- Bezprawnik -
- wolność słowa
wolność słowa
Wolność słowa to fundament demokracji, ale nie oznacza, że wolno powiedzieć wszystko bez konsekwencji. Pod tym tagiem pokazujemy, gdzie przebiega granica między krytyką a zniesławieniem, satyrą a hejtem, moderacją a cenzurą.
Swobodę wyrażania poglądów gwarantuje art. 54 Konstytucji oraz Europejska Konwencja Praw Człowieka. Te same akty dopuszczają jednak ograniczenia – dla ochrony dobrego imienia innych, bezpieczeństwa czy porządku publicznego. Opisujemy, jak tę równowagę ważą polskie sądy i Europejski Trybunał Praw Człowieka.
Granice: zniesławienie, znieważenie, dobra osobiste
Wypowiedź może skończyć się sprawą karną o zniesławienie lub znieważenie albo procesem cywilnym o naruszenie dóbr osobistych. Politycy i samorządowcy muszą znosić ostrzejszą krytykę niż osoby prywatne, ale i wobec nich obowiązują granice. Śledzimy orzeczenia, w tym te dotyczące wulgaryzmów w sieci, i tłumaczymy, czym różni się ocena od twierdzenia o faktach.
Internet, platformy i moderacja
Coraz więcej sporów dotyczy internetu: blokowania kont, usuwania treści i odpowiedzialności moderatorów. Unijne przepisy o usługach cyfrowych dały użytkownikom nowe narzędzia odwoławcze. Piszemy też o mowie nienawiści i hejcie – zjawiskach, które często zasłaniają się wolnością słowa. Szersze tło w kategorii Społeczeństwo.
Najczęstsze pytania
Czy prywatna platforma może usunąć mój wpis? Tak, na podstawie regulaminu, ale musi działać przejrzyście – przepisy unijne dają prawo do uzasadnienia decyzji i odwołania.
Czy krytyka polityka może być zniesławieniem? Może, jeśli obejmuje nieprawdziwe zarzuty faktyczne. Ocena działalności publicznej jest jednak szeroko chroniona.
Czym różni się opinia od twierdzenia o faktach? Fakty można zweryfikować jako prawdziwe lub fałszywe, opinii – nie. Za fałszywe fakty odpowiada się surowiej.
08.03.2026, 16:17



















