Ryanair wprowadza płatny bagaż podręczny. Kolejna opłata, która sprawia, że tani przewoźnik jest tani tylko z nazwy

Biznes Zakupy dołącz do dyskusji (91) 24.08.2018
Ryanair wprowadza płatny bagaż podręczny. Kolejna opłata, która sprawia, że tani przewoźnik jest tani tylko z nazwy

Udostępnij

Joanna Buchwałd-Musińska

O tym, że Ryanair nie jest tanim przewoźnikiem świadczą przede wszystkim stawki. Linia regularnie wprowadza nowe opłaty, a taryfikator obowiązujących stawek nie rozpieszcza. Tym razem Ryanair wprowadza płatny bagaż podręczny. O co chodzi?

Nowy sposób na skubanie klientów

Jeszcze niedawno pisaliśmy o tym, że Ryanair podnosi ceny za rezerwacje. Zmiana danych na bilecie lotniczym wynosi u tego przewoźnika nie bagatela 760 zł! Tani Ryanair jest chyba już tylko z nazwy. Nowym pomysłem irlandzkich linii jest dodatkowa opłata za torbę lub walizkę kabinową. Ryanair wprowadza płatny bagaż podręczny i zmiany te dotkną nawet tych pasażerów, którzy zakupili swoje bilety przed zmianami.

Ryanair wprowadza płatny bagaż podręczny

Co oznacza to dla pasażerów? Jak dotąd w cenie biletu Ryanair oferował możliwość wniesienia dużego bagażu kabinowego, o wymiarach nie przekraczających 55x40x20 cm i wadze do 10 kilogramów. Wraz z nim podróżni mogli wziąć ze sobą mały bagaż (torebkę, torbę na laptop itd.), o wymiarach do 35x20z20 cm.

Od 1 listopada 2018 r. pasażerowie będą mieli możliwość zabrania na pokład tylko jednego bagażu, o wymiarach nieco przekraczających dotychczasowe standardy, tj. 40x20x25. Jest to rozmiar damskiej torebki typu shopper lub niewielkiego plecaka.

Co z walizką kabinową?

Zgodnie z nowymi standardami linii, walizkę podręczną na pokład będą mogli wnieść ze sobą pasażerowie, którzy wykupili uprzednio usługę priorytetowego boardingu. W ramach tej usługi, podróżni mają nie tylko pierwszeństwo wejścia na pokład, ale również możliwość zabrania ze sobą dwóch bagaży kabinowych. Jak nietrudno się domyślić, od listopada koszt tej usługi wzrośnie. Dotąd priority boarding kosztował 5 euro przy zakupie biletu bądź 6 euro gdy opłata wnoszona była już po dokonaniu rezerwacji. Nowy cennik będzie wynosił odpowiednio 6 i 8 euro od osoby.

Inną dostępną opcją będzie dla pasażerów nadanie dużego bagażu kabinowego przy stanowisku odprawy. Powoduje to jednak, że w istocie duży bagaż kabinowy stanie się małym bagażem rejestrowanym. Koszt takiej operacji wyniesie podróżnych 10 euro, przy czym zarówno wymiary jak i waga takiego bagażu nie ulegną zmianie.

Oszczędność? Niekoniecznie

Wydawać by się mogło, że jest to znakomity sposób na zaoszczędzenie paru groszy. Nadanie tradycyjnego bagażu rejestrowanego kosztuje bowiem od 25 euro za walizkę. Należy jednak mieć świadomość, że jest to rozwiązanie dobre dla osób, które podróżują na krótko i nie mają ze sobą wielu rzeczy. Jeden pasażer może nadać maksymalnie jeden bagaż o wadze do 10 kg, czyli uprzedni duży bagaż podręczny.

Co z biletami zakupionymi wcześniej?

Niestety Ryanair wprowadza płatny bagaż podręczny również dla pasażerów, którzy wykupili rezerwacje wcześniej. Oznacza to, że choć nowe przepisy zaczną obowiązywać pasażerów od 1 listopada, osoby, które wykupiły już bilety po tym terminie, będą zmuszone skorzystać z dwóch wspomnianych powyżej opcji: wykupienia priorytetowego boardingu (6/8 euro), albo dodatkowego bagażu rejestrowanego (10 euro). W przypadku gdyby podróżni nie zgadzali się na nowe warunki, przewoźnik zapewnia bezpłatne anulowanie dokonanych uprzednio rezerwacji i pełny zwrot poniesionych w związku z nimi kosztów.

Ryanair przenosi bazę do Polski

O tym, że irlandzki przewoźnik realizuje swoje plany dość bezwzględnie przekonali się również jego pracownicy. Po licznych strajkach okazało się, że Ryanair przenosi bazę do Polski. Przedłużające się strajki personelu linii narażały je na nieustanne straty finansowe. Poprawa standardów pracy była jednak dla przewoźnika nie do przyjęcia, dlatego część inwestycji przeniosła do Polski. Na trudnym i wymagającym rynku irlandzkie linie radzą więc sobie doskonale. Wszystko wskazuje na to, że Ryanair nie tylko nie zamierza być konkurencyjny w stosunku do innych przewoźników i obniżyć kosztów, ale prawdopodobnie, zgodnie z realizowaną polityką, wkrótce możemy się spodziewać kolejnych podwyżek.