Polacy przestają szczepić psy w obawie przed… autyzmem. Do czego mogą posunąć się antyszczepionkowcy?

Gorące tematy Na wesoło Zdrowie dołącz do dyskusji (430) 11.10.2018
Polacy przestają szczepić psy w obawie przed… autyzmem. Do czego mogą posunąć się antyszczepionkowcy?

Udostępnij

Paweł Mering

Temat antyszczepionkowców był przedmiotem niejednego wpisu. Jakiś czas temu opisywaliśmy fakt, że ustawa antyszczepionkowa trafiła do sejmu. Do czego jeszcze mogą posunąć się antyszczepionkowcy? Część osób przestaje szczepić psy. Szczepienie psów a autyzm.

Szczepienie psów a autyzm

Szczepienia stają się – powoli, ale sukcesywnie – synonimem czegoś złego, wręcz szkodliwego dla zdrowia. O ile zdecydowana większość Polaków rozumie potrzebę i zasadność stosowania szczepień, to grupa osób, które zaczynają wierzyć w teorie spiskowe – również się zwiększa.

Przeciwnicy szczepień wskazują, że takie zabiegi mogą wywoływać autyzm i wiele innych chorób. Oczywiście, tak jak z nienawiścią do oleju palmowego, GMO i sztucznych nawozów, znaczna część przeciwników nie ma absolutnie żadnej wiedzy naukowej, a źródłem ich przekonań są powtarzane frazesy. Wśród wyznawców teorii spiskowych można zauważyć nad wyraz częste stosowanie wykładni rozszerzającej (lub analogii), pozwalającej „racjonalnie” tłumaczyć wszystkie możliwe zależności i procesy, które zachodzą w świecie. Tak też część osób wydedukowała, że skoro szczepionki szkodzą ludziom, to na pewno również zwierzętom.

Taka dedukcja została również dostrzeżona i została obiektem mema, który – niestety – stał się faktem.

Warto tutaj nadmienić, że zespół NOP faktycznie może istnieć, ale są to przypadki wybitnie znikome. Sam związek szczepień z autyzmem jest również – z reguły – kwestionowany. Osoby, które twierdzą, że szczepionki są najgorszym złem, w które wpisane są zatrważające w skutkach działania uboczne – w mojej opinii dają się ponieść fantazji.

Nie zaszczepię psa, bo zachoruje na autyzm!

Jak donosi wp.pl, na Facebookowej grupie chołubiącej metody Jerzego Zięby, zaczęły pojawiać się różne posty. Dotyczą one szczepień zwierząt.

Jak to jest ze szczepieniami waszych zwierząt domowych? Szczepicie? Mam kota (niewychodzącego), który był szczepiony w hodowli. Obecnie ma 3 lata i nie za bardzo chcę go szczepić. Weterynarz oburzony, krzyczy i twierdzi że jestem nieodpowiedzialna. Może robię błąd i powinnam go zaszczepić?

Nie ufam szczepionkom ani dla ludzi, ani dla zwierząt. Mój młody owczarek o mało nie przepłacił życiem szczepienia na wiosnę, też szczepienie na wściekliznę – sam weterynarz orzekł że to NOP po szczepionce

Gdy Jerzy Zięba mówił o szczepionkach i neurotoksynach w nich, które naruszają mikroglej w mózgu, to właśnie takie zaburzenia neurologiczne stwierdziłam po szczepieniu i kastracji, podczas której też dostawała przecież zastrzyki. Jeśli występuje autyzm u psów, to moja sunia była tego przykładem

Takich postów jest więcej. Weterynarze natomiast wskazują, że faktycznie coraz mniej właścicieli zwierząt udaje się z nimi na szczepienia. Jest to działanie skrajnie nieodpowiedzialne, a każdy, kto kwestionuje szczepienia, ich skuteczność oraz zasadność, sam się prosi o kłopoty.

Nie ma dokładnych danych odnoszących się do Polski, ale – według „The Telegraph” – w Wielkiej Brytanii liczba zwierząt otrzymujących szczepionki sukcesywnie spada. W 2017 roku 25% psów, 35% kotów i 50% królików nie zostało zaszczepionych. Czy można już mówić o powstającym, poważnym problemie?