Wikipedia nie działa i dziś już nie będzie. Encyklopedia pokazuje co Unia Europejska chce zrobić internetowi

Technologie dołącz do dyskusji (223) 04.07.2018
Wikipedia nie działa i dziś już nie będzie. Encyklopedia pokazuje co Unia Europejska chce zrobić internetowi

Udostępnij

Jakub Kralka

Od kilku godzin próbujesz sprawdzić ilu mieszkańców ma Senegal, w którym filmie grała Beata Tyszkiewicz i kiedy tak dokładnie wybrano Donalda Trumpa na prezydenta USA, ale – jak na złość – Wikipedia nie działa? Taki internet nam grozi.

Nie zgadzam się z krzykliwymi hasłami o „ACTA 2„, wykrzykiwanymi przez osoby, które nie mają pojęcia czego dotyczyła ACTA 1. Ckliwe hasła o końcu wolności słowa i nadchodzącej cenzurze mają z krzykliwych nagłówków nabijać odsłony youtuberom, którzy na co dzień robią poradniki grania w Fortnite i nieszczególnie interesują się tym tematem. Ale Artykuł 11 i Artykuł 13 są groźne. Są groźne również z racji swojej niedookreśloności i tego, że potencjalnie mogą zostać wdrożone w postaci przepisów faktycznie prowadzących do „cenzury” i „końca internetu” takim, jakim go znamy.

Pisaliśmy o tym wiele publikacji i polecam nadrobić je wszystkie. Bądźcie też dziś z nami wieczorem, ponieważ Markowi Krześnickiemu sama Komisja Europejska (!) poskarżyła się, że Parlament Europejski omawiane przepisy chciałby nawet jeszcze bardziej zaostrzyć. Napiszemy o tej sprawie nieco więcej.

Wikipedia nie działa

Na tę chwilę mocno i stanowczo dyrektywie w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym sprzeciwia się sama Wikipedia. Administratorzy serwisu nie dają wiary tonującym głosom lobbystów medialnych będących bezpośrednimi beneficjentami Art. 11 oraz uspokajającym głosom europejskich polityków. Dziś Wikipedia słowami:

Aktualna treść dyrektywy nie aktualizuje prawa autorskiego w Europie i nie promuje uczestnictwa w społeczeństwie obywatelskim, a zagraża wolności online i tworzy przeszkody w dostępie do Sieci. Wprowadza nowe ograniczenia, filtry i restrykcje. Jeżeli propozycja zostanie przyjęta w obecnej formie, dzielenie się wiedzą encyklopedyczną w sieciach społecznościowych, czy znajdowanie artykułów w wyszukiwarkach może nie być możliwe. Wikipedia także będzie zagrożona.

jednoznacznie sprzeciwia się przede wszystkim zagrożeniom art. 11 i art. 13, które faktycznie – oba – w dość radykalny sposób mogłyby godzić w interesy internetowej encyklopedii. Mogły, bo przecież wciąż nie znamy dokładnego kształtu przepisów, które trafią do lokalnego prawa, a i treść samej dyrektywy wciąż jest opracowywana.

Wikipedia nie działa. Wejście w życie dyrektywy nie musi, ale faktycznie może zaowocować internetem we właśnie takim kształcie. Wspominałem o tym w mojej rozmowie z Dziennikiem Gazeta Prawna – na ten moment dyrektywa sama w sobie nie jest groźna, ale w bardzo łatwy sposób może zostać zamieniona w zestaw niezwykle groźnych, rujnujących internet przepisów.

Niedziałająca dziś przez cały dzień Wikipedia pozwala nam sobie wyobrazić jak taka sieć może wyglądać.

223 odpowiedzi na “Wikipedia nie działa i dziś już nie będzie. Encyklopedia pokazuje co Unia Europejska chce zrobić internetowi”

  1. Polskojęzyczna nie działa. Anglojęzyczna – całe szczęście – działa, acz na górze jest wyświetlony anglojęzyczny banner skierowany do polskich użytkowników.

  2. Rozumiem obawy i troskę, ale ten pomysł to skończony kretynizm, który w największym stopniu uderza w zwykłych użytkowników Wikipedii chcących wyszukać informacje. Tak na dobrą sprawę to cała polska administracja Wikipedii to niedorozwoje serwujące takie cudowne pomysły.

    • To nie jest inicjatywa tylko polskiej wiki, bo bodajże wczoraj albo przedwczoraj to samo zrobiła Wikipedia we Włoszech

    • „Rozumiem obawy i troskę, ale ten pomysł to skończony kretynizm, który w
      największym stopniu uderza w zwykłych użytkowników Wikipedii chcących
      wyszukać informacje”

      Lepiej teraz jak później gdy wyłączenie Wikipedii przez UE będzie już nie do odwrócenia.

      • No jak na razie to administratorzy sami ją wyłączyli. Dla mnie to żaden protest, a czysta głupota, która uderza tylko i wyłącznie w użytkowników, a nie w tych, którzy tworzą prawo budzące kontrowersje. Cieszy mnie to, że większość edycji językowych się w ten nonsens nie przyłączyła, no ale oczywiście polscy admini musieli błysnąć inteligencją.

        • To, że nie tworzysz prawa, Panie „zwykły użytkowniku” , nie oznacza, że nie masz na nie wpływu. Nauczcie się ludzie wypowiadać i walczyć o swoje, bo to nie komunizm czy inna dyktatura, żebyście nie mieli głosu !

          • Rozumiem, że „walką o swoje” i wolność internetu jest odbieranie innym wolności i dostępu do bogactwa treści oferowanych przez Wikipedię, WOLNĄ encyklopedię? No wiesz, jak dla mnie to jest właśnie dyktat, nie przez pierwszy (choć ostatnio chyba najgłośniejszy), który serwuje społeczność Wikipedii.
            Nie wiem czy zwróciłaś uwagę, ale moje wypowiedzi są właśnie walką o swoje. Wolność Wikipedii leży u jej podstaw, administratorzy sami bezczelnie nam ją właśnie odebrali, w trosce o wolność. Naprawdę nie dostrzegacie, że to nonsens? W sumie mnie to dziwi, w ten sposób właśnie rodzi się dyktatura, w przyzwoleniu, by w walce o prawo i inne piękne cele, robić dokładnie to czego się obawiamy. Oczywiście mocno wątpliwym jest by wikipedyście dokonali zamachu stanu, czy całkowicie ubili Wikipedię, chodzi mi o niedorzeczne środki jakie używane są do tej walki. Nie tędy droga, nie w ten sposób zachęca się ludzi by przyłączyli do protestu czy naciskali na władzę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *