Znany podróżnik, publicysta i komentator, związany i często występujący także w Telewizji Polskiej, przed kilkoma dniami wyznał, że nie zamierza płacić abonamentu RTV i wskazał artykuł, z którego ma wynikać, że prawo nie nakłada na nas obowiązku jego opłacania. 

Abonament radiowo-telewizyjny to podatek zakamuflowany pod finezyjną nazwą, który służy utrzymywaniu rzekomo misyjnej działalności mediów publicznych. W praktyce jednak misyjność ta stawiana jest pod dużym znakiem zapytania i to z wielu powodów. Przykładowo – Telewizja Polska. Medium stara się odnaleźć w rzeczywistości medialnej narzucanej przez stacje komercyjne. Tym samym raczej celuje w rozrywkowe potworki pokroju „Rolnik szuka żony”, niż rzeczywiście działa w interesie społecznym i narodowym.

Podstawowe zarzuty dotyczą jednak tego, że kolejne ekipy polityków wpływają mniej lub bardziej na dobór informacji, w rezultacie czego Telewizja Polska zawsze jest prorządowa. Czasami w sposób nieco bardziej smaczny, czasami w ordynarnie nieprofesjonalny, jednak Polacy zaczynają zadawać słuszne pytania o sens utrzymywania rządowej tuby propagandowej.

Nic dziwnego zatem, że obywatele nie chcą łożyć na utrzymywanie mediów, które są kiepskiej jakości, często nawet nie korzystają z ich usług, a poza tym na rynku istnieje masa prywatnych podmiotów, która świetnie radzi sobie bez abonamentów – utrzymując tylko dziennikarzy, zamiast rodziny polityków.

Wojciech Cejrowski a abonament RTV

Wojciech Cejrowski powołując się na artykuł z niezalezna.pl przytacza taką oto informację, która nie ma za bardzo sensu.

Otóż wbrew przedstawianej tam argumentacji, nie ma ona w zasadzie żadnego związku z obowiązkiem uiszczania abonamentu RTV. Wynika on bowiem z ustaw o radiofonii i telewizji czy o opłatach abonamentowych. Kodeks spółek handlowych nie ma tutaj wiele do znaczenia, ani sam status Telewizji Polskiej jako suwerennej instytucji.

Art.  1. Opłaty abonamentowe pobiera się w celu umożliwienia realizacji misji publicznej, o której mowa w art. 21 ust. 1 ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz. U. z 2011 r. Nr 43, poz. 226, z późn. zm.), zwanej dalej „ustawą o radiofonii i telewizji”, przez jednostki publicznej radiofonii i telewizji.

Art.  2. 1. Za używanie odbiorników radiofonicznych oraz telewizyjnych pobiera się opłaty abonamentowe.

Reasumując – artykuł przytaczany przez Wojciecha Cejrowskiego należy rozumieć tak, jak gdyby ktoś zniechęcał do płacenia składek ZUS, bo nie będąc stroną umowy ze szpitalem w Leśnej Górze, nie mamy takiego obowiązku. Absurd.

Problem w tym, że osoba publiczna, jaką niewątpliwie jest Wojciech Cejrowski, cieszy się dużym uznaniem w społeczeństwie i pewnie do wielu osób dotrze komunikat o treści „skoro nawet Cejrowski nie płaci, to ja też nie będę”. A następnie będzie problem, gdy Poczta Polska upomni się o zapłatę abonamentu

Poczta Polska przysłała upomnienie ws. abonamentu RTV? Być może zrobiła to bezprawnie…