Staż w Lidlu przebija wiele ofert poważnej pracy, zwłaszcza jeśli chodzi o wynagrodzenie

Praca dołącz do dyskusji (264) 18.03.2018
Staż w Lidlu przebija wiele ofert poważnej pracy, zwłaszcza jeśli chodzi o wynagrodzenie

Tomasz Laba

Koniec drugiej dekady XXI wieku wygląda zupełnie inaczej, niż to sobie wyobrażaliśmy jeszcze kilkanaście lat temu. To czas, kiedy adwokaci wydają uchwały, w których przypominają członkom palestry o płaceniu wynagrodzenia aplikantom. To również czas, kiedy stażysta w Lidlu zarabia 3000 zł.

To z jednej strony bardzo zabawne, a z drugiej bardzo smutne. Kiedyś na wieść, że ukochane dziecko wybiera się na studia prawnicze, rodzice skakali z radości i nie posiadali się z dumy. Jedno dziecko na prawnika, drugie na lekarza i rodzice nie mogli się przez to nachwalić. Dziś, jakieś 15 lat później role się odwróciły o 180 stopni. Już nie adwokat czy lekarz tylko jedno dziecko do Lidla, a drugie do Biedronki.

Powyższe ogłoszenie rzuca się w oczy nie tylko tym, że kariera w Lidlu łudząco przypomina karierę w niejednym korpo. Samodzielne projekty, opieka mentora czy sam przebieg stażu wygląda na wyjęte żywcem z ogłoszenia rekrutacyjnego dużego banku. No właśnie – stażu. Lidl oferuje 3000 zł brutto na czas stażu. Zestawmy to z niedawną uchwałą samorządu adwokackiego, w której przypomniano, że aplikantom za ich pracę należy się godne wynagrodzenie. W praktyce to oznaczało nawet nie tyle godne, ile wynagrodzenie w ogóle. W końcu dowcip, który porównuje aplikanta i balkon, nie wziął się z kosmosu.

Staż w Lidlu – adwokaci powinni spalić się ze wstydu

Płatny staż? Jeszcze kilka lat temu te słowa niejednego by setnie rozbawiły. Co więcej, mam wrażenie, że to brzmiałoby śmiesznie nawet teraz. W końcu jedyne płatne staże to te, które organizują urzędy pracy. Określenie płatne również jest używanie nieco na wyrost – w końcu te pieniądze nawet nie nazywają się wynagrodzeniem, a stypendium. Jego wysokość również nie umywa się do wysokości minimalnego wynagrodzenia. Tymczasem Lidl pokazuje, że można.

Ten wyścig pomiędzy dyskontami jest fascynującym widowiskiem. Zarówno zarobki w Biedronce 2018, jak i zarobki Lidl 2018 zachwycają swoją wysokością. Niejeden student zastanawia się nad rzuceniem uczelni, gdy widzi takie informacje. Założę się, że wysokość zarobków w dyskontach w najbliższym roku przebije magiczną barierę, którą stanowi przeciętne wynagrodzenie. Warto zwrócić uwagę na to, że obie sieci podają wysokość wynagrodzenia już w ogłoszeniu o pracę.

Świat stanął na głowie, że dyskonty zawstydzają prawników wysokością zarobków.

264 odpowiedzi na “Staż w Lidlu przebija wiele ofert poważnej pracy, zwłaszcza jeśli chodzi o wynagrodzenie”

  1. Nie wiem jak i czy płaci sie aplikantom. Ale wiem prawie na pewno ze żaden pracownik Lidla po 10 latach od wejścia na rynek pracy niej kupi sobie za pensje nowego BMW

    • >Ale wiem prawie na pewno ze żaden pracownik Lidla po 10 latach od wejścia na rynek pracy niej kupi sobie za pensje nowego BMW
      Jeśli za pracowników Lidla uważasz tylko osoby pracujące w sklepach i magazynach, to rzeczywiście większość nie kupi sobie nowego BMW, ale Lidl zatrudnia też w „biurach” i tam zarobki są na takim samym poziomie jak w innych „biurach”.

    • Pensja w Lidlu (szeregowego na kasie) „na rękę” to jakieś 1000 zł więcej niż minimalna. Za minimalną da się żyć (bo wielu tak żyje), więc odkładając ten 1000 przez 10 lat masz akurat na najtańsze nowe BMW ;)

  2. Najgorsze jest to, że tam leży dobra kasa do zarobienia, a i tak wiele osób to wielkie pany na włościach i wolą gnić na socjalu zamiast splamić się pracą w dyskoncie.

    • Dokładnie, kiedyś było podobnie z McDonaldem, kolega pracował w UK prawie 8 lat w maku, zaczynał od grila, teraz jest kierownikiem, dostaje prawie 35k funtów rocznie, w centrali pewnie zarabia się jeszcze lepiej.

  3. Musicie barany częściej chodzić na zakupy do lidla i biedronki, to będa tam dzięki wam zarabiać wiecej niz wasz prezydent, hahahahaahahahaah

    • sam jesteś baranem i to wyjątkowym.Akurat poziom w Lidlu jest bardzo wysoki;nie ma tam zadnej tandety ani w spożywczych ani w przemyslowych a ceny bija wszystkich.Po co wydawac ze snobizmu mase kasy,gdy to samo masz o wiele taniej,normalnei i z gwarancja i zwrotem bez problemu jak nie pasuje.Wlasnie dlatego Lidl ma już ponad 10 000 marketow w całej Europie iw ciąż rosnie dalej.Mieszkam na Teneryfie i tu także w Lidlu jest pelno ludzi,choc zaraz obok jest ogromny Auchan.

      • Zgadza się. Mój wujek zajmuje wysokie stanowisko w fimie produkującej meble i jednym ze stałych zleceniodawców jest Lidl. Wujek potwierdza, że Lidl ma bardzo wysokie standardy jeśli chodzi o jakość produktów (przynajmniej jeśli chodzi o jego firmę).

  4. też mi sensacja, takie programy stażowe organizuje wiele firm przyjmują np. 20 osób z 1500 i stażysta ma okazję przejsc przez całą strukture od kasy do HQ w Warszawie..

  5. Może mamy za dużo prawników,aplikantów samodzielnych inspektorów d/s ważnych,a za mało pracowników fizycznych?
    A może pan dziennikarz wytłumaczy mi,dlaczego absolwent uczelni ma zarabiać więcej od kasjera w Lidlu?Szczególnie,gdy jest to kolejny wykształciuch z pięcioma fakultetami,na które nie ma zapotrzebowania na rynku pracy.

    • Ja Ci wytłumaczę. Bo nie ładowali kasy i ogromu czasu w studia by teraz zarabiać mniej. Nie dyskredytuje zawodów fizycznych, sam tak długo pracowałem i z tego co widzę mogło tak zostać a nie brać się za studia prawnicze bo zarabiałbym dużo więcej. Ten kraj to coraz większe dno.

  6. Ja jestem absolwentem prawa i jak mi zaproponowano staż w sądzie za 1000zł (a innej pracy nie było bez znajomości i doświadczenia), to im powiedziałem w urzędzie aby spadli na drzewo, przekwalifikowuje się na robotnika w branży logistycznej, angielski znam, zdobędę odrobinę doświadczenia w branży i wyjeżdżam.
    Uczelnie oszukują przyszłych studentów, po prawie większość absolwentów będzie klepać bidę albo wyemigruje tak jak ja niedługo.

    • Ja jako magister prawa poszedłem do Amazonu i za zaklejanie pudełek na pół etatu dostałem więcej niż w sądzie/kancy na całym… No i jeszcze dostałem buty (takie z noskami), parciany pasek, bidon na wodę; za 1 zł obiadek na przerwie itd itd itd… Brak tam darmowych nadgodzin i darcia mordy przez sędziego etc etc etc.

      A te staże w LIDLu za 3k brutto to biurwienie w korpo w centrali. Umowa o praktyki absolwenckie, więc na rękę całkiem OK, skoro obciągają jedynie zaliczkę na PIT.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *