1. Home -
  2. Edukacja -
  3. Rodzice chcą posyłać dzieci do pustych szkół. Tragiczna demografia ich nie interesuje

Rodzice chcą posyłać dzieci do pustych szkół. Tragiczna demografia ich nie interesuje

Tragiczna demografia dotyka już dziesiątek aspektów naszego życia. Jest ona zmorą nie tylko rynku pracy, ale także edukacji w Polsce. Coraz mniej dzieci rodzących się w Polsce sprawia, że szkoły i przedszkola często są zamykane. Jednak do wielu rodziców te argumenty nie docierają.

Likwidacja szkół nie jest w smak rodzicom. Protesty są coraz częstsze

Co zrobić ze szkołą lub przedszkolem, do którego uczęszcza coraz mniej dzieci? Odpowiedź wydaje się prosta – zamknąć. Jednak wielu rodziców nie przyjmuje tego typu argumentów do wiadomości. Przykładem tego typu zdarzeń jest Bielsko-Biała, gdzie rodzice protestują z powodu konieczności przeniesienia uczniów z jednego do drugiego budynku Szkoły Podstawowej nr 9, a także planów zamknięcia jednego z przedszkoli.

Rodzice sprzeciwiają się planom bielskiego magistratu, czego wyraz dawali na łamach TVP 3 Katowice. O całej sprawie mówił Roman Szybiak, przewodniczący rady rodziców w Przedszkolu nr 29 w Bielsku-Białej:

To jest świetnie wyposażona, wyremontowana placówka, której roczny koszt utrzymania bez wynagrodzeń pracowników to zaledwie niecałe 80 tys. złotych.

Prezydent miasta dziwi się protestom rodziców, którzy nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji

Tego typu protesty wydają się całkowicie oderwane od realiów demograficznych w Polsce, których rodzice dzieci chyba nie rozumieją. Z jednej strony argumentem jest często wygoda rodziców i dzieci, którzy mają blisko do placówki oświatowej, jednak z drugiej są rosnące koszty utrzymania szkół i przedszkoli przez miasta i gminy.

Na argumenty rodziców odpowiadał prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski:

Gdybyśmy chociaż podejrzewali najmniejszą szkodę dla dzieci, na pewno byśmy tego nie robili. To nie jest tak, że nagle wpadliśmy na ten pomysł. Niestety demografia jest nieubłagana.

Demografia to coraz większy problem miast, które dopłacają miliony złotych do edukacji

Nic dziwnego, że samorządy coraz częściej szukają oszczędności w oświacie, do której wiele miast i gmin dopłaca dziesiątki milionów złotych. TVP 3 Katowice podaje także przykład Raciborza w województwie śląskim, gdzie zlikwidowane zostaną dwa przedszkole i jedna szkoła podstawowa. Miasto, które liczy niecałe 50 tys. mieszkańców, rocznie dopłaca do oświaty blisko 70 milionów złotych.

W tym mieście również mamy do czynienia z protestami rodziców, którzy twierdzą, że szkoła, która ma być zlikwidowana, świetnie prosperuje, a na dodatek ma wielkie boisko, z którego korzystają dzieci. Całą sprawę spuentował prezydent Raciborza Jacek Wojciechowicz, który podkreśla, że wiele szkół widzi tragedię demograficzną i chce, aby samorząd coś z tym zrobił, ale najlepiej, żeby decyzje te nie dotykały konkretnej placówki.

Nietrudno sobie wyobrazić, że przy obecnym trendzie demograficznym, zamykanie szkół i przedszkoli już niedługo stanie się czymś normalnym i nagminnym nie tylko w miastach, ale także w mniejszych miejscowościach.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi