Bezrobocie w Polsce jest problemem. Wiele osób szuka jakiejkolwiek pracy, byle tylko wspomóc domowy budżet i wykarmić rodzinę, opłacić rachunki. Tacy ludzie podejmują się najczęściej prac sezonowych, wspomagających i tym podobnych, gdzie mają świadomość, że praca będzie tylko dorywcza, zwykle na czarno, lub „umowę dostaną później, gdy się sprawdzą”. Skutkuje to niejednokrotnie wykonaniem pracy, ale z zapłatą za nią bywa już różnie.

Pracodawcy, którzy w swoich zakładach wykorzystują ludzką siłę roboczą do prac fizycznych, choćby takich jak sprzątanie, prace w ogrodach, przygotowywania opakowań, pakowania gotowych produktów, itp., często zatrudniają dodatkowych pracowników, gdy zbliża się czas, gdy na ich usługi jest zwiększone zapotrzebowanie. Jako przykłady można podać okres przed pierwszym listopada, gdy spora liczba ludzi szuka osób, które posprzątają groby ich bliskich w miejscach, do których nie mogą dojechać w stosownym czasie. Podobnie, gdy trzeba pakować choćby bombki, znicze, kwiaty na wiosnę, sprzedawać choinki, kwiaty, truskawki, jabłka, czy inne płody rolne przy drogach, na straganach, bazarach, etc.

Wielu studentów było zatrudnianych do firm sprzątających mieszkania czy biura „na okres próbny”. Kobiety lepiły pierogi dla firm cateringowych. Po wykonaniu pracy i rozliczeniu się z pracodawcą osoby te były informowane, że niestety nie wykazały się odpowiednim zaangażowaniem, poziom ich pracy odbiegał os standardów, czy też nie spełniają norm szybkości i dokładności wykonania prac, dlatego też obiecane kwoty zostały odpowiednio zaniżone, lub zarobek nie był wypłacony wcale. Osoby takie były także zwalniane z pracy, mimo, że przepracowały uczciwie okres próbny.

Znane są przypadki pakowaczy krówek, którzy zatrudniają osoby zdolne manualnie i oczekują, że będą oni pracowali na akord – kto więcej zapakuje, to więcej zarobi. Niestety po miesiącu pracodawca okazywał niezadowolenie i także odmawiał wypłaty wcześniej obiecanej kwoty, lub premii za wykonanie pracy ponad plan.

Nadgodziny w pracy także bywają kością niezgody pomiędzy pracownikiem i pracodawcą. Pracownicy, dla których normy są wyśrubowane ponad miarę, nie mają szans na wyrobienie się z wykonaniem powierzonych obowiązków, przez co zostają po godzinach. W takich przypadkach pracodawca często odmawia wypłacenia wynagrodzenia za nadgodziny, twierdząc, że to ich wina, że nie wyrobili się z zadaniami w przewidzianym na to czasie. Nadgodziny wypłacane byłyby, gdyby wykonali ponadnormatywną pracę w czasie dodatkowym.

Zdarzają się także sytuacje, że zatrudnienie na okres próbny dokonywane jest bez podpisywania żadnych umów, przez co po zwolnieniu, osoby wykonujące prace, nie mają dokumentów, na podstawie których mogłyby dochodzić swoich praw.

Każda z tych sytuacji jest niekorzystna dla pracowników i mogą oni dochodzić swoich praw. Jeśli przydarzyła Ci się taka sytuacja lub stałeś się jej ofiarą, to zgłoś się do naszych prawników, którzy są dostępni stale pod adresem kontakt@bezprawnik.pl, z chęcią Wam pomogą.

Zdjęcia pochodzą z freeimages.com