Czym jest testament i dlaczego tak często go odkładamy?
Testament to jednostronne oświadczenie woli, w którym decydujemy, co stanie się z naszym majątkiem po śmierci. Prawo pozwala na dużą swobodę – możemy wskazać konkretne osoby, uregulować los nieruchomości, oszczędności czy firmy. W praktyce jednak większość osób zdaje się na dziedziczenie ustawowe (chyba, że rodziny nie ma, bądź animozje rodzinne dyktują inne rozwiązania).
Problem w tym, że testamenty w naszej wyobraźni należą do świata seniorów. Myślimy o nich jak o narzędziu dla osób samotnych albo takich, które chcą kogoś wydziedziczyć. To błąd. Testament wcale nie musi oznaczać konfliktu – bardzo często jest próbą jego uniknięcia i odpowiedzialnego zabezpieczenia losów naszych bliskich. I wbrew pozorom warto spisać go nawet, gdy nie mamy zbyt wiele.
Pułapka nieśmiertelności
W młodym wieku żyjemy w przekonaniu, że jesteśmy kuloodporni, a kostucha nas omija. Dobre zdrowie, plany na przyszłość, wizja spokojnej starości – najlepiej gdzieś na południu Europy – skutecznie odsuwają temat śmierci. Tymczasem wypadki, choroby i inne zdarzenia losowe nie pytają o wiek.
Spisanie testamentu jest szczególnie istotne wtedy, gdy mamy małe dzieci. Wbrew intuicji, brak testamentu nie zawsze chroni rodzinę. Wręcz przeciwnie – może poważnie skomplikować życie osoby, która zostaje z dziećmi sama. Jeżeli zmarły rodzic nie zostawił testamentu, do dziedziczenia dochodzi na zasadach ustawowych. Oznacza to, że część majątku – na przykład domu lub mieszkania – może przypaść małoletniemu dziecku. I tu zaczynają się problemy praktyczne.
Gdy dziecko dziedziczy… i zaczynają się schody
Wyobraźmy sobie sytuację, w której dziecko dziedziczy 25% domu. Pozostający przy życiu rodzic nie może swobodnie sprzedać nieruchomości, zamienić jej na mniejszą ani nawet czasem przeprowadzić większego remontu bez zgody sądu rodzinnego. Każda czynność przekraczająca zwykły zarząd wymaga postępowania sądowego, opinii kuratora i czasu. Dużo czasu.
Podobne trudności pojawiają się przy firmach, udziałach, działkach czy nawet większych oszczędnościach. Zamiast elastyczności i bezpieczeństwa – formalny paraliż w momencie, gdy rodzina najbardziej potrzebuje stabilizacji, a często również płynności finansowej, która może zostać skutecznie zaburzona.
Pozbawić spadku własne dziecko? To nie o to chodzi!
Wielu rodziców obawia się, że testament krzywdzi dziecko. Tymczasem w praktyce często działa odwrotnie. Zabezpieczenie interesów dzieci można – i warto – realizować w inny sposób, na przykład poprzez polisę ubezpieczeniową, zapis windykacyjny albo odpowiednie dyspozycje finansowe. Testament nie musi oznaczać wykluczenia dziecka z dziedziczenia. Może natomiast sprawić, że to pozostający przy życiu rodzic będzie mógł sprawnie zarządzać majątkiem i realnie zadbać o potrzeby dzieci – bez każdorazowego angażowania sądu rodzinnego.
Oczywiście zasada ta może nie mieć zastosowania w przypadku, gdy rodzice dziecka nie żyją razem. W takiej sytuacji bowiem rodzic pozostający przy życiu ma swoje odrębne gospodarstwo domowe, a konieczność angażowania sądu rodzinnego we wszystkie decyzje dotyczące majątku dziecka daje lepszą gwarancję lepszego zarządu tym majątkiem.
Niezależnie od sytuacji życiowej jednak warto spisać testament już w młodym wieku. To nie pesymizm, ani kuszenie losu, tylko chęć zabezpieczenia swoich bliskich, a więc wyraz najwyższej odpowiedzialności.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj