie była zależna od kwoty, którą kontrahent wpłacił z opóźnieniem. Nie było to najlepsze rozwiązanie, bo niezależnie od tego, jak duża była zaległość, przedsiębiorca otrzymywał tę samą kwotę. Obecnie jednak może starać się o więcej – i to już w momencie, gdy kwota zaległości była wyższa niż 5 tys. zł.

Jeśli wartość świadczenia pieniężnego należnego wierzycielowi nie przekracza 5 tys. zł, przedsiębiorca może ubiegać się o 40 euro rekompensaty. W przypadku gdy kwota do zapłaty przekracza 5 tys. zł, ale jednocześnie jest niższa niż 50 tys. zł, rekompensata za opóźnienie wynosi 70 euro. Z kolei jeśli świadczenie pieniężne jest równe 50 tys. zł lub przekracza tę kwotę, rekompensata wzrasta do 100 euro. Równowartość kwoty rekompensaty ustala się na podstawie średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP na ostatni dzień miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym wierzytelność stała się wymagalna.

Należy jednocześnie zaznaczyć, że przepisy o rekompensacie można stosować jedynie w przypadku transakcji handlowych. To oznacza, że nie mają zastosowania w przypadku transakcji na linii przedsiębiorca-konsument. To oznacza, że jeśli konsument – będący osobą fizyczną i nie prowadzący działalności – spóźnia się z uiszczeniem opłaty za zakup towaru lub usługi, to przedsiębiorca nie może wymagać od niego rekompensaty.

Rekompensata nie rozwiązuje problemu przewagi wielkich firm, ale może ukrócić zapędy tych mniejszych

Oczywiście kwota 100 euro w przypadku transakcji na kwotę powyżej 50 tys. zł wydaje się śmiesznie niska – i dla ogromnego kontrahenta, który nie opłacił takiej faktury w terminie, nie robi większej różnicy. Rekompensata za nieterminową zapłatę może jednak nieco ukrócić zapędy mniejszych przedsiębiorców, którzy również potrafią wstrzymywać się z uiszczeniem świadczenia. Dla nich kwota kilkudziesięciu euro może nie być warta zwłoki – zwłaszcza, jeśli mowa o niewielkich kwotach (takich jak np. kilkaset złotych). Bez względu na to przedsiębiorcy powinni jednak być świadomi swoich praw – i w razie opóźnionej płatności domagać się rekompensaty wynikającej z przepisów.