To będzie najdroższa wigilia od wielu lat. Lepiej już było?

Finanse Zakupy dołącz do dyskusji (39) 12.12.2017
To będzie najdroższa wigilia od wielu lat. Lepiej już było?

Udostępnij

Mateusz Madejski

Ceny towarów i usług w listopadzie wzrosły o 0,5 proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca i aż o 2,5 w skali roku – podaje GUS. Tak galopującej inflacji nie było od 2012 roku. To będzie najdroższa wigilia od lat. Czy zatem musimy być przygotowani na zaciskanie pasa?

Według danych GUS, najbardziej w górę idą ceny żywności. Do drogiego masła już się zdążyliśmy przyzwyczaić, teraz w niesamowitym tempie rosną ceny jaj. W miesiąc podrożały aż o 30 procent! Alkohol i wyroby tytoniowe też podrożały, ale tylko o jeden procent w stosunku do roku 2016. Trzeba się więc przygotować na to, że w tym roku święta będą wyjątkowo drogie. Ale nie tylko za żywność płacimy coraz więcej.

Opłaty za usługi transportowe w stosunku do ubiegłego roku wzrosły o 2,3 procent, a opłaty w zakresie mieszkania – o 2,2. Więcej o 1,9 proc. płacimy też za wszystko to, co GUS uznaje za kategorię „Zdrowie” – czyli na przykład lekarstwa czy wizyty u lekarzy.

Na szczęście są sektory rynku, które opierają się drożyźnie. Odzież i obuwie potaniały w stosunku do zeszłego roku o 4,6 proc.

Najdroższa wigilia od lat

Jednak ubrania to tylko mała wyspa na oceanie drożyzny. Czemu jesteśmy więc zmuszeni, aby zaciskać pasa? Odpowiedź wcale nie jest trudna – po prostu kondycja polskiej gospodarki jest niezła, a pensje rosną. Pracodawcy muszą ludziom zapłacić więcej, a przecież muszą skądś mieć środki na podwyżki. Ceny więc idą w górę. Jednak nie wszystko można wytłumaczyć tylko tym.

Jak uważają analitycy Credit Agricole, na przykład ceny jaj wzrosły ze względu na… skażenia jaj holenderskich. Jaki ma to związek z polskimi cenami? Otóż Holandia to największy eksporter jaj w Unii. Przez skażenia mocno spadł na nie popyt, a szybko wykorzystali to eksporterzy z Polski. Być może więc jak Holendrzy uporają się ze swoimi problemami, to ceny jaj w Polsce wrócą do starego poziomu – ale przecież wcale tak nie musi być.

Jednak wydaje się, że musimy się przyzwyczaić do tego, że tanio to w polskich sklepach to już było. Pensje nie rosną może tak szybko, jakbyśmy chcieli, ale jednak zbliżają się wreszcie jakoś do tych unijnych (patrz: płaca minimalna 2018). Więc i trzeba się na to przygotować, że ceny będą coraz bardziej zachodnie.