1. Bezprawnik -
  2. Codzienne -
  3. Wrocławski aquapark nie chciał obsłużyć kobiety, która była topless. Zdarzenie miało miejsce w strefie gastronomicznej, ale w ramach Saunarium

Wrocławski aquapark nie chciał obsłużyć kobiety, która była topless. Zdarzenie miało miejsce w strefie gastronomicznej, ale w ramach Saunarium

Wrocławski aquapark nie chciał obsłużyć klientki topless. Co istotne, zdarzenie miało miejsce w Saunarium, zaś regulamin obiektu nie zakazuje wprost korzystania kobietom z sauny w sposób, który w większości zachodnich krajów uznaje się za całkowicie naturalny, a wręcz zalecany. O co chodzi? Jak to w Polsce — o moralność.

Paweł Mering14.07.2021 19:45
Codzienne

Wrocławski aquapark nie chciał obsłużyć klientki

Lokalny portal "tuwroclaw.com" opisał historię pewnej klientki — pani Joanny — która nie została obsłużona w barze mieszczącym się w ramach saunarium. Jako przyczynę odmowy świadczenia usług podano "ryzyko zniesmaczenia" innych klientów. Kobieta — stała klientka — miała na sobie ręcznik, który jednak nie zakrywał biustu.

Sytuacja miała miejsce w zeszły piątek. Kobieta, tuż po wyjściu z saun — wraz ze swoim partnerem — zdecydowała się na skorzystanie z oferty gastronomicznej. Niestety, została upomniana przez pracowników i poinformowana, że by móc zostać obsłużoną, musi zakryć piersi.

Klientka wskazała, zwracając się z prośbą o interwencję do źródłowego portalu:

Partner kobiety był najpewniej ubrany tak samo, jak ona. Miał on na sobie ręcznik, a jednocześnie odsłoniętą klatkę piersiową. Pytając obsługę, dlaczego jego można obsłużyć, a jego partnerki nie, usłyszał, że chodzi o skargi klientów, którzy byli zniesmaczeni widokiem nagich kobiecych piersi na Saunarium.

Pani Joanna ostatecznie zakryła biust i została wówczas obsłużona. Niemniej poczuła się zniesmaczona całą sytuacją.

Co mówi regulamin?

Sytuacja jest niewątpliwie bulwersująca. Pani Joanna wskazuje, że:

Warto zwrócić uwagę na fakt, że zdarzenie miało miejsce w Saunarium, czyli w miejscu, w którym przebywanie topless nie wydaje się być niczym nienormalnym — wręcz jest to (w krajach, w których kultura "saunowania" jest głęboka) niewskazane.

Sam regulamin wrocławskiego aquaparku, w zakresie korzystania z Saunarium, stanowi, że:

Ponadto, regulamin wprost odnosi się do strefy gastronomicznej Saunarium:

Sam aquapark, zapytany przez portal "tuwroclaw.com", wskazuje, że regulamin precyzyjnie określa przedmiotową problematykę, a nadto przy jego wykładni należy mięć na względzie powszechnie przyjętą obyczajność. Wskazano w zasadzie, że można zastosować analogię do tego, jak kobiety i mężczyźni ubrani są podczas korzystania z basenów — kobiety ubrane są bowiem w stroje, które zakrywają biust.

Topless a polskie prawo

Powyższe należy rozpatrywać na kilku płaszczyznach, z kolei na tej najbardziej przyziemniej — tj. odpowiedzialności pracowników za niezasadną odmową obsługi klientki — wskazać należy dwa problemy. Po pierwsze, czy odmowa obsługi była faktycznie nieuzasadniona, zaś po drugie — czy w ogóle można ponieść odpowiedzialność.

Zaczynając od tej drugiej sfery, wyróżnić należy przepis Kodeksu wykroczeń, tj. art. 138 k.w., który stanowi, że:

Jednakże powyższy przepis wskutek wyroku TK w sprawie drukarza stracił moc w zakresie, który powyżej podkreśliłem.

W wypadkach, gdy działalność punktu gastronomicznego nie będzie świadczeniem usług, a sprzedażą, to zastosowanie znaleźć może art. 135 k.w.

Wówczas odmowa sprzedaży, by nie być wykroczeniem, powinna być uzasadniona.

Problem moralny, a nie prawny

Problematyce nagości w prawie poświęciłem odrębny wpis, toteż pominę problematykę samej karalności pewnych zachowań, które mogą być uznane za nieobyczajne. Niezależnie od powyższego, problem jednak sprawdza się do tego, czy kobieta topless w Saunarium — choćby chodziło o strefę gastronomiczną, jednakże funkcjonującą w ramach kompleksu saun, zachowuje się w sposób nieobyczajny.

W mojej ocenie — opierając się o regulamin obiektu — a także ogólnie przyjęte normy dotyczące zachowania w saunach, wskazać jednoznacznie trzeba, że zachowanie klientki było całkowicie normalne, a obsługa powinna była ją obsłużyć.

Próba powoływania się na obyczajność w basenach, na co wskazuje wrocławski aquapark, w mojej ocenie nie jest adekwatna, bo nie można przenosić zwyczajów z basenów na powszechnie przyjęte zachowania w saunach.

Kobieta miała na sobie ręcznik, nie była kompletnie naga, a ewentualne skargi klientów są przejawem nie tyle moralnego zacofania, ile niezrozumienia pewnych konwenansów związanych z funkcjonowaniem saun.

Czy można było odmówić kobiecie obsługi? W mojej ocenie nie — odmowa jej obsłużenia była obiektywnie nieuzasadniona.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi