1. Home -
  2. Codzienne -
  3. Uniwersytet Wrocławski zabrał studentom rzeczy i odda jak zapłacą? Tak twierdzą studenci, którzy mieszkają w akademiku

Uniwersytet Wrocławski zabrał studentom rzeczy i odda jak zapłacą? Tak twierdzą studenci, którzy mieszkają w akademiku

Stucenci Uniwersytetu Wrocławskiego, którzy mieszkają w domach studenckich twierdzą, że pracownicy zabrali im prywatne rzeczy i nie chcą ich oddać, dopóki najemcy nie uregulują zaległości finansowych. Zaraz, czy tak w ogóle można zrobić?

Paweł Mering02.06.2020 19:12
Codzienne

Uniwersytet Wrocławski zabrał studentom rzeczy

Uniwersytet Wrocławski zabrał studentom rzeczy i odda dopiero wtedy, kiedy zapłacą? "Gazeta Wrocławska" opisuje, że po zawieszeniu zajęć (od 11 marca), duża liczba studentów mieszkająca w akademikach wróciła do domów. Kiedy usiłowali po tygodniu oni wrócić do domów studenckich usłyszeli, że nie mogą wejść, a kwestia odbioru pozostawionych rzeczy zostanie rozwiązana w późniejszym czasie.

W podobnej sytuacji znaleźli się studenci z zagranicy, którzy po ponownym przyjeździe do Polski musieli najpierw odbyć 14-dniową kwarantannę, co przy - wówczas jeszcze - zamkniętych hotelach i braku możliwości wstępu do akadmika, spowodowało wiele problemów.

Odpowiednie organy Uniwersytetu Wrocławskiego wydały zarządzenie, zgodnie z którym bez uiszczenia należności za kwiecień i maj nie zostaną zwrócone pozostawione przez studentów rzeczy. Studenci informują źródłowy serwis, że ich własne rzeczy zostały im zabrane, a zwrot możliwy jest jedynie po uiszczeniu zapłaty.

O co chodzi?

O ile UWr niedawno obniżył opłaty o 30 procent z uwagi na epidemię, tyle w dalszym ciągu - jak podaje "Gazeta Wrocławska" - nie da się odebrać swoich rzeczy, które pozostawiono w pokojach. Ponadto osoby, które mają zaległości finansowe, nie będą mogły mieszkać w akademikach w przyszłym roku akademickim. Jak źródłowemu serwisowi wskazują studenci ds-a "Słowianka"

Rzecznik Uniwersytetu Wrocławskiego dr hab. Ryszard Balicki zdecydowanie zaprzecza, jakoby rzeczy studentów pełniły rolę swoistych zakładników. Wskazał, że

Odniósł się również do obowiązujących bonifikat, które obniżają cenę najmu.

Czy można w ogóle zabrać czyjeś rzeczy w takiej sytuacji?

Prawo zastawu na rzeczach najemcy

Wszystko wskazuje na to, że studenci, którzy nie mogą odebrać swoich rzeczy, nie do końca zdawali sobie sprawę z powagi umowy, którą zawarli. Dokument, który uprawnia do mieszkania w akademiku, to nic innego, jak - najczęściej - umowa najmu. Niewypowiedzenie jej skutkuje - rzecz jasna - tym, że obowiązek uiszczania opłaty za wynajem w dalszym ciągu istnieje. Dziwi oczywiście działanie administracji akademików, wyrażające się tym, że studenci, którzy opuścili akademik na jakiś czas, nie mogli do niego wrócić.

Abstrahując od powyższego stanu faktycznego warto przypomnieć, że wynajmujący może w pewnej sytuacji zatrzymać rzeczy najemcy - a nawet uniemożliwić odebranie ich. Stanowi o tym art. 670 §1 i 671 Kodeksu cywilnego, który reguluje ustawowy zastaw.

Z kolei rzeczony art. 671 stanowi co prawda w § 1, że

Ale w § 2 określa, iż

Z czego sprzeciw może być nawet wyrażony w formie samopomocy (obrony koniecznej).

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi